Nawet jeśli zbiorą wystarczającą ilość podpisów to będzie to tylko rozpoczęcie procedury ustawodawczej. Czyli sejm będzie musiał nad tym zagłosować. A ten moherowy sejm składający się z moherów z PISu, PSLu i PO zagłosuje za odrzuceniem tej ustawy.
Ale z drugiej strony samo zmuszenie tych moherów do głosowania nad tym to już jest coś. Niech czują oddech na karku. Ich rządy wiecznie trwać nie będą. Przyjdzie taki czas ze odsuniemy ich od władzy i będziemy się zastanawiać. Czy wsadzać ich do wieżienia czy podarować im ich zbrodnie tak jak komunistom.
Jarku, oficjalne dane mówią też, że przeciętnemu Kowalskiemu w Polsce żyje się lepiej. Jakoś większość osób widzi podwyżki, ale rachunków, a pensje stoją w miejscu. Nie mówię tu o POlitycznych karierowiczach czy synusiach bogatych tatusiów, ale o zwyczajnych ludziach, dzięki którym możesz pójść do sklepu, kupić pieczywo itp.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Elbanowcy też zebrali wystarczającą ilośc podpisów, i co? I tylko się dzięki temu wszyscy przekonaliśmy, że o demokracji to sobie możemy śnić a nasi politycy mają nas głęboko w dvpie i nasz głos ma dla nich znaczenie wyłącznie podczas wyborów. Jestem na 100% pewna, że zebraliby nawet milion podpisów - i tak nic nie załatwią, tym bardziej, że konkordatu się ruszyć nie da. Mimo, że zdecydowanie jestem za - to jakoś nie wierzę, że to się może udać.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Religia przeniesiona do salek katechetycznych przyniesie lepszy efekt. Pamiętamy jak było wcześniej przez lata socjalistyczne, to był klimat, jednak dana KK okazja stałego dopływu gotówki z budżetu - raczej jego odcięcie, będzie sprawą najtrudniejszą w całej Historii KK. Jeśli KK ma jakiegoś wroga wtedy zyskuje na popularności i ma poparcie społeczne. Solidarność, pis także potrzebują wrogów aby te partie mogły w ogóle funkcjonować
Takich inicjatyw to w sejmie leży od groma ...w tej demokracji możecie sobie inicjowac , zadecyduje i tak "wadza " i na 100 że nie po waszej myśli...
Biedni ateiści ,to czemu nie głosujecie na paliciote? -on by wam to lekcje zniósł,a zbierzecie te 100 tys podpisów chociaż?bo dla Anny Grodzkiego nie daliście rady zebrać na prezydenta oj słabo działacie, do boju:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
wolę przeznaczyć 1,35 mld złotych na lekcje religii, niż wiedzieć że te same pieniądze pójdą do kieszeni kolegów pajaca typu maxicoveri....
Od wielu lat tak robię.... Święty jurku od fontanny....
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
za naszych czasów nauki religii odbywały się w salkach religijnych i uczyli sami księża,teraz weszli do szkół i robią to za gruba kasę przy okazji zrażając dzieci do wiary.Religia powinna być dobrowolna a nie przymusowa.Młodzież takim postępowaniem odchodzi od wiary,efekty tygo bedą za kilkanaście lat.kiedyś się w kościele szukało wolnego miejsca bu usiaść w ławce teraz z tym problemu nie ma.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
egon, ja także doskonale pamiętam te czasy, kiedy religia była w salkach przy kościele prowadzona. I paradoksalnie, miała wtedy o wiele więcej chętnych i zwolenników, bo mało kto się wyłamywał i w sumie dzieciarnia chętnie chodziła, bo to była swojego rodzaju atrakcja. Księża wiedzieli, że nikt nic naprawdę nie musi, że mają się starać i zabiegać o uczestników i przede wszystkim - robili to zgodnie z zasadami wiary - NIEODPŁATNIE. :) bo nie przypominam sobie, żeby się za te zajęcia płaciło. Teraz biorą za to najnormalniejszy etat nauczycielski.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wtedy nie nazywało się to religia - tylko zgodnie z prawdą - katecheza. Każdy miał pełną jasność na co idzie. Idzie do salki przy kościele katolickim, na katechezę, prowadzoną oczywiście przez księdza katolickiego - będzie się więc uczył o wierze wyłącznie katolickiej. Szkoła tymczasem jest państwowa, państwo teoretycznie nie jest wyznaniowe (a mieszkają w nim członkowie wszelakich wspólnot religijnych), przedmiot nazywa się religia - nie katecheza, powinien więc traktować o religiach i o różnych nauczać (choć to spokojnie można załatwić podczas nauki historii i innych przedmiotów
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
humanistycznych), powinien być prowadzony przez osoby świeckie - nie przez księży. A jak już duchowni - to przez duchownych różnych wyznań, bo poza katolikami, to na wschodzie mamy bardzo wielu prawosławnych, w innych częściach dużo protestantów różnych odłamów, mamy również świadków jehowy (tak, przestali być zgodnie z prawem sektą - są już wyznaniem), mamy rodzimowierców, buddystów i tak dalej. A tak przychodzą księża, każą sie na lekcjach modlić (wyłącznie w doktrynie katolickiej), podczas gdy połowa uczestników jest na lekcji tylko dlatego, że zamiennej
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
etyki po prostu nie ma, bo nie ma kasy na 2 etaty, dlatego, że nie ma już wolnych miejsc w świetlicy, bo koledzy idą, więc strach przed ostracyzmem, bo wychowawca kazał i tak dalej. I oni wcale nie mają ochoty się w szkole modlić pomiędzy chemią a angielskim. Skutek jest taki, że oni zamiast poczuć się zachęconymi - czują się jeszcze bardziej zniechęceni do całego kościoła. Po co to w takim razie? Do salki poszedłby po lekcjach tylko ten, kto naprawdę chce, szkoły i kolegów nie obchodzi, co ktoś robi po lekcjach i byłoby ok. A kasę z etatów spokojnie można na matmę wykorzystać.
Też dobry pomysł, można by było się leczyć - zamiast modlić o cud.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
niezła psychoanaliza... tylko dlaczego Ciebie tak boli religia... przypuszczam, że gdyby była w salce katechetycznej zaczęłoby Ci przeszkadzać wszystko inne... bo np przejście ze szkoły do salki to niebezpieczna droga...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie myl psychoanalizy ze stwierdzeniem faktów. Ty natomiast wróżbiarstwo usiłujesz uprawiać, które ci ewidentnie nie idzie. Temat o katechezie w szkole - a ty tu o "wszystkim innym". Rodzice wożą obecnie dzieci na masę zajęć dodatkowych: szkółki piłkarskie, rytmika, dodatkowy angielski, kółka teatralne - i jakoś nie uskarżają się na niebezpieczną drogę, więc spokojnie mogą dziecko zawieźć do salki na katechezę. Argument totalnie nietrafiony. Ani matematyka, ani fizyka w szkole mi nie przeszkadza, przeciwnie, uważam, że pozostałe przedmioty są jak najbardziej na miejscu.
Zieluna, w takim razie grubasy nie powinny łazić na WF. Są grube, wolno biegają, mają kiepską kondycję, i najprawdopodobniej po skończeniu szkoły przykują się własnowolnie do komputerów, albo krzeseł w Macu. Po co tracić pieniądze na bezsensowne stresowanie i wysilanie się dzieciaków, które ze sportem mają do czynienia jedynie wtedy, gdy w TV emitują mecz.
to pasożyty są tylko. Dostają wypłatę księża normalną bo pracowałem na poczcie, to jeszcze płacić im mamy za nauki. Ja nigdy nie chodziłem na religie więc z jakiej racji mam płacić za to
zarty, 90% polakow uznaje sie za katolikow, dopoki tak jest zaden rozsadny polityk nie zaglosuje wbrew chrzescijanskiej tradycji, podziekujcie swoim babkom, matkom, przestancie lazic do kosciola, brac koscielne sluby i zapraszac probarszcza na pogrzeby i komunie a potem dopiero zacznijcie skamlec jaki to kosciol straszny i ze wasze bachory musza chodzic na religie, chrzescijanscy hipokryci
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
maxiu jak zwalczysz chrześcijan to przyjdą muzułmanie i nie będą się z tobą pierniczyć.
Gdzie przyjdą? Do Polski? Niby po co, jak my socjalu nie mamy. A poza tym co to za straszenie, że jak jedni ustąpią - to inni przyjdą? A po środku nic już nie ma? Czarną wołgą się kiedyś straszyło albo babuchą - dziś muzułmanami.
Pisze się: "pośrodku",to raz. Dwa - siadaj zawsze na dwóch krzesłach równocześnie, a prędzej czy później stłuczesz cztery różowe litery. Po trzecie - natura ludzka jest niezmienna od co najmniej kilku tysiącleci; historycy twierdzą, że człowiek był zawsze religijny. Współcześnie też, bo jedni wierzą w Boga, a inni wierzą, że żadnego boga, żadnej wyższej istoty nie ma. I nie istnieje najmniejszy nawet dowód na potwierdzenie którejś z tych tez, wszak ludzkie pragnienia nie są dowodami. Po czwarte - "natura nie znosi próżni", a więc...
Dodam że to powinno dotyczyć każdej religii !!! szkoła jest świecka jak i państwo religia to jeden z problemów tego świata to prowadzi do mordów i problemów społecznych jak można wierzyć w coś czego nie można dotknąć ,zobaczyć ...
Niby racja, ale to smutne, że nie wierzysz w bakterie czy wirusy, ani w fale elektromagnetyczne, ani w mikrofalówki, ani inne planety...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Akurat wszystkie te rzeczy można zobaczyć, tak więc pudło. Klepnij sobie ze dwa paciorki i wpłać coś obowiązkowo na wiadomą korporację, bo bez tego twoje modły są nierozpatrywane, a może bozia przemówi i podpowie jak bezbożników przekonywać. Dodam tylko że dotychczasowe jej podpowiedzi w sprawie nawracania okazały się co najmniej nieetyczne.
Zobaczyć można mikrofalówkę, ale nie mikrofale. Bakterie i wirusy? Masz w domu mikroskop, Sealtiel? Jeśli masz, to możesz coś próbować. Jeśli nie, musisz uwierzyć komuś, kto PODOBNO je widział, na słowo, nie widząc ich samemu.
Nie wszystkim również odpowiada aby dzieci uczyły się niektórych przedmiotów, których Ich dzieciom stwarzają ogromne problemy i ewidentnie nie przyniosą im żadnej korzyści i nie są ukierunkowane do ich predyspozycji. Te przedmioty również są finansowane ze środków publicznych. I co tępy lewaku na to powiesz?! Kij tam! Zlikwidujmy szkoły bo znajdą się i tacy co powiedzą, że jest ona nie potrzebna, a w dodatku jest finansowana ze środków publicznych.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Zapomniałeś tylko o jednym niuansie, który różnicuje te 2 niby podobne kwestie. Szkoła z definicji ma kształcić. Matematyk powie, że mu się polski nie przyda, humanista będzie klął na matematykę - ale co z tego, skoro i historia i matematyka to dość konkretne dziedziny naukowe i wchodzą w kanon kształcenia ogólnokształcącego nie tylko w Polsce, ale na świecie. W liceum właśnie (gdybyś kiedykolwiek się wybierał) jest obecnie tak, że uczeń sam deklaruje, jakie przedmioty wybiera i uczy się tych, których potrzebuje do dalszej ścieżki kształcenia.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
ścisłowiec wybierze rozszerzoną matematykę, fizykę, informatykę - do minimum redukując inne przedmioty, przyrodnik może się skupić na biologii, geografii. Ale jak do dyscyplin naukowych takich jak matematyka czy historia - ma się nauka pacierzy, indoktrynacja w jedynym nurcie katolickim? Ok - religioznawstwo, czyli nauka o religiach różnorakich bardzo by poszerzała światopogląd dzieciaków. Warto wiedzieć co i jak. Ale nie katecheza w świeckiej, publicznej szkole. Katecheza nie jest dyscypliną naukową, tak jak odmawianie paciorków nią nie jest, mądry prawaku.
Zieluny lewaku, zważ zatem, że i historia nie jest żadną dziedziną naukową. Uczysz się o tym, co było, dlaczego sytuacja jakiegoś kraju była taka a nie inna, odkrywasz źródła historyczne - i nie masz żadnego wpływu na kształt przeszłości. Więc żadna to dziedzina naukowa, bo nie wnosi nic nowego, niczego nie zmienia, poza oczywiście zaspokojeniem żądzy wiedzy pasjonatów historii, czy ewentualnie pozwala wyciągać jakieś wnioski na przyszłość - nie dotyczy Polski i Polaków, bo nas historia niczego nie uczy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Religia nie jest jest obowiązkowym przedmiotem..ja musiałam wyrazić pisemną zgodę by młody mógł mieć religie, to skąd ten ból d**y? Nie chcesz? Nie puszczaj dziecka..i po problemie. A jak tak bardzo chcecie się rozliczac to zlikwidujcie pe**lska tęczę, i polowe nierobów w rządzie którzy żyją z naszych podatków.
Religion ist nicht alle felder der wissenschaft an schulen sollten nur lernen werden. Religion sollte in ihren Häusern angesprochen werden individuell eltern.
Nawet jeśli zbiorą wystarczającą ilość podpisów to będzie to tylko rozpoczęcie procedury ustawodawczej. Czyli sejm będzie musiał nad tym zagłosować. A ten moherowy sejm składający się z moherów z PISu, PSLu i PO zagłosuje za odrzuceniem tej ustawy. Ale z drugiej strony samo zmuszenie tych moherów do głosowania nad tym to już jest coś. Niech czują oddech na karku. Ich rządy wiecznie trwać nie będą. Przyjdzie taki czas ze odsuniemy ich od władzy i będziemy się zastanawiać. Czy wsadzać ich do wieżienia czy podarować im ich zbrodnie tak jak komunistom.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wy, to znaczy kto? Marsjanie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam nadzieję, że jak najkrócej ("ich rządy wiecznie trwać nie będą"). Pozdrawiam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Komuch ideologiczny @wikariusz przeciwko komuchom systemowym, a to dobre. Już kiedyś tak było - jak po Leninie nastał Stalin.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najlepsze jest to że religii w szkołach nie chce nawet większość katolików.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a skąd masz niby takie informacje?! Większość katolików...Dobre sobie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To są oficjalne dane. Sprawdź sobie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jarku, oficjalne dane mówią też, że przeciętnemu Kowalskiemu w Polsce żyje się lepiej. Jakoś większość osób widzi podwyżki, ale rachunków, a pensje stoją w miejscu. Nie mówię tu o POlitycznych karierowiczach czy synusiach bogatych tatusiów, ale o zwyczajnych ludziach, dzięki którym możesz pójść do sklepu, kupić pieczywo itp.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Elbanowcy też zebrali wystarczającą ilośc podpisów, i co? I tylko się dzięki temu wszyscy przekonaliśmy, że o demokracji to sobie możemy śnić a nasi politycy mają nas głęboko w dvpie i nasz głos ma dla nich znaczenie wyłącznie podczas wyborów. Jestem na 100% pewna, że zebraliby nawet milion podpisów - i tak nic nie załatwią, tym bardziej, że konkordatu się ruszyć nie da. Mimo, że zdecydowanie jestem za - to jakoś nie wierzę, że to się może udać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Religia przeniesiona do salek katechetycznych przyniesie lepszy efekt. Pamiętamy jak było wcześniej przez lata socjalistyczne, to był klimat, jednak dana KK okazja stałego dopływu gotówki z budżetu - raczej jego odcięcie, będzie sprawą najtrudniejszą w całej Historii KK. Jeśli KK ma jakiegoś wroga wtedy zyskuje na popularności i ma poparcie społeczne. Solidarność, pis także potrzebują wrogów aby te partie mogły w ogóle funkcjonować
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takich inicjatyw to w sejmie leży od groma ...w tej demokracji możecie sobie inicjowac , zadecyduje i tak "wadza " i na 100 że nie po waszej myśli...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Biedni ateiści ,to czemu nie głosujecie na paliciote? -on by wam to lekcje zniósł,a zbierzecie te 100 tys podpisów chociaż?bo dla Anny Grodzkiego nie daliście rady zebrać na prezydenta oj słabo działacie, do boju:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wolę przeznaczyć 1,35 mld złotych na lekcje religii, niż wiedzieć że te same pieniądze pójdą do kieszeni kolegów pajaca typu maxicoveri....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Swoje prywatne oczywiście możesz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wojtage to ty przeznacz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Od wielu lat tak robię.... Święty jurku od fontanny....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
za naszych czasów nauki religii odbywały się w salkach religijnych i uczyli sami księża,teraz weszli do szkół i robią to za gruba kasę przy okazji zrażając dzieci do wiary.Religia powinna być dobrowolna a nie przymusowa.Młodzież takim postępowaniem odchodzi od wiary,efekty tygo bedą za kilkanaście lat.kiedyś się w kościele szukało wolnego miejsca bu usiaść w ławce teraz z tym problemu nie ma.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
egon, ja także doskonale pamiętam te czasy, kiedy religia była w salkach przy kościele prowadzona. I paradoksalnie, miała wtedy o wiele więcej chętnych i zwolenników, bo mało kto się wyłamywał i w sumie dzieciarnia chętnie chodziła, bo to była swojego rodzaju atrakcja. Księża wiedzieli, że nikt nic naprawdę nie musi, że mają się starać i zabiegać o uczestników i przede wszystkim - robili to zgodnie z zasadami wiary - NIEODPŁATNIE. :) bo nie przypominam sobie, żeby się za te zajęcia płaciło. Teraz biorą za to najnormalniejszy etat nauczycielski.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wtedy nie nazywało się to religia - tylko zgodnie z prawdą - katecheza. Każdy miał pełną jasność na co idzie. Idzie do salki przy kościele katolickim, na katechezę, prowadzoną oczywiście przez księdza katolickiego - będzie się więc uczył o wierze wyłącznie katolickiej. Szkoła tymczasem jest państwowa, państwo teoretycznie nie jest wyznaniowe (a mieszkają w nim członkowie wszelakich wspólnot religijnych), przedmiot nazywa się religia - nie katecheza, powinien więc traktować o religiach i o różnych nauczać (choć to spokojnie można załatwić podczas nauki historii i innych przedmiotów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
humanistycznych), powinien być prowadzony przez osoby świeckie - nie przez księży. A jak już duchowni - to przez duchownych różnych wyznań, bo poza katolikami, to na wschodzie mamy bardzo wielu prawosławnych, w innych częściach dużo protestantów różnych odłamów, mamy również świadków jehowy (tak, przestali być zgodnie z prawem sektą - są już wyznaniem), mamy rodzimowierców, buddystów i tak dalej. A tak przychodzą księża, każą sie na lekcjach modlić (wyłącznie w doktrynie katolickiej), podczas gdy połowa uczestników jest na lekcji tylko dlatego, że zamiennej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
etyki po prostu nie ma, bo nie ma kasy na 2 etaty, dlatego, że nie ma już wolnych miejsc w świetlicy, bo koledzy idą, więc strach przed ostracyzmem, bo wychowawca kazał i tak dalej. I oni wcale nie mają ochoty się w szkole modlić pomiędzy chemią a angielskim. Skutek jest taki, że oni zamiast poczuć się zachęconymi - czują się jeszcze bardziej zniechęceni do całego kościoła. Po co to w takim razie? Do salki poszedłby po lekcjach tylko ten, kto naprawdę chce, szkoły i kolegów nie obchodzi, co ktoś robi po lekcjach i byłoby ok. A kasę z etatów spokojnie można na matmę wykorzystać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja bym wolała, żeby te 1.35 poszło na szpitale.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też dobry pomysł, można by było się leczyć - zamiast modlić o cud.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niezła psychoanaliza... tylko dlaczego Ciebie tak boli religia... przypuszczam, że gdyby była w salce katechetycznej zaczęłoby Ci przeszkadzać wszystko inne... bo np przejście ze szkoły do salki to niebezpieczna droga...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie myl psychoanalizy ze stwierdzeniem faktów. Ty natomiast wróżbiarstwo usiłujesz uprawiać, które ci ewidentnie nie idzie. Temat o katechezie w szkole - a ty tu o "wszystkim innym". Rodzice wożą obecnie dzieci na masę zajęć dodatkowych: szkółki piłkarskie, rytmika, dodatkowy angielski, kółka teatralne - i jakoś nie uskarżają się na niebezpieczną drogę, więc spokojnie mogą dziecko zawieźć do salki na katechezę. Argument totalnie nietrafiony. Ani matematyka, ani fizyka w szkole mi nie przeszkadza, przeciwnie, uważam, że pozostałe przedmioty są jak najbardziej na miejscu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zieluna, w takim razie grubasy nie powinny łazić na WF. Są grube, wolno biegają, mają kiepską kondycję, i najprawdopodobniej po skończeniu szkoły przykują się własnowolnie do komputerów, albo krzeseł w Macu. Po co tracić pieniądze na bezsensowne stresowanie i wysilanie się dzieciaków, które ze sportem mają do czynienia jedynie wtedy, gdy w TV emitują mecz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to pasożyty są tylko. Dostają wypłatę księża normalną bo pracowałem na poczcie, to jeszcze płacić im mamy za nauki. Ja nigdy nie chodziłem na religie więc z jakiej racji mam płacić za to
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zarty, 90% polakow uznaje sie za katolikow, dopoki tak jest zaden rozsadny polityk nie zaglosuje wbrew chrzescijanskiej tradycji, podziekujcie swoim babkom, matkom, przestancie lazic do kosciola, brac koscielne sluby i zapraszac probarszcza na pogrzeby i komunie a potem dopiero zacznijcie skamlec jaki to kosciol straszny i ze wasze bachory musza chodzic na religie, chrzescijanscy hipokryci
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
maxiu jak zwalczysz chrześcijan to przyjdą muzułmanie i nie będą się z tobą pierniczyć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jestem agnostykiem ale zgadzam się z przedmówcą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdzie przyjdą? Do Polski? Niby po co, jak my socjalu nie mamy. A poza tym co to za straszenie, że jak jedni ustąpią - to inni przyjdą? A po środku nic już nie ma? Czarną wołgą się kiedyś straszyło albo babuchą - dziś muzułmanami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie strsz, nie strasz bo się ze.... .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pisze się: "pośrodku",to raz. Dwa - siadaj zawsze na dwóch krzesłach równocześnie, a prędzej czy później stłuczesz cztery różowe litery. Po trzecie - natura ludzka jest niezmienna od co najmniej kilku tysiącleci; historycy twierdzą, że człowiek był zawsze religijny. Współcześnie też, bo jedni wierzą w Boga, a inni wierzą, że żadnego boga, żadnej wyższej istoty nie ma. I nie istnieje najmniejszy nawet dowód na potwierdzenie którejś z tych tez, wszak ludzkie pragnienia nie są dowodami. Po czwarte - "natura nie znosi próżni", a więc...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Biedaki to się modlom do Adamusa Papusa Wielkiego o rzarcie :) A ja wam guwno dam i jeszcze cyjanowodorem posypię rzebi biedaki się pszekrńcili
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
TEPOTA WPROWADZILA GLUPOTE DO SZKOL W CELU OGLUPIANIA MLODZIEZY I DZIECI A TERAZ JEST PROBLEM - GLUPOTA NIE CHCE WYJSC !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A mnie bardziej denerwują obiadki P(Osłów), bankieciki, delegacje...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dodam że to powinno dotyczyć każdej religii !!! szkoła jest świecka jak i państwo religia to jeden z problemów tego świata to prowadzi do mordów i problemów społecznych jak można wierzyć w coś czego nie można dotknąć ,zobaczyć ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niby racja, ale to smutne, że nie wierzysz w bakterie czy wirusy, ani w fale elektromagnetyczne, ani w mikrofalówki, ani inne planety...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Akurat wszystkie te rzeczy można zobaczyć, tak więc pudło. Klepnij sobie ze dwa paciorki i wpłać coś obowiązkowo na wiadomą korporację, bo bez tego twoje modły są nierozpatrywane, a może bozia przemówi i podpowie jak bezbożników przekonywać. Dodam tylko że dotychczasowe jej podpowiedzi w sprawie nawracania okazały się co najmniej nieetyczne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zobaczyć można mikrofalówkę, ale nie mikrofale. Bakterie i wirusy? Masz w domu mikroskop, Sealtiel? Jeśli masz, to możesz coś próbować. Jeśli nie, musisz uwierzyć komuś, kto PODOBNO je widział, na słowo, nie widząc ich samemu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wszystkim również odpowiada aby dzieci uczyły się niektórych przedmiotów, których Ich dzieciom stwarzają ogromne problemy i ewidentnie nie przyniosą im żadnej korzyści i nie są ukierunkowane do ich predyspozycji. Te przedmioty również są finansowane ze środków publicznych. I co tępy lewaku na to powiesz?! Kij tam! Zlikwidujmy szkoły bo znajdą się i tacy co powiedzą, że jest ona nie potrzebna, a w dodatku jest finansowana ze środków publicznych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapomniałeś tylko o jednym niuansie, który różnicuje te 2 niby podobne kwestie. Szkoła z definicji ma kształcić. Matematyk powie, że mu się polski nie przyda, humanista będzie klął na matematykę - ale co z tego, skoro i historia i matematyka to dość konkretne dziedziny naukowe i wchodzą w kanon kształcenia ogólnokształcącego nie tylko w Polsce, ale na świecie. W liceum właśnie (gdybyś kiedykolwiek się wybierał) jest obecnie tak, że uczeń sam deklaruje, jakie przedmioty wybiera i uczy się tych, których potrzebuje do dalszej ścieżki kształcenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ścisłowiec wybierze rozszerzoną matematykę, fizykę, informatykę - do minimum redukując inne przedmioty, przyrodnik może się skupić na biologii, geografii. Ale jak do dyscyplin naukowych takich jak matematyka czy historia - ma się nauka pacierzy, indoktrynacja w jedynym nurcie katolickim? Ok - religioznawstwo, czyli nauka o religiach różnorakich bardzo by poszerzała światopogląd dzieciaków. Warto wiedzieć co i jak. Ale nie katecheza w świeckiej, publicznej szkole. Katecheza nie jest dyscypliną naukową, tak jak odmawianie paciorków nią nie jest, mądry prawaku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zieluny lewaku, zważ zatem, że i historia nie jest żadną dziedziną naukową. Uczysz się o tym, co było, dlaczego sytuacja jakiegoś kraju była taka a nie inna, odkrywasz źródła historyczne - i nie masz żadnego wpływu na kształt przeszłości. Więc żadna to dziedzina naukowa, bo nie wnosi nic nowego, niczego nie zmienia, poza oczywiście zaspokojeniem żądzy wiedzy pasjonatów historii, czy ewentualnie pozwala wyciągać jakieś wnioski na przyszłość - nie dotyczy Polski i Polaków, bo nas historia niczego nie uczy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Religia nie jest jest obowiązkowym przedmiotem..ja musiałam wyrazić pisemną zgodę by młody mógł mieć religie, to skąd ten ból d**y? Nie chcesz? Nie puszczaj dziecka..i po problemie. A jak tak bardzo chcecie się rozliczac to zlikwidujcie pe**lska tęczę, i polowe nierobów w rządzie którzy żyją z naszych podatków.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Religion ist nicht alle felder der wissenschaft an schulen sollten nur lernen werden. Religion sollte in ihren Häusern angesprochen werden individuell eltern.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane