Powinni zlikwidować pośredniaki a ubezpieczenie zdrowotne dać automatycznie każdemu obywatelowi IIIRP! Utrzymywanie tych budynków tych urzędników wcale nie jest potrzebne. Bardziej przeszkadzają w szukaniu pracy niż pomagają. Lepsze są prywatne pośredniaki bo w birrze od razu przyjmują do roboty i idziesz do pracy. A te głupie państwowe pośredniaki tak nie potrafią. Wysyłają ciebie z kartką abyś pytał pracodawcy czy ciebie przyjmie zamiast wysyłać do pracy. Czemu nie mogą sobie jakieś umowy w kwestii werbunku zrobić z pracodawcami tak jak prywatne pośredniaki? Oni są 100 lat za murzynami.
jak jest ciężko i nie ma pracy w swoim zawodzie, to się bierze pracę w innym zawodzie. Inna sprawa, że w pośredniakach rzadko można znaleźć prawdziwego fachowca - mówię to jako pracodawca - i dlatego raczej nie daje tam ofert pracy. Najczęściej się z tej instytucji korzysta dla dodatkowych profitów. Znajdujesz potencjalnego pracownika, idzie on na bezrobocie, a później się go stamtąd zabiera razem z dotacją na stworzenie stanowiska.
Dotacje, kombinowanie. Lepiej to wszystko zlikwidować a obniżyć podatki i składki na ZUS. Bo ci wszyscy urzędnicy i pracodawcy którzy korzystają z państwowych pośredniaków doją państwo. A człowiek szukający pracy lata podpisywać jak popi.rdolony i ze skierowaniami do pracy lata do pracodawców gdzie i tak pracy nie dostanie. Zamiast pójść do prywatnego pośredniaka gdzie naprawdę dają prace i to od razy w biurze bez latania po pracodawcach. W prywatnym pośredniaku nie trzeba latać podpisywać oni dzwonią do ciebie gdy maja robotę dla ciebie. Czemu tak państwowy pośredniak nie potrafi?
jak ktoś wierzy że Urząd Pracy znajdzie mu pracę z której będzie żył to niech sie obudzi w rzeczywistości, ja gdybym wierzył w Urząd Pracy to już dawno zdechłbym z głodu
świętej pamięci Jacek Kuroń wywalczył je żeby ludzie nie zdychali jak pies na ulicy tylko mieli ubezpieczenie zdrowotne i jakiś zasiłek na przeżycie. dlatego, nawet jeśli przybijesz po raz setny kartonik, to nadal możesz pójść do lekarza
Wiesz, niby tak, ale żeby jechać 300 km, żeby przybić kartonik, że byłem i 300 km wracać, no trochę parodia, zwłaszcza, że trzeba poświęcić czas (który w tym wypadku można poświęcić na rozmowy rekrutacyjne), już nie wspominając o kosztach podróży.
Powinni zlikwidować pośredniaki a ubezpieczenie zdrowotne dać automatycznie każdemu obywatelowi IIIRP! Utrzymywanie tych budynków tych urzędników wcale nie jest potrzebne. Bardziej przeszkadzają w szukaniu pracy niż pomagają. Lepsze są prywatne pośredniaki bo w birrze od razu przyjmują do roboty i idziesz do pracy. A te głupie państwowe pośredniaki tak nie potrafią. Wysyłają ciebie z kartką abyś pytał pracodawcy czy ciebie przyjmie zamiast wysyłać do pracy. Czemu nie mogą sobie jakieś umowy w kwestii werbunku zrobić z pracodawcami tak jak prywatne pośredniaki? Oni są 100 lat za murzynami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak jest ciężko i nie ma pracy w swoim zawodzie, to się bierze pracę w innym zawodzie. Inna sprawa, że w pośredniakach rzadko można znaleźć prawdziwego fachowca - mówię to jako pracodawca - i dlatego raczej nie daje tam ofert pracy. Najczęściej się z tej instytucji korzysta dla dodatkowych profitów. Znajdujesz potencjalnego pracownika, idzie on na bezrobocie, a później się go stamtąd zabiera razem z dotacją na stworzenie stanowiska.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dotacje, kombinowanie. Lepiej to wszystko zlikwidować a obniżyć podatki i składki na ZUS. Bo ci wszyscy urzędnicy i pracodawcy którzy korzystają z państwowych pośredniaków doją państwo. A człowiek szukający pracy lata podpisywać jak popi.rdolony i ze skierowaniami do pracy lata do pracodawców gdzie i tak pracy nie dostanie. Zamiast pójść do prywatnego pośredniaka gdzie naprawdę dają prace i to od razy w biurze bez latania po pracodawcach. W prywatnym pośredniaku nie trzeba latać podpisywać oni dzwonią do ciebie gdy maja robotę dla ciebie. Czemu tak państwowy pośredniak nie potrafi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak ktoś wierzy że Urząd Pracy znajdzie mu pracę z której będzie żył to niech sie obudzi w rzeczywistości, ja gdybym wierzył w Urząd Pracy to już dawno zdechłbym z głodu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak to nawija KęKę 'urząd pracy to kur*stwo- fabryka urzędniczek' Kę zgadzam się z Tobą!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dajcie na główną :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
świętej pamięci Jacek Kuroń wywalczył je żeby ludzie nie zdychali jak pies na ulicy tylko mieli ubezpieczenie zdrowotne i jakiś zasiłek na przeżycie. dlatego, nawet jeśli przybijesz po raz setny kartonik, to nadal możesz pójść do lekarza
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiesz, niby tak, ale żeby jechać 300 km, żeby przybić kartonik, że byłem i 300 km wracać, no trochę parodia, zwłaszcza, że trzeba poświęcić czas (który w tym wypadku można poświęcić na rozmowy rekrutacyjne), już nie wspominając o kosztach podróży.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Legenda głosi ze pup znalazł kiedyś komuś prace.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane