Przyznam że 4 razy w życiu miałem do czynienia z szeryfami lewego pasa. Mało jak na 35 lat prowadzenia auta. Ale 4-ty raz miałem ogromną satysfakcję gdy w podobnej sytuacji kierujący zablokowanym autem wymanewrował szeryfa i łamiąc (niestety) wszelkie przepisy blokował go przez jakieś 2 kilometry na wyjeździe ze Szczecina. Na koniec przed jednym z wiaduktów sporo ryzykując wystrzelił na żółtym tuż przed zmianą świateł zostawiając szeryfa w kolejce do następnej zmiany. Miło to było oglądać choć też przez to musiałem zwolnić
Przyznam że 4 razy w życiu miałem do czynienia z szeryfami lewego pasa. Mało jak na 35 lat prowadzenia auta. Ale 4-ty raz miałem ogromną satysfakcję gdy w podobnej sytuacji kierujący zablokowanym autem wymanewrował szeryfa i łamiąc (niestety) wszelkie przepisy blokował go przez jakieś 2 kilometry na wyjeździe ze Szczecina. Na koniec przed jednym z wiaduktów sporo ryzykując wystrzelił na żółtym tuż przed zmianą świateł zostawiając szeryfa w kolejce do następnej zmiany. Miło to było oglądać choć też przez to musiałem zwolnić
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak to burak nie miał racji? nie upłynniał ruchu? niemożliwe...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane