O kolejny niezwykle wykształcony z polibudy podbudowuje swoje ego. Flanelowa koszuleczka nie pije w szyjkę? Zresztą szkoda się produkować, bo po co tłumaczyć komuś tak tępemu jak autor obrazka po co są studia humanistyczne i co dają. Pomijając jakieś kulturoznawstwa.. Właśnie dlatego ten kraj tak wygląda ;) Bo taki buraczek będzie się śmiał z ludzi, którzy go powalą inteligencją, ale skoro więcej zarobi to się poczuje lepszy. Żałosne.
Zwłaszcza, że studia niewiele dają. Jak ktoś jest obrotny, ma głowę na karku i umie sobie radzić jeśli czegoś nie wie, to poradzi sobie na każdym stanowisku bez papierka.
Jak kasztan dusi, to bez papierka będzie ciężko. A tak na poważnie, to papierek jest potrzebny w naszym kraju, bo państwo odgórnie zmusza do tego. Papierek za dużo nie mówi o doświadczeniu, bo takie mózgi to na blachę wszystko, za dużo rycia bani, jeszcze pamiętam jak w technikum nauczycielka od anglika mówiła że mamy się jak dorośli zachowywać, bo ktoś tam zapomniał zadania domowego, ale nie brała pod uwagę faktu, że jesteśmy uczeni w taki sam sposób, jak w podstawówce. Jedynie pochwalę nauczycieli od zawodowych przedmiotów, bo czuję że coś wyniosłem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@kurnachata, z tym każdym stanowiskiem to przesadziłeś. Nie zapominaj, że mamy wiele zawodów regulowanych, do których bez "papierka" po prostu nie masz dostępu. Choćbyś był nie wiem jak zaradny i oblatany w temacie - nie masz "papierka", nie przestąpisz nawet progu. Nie mówię, że sa to zawody lepsze i dla "lepszych" ludzi - ot, kwestie czysto formalne, w których studia są kluczowe i wiele jednak dają.
Widzę, że zostałem źle zrozumiany. W zeszłym roku była afera ze stomatologiem, "praktykował" 2 lata bez żadnego wykształcenia medycznego, wpadł przypadkiem - można? można.
Napisałem, że taka osoba poradzi sobie bez papierka, a nie że jest on nie potrzebny dla danego stanowiska podczas rekrutacji.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@kurnachata, nie chodzi przecież o to, żeby kiedyś wpaść... No wpadł i grozi mu odpowiedzialność karna właśnie za brak "papierka". Chodzi o to, żeby pracować bez naruszania prawa i bez ryzyka, że się kiedyś "wpadnie", "podpadnie" lub coś za to grozi. Sprawę pamiętam, nikt z klientów się nie skarżył, a facet to jakiś robotnik z Ukrainy.
Ja uważam żeby nie powinno się blokować dostępu komuś bo nie ma papierka (jak by było prywatne, to pracodawca stawiał by warunki), powinno być wszystko na jawie,np.: że ten oto pan, który sprzedaje lekarstwa nie ma żadnych papierów potwierdzających kwalifikacje, że się na tym zna, itp., co znaczyło by oczywiście ryzyko (którego nie trzeba podejmować), ale (nieważne czy gość z papierem czy bez) jak by coś sknocił, to by ponosił odpowiedzialność, jak by sprzedawał syf to ludzie by gadali głośno (internet by posłużył do ostrzegania).
Spotyka się wybitny lekarz-kardiolog, z uznanym prawnikiem, po chwili lekarz mówi do prawnika, a pamiętasz jak w 2003 roku pracowaliśmy w McDonaldzie ? Na to prawnik, tak pamiętam, pracował z nami taki jeden Henio, kończył wtedy polibude. No i co się z nim teraz dzieje?, jak to nie słyszałeś, ma ksywę Bru_net i jest królem wiochy :)
Humaniści to porobili kariery na zmywakach bądź czyszcząc szalety ciapatym. Po dniówce odpalają laptopy znalezione na skłotach i na stronach z końcówką pl uczą wszystkich dookoła jacy to z nich nowocześni europejczycy.
E tam przesadzacie. Całe studenckie życie przepracowałem w marketach, a po odebraniu dyplomu magistra pedagogiki zostałem świetnie opłacanym drwalem, bo moje miejsca pracy zajmują znajome i rodzina Pana Kierownika Różnych Niezwylke Ważnych Instytucji Pedagogicznych, szczycące się świadectwem maturalnym zdobytym zaocznie... Ale to podobno ja nie mam kwalifikacji... By żyło się lepiej:)
Królem Europy jest historyk, prezydentem historyk, wcześniej prezydentem był prawnik, premierem prawnik, w wyborach prezydenckich kandyduje Duda - prawnik, Korwin - filozof, Ogórek - historyk, Kukiz - politolog, Palikot - filozof. Kulczyk to prawnik, Solorz Żak i Karkosik bez studiów. Schetyna - historyk, Wasiakowa - prawnik, Piotrowska - teolog, Bieńkowska - iranista. I tak dalej.
Dziekuje, mimo ze to skomplikowane to teraz rozumiem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
ktoś kto jest zaradny to da sobie radę i po podstawówce. Komuś, kto jest życiową c*pką to i doktorat nie pomoże. Dochodzi oczywiście do tego czynnik szczęścia i możliwości bytowe ( z dna materialnego się trudniej startuje ), ale tak naprawdę wszystko zależne jest od nas samych.
Jestem inż. mam niezłą prace, ale jeśli miałbym teraz wybór to poszedłbym do zawodówki nauczył sie dobrze jakiegoś fachu i języka i pojechał za granice robić kase.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No ale przecież po politechnice jakiś konkretny zawód masz, bez angielskiego zapewne też cię nie wypuścili - zawsze możesz wyjechać i robić kasę, nawet większą, niż będąc po zawodówce. O co chodzi? O ten dodatkowy rok nauki w szkole średniej i 5 lat studiów? Wszystko jest to nadrobienia.
Owszem, język ang. znam na poziomie komunikatywnym ale to akurat nie problem bo miesiąc za granicą i będzie biegle. Chodzi o to, że za granicą brakuje specjalistów właśnie jak dobry mechanik, itp. i można na tym robić większe pieniądze niż inż jeden z wielu. myslisz ze w takiej ang irl,belgii itp itd jak piwiesz ze skonczyles politechnike w pl to coś to znaczy? nic nie znaczy tak samo jak ten inż.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Zagranicą w każdym zawodzie - jak jesteś kiepski - to jesteś jeden z wielu. A jak jesteś dobry - masz szansę się wybić. Myślisz, że tam każdy mechanik czy ślusarz jest doceniany i dobrze opłacany? Już napisałam niżej, że tylko księża dostają pracę od ręki i nie mają kłopotów w tym względzie. Napisałam również, że po każdym kierunku, nawet technicznym może być kłopot z dobrą pracą. Ale też naiwne jest myślenie, że jak mechanik wyjedzie do UK, to nawet jak mało umie - wszędzie go wezmą i dobrze zapłacą. Cały czas masz szansę - jesteś dobry odniesiesz sukces.
Poza tym na studiach w Polsce prawie wszystkiego uczy się po polsku. Nawet jak znasz świetnie angielski to bardzo trudno będzie Ci się posługiwać biegle językiem specjalistycznym.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No moi znajomi na PG kończyli studia w języku angielskim - wykłady, egzaminy i praca końcowa po angielsku. Na politechnikach jest sporo angielskiego branżowego właśnie po to, żeby znać specjalistyczne słownictwo w swoim zawodzie. Język dla inżynierów obecnie nie stanowi problemu. Nawet jak kończą specjalizacje w języku polskim, to i tak angielski na jakieś B2 znają z końcem studiów.
@zielonalalunia - zgadzam sie ze wszystkim co napisalas, ale to dotyczy tylko "normalnego europejskiego spoleczenstwa". Polskie spoleczenstwo, mimo ze minelo ponad 20 lat od zmiany ustroju, dalej znajduje sie na pierwszym etapie konsumowania. "KASA" to najbardziej popularne slowo w Polsce. To przypomina plemienia Afrykanskie, ten kto mial budzik i zlote zeby zostal krolem. Wartosc obywateli jest mierzona tym co posiadaja.Gdzie tu mowic o wartosciach humanistycznych?
Dziewczyny dalej wybieraja tytch partnerow ktorzy maja : "drogi samochod, zloty zegarek i sygnecik" to jest wlasnie "Polska wiocha".
Konsultant VMWARE/network storage pozdrawia zza granicy. Zarabiam tu zdecydowanie więcej, niż hydraulik, a do tego nie muszę od rana przepychać czyjegoś, za przeproszeniem, gó**a.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@ci*kozaur, i jesteś właśnie tym typem człowieka z którym nic nie chcę mieć wspólnego. Kilka postów niżej napisałem, że programiści, ogólnie informatycy to najbardziej zarozumiała grupa społeczna. A zarabiaj sobie ile tam chcesz i gardź innymi zawodami, ale pamiętaj, że codziennie korzystasz z pracy innych ludzi i bez nich tępaku nie istniejesz.
@zielonalalunia - to nic osobistego. Szanuje Twoje poglady ale sa niepolskie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@nissin - i jak tu żyć w tym polskim społeczeństwie z niepolskimi poglądami, no jak?! Bez budzika, bez złotych zębów, bez męża milionera? :D Nie dać się zwariować - klucz do świętego spokoju. :)
@zielonalalunia - zawsze mowilem ze trzeba miec "kregoslup", czyli wlasne przekonanie o wartosciach moralnych. No i zdolnosc wlasnego myslenia, logicznego, nie zaszkodzi.
@grigore - nie gadam tylko pisze, czy glupoty to nie Twoja sprawa oceniac. Nie komentowalem Ciebie tylko materialne zainteresowanie kobiet w zwiazkach. Masz "ciote" to wstrzymaj sie od osobistych wycieczek.(sadzac po Twoich komentarzach, jestes kobieta)
Smiesza mnie twoje wioskowe madrosci. I te "madrosci" komentuje - musisz placic zeby jakas zwrocila na ciebie uwage to ci wspolczuje, ale u normalnych ludzi inaczej to wyglada. Bys widzial kobiete raz w zyciu to by ci sie nie mylilo.
@ku***acośtam - widzę, że niczego nie zrozumiałeś z mojego komentarza. Napisałem, że zulka truje bzdury, bo jeśli skończył polibudę to zarobi wszędzie bez problemów więcej od "fachowca po zawodówce". Widać tobie bliżej było do tej pierwszej, skoro proste zdanie trzeba tłumaczyć łopatologicznie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wstawiający skończył jakiekolwiek studia? Rozumiem, że pisząc "kierunki humanistyczne" masz na myśli wszelkie filologie, wszelkie specjalności pedagogiczne, politologię socjologię, archeologię, historię, archiwistykę. W opozycji stawiasz natomiast kierunki ścisłe, po których, logicznie rozumując - twoim zdaniem praca jest od ręki. Kierunki ścisłe, biorąc za przykład kierunki oferowane przez moją ulubioną uczelnię, to matematyka, astronomia, fizyka, chemia. Powiedz mi - gdzie jest praca dla matematyków? Ci, którzy załapią się do pracy w szkole jako nauczyciele matematyki
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
są wdzięczni losowi do grobowej deski, za pracę w zawodzie. Gdzie znajduje zatrudnienie absolwent astronomii czy fizyki? Tak jak piszesz - zastanawia się "dlaczego to działa" i naciska guziczki na kasie fiskalnej tak samo jak i inni. Są kierunki studiów, po których faktycznie bezrobocie = 0% - to jest teologia o specjalności kapłańskiej. Pomiędzy kierunkami humanistycznymi a naukami typowo ścisłymi jest cała masa kierunków "pośrednich", które niewątpliwie nie są humanistyczne - choćby geografia, biologia, ochrona środowiska, fizjoterapia, dietetyka - i uważasz, że również
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
czy geograf wychodzi z uczelni, macha za wejściem dyplomem i mu 10 firm czerwony dywan rozwija pod stopami, prosząc, żeby u nich pracował? Twoje myślenie jest totalnie głupie i nie sprawdza się w rzeczywistości. 1. Po pierwsze, to nie każdy ma predyspozycje do tego, żeby ukończyć politechnikę i wyuczonym zawodzie pracować. Po prostu. Człowiek to nie jest produkcja seryjna, każdy z nas rodzi się inny, z innymi uzdolnieniami, predyspozycjami, możliwościami.Czy to znaczy, że laureat nagrody Nobla w dziedzinie literatury to de**l - a laureat tejże samej nagrody w dziedzinie matematyki
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
jest lepszym człowiekiem? 2. Wyobrażasz sobie tak realnie sytuację na rynku pracy, gdyby któregoś roku, a że zbliżają się matury, to może i teraz właśnie to nastąpi, że 90% absolwentów szkół średnich idzie na uczelnie techniczne? No wypowiedz się, jak ty to widzisz? Ja ci powiem z obecnych obserwacji, już teraz, w 2015 roku, znam absolwentów PG kierunków uchodzących za prestiżowe, które dostają jedynie oferty stażu za 1000 zeta, na umowę zlecenie, na 3 miesiące. Mam na myśli choćby automatykę. A z drugiej strony znam absolwentów tak "dziwnych" kierunków jak
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
filologia japońska, chińska czy arabska, które zarabiają krocie już od ostatniego roku studiów. A przecież to humaniści! Niedawno byłam na takiej imprezie jak "dni kariery". 40 firm wystąpiło na uczelni z ofertą pracy, staży, praktyk dla studentów i absolwentów. Byłam, rozmawiałam z przedstawicielami pracodawców, przysłuchiwałam się rozmowom studentów z pracodawcami. Z chemikami, matematykami, astronomami nikt poważnie nie chciał rozmawiać. Nie było dla nich żadnej oferty. Słowo, które pobudzało pozytywnie pracodawców to: logistyka, marketing, reklama, rachunkowość, zarządzanie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ale żeby nie było tak prosto, to kolejny warunek - znajomość języków obcych, z czego angielski minimum B2 obligatoryjnie + drugi język obcy również minimum B2, bo często rozmowy kwalifikacyjne są przeprowadzane w języku obcym. A jak się porozmawiało z tymi przedstawicielami, to okazuje się, że warunek, który naprawdę jest niezbędny - to właśnie te języki obce na pierwszym miejscu - a potem predyspozycje, umiejętności, potencjał. Firma, która była gotowa zatrudnić programistów stwierdziła, że w gruncie rzeczy, to mniej im zależy na dyplomie - bardziej na
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
dobrej umiejętności programowania... 3. Kolego, żadna praca nie hańbi, o ile jest to uczciwa praca, wykonywana z własnej woli. Wiesz, ilu studentów zamiast brać kasę od rodziców, pracuje własnie w knajpach, sklepach, hipermarketach? Studiują dziennie i dorabiają do stypendium na umowę zlecenie. Koleżanki córka studiuje stomatologię. Koleżance niezbyt się podobało to, że ona w innym mieście zamieszkała ze swoim chłopakiem, to młoda focha złapała, powiedziała, że kasy z domu nie weźmie i ma rodzinne gadanie w wielkim poważaniu. I dobrze, przynajmniej wie, co ile kosztuje, jak sama zarobi.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
4. Patrząc na poziom ortografii niektórych użytkowników stwierdzam, że przydałby im się te humanistyczne studia. Tacy wykształceni inżynierowie, kwiat inteligencji polskiej, a zdania bez błędów napisać nie potrafią. Mistrzem w tym względzie jest nasz wioskowy kaznodzieja, który w jednym pięcioliterowym wyrazie potrafi zrobić 2 błędy ortograficzne.. A mówi się, że za dużo polonistów mamy...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@zielunahaluna, trochę na darmo opisałaś się bo wielu baranów tego nie rozumie. Ludzie na kierunkach ścisłych to w większości pyszałkowaci wąsko myślący de**le.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A szczególną grupą bardzo oporną na szerokie spojrzenie na świat i nieźle mnie wku*wiającą są programiści. Zarabiają sporo to fakt, ale takiej zarozumiałości to w żadnej grupie nie spotka się.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Przeczytałem i ode mnie macie poparcie w tym co piszecie. Choćby głupiego plusa dam.
@ku.wamac02 Oj wypraszam sobie. Też jestem informatykiem i zajmuję się częściowo programowaniem, ale nie jestem absolutnie zarozumiały i szanuję innych ludzi.
Ale muszę przyznać, że jest dość sporo takich ludzi, nie tylko po kierunkach ścisłych.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@ku**amac - a wiesz, skąd to się wzięło? W pewnym momencie politechniki zaczynały pod**adać z powodu braku kandydatów, za to uniwersytety pękały w szwach. A że mowa głównie o uczelniach państwowych no to państwo odgórnie postanowiło wyrównać poziomy zainteresowania. Wprowadzono ponownie obowiązkową maturę z matematyki, aby jak najwięcej osób pchnąć na politechniki. A kluczowe były słowa Donalda, który stwierdził, że tylko głupcy idą na kierunki humanistyczne, kiedy po nich nie ma pracy. 2 jego dzieci to humaniści. Córcia po Wyższej Szkole Psychologii Społecznej.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
I po takich w sumie chamskich słowach niedawnego premiera pewna część społeczeństwa nadęła się jak balon, czując się kimś lepszym, bo wyróżnionym. Oczywiście, że nie dotyczy to 100% przypadków, bo zarówno normalni ludzie, jak i idioci są wszędzie, ale też zauważyłam, że spora część informatyków, programistów trochę za bardzo zadziera nosa i gardzi resztą zawodów. Oczywiście mowa o polskim podwórku.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@Marcin350z, moja wypowiedź tyczyła się ogółu. Sam z komputerami mam styczność od najmłodszych lat (kilka lat bawiłem się w różne naprawy i tym samym siedziałem na forach), w mojej rodzinie jest kilku informatyków. Jednak zawsze gdy pojawi się gadka o pracy to informatycy się wywyższają jakby byli nie wiadomo kim, a zapomina jeden z drugim, że codziennie lata do sklepu po chleb czy inne produkty, które jak wiadomo z komputera nie wyszły.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A studiując na polibudzie, gdy rozmawiałem z różnymi osobami to większość przejawiała zarozumiałość. Rzadko zdarzały się przypadki 'otwartego umysłu'.
Zagranica zauwazylem cos co mnie zdziwilo... Tutaj ludzie np po filozofii, literaturze itp czesto dostaja prace w korporacjach, bez jakiegokolwiek doswiadczenia... Malo tego czesto ludzie bez jakiehokolwiek wyksztalcenia dostaja robote biurkowe z przyzwoitymi wyplatami. W PL sa przepgromne wymagania, a najlepiej jakby swiezo po studiach pracowali za pol darmo... Polski rynek pracy jest bardzo niekorzystny dla mlodych... Przyzwoicie planta prace powinien Miec kazdy, a nie pojedyncze jednostki.
Dlatego ze po takich kierunkach tacy pracownicy sa bardziej obyci, lepiej sie prezentuja jesli chodzi o umiejetnosci nawiazywania kontaktow, prowadzenia rozmow, potrafia myslec abstarkcyjnie itd. Wystarczy troche podszkolic w zakresie danej firmy i do roboty. W Polsce tez tak kiedys bylo, ze po polonistyce mozna bylo dostac kazda prace biurowa, w mediach, czy przedstawicielstwach.
Po fizyce, chemii czy matematyce tez nielepszy los moze spotkac. Wiec nie smiejcie sie z humanistow. Zwlaszcza patrzac na poziom ortografii na tym portalu, mam wrazenie ze juz wszyscy wymarli.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Zabawnie wypada ta wypowiedź patrząc jak sam szanujesz ortografię :) Oczywiście nie masz "polskiej" klawiatury etc. Brawo :)
To takie patriotyczne z twojej strony hehe, prawdziwy Pilsudzki z ciebie. Spacz na prezydenta! Na codzien polskie znaki nie sa mi w laptopie potrzebne wiec ich nie wlaczam specjalnie dla tak wznioslej pro-polskiej strony jak wiocha.pl.
Przeczytaj jeszcze raz haluna zdanie powyżej twojej wypowiedzi. W tym przypadku akurat Pilsudzki.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Chyba troszeczkę, odrobinkę ubodło że tak się rozpisałeś. Innym zwracasz uwagę a sam troszkę głupio się tłumaczysz. Ja sam nie zawsze używam polskich znaków ale nikomu przy tym nie wypominam. I gdzie mi do "Pilsudzkiego" - rozbawiłeś mnie tym. Czy ja tam widzę "ń" w ostatniej wypowiedzi? To jak to jest? Jesteś cholernym leniem? :)
No spacz zastanow sie kto tu jest leniem, nawet czytac ci sie nie chce tego na co odpisujesz. Przeciez wyraznie napisalem w jakim przypadku mam polskie znaki, i dzis taki przypadek mi sie przydarzyl:) Nie zalapales o co chodzilo z tym Pilsudzkim, widac ze nie znasz kontekstu tego zartu. Mozna znac zasady ortografii i nie uzywac polskich znakow lub pisac z bledami ort. i polskimi znakami - no mozna czy nie? Chcesz to bron calej wiochy i ich bykow przy pisaniu ale fakt ze nie uzywam polskich znakow jest zupelnie bez znaczenia w takim przypadku. Zasady ortografii czego innego dotycza.
A jak masz problem z jezykiem "klawiatury" to pokaz mi w ktorym przypadku zasady polskiej interpunkcji dopuszczaja uzycie ":)" jako wykrzyknika "ha ha ha!" ? Jak komus brak argumentow do dyskusji w temacie to sie ortografii chwyta!Brawo!
Jesli mowisz ze nie wolno wypominac innym bledow ktore samemu sie popelnia to jaki dla ciebie problem ze nie uzywam polskich znakow skoro sam przyznajesz ze tez ci sie zdarza - sam sobie przeczysz z tym wypominaniem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Uparciuszek. Tak, przeczę sobie (tu uśmiech...bo emotikona to błąd). Po prostu źle się czyta Ciebie, Ty przywykłeś do braku znaków PL ja nie
Ja tam wole zawod syn z etatem w domu. Inni musza harowac dniami i nocami by miec namiastke tego co ja mam za friko hehe. Jak mi sie znudzi to starsi zalatwia mi prace i po problemie. Uczcie sie dzieci, dzieki taniej sile roboczej po studiach ja moge siedziec na du**e od rana do nocy. Mam prawie 23 lata i nie przepracowalem w zyciu minuty.
Dobrze, że urodziłeś się w takim miejscu i czasie, że twoje ambicje i charakter idealnie dopasowały się do otoczenia. Często zdarza się, że ludzie mało zaradni lądują na ulicy, bardzo mi ich żal, bo to nie jest ich wina, że urodzili się poniekąd gorsi od większości społeczeństwa. Tobie to nie grozi, bo jesteś pod opieką rodziców, nic tylko się cieszyć!Moim marzeniem jest aby ludzie tacy jak ty, jak również upośledzeni i niedołężni byli zawsze pod taką opieką, która zapewni im godziwy byt.
Cos w tym jest. Moja kolezanka ma magisterke, nauczyciel przedszkolny i wczesnoszkolny. przez dwa lata w dwoch roznych przedszkolach bez gwarancji zatrudnienia na stale, najnizsza krajowa, nieregularne wypalty i brak mozliwosci awansu przez najblizsze 10 lat. Teraz pracuje od pol roku w mcdonaldzie i na dziendobry umowa o prace, najnizsza krajowa plus nadgodzinyny, stala wyplata co miesiac, awans po 3 miesiacach na managera, szkolenia i mozliwosc dalszego rozwoju i lepsza kasa.
żadna praca nie hańbi, w Polsce ciężko o pracę wiec ludzie łapią się czego mogą. Nabijanie się z osób pracujących (nie ważne gdzie i na jakim stanowisku) to wiocha i dowód na raczej niski poziom intelektualny autora.
Bzdura. To właśnie tacy ludzie z takim podejściem psują rynek pracy. Zgadzają się robić za grosze więc dostają grosze, a potem narzekają jak im to jest źle.
żadna praca nie hańbi, w Polsce ciężko o pracę i ludie łapią się czego mogę. Nabijanie się z ludzi pracujących (nie ważne gdzie i na jakim stanowisku) to wiocha i dowód na raczej niski poziom intelektualny autora.
Co z tego ze bedziesz wyksztalconym glupolem z papierami. Jak ktos jest bystry jak paczka gwozdzi to papiery od papieza nie pomoga.Powiem wam jak wyglada praca na zmywaku. Ludzie,ktorzy wyjechali po'04 a dali sie poznac jako madzrzy sa dzis menagerami -NIKT SIE ICH NIE PYTAL O STUDIA choc mieli kwity.Najpierw pokaz ze cos potrafisz i ze zaplacenie tobie bedzie kozystne dla firmy.Tam jest najdzikszy kapitalizm.Znasz sie na rzeczy-gosc. Umiesz tylko zapievdalac-wywracaj smieci z kejdzow w norbercie.Slimaki w mysleniu i w pracy fizycznej nie sa potrzebni. Kazdy zarobi tylko wtedy jak robi.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Skończyłem polibudę w 2003 roku. Wtedy z pracą było bardzo źle i też na starcie znalazłem się w fast foodzie. Ta praca uczy pokory, jest ciężka i słabo opłacalna, ale nie zamieniłbym tamtych lat na żadne inne. Pracowało tam wielu studentów (prawo, medycyna) dziś są lekarzami, prawnikami a na każdym kroku słyszeli nabijkę małolatów i teksty w stylu: "Ucz się córeczko, bo będziesz pracować jak ta pani". Żadna praca nie hańbi, miejmy do siebie więcej szacunku ludzie...
Gdzie tą polibudę skończyłeś w Pcimiu Dolnym czy korespondencyjnie przez ESKK ? Mój szwagier skończył krakowską polibudę w 2004 roku i gdy tylko dostał dyplom już pod uczelnią czekali headhunterzy którzy oferowali dobrze płatną pracę w zawodzie. W czwartek odebrał dyplom, w poniedziałek rozpoczął pracę w instytucie. Bajeczka o studentach prawa czy medycyny którzy pracowali w MCD a dzisiaj są lekarzami też brzmi niedorzecznie, gdyż jak wiadomo są to zawody rodzinne, więc nie wydaje mi się żeby syn czy córka lekarza musiała dorabiać na zmywaku.
Już widzę jak tam studenci prawa i medycyny pracowali. A kiedy się uczyli? Wiesz ile jest tam nauki? Moja siostra jest na 4 roku prawa i nie ma czasu żeby się po tyłku podrapać, ciągle się uczy.
Zauważ kontrolerko, że ta historyjka jest zmyślona, koleżka w 2003 roku mial 9 lat, więc jakim cudem skończył wtedy polibude ? Chciał się dowartościować bo pewnie studiuje w jakiejś Wyższej Szkole Gotowania na Gazie i dorabia w MCD na kasie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
końtroller moge jom podrapać i nie hca za to piniondzy bo jesdem bogaty
@doman800 nie masz pojęcia co by było, gdyby brakowało historyków itd, ale oczywiście gó**o cie to obchodzi, bo ważne, że możesz się poczuć lepszym poprzez zawód. To jest dopiero śmiech na sali, że istnieją ludzie postrzegający świat przez pryzmat wykonywanego zawodu.
Kontroler, mam kolegów i koleżanki po "prawie" i jakoś mieli czas na wszystko. Niestety, ale tylko Ci którzy byli "plecakami" dostali w tym kierunku pracę a reszta ciągle szuka szczęścia we własnych biznesach. De facto poświęcili mimo 5-ciu lat na uczelni kolejnych kilka na aplikacje i wyszła DU*PA bo to nadal w większości praca dla potomków sędziów i papug starej daty.
Pracy fizycznej kazdy powinien sprobowac - za granica to norma ze mlodziez tak dorabia juz od 16 roku zycia zamiast ciagnac kase od rodzicow. Tylko w Pl rodzice musza utrzymywac studentow. Ja na studiach pracowalem na budowach i nic tak nie motywowalo do nauki jak poparzenie cementem:) Trzeba szanowac ludzi pracy, ci na stawkach mcdonalda wiecej zapiep*rzaja na swoje grosze niz niektorzy na miliony. I wiecej maja szacunku do tego co maja i do innych. @Chwilla33 ma racje, nie ocenia sie ludzi po zawodach - zawod zawsze mozna zmienic.
Tylko w tym porabanym kraju opluwa sie ostatnich ktorzy studiuja historie czy literature polska. I tak na reke wladzy, to samo bylo za komuny gdy magister mniej zarabial od robola bo inteligencja nie byla na reke wladzy. Ludzi myslacych trzeba szanowac nie mniej niz zarabiajacych. A wasze dzieci beda tylko konsole umialy obslugiwac jesli zabraknie historykow i polonistow w szkolach.
Ingenue i Bebok co Wy tam chłopcy wiecie. Ma masę książek do przeczytania i wręcz wkucia na pamięć z każdego przedmiotu, nie mówiąc już, że każdy kodeks powinna mieć w małym palcu. Pełno ustaw do czytania a nie jest to pięć kartek. Baraszkownik zapytam czy chce ale nie nastawiaj się zbytnio, chociaż mam jeszcze jedną siostrę a ona bardzo lubi być drapana i ta by się z pewnością zgodziła :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
doman800 naprawdę sugerujesz się wiekiem z profilu? Dobrze, że nie zdjęciem w awatarze. A tak naprawdę mimo, że mam nick brunet - może jestem rudy? Przestań wciskać ludziom bajkę o headhunterach pod uczelnią. Nawet jeśli zdarzyło się to twojemu kuzynowi, to jest to promil w skali kraju. Dodatkowo twoje wywody o tym, że na studiach medycznych są tylko i wyłącznie dzieci lekarzy, a na prawie tylko prawników... Ludzie, co wy wiecie o życiu?
Bru NET, może nawet nie powinienem kierować się twoją płcią, bo przecież czasami piszesz w formie żeńskiej, więc w sumie jesteś takie homo niewiadomo. Po drugie czytaj ze zrozumieniem, nie napisałem, że na studiach medycznych są same dzieci lekarzy, ale że lekarzami zostają w 99 % dzieci lekarzy (to zawód rodzinny). Dla mnie konfabulujesz i wymyśliłeś tą bajeczke, a przy okazji stała się pożywką dla humorystów, którzy gremialnie ją poparli.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Cyt1: " Bajeczka o studentach prawa czy medycyny którzy pracowali w MCD a dzisiaj są lekarzami też brzmi niedorzecznie, gdyż jak wiadomo są to zawody rodzinne, więc nie wydaje mi się żeby syn czy córka lekarza musiała dorabiać na zmywaku."
Cyt2: "Po drugie czytaj ze zrozumieniem, nie napisałem, że na studiach medycznych są same dzieci lekarzy, ale że lekarzami zostają w 99 % dzieci lekarzy (to zawód rodzinny)"
Ty chyba sam nie wiesz co piszesz, a co myślisz. Jak widzę zaczynasz kłócić się o 1 procent. Dodatkowo pojawiają się inwektywy - nerwy ci puszczają?
"czytaj ze zrozumieniem, nie napisałem, że na studiach medycznych są same dzieci lekarzy, ale że lekarzami zostają w 99 % dzieci lekarzy" - tylko po polibudzie albo zawodowce mozna takie zdanie ulozyc i widziec w nim sens. Humanista nie dalby rady...
nerwy ? wręcz przeciwnie mam tutaj polew do rozpuku, mistrzowie intelektu, jeden nie potrafi czytać ze zrozumieniem, a drugi nie potrafi czytać zdań złożonych, ale jak się skończyło podstawówkę wieczorowo, to tak się już ma. Nie będę ci łopatologicznie tłumaczył, że twoja bajeczka o lekarzach czy prawnikach z przeszłością w MCD jest najzwyczajniej w świecie śmieszna, tak jak twoja historyjka o polibudzie.
Jakies 3 lata temu nie majac pracy dostalem propozycje pracy w macu,skladalem papiery na inne stanowisko nie zwiazane z szykowaniem kanapek,Oni zaproponowali robienie kanapek,wydawanie itp.Z miejsca podziekowalem.
Bycie inteligentnym a wykształconym to różnica, absolwenci po przepłaconych weekendowych studiach to de**le którzy nawet na prace w fasfoodach są za głupi.
I tu się mylisz. To, że ktoś zarabia i jednocześnie studiuje nie czyni go gorszym. Ja kończyłam takie studia i się od wykładowców nasłuchałam sporo jak to, że studenci dzienni to rozwydrzeni, rozkapryszeni, na garnuszku rodziców de**le, którzy na nic nie potrafią sobie zapracować bo wszystko im się należy. I od kiedy to dzienni studenci są inteligentni, a Ci zaoczni, którzy potrafią też na siebie zarobić są tylko wykształceni?
Napisales to o czym mysle. Kolo mial tate co mial firme jak na tamte czasy bo za biedy wszystko szlo . Dzis tatko wyprzedal naszyny bo popyt na jego badziewie sie skonczyl a nadzieja rodziny jest kula u nogi bo de**la z kupionymi papierami niklt nie potrzebuje. Tak wyglada zycie tych co srednio kozaczyli,ale oni juz maja malo. Wychowali glupkow,ktorzy maja przed soba cale zycie..........a te zycie jakies zle.......caly czas robi im na zlosc.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A najlepsze jest to, że znalezienie dobrego socjologa, archiwisty czy edytora to niemal cud.
W Polsce na studiach to się tylko ruchają,a nie uczą ,więc czego mogą oczekiwać??/Niech się cieszą,że w burdelu nie pracują jak wszystkie polki we Francji po studiach
Za przeproszeniem, a czego się spodziewają, naprodukowało ich się tylu, a w Polsce niż demograficzny od lat kilkunastu, gdzie mają znaleźć zatrudnienie.
O kolejny niezwykle wykształcony z polibudy podbudowuje swoje ego. Flanelowa koszuleczka nie pije w szyjkę? Zresztą szkoda się produkować, bo po co tłumaczyć komuś tak tępemu jak autor obrazka po co są studia humanistyczne i co dają. Pomijając jakieś kulturoznawstwa.. Właśnie dlatego ten kraj tak wygląda ;) Bo taki buraczek będzie się śmiał z ludzi, którzy go powalą inteligencją, ale skoro więcej zarobi to się poczuje lepszy. Żałosne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zwłaszcza, że studia niewiele dają. Jak ktoś jest obrotny, ma głowę na karku i umie sobie radzić jeśli czegoś nie wie, to poradzi sobie na każdym stanowisku bez papierka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To poradz sobie jako lekarz albo prawnik obrotny nieuku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak kasztan dusi, to bez papierka będzie ciężko. A tak na poważnie, to papierek jest potrzebny w naszym kraju, bo państwo odgórnie zmusza do tego. Papierek za dużo nie mówi o doświadczeniu, bo takie mózgi to na blachę wszystko, za dużo rycia bani, jeszcze pamiętam jak w technikum nauczycielka od anglika mówiła że mamy się jak dorośli zachowywać, bo ktoś tam zapomniał zadania domowego, ale nie brała pod uwagę faktu, że jesteśmy uczeni w taki sam sposób, jak w podstawówce. Jedynie pochwalę nauczycieli od zawodowych przedmiotów, bo czuję że coś wyniosłem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@kurnachata, z tym każdym stanowiskiem to przesadziłeś. Nie zapominaj, że mamy wiele zawodów regulowanych, do których bez "papierka" po prostu nie masz dostępu. Choćbyś był nie wiem jak zaradny i oblatany w temacie - nie masz "papierka", nie przestąpisz nawet progu. Nie mówię, że sa to zawody lepsze i dla "lepszych" ludzi - ot, kwestie czysto formalne, w których studia są kluczowe i wiele jednak dają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widzę, że zostałem źle zrozumiany. W zeszłym roku była afera ze stomatologiem, "praktykował" 2 lata bez żadnego wykształcenia medycznego, wpadł przypadkiem - można? można. Napisałem, że taka osoba poradzi sobie bez papierka, a nie że jest on nie potrzebny dla danego stanowiska podczas rekrutacji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@kurnachata, nie chodzi przecież o to, żeby kiedyś wpaść... No wpadł i grozi mu odpowiedzialność karna właśnie za brak "papierka". Chodzi o to, żeby pracować bez naruszania prawa i bez ryzyka, że się kiedyś "wpadnie", "podpadnie" lub coś za to grozi. Sprawę pamiętam, nikt z klientów się nie skarżył, a facet to jakiś robotnik z Ukrainy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja uważam żeby nie powinno się blokować dostępu komuś bo nie ma papierka (jak by było prywatne, to pracodawca stawiał by warunki), powinno być wszystko na jawie,np.: że ten oto pan, który sprzedaje lekarstwa nie ma żadnych papierów potwierdzających kwalifikacje, że się na tym zna, itp., co znaczyło by oczywiście ryzyko (którego nie trzeba podejmować), ale (nieważne czy gość z papierem czy bez) jak by coś sknocił, to by ponosił odpowiedzialność, jak by sprzedawał syf to ludzie by gadali głośno (internet by posłużył do ostrzegania).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Spotyka się wybitny lekarz-kardiolog, z uznanym prawnikiem, po chwili lekarz mówi do prawnika, a pamiętasz jak w 2003 roku pracowaliśmy w McDonaldzie ? Na to prawnik, tak pamiętam, pracował z nami taki jeden Henio, kończył wtedy polibude. No i co się z nim teraz dzieje?, jak to nie słyszałeś, ma ksywę Bru_net i jest królem wiochy :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Haha :)))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Humaniści to porobili kariery na zmywakach bądź czyszcząc szalety ciapatym. Po dniówce odpalają laptopy znalezione na skłotach i na stronach z końcówką pl uczą wszystkich dookoła jacy to z nich nowocześni europejczycy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
E tam przesadzacie. Całe studenckie życie przepracowałem w marketach, a po odebraniu dyplomu magistra pedagogiki zostałem świetnie opłacanym drwalem, bo moje miejsca pracy zajmują znajome i rodzina Pana Kierownika Różnych Niezwylke Ważnych Instytucji Pedagogicznych, szczycące się świadectwem maturalnym zdobytym zaocznie... Ale to podobno ja nie mam kwalifikacji... By żyło się lepiej:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja to wszystko rozumiem, tylko wytłumacz mi tak na zdrowy rozum, po cholerę ci dyplom pedagoga do wycinki lasu ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Królem Europy jest historyk, prezydentem historyk, wcześniej prezydentem był prawnik, premierem prawnik, w wyborach prezydenckich kandyduje Duda - prawnik, Korwin - filozof, Ogórek - historyk, Kukiz - politolog, Palikot - filozof. Kulczyk to prawnik, Solorz Żak i Karkosik bez studiów. Schetyna - historyk, Wasiakowa - prawnik, Piotrowska - teolog, Bieńkowska - iranista. I tak dalej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kukiz to chyba tylko "rock and roll" bez ukonczonego wyksztalcenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A kto jest krolem Europy? Bo to cos nowego...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak tusek został szefem ue, to jego córunia w mediach się chwaliła, że tatuś został królem Europy. Tusek to historyk.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziekuje, mimo ze to skomplikowane to teraz rozumiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ktoś kto jest zaradny to da sobie radę i po podstawówce. Komuś, kto jest życiową c*pką to i doktorat nie pomoże. Dochodzi oczywiście do tego czynnik szczęścia i możliwości bytowe ( z dna materialnego się trudniej startuje ), ale tak naprawdę wszystko zależne jest od nas samych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zaradny zarobi nawet na wywozie smieci...Nawet nie trzeba umiec czytac ani pisac.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jestem inż. mam niezłą prace, ale jeśli miałbym teraz wybór to poszedłbym do zawodówki nauczył sie dobrze jakiegoś fachu i języka i pojechał za granice robić kase.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No ale przecież po politechnice jakiś konkretny zawód masz, bez angielskiego zapewne też cię nie wypuścili - zawsze możesz wyjechać i robić kasę, nawet większą, niż będąc po zawodówce. O co chodzi? O ten dodatkowy rok nauki w szkole średniej i 5 lat studiów? Wszystko jest to nadrobienia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Owszem, język ang. znam na poziomie komunikatywnym ale to akurat nie problem bo miesiąc za granicą i będzie biegle. Chodzi o to, że za granicą brakuje specjalistów właśnie jak dobry mechanik, itp. i można na tym robić większe pieniądze niż inż jeden z wielu. myslisz ze w takiej ang irl,belgii itp itd jak piwiesz ze skonczyles politechnike w pl to coś to znaczy? nic nie znaczy tak samo jak ten inż.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zagranicą w każdym zawodzie - jak jesteś kiepski - to jesteś jeden z wielu. A jak jesteś dobry - masz szansę się wybić. Myślisz, że tam każdy mechanik czy ślusarz jest doceniany i dobrze opłacany? Już napisałam niżej, że tylko księża dostają pracę od ręki i nie mają kłopotów w tym względzie. Napisałam również, że po każdym kierunku, nawet technicznym może być kłopot z dobrą pracą. Ale też naiwne jest myślenie, że jak mechanik wyjedzie do UK, to nawet jak mało umie - wszędzie go wezmą i dobrze zapłacą. Cały czas masz szansę - jesteś dobry odniesiesz sukces.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poza tym na studiach w Polsce prawie wszystkiego uczy się po polsku. Nawet jak znasz świetnie angielski to bardzo trudno będzie Ci się posługiwać biegle językiem specjalistycznym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No moi znajomi na PG kończyli studia w języku angielskim - wykłady, egzaminy i praca końcowa po angielsku. Na politechnikach jest sporo angielskiego branżowego właśnie po to, żeby znać specjalistyczne słownictwo w swoim zawodzie. Język dla inżynierów obecnie nie stanowi problemu. Nawet jak kończą specjalizacje w języku polskim, to i tak angielski na jakieś B2 znają z końcem studiów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@zielonalalunia - zgadzam sie ze wszystkim co napisalas, ale to dotyczy tylko "normalnego europejskiego spoleczenstwa". Polskie spoleczenstwo, mimo ze minelo ponad 20 lat od zmiany ustroju, dalej znajduje sie na pierwszym etapie konsumowania. "KASA" to najbardziej popularne slowo w Polsce. To przypomina plemienia Afrykanskie, ten kto mial budzik i zlote zeby zostal krolem. Wartosc obywateli jest mierzona tym co posiadaja.Gdzie tu mowic o wartosciach humanistycznych?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziewczyny dalej wybieraja tytch partnerow ktorzy maja : "drogi samochod, zloty zegarek i sygnecik" to jest wlasnie "Polska wiocha".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W pogoni za "bogactwem" wszyscy chca miec wszystko NATYCHMIAST.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Konsultant VMWARE/network storage pozdrawia zza granicy. Zarabiam tu zdecydowanie więcej, niż hydraulik, a do tego nie muszę od rana przepychać czyjegoś, za przeproszeniem, gó**a.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@ci*kozaur, i jesteś właśnie tym typem człowieka z którym nic nie chcę mieć wspólnego. Kilka postów niżej napisałem, że programiści, ogólnie informatycy to najbardziej zarozumiała grupa społeczna. A zarabiaj sobie ile tam chcesz i gardź innymi zawodami, ale pamiętaj, że codziennie korzystasz z pracy innych ludzi i bez nich tępaku nie istniejesz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam nadzieję ze solidnie zapcha Ci się kibel i będziesz musiał prosić takiego hydraulika o pomoc.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@nissin, to ja dziwak jestem jak na polskie warunki:D Bo u nas było odwrotnie - ja miałam trochę kasy a mąż tylko długi. Mercedesa nie ma do dziś. :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@zielonalalunia - to nic osobistego. Szanuje Twoje poglady ale sa niepolskie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@nissin - i jak tu żyć w tym polskim społeczeństwie z niepolskimi poglądami, no jak?! Bez budzika, bez złotych zębów, bez męża milionera? :D Nie dać się zwariować - klucz do świętego spokoju. :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@zielonalalunia - zawsze mowilem ze trzeba miec "kregoslup", czyli wlasne przekonanie o wartosciach moralnych. No i zdolnosc wlasnego myslenia, logicznego, nie zaszkodzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"drogi samochod, zloty zegarek i sygnecik"? To w PL chyba same stare panny!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@grigore - Na co ida "mlode panny"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@grigore - pewnie sprawdzaja konto w banku...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeszcze mi sie nie zdarzylo zeby mnie jakas o konto pytala. Widocznie tylko ty musisz placic.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@grigore - czy ja Ciebie mieszam do dyskusji? Powinienes to przemyslec "humanisto" z Koziej Wolki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A to twoje prywatne forum? Nie wolno sie mieszac nikomu jak glupoty gadasz? Tobie tez sie humanisci nie podobaja?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@grigore - nie gadam tylko pisze, czy glupoty to nie Twoja sprawa oceniac. Nie komentowalem Ciebie tylko materialne zainteresowanie kobiet w zwiazkach. Masz "ciote" to wstrzymaj sie od osobistych wycieczek.(sadzac po Twoich komentarzach, jestes kobieta)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Smiesza mnie twoje wioskowe madrosci. I te "madrosci" komentuje - musisz placic zeby jakas zwrocila na ciebie uwage to ci wspolczuje, ale u normalnych ludzi inaczej to wyglada. Bys widzial kobiete raz w zyciu to by ci sie nie mylilo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@ku***acośtam - widzę, że niczego nie zrozumiałeś z mojego komentarza. Napisałem, że zulka truje bzdury, bo jeśli skończył polibudę to zarobi wszędzie bez problemów więcej od "fachowca po zawodówce". Widać tobie bliżej było do tej pierwszej, skoro proste zdanie trzeba tłumaczyć łopatologicznie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wstawiający skończył jakiekolwiek studia? Rozumiem, że pisząc "kierunki humanistyczne" masz na myśli wszelkie filologie, wszelkie specjalności pedagogiczne, politologię socjologię, archeologię, historię, archiwistykę. W opozycji stawiasz natomiast kierunki ścisłe, po których, logicznie rozumując - twoim zdaniem praca jest od ręki. Kierunki ścisłe, biorąc za przykład kierunki oferowane przez moją ulubioną uczelnię, to matematyka, astronomia, fizyka, chemia. Powiedz mi - gdzie jest praca dla matematyków? Ci, którzy załapią się do pracy w szkole jako nauczyciele matematyki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
są wdzięczni losowi do grobowej deski, za pracę w zawodzie. Gdzie znajduje zatrudnienie absolwent astronomii czy fizyki? Tak jak piszesz - zastanawia się "dlaczego to działa" i naciska guziczki na kasie fiskalnej tak samo jak i inni. Są kierunki studiów, po których faktycznie bezrobocie = 0% - to jest teologia o specjalności kapłańskiej. Pomiędzy kierunkami humanistycznymi a naukami typowo ścisłymi jest cała masa kierunków "pośrednich", które niewątpliwie nie są humanistyczne - choćby geografia, biologia, ochrona środowiska, fizjoterapia, dietetyka - i uważasz, że również
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czy geograf wychodzi z uczelni, macha za wejściem dyplomem i mu 10 firm czerwony dywan rozwija pod stopami, prosząc, żeby u nich pracował? Twoje myślenie jest totalnie głupie i nie sprawdza się w rzeczywistości. 1. Po pierwsze, to nie każdy ma predyspozycje do tego, żeby ukończyć politechnikę i wyuczonym zawodzie pracować. Po prostu. Człowiek to nie jest produkcja seryjna, każdy z nas rodzi się inny, z innymi uzdolnieniami, predyspozycjami, możliwościami.Czy to znaczy, że laureat nagrody Nobla w dziedzinie literatury to de**l - a laureat tejże samej nagrody w dziedzinie matematyki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jest lepszym człowiekiem? 2. Wyobrażasz sobie tak realnie sytuację na rynku pracy, gdyby któregoś roku, a że zbliżają się matury, to może i teraz właśnie to nastąpi, że 90% absolwentów szkół średnich idzie na uczelnie techniczne? No wypowiedz się, jak ty to widzisz? Ja ci powiem z obecnych obserwacji, już teraz, w 2015 roku, znam absolwentów PG kierunków uchodzących za prestiżowe, które dostają jedynie oferty stażu za 1000 zeta, na umowę zlecenie, na 3 miesiące. Mam na myśli choćby automatykę. A z drugiej strony znam absolwentów tak "dziwnych" kierunków jak
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
filologia japońska, chińska czy arabska, które zarabiają krocie już od ostatniego roku studiów. A przecież to humaniści! Niedawno byłam na takiej imprezie jak "dni kariery". 40 firm wystąpiło na uczelni z ofertą pracy, staży, praktyk dla studentów i absolwentów. Byłam, rozmawiałam z przedstawicielami pracodawców, przysłuchiwałam się rozmowom studentów z pracodawcami. Z chemikami, matematykami, astronomami nikt poważnie nie chciał rozmawiać. Nie było dla nich żadnej oferty. Słowo, które pobudzało pozytywnie pracodawców to: logistyka, marketing, reklama, rachunkowość, zarządzanie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale żeby nie było tak prosto, to kolejny warunek - znajomość języków obcych, z czego angielski minimum B2 obligatoryjnie + drugi język obcy również minimum B2, bo często rozmowy kwalifikacyjne są przeprowadzane w języku obcym. A jak się porozmawiało z tymi przedstawicielami, to okazuje się, że warunek, który naprawdę jest niezbędny - to właśnie te języki obce na pierwszym miejscu - a potem predyspozycje, umiejętności, potencjał. Firma, która była gotowa zatrudnić programistów stwierdziła, że w gruncie rzeczy, to mniej im zależy na dyplomie - bardziej na
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dobrej umiejętności programowania... 3. Kolego, żadna praca nie hańbi, o ile jest to uczciwa praca, wykonywana z własnej woli. Wiesz, ilu studentów zamiast brać kasę od rodziców, pracuje własnie w knajpach, sklepach, hipermarketach? Studiują dziennie i dorabiają do stypendium na umowę zlecenie. Koleżanki córka studiuje stomatologię. Koleżance niezbyt się podobało to, że ona w innym mieście zamieszkała ze swoim chłopakiem, to młoda focha złapała, powiedziała, że kasy z domu nie weźmie i ma rodzinne gadanie w wielkim poważaniu. I dobrze, przynajmniej wie, co ile kosztuje, jak sama zarobi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
4. Patrząc na poziom ortografii niektórych użytkowników stwierdzam, że przydałby im się te humanistyczne studia. Tacy wykształceni inżynierowie, kwiat inteligencji polskiej, a zdania bez błędów napisać nie potrafią. Mistrzem w tym względzie jest nasz wioskowy kaznodzieja, który w jednym pięcioliterowym wyrazie potrafi zrobić 2 błędy ortograficzne.. A mówi się, że za dużo polonistów mamy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@zielunahaluna, trochę na darmo opisałaś się bo wielu baranów tego nie rozumie. Ludzie na kierunkach ścisłych to w większości pyszałkowaci wąsko myślący de**le.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A szczególną grupą bardzo oporną na szerokie spojrzenie na świat i nieźle mnie wku*wiającą są programiści. Zarabiają sporo to fakt, ale takiej zarozumiałości to w żadnej grupie nie spotka się.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przeczytałem i ode mnie macie poparcie w tym co piszecie. Choćby głupiego plusa dam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@ku.wamac02 Oj wypraszam sobie. Też jestem informatykiem i zajmuję się częściowo programowaniem, ale nie jestem absolutnie zarozumiały i szanuję innych ludzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale muszę przyznać, że jest dość sporo takich ludzi, nie tylko po kierunkach ścisłych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@ku**amac - a wiesz, skąd to się wzięło? W pewnym momencie politechniki zaczynały pod**adać z powodu braku kandydatów, za to uniwersytety pękały w szwach. A że mowa głównie o uczelniach państwowych no to państwo odgórnie postanowiło wyrównać poziomy zainteresowania. Wprowadzono ponownie obowiązkową maturę z matematyki, aby jak najwięcej osób pchnąć na politechniki. A kluczowe były słowa Donalda, który stwierdził, że tylko głupcy idą na kierunki humanistyczne, kiedy po nich nie ma pracy. 2 jego dzieci to humaniści. Córcia po Wyższej Szkole Psychologii Społecznej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I po takich w sumie chamskich słowach niedawnego premiera pewna część społeczeństwa nadęła się jak balon, czując się kimś lepszym, bo wyróżnionym. Oczywiście, że nie dotyczy to 100% przypadków, bo zarówno normalni ludzie, jak i idioci są wszędzie, ale też zauważyłam, że spora część informatyków, programistów trochę za bardzo zadziera nosa i gardzi resztą zawodów. Oczywiście mowa o polskim podwórku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Marcin350z, moja wypowiedź tyczyła się ogółu. Sam z komputerami mam styczność od najmłodszych lat (kilka lat bawiłem się w różne naprawy i tym samym siedziałem na forach), w mojej rodzinie jest kilku informatyków. Jednak zawsze gdy pojawi się gadka o pracy to informatycy się wywyższają jakby byli nie wiadomo kim, a zapomina jeden z drugim, że codziennie lata do sklepu po chleb czy inne produkty, które jak wiadomo z komputera nie wyszły.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A studiując na polibudzie, gdy rozmawiałem z różnymi osobami to większość przejawiała zarozumiałość. Rzadko zdarzały się przypadki 'otwartego umysłu'.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Absolwenci teologii nie maja problemu z praca.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
McDonald to wyzysk - NIE JEM - NIE KUPUJE
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hmmm, ale nie każdy absolwent studiów humanistycznych podaje frytki! Niektórzy są prezydentami albo premierami (aktualnie w Brukseli)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zagranica zauwazylem cos co mnie zdziwilo... Tutaj ludzie np po filozofii, literaturze itp czesto dostaja prace w korporacjach, bez jakiegokolwiek doswiadczenia... Malo tego czesto ludzie bez jakiehokolwiek wyksztalcenia dostaja robote biurkowe z przyzwoitymi wyplatami. W PL sa przepgromne wymagania, a najlepiej jakby swiezo po studiach pracowali za pol darmo... Polski rynek pracy jest bardzo niekorzystny dla mlodych... Przyzwoicie planta prace powinien Miec kazdy, a nie pojedyncze jednostki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlatego ze po takich kierunkach tacy pracownicy sa bardziej obyci, lepiej sie prezentuja jesli chodzi o umiejetnosci nawiazywania kontaktow, prowadzenia rozmow, potrafia myslec abstarkcyjnie itd. Wystarczy troche podszkolic w zakresie danej firmy i do roboty. W Polsce tez tak kiedys bylo, ze po polonistyce mozna bylo dostac kazda prace biurowa, w mediach, czy przedstawicielstwach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po fizyce, chemii czy matematyce tez nielepszy los moze spotkac. Wiec nie smiejcie sie z humanistow. Zwlaszcza patrzac na poziom ortografii na tym portalu, mam wrazenie ze juz wszyscy wymarli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zabawnie wypada ta wypowiedź patrząc jak sam szanujesz ortografię :) Oczywiście nie masz "polskiej" klawiatury etc. Brawo :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No wyobraz sobie ze nie mam polskiej klawiatury bo laptop kupiony w UK.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To straszne bo ja mimo laptopa z uk potrafię pisać po polsku. Kiepska wymówka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To takie patriotyczne z twojej strony hehe, prawdziwy Pilsudzki z ciebie. Spacz na prezydenta! Na codzien polskie znaki nie sa mi w laptopie potrzebne wiec ich nie wlaczam specjalnie dla tak wznioslej pro-polskiej strony jak wiocha.pl.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No chyba ze zdarza mi sie pisac z telefonu to wtedy staje sie zupelnie innym czlowiekiem gdyz sa tam polskie znaki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też mam laptopa kupionego w UK i polskie znaki są, jedyna różnica to zamienione znaki: @ oraz " ale z tego co wiem to wszyscy tak mają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie mowie ze nie mogę mieć polskich znakow, mowie ze są mi niepotrzebne bo na codzień nie piszę nic po polsku poza wiocha.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
1. Lapek z USA polskie znaki ma. 2. Piłsudski - nie Piłsudzki. :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przeczytaj jeszcze raz haluna zdanie powyżej twojej wypowiedzi. W tym przypadku akurat Pilsudzki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba troszeczkę, odrobinkę ubodło że tak się rozpisałeś. Innym zwracasz uwagę a sam troszkę głupio się tłumaczysz. Ja sam nie zawsze używam polskich znaków ale nikomu przy tym nie wypominam. I gdzie mi do "Pilsudzkiego" - rozbawiłeś mnie tym. Czy ja tam widzę "ń" w ostatniej wypowiedzi? To jak to jest? Jesteś cholernym leniem? :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No spacz zastanow sie kto tu jest leniem, nawet czytac ci sie nie chce tego na co odpisujesz. Przeciez wyraznie napisalem w jakim przypadku mam polskie znaki, i dzis taki przypadek mi sie przydarzyl:) Nie zalapales o co chodzilo z tym Pilsudzkim, widac ze nie znasz kontekstu tego zartu. Mozna znac zasady ortografii i nie uzywac polskich znakow lub pisac z bledami ort. i polskimi znakami - no mozna czy nie? Chcesz to bron calej wiochy i ich bykow przy pisaniu ale fakt ze nie uzywam polskich znakow jest zupelnie bez znaczenia w takim przypadku. Zasady ortografii czego innego dotycza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jak masz problem z jezykiem "klawiatury" to pokaz mi w ktorym przypadku zasady polskiej interpunkcji dopuszczaja uzycie ":)" jako wykrzyknika "ha ha ha!" ? Jak komus brak argumentow do dyskusji w temacie to sie ortografii chwyta!Brawo!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesli mowisz ze nie wolno wypominac innym bledow ktore samemu sie popelnia to jaki dla ciebie problem ze nie uzywam polskich znakow skoro sam przyznajesz ze tez ci sie zdarza - sam sobie przeczysz z tym wypominaniem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uparciuszek. Tak, przeczę sobie (tu uśmiech...bo emotikona to błąd). Po prostu źle się czyta Ciebie, Ty przywykłeś do braku znaków PL ja nie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A to niesprawiedliwe. Nie każdy ma zdolności do przedmiotów ścisłych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tam wole zawod syn z etatem w domu. Inni musza harowac dniami i nocami by miec namiastke tego co ja mam za friko hehe. Jak mi sie znudzi to starsi zalatwia mi prace i po problemie. Uczcie sie dzieci, dzieki taniej sile roboczej po studiach ja moge siedziec na du**e od rana do nocy. Mam prawie 23 lata i nie przepracowalem w zyciu minuty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobrze, że urodziłeś się w takim miejscu i czasie, że twoje ambicje i charakter idealnie dopasowały się do otoczenia. Często zdarza się, że ludzie mało zaradni lądują na ulicy, bardzo mi ich żal, bo to nie jest ich wina, że urodzili się poniekąd gorsi od większości społeczeństwa. Tobie to nie grozi, bo jesteś pod opieką rodziców, nic tylko się cieszyć!Moim marzeniem jest aby ludzie tacy jak ty, jak również upośledzeni i niedołężni byli zawsze pod taką opieką, która zapewni im godziwy byt.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
robota to głupota niech biedacy zapierdralajom
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cos w tym jest. Moja kolezanka ma magisterke, nauczyciel przedszkolny i wczesnoszkolny. przez dwa lata w dwoch roznych przedszkolach bez gwarancji zatrudnienia na stale, najnizsza krajowa, nieregularne wypalty i brak mozliwosci awansu przez najblizsze 10 lat. Teraz pracuje od pol roku w mcdonaldzie i na dziendobry umowa o prace, najnizsza krajowa plus nadgodzinyny, stala wyplata co miesiac, awans po 3 miesiacach na managera, szkolenia i mozliwosc dalszego rozwoju i lepsza kasa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
księgowi raczej też mają problem żeby znaleźć prace
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
żadna praca nie hańbi, w Polsce ciężko o pracę wiec ludzie łapią się czego mogą. Nabijanie się z osób pracujących (nie ważne gdzie i na jakim stanowisku) to wiocha i dowód na raczej niski poziom intelektualny autora.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bzdura. To właśnie tacy ludzie z takim podejściem psują rynek pracy. Zgadzają się robić za grosze więc dostają grosze, a potem narzekają jak im to jest źle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moga sie nie zgodzic i pracowac za lepsze pieniadze? Wszyscy chca pieniedzy to akurat nie jest problem na rynku pracy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
żadna praca nie hańbi, w Polsce ciężko o pracę i ludie łapią się czego mogę. Nabijanie się z ludzi pracujących (nie ważne gdzie i na jakim stanowisku) to wiocha i dowód na raczej niski poziom intelektualny autora.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co z tego ze bedziesz wyksztalconym glupolem z papierami. Jak ktos jest bystry jak paczka gwozdzi to papiery od papieza nie pomoga.Powiem wam jak wyglada praca na zmywaku. Ludzie,ktorzy wyjechali po'04 a dali sie poznac jako madzrzy sa dzis menagerami -NIKT SIE ICH NIE PYTAL O STUDIA choc mieli kwity.Najpierw pokaz ze cos potrafisz i ze zaplacenie tobie bedzie kozystne dla firmy.Tam jest najdzikszy kapitalizm.Znasz sie na rzeczy-gosc. Umiesz tylko zapievdalac-wywracaj smieci z kejdzow w norbercie.Slimaki w mysleniu i w pracy fizycznej nie sa potrzebni. Kazdy zarobi tylko wtedy jak robi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skończyłem polibudę w 2003 roku. Wtedy z pracą było bardzo źle i też na starcie znalazłem się w fast foodzie. Ta praca uczy pokory, jest ciężka i słabo opłacalna, ale nie zamieniłbym tamtych lat na żadne inne. Pracowało tam wielu studentów (prawo, medycyna) dziś są lekarzami, prawnikami a na każdym kroku słyszeli nabijkę małolatów i teksty w stylu: "Ucz się córeczko, bo będziesz pracować jak ta pani". Żadna praca nie hańbi, miejmy do siebie więcej szacunku ludzie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdzie tą polibudę skończyłeś w Pcimiu Dolnym czy korespondencyjnie przez ESKK ? Mój szwagier skończył krakowską polibudę w 2004 roku i gdy tylko dostał dyplom już pod uczelnią czekali headhunterzy którzy oferowali dobrze płatną pracę w zawodzie. W czwartek odebrał dyplom, w poniedziałek rozpoczął pracę w instytucie. Bajeczka o studentach prawa czy medycyny którzy pracowali w MCD a dzisiaj są lekarzami też brzmi niedorzecznie, gdyż jak wiadomo są to zawody rodzinne, więc nie wydaje mi się żeby syn czy córka lekarza musiała dorabiać na zmywaku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
doman800 ale pi****ly piszesz :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Już widzę jak tam studenci prawa i medycyny pracowali. A kiedy się uczyli? Wiesz ile jest tam nauki? Moja siostra jest na 4 roku prawa i nie ma czasu żeby się po tyłku podrapać, ciągle się uczy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bast8809 a twój przy*pas BRU NET ma wpisany wiek 23 lata, i niby w 2003 roku skończył polibude, i kto tu pisze pierdoły
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zauważ kontrolerko, że ta historyjka jest zmyślona, koleżka w 2003 roku mial 9 lat, więc jakim cudem skończył wtedy polibude ? Chciał się dowartościować bo pewnie studiuje w jakiejś Wyższej Szkole Gotowania na Gazie i dorabia w MCD na kasie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
końtroller moge jom podrapać i nie hca za to piniondzy bo jesdem bogaty
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@doman800 nie masz pojęcia co by było, gdyby brakowało historyków itd, ale oczywiście gó**o cie to obchodzi, bo ważne, że możesz się poczuć lepszym poprzez zawód. To jest dopiero śmiech na sali, że istnieją ludzie postrzegający świat przez pryzmat wykonywanego zawodu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kontroler, widać twoja siostra jest mało bystra, skoro musi tyle czasu poświęcać na naukę. Może to jednak nie są studia dla niej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja jak skończyłem polibudę z małym opóźnieniem to pracy szukałem tydzień. Jak ktoś chce to znajdzie pracę. Trzeba chcieć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kontroler, mam kolegów i koleżanki po "prawie" i jakoś mieli czas na wszystko. Niestety, ale tylko Ci którzy byli "plecakami" dostali w tym kierunku pracę a reszta ciągle szuka szczęścia we własnych biznesach. De facto poświęcili mimo 5-ciu lat na uczelni kolejnych kilka na aplikacje i wyszła DU*PA bo to nadal w większości praca dla potomków sędziów i papug starej daty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pracy fizycznej kazdy powinien sprobowac - za granica to norma ze mlodziez tak dorabia juz od 16 roku zycia zamiast ciagnac kase od rodzicow. Tylko w Pl rodzice musza utrzymywac studentow. Ja na studiach pracowalem na budowach i nic tak nie motywowalo do nauki jak poparzenie cementem:) Trzeba szanowac ludzi pracy, ci na stawkach mcdonalda wiecej zapiep*rzaja na swoje grosze niz niektorzy na miliony. I wiecej maja szacunku do tego co maja i do innych. @Chwilla33 ma racje, nie ocenia sie ludzi po zawodach - zawod zawsze mozna zmienic.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko w tym porabanym kraju opluwa sie ostatnich ktorzy studiuja historie czy literature polska. I tak na reke wladzy, to samo bylo za komuny gdy magister mniej zarabial od robola bo inteligencja nie byla na reke wladzy. Ludzi myslacych trzeba szanowac nie mniej niz zarabiajacych. A wasze dzieci beda tylko konsole umialy obslugiwac jesli zabraknie historykow i polonistow w szkolach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ingenue i Bebok co Wy tam chłopcy wiecie. Ma masę książek do przeczytania i wręcz wkucia na pamięć z każdego przedmiotu, nie mówiąc już, że każdy kodeks powinna mieć w małym palcu. Pełno ustaw do czytania a nie jest to pięć kartek. Baraszkownik zapytam czy chce ale nie nastawiaj się zbytnio, chociaż mam jeszcze jedną siostrę a ona bardzo lubi być drapana i ta by się z pewnością zgodziła :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
doman800 naprawdę sugerujesz się wiekiem z profilu? Dobrze, że nie zdjęciem w awatarze. A tak naprawdę mimo, że mam nick brunet - może jestem rudy? Przestań wciskać ludziom bajkę o headhunterach pod uczelnią. Nawet jeśli zdarzyło się to twojemu kuzynowi, to jest to promil w skali kraju. Dodatkowo twoje wywody o tym, że na studiach medycznych są tylko i wyłącznie dzieci lekarzy, a na prawie tylko prawników... Ludzie, co wy wiecie o życiu?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bru NET, może nawet nie powinienem kierować się twoją płcią, bo przecież czasami piszesz w formie żeńskiej, więc w sumie jesteś takie homo niewiadomo. Po drugie czytaj ze zrozumieniem, nie napisałem, że na studiach medycznych są same dzieci lekarzy, ale że lekarzami zostają w 99 % dzieci lekarzy (to zawód rodzinny). Dla mnie konfabulujesz i wymyśliłeś tą bajeczke, a przy okazji stała się pożywką dla humorystów, którzy gremialnie ją poparli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cyt1: " Bajeczka o studentach prawa czy medycyny którzy pracowali w MCD a dzisiaj są lekarzami też brzmi niedorzecznie, gdyż jak wiadomo są to zawody rodzinne, więc nie wydaje mi się żeby syn czy córka lekarza musiała dorabiać na zmywaku." Cyt2: "Po drugie czytaj ze zrozumieniem, nie napisałem, że na studiach medycznych są same dzieci lekarzy, ale że lekarzami zostają w 99 % dzieci lekarzy (to zawód rodzinny)" Ty chyba sam nie wiesz co piszesz, a co myślisz. Jak widzę zaczynasz kłócić się o 1 procent. Dodatkowo pojawiają się inwektywy - nerwy ci puszczają?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"czytaj ze zrozumieniem, nie napisałem, że na studiach medycznych są same dzieci lekarzy, ale że lekarzami zostają w 99 % dzieci lekarzy" - tylko po polibudzie albo zawodowce mozna takie zdanie ulozyc i widziec w nim sens. Humanista nie dalby rady...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nerwy ? wręcz przeciwnie mam tutaj polew do rozpuku, mistrzowie intelektu, jeden nie potrafi czytać ze zrozumieniem, a drugi nie potrafi czytać zdań złożonych, ale jak się skończyło podstawówkę wieczorowo, to tak się już ma. Nie będę ci łopatologicznie tłumaczył, że twoja bajeczka o lekarzach czy prawnikach z przeszłością w MCD jest najzwyczajniej w świecie śmieszna, tak jak twoja historyjka o polibudzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja pierd***le...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
grigore nie pie*dol, tylko podaj prędko dwa razy colę i frytki...no i fajnie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakies 3 lata temu nie majac pracy dostalem propozycje pracy w macu,skladalem papiery na inne stanowisko nie zwiazane z szykowaniem kanapek,Oni zaproponowali robienie kanapek,wydawanie itp.Z miejsca podziekowalem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
celny demotywator
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bycie inteligentnym a wykształconym to różnica, absolwenci po przepłaconych weekendowych studiach to de**le którzy nawet na prace w fasfoodach są za głupi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I tu się mylisz. To, że ktoś zarabia i jednocześnie studiuje nie czyni go gorszym. Ja kończyłam takie studia i się od wykładowców nasłuchałam sporo jak to, że studenci dzienni to rozwydrzeni, rozkapryszeni, na garnuszku rodziców de**le, którzy na nic nie potrafią sobie zapracować bo wszystko im się należy. I od kiedy to dzienni studenci są inteligentni, a Ci zaoczni, którzy potrafią też na siebie zarobić są tylko wykształceni?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Napisales to o czym mysle. Kolo mial tate co mial firme jak na tamte czasy bo za biedy wszystko szlo . Dzis tatko wyprzedal naszyny bo popyt na jego badziewie sie skonczyl a nadzieja rodziny jest kula u nogi bo de**la z kupionymi papierami niklt nie potrzebuje. Tak wyglada zycie tych co srednio kozaczyli,ale oni juz maja malo. Wychowali glupkow,ktorzy maja przed soba cale zycie..........a te zycie jakies zle.......caly czas robi im na zlosc.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A najlepsze jest to, że znalezienie dobrego socjologa, archiwisty czy edytora to niemal cud.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za parę lat będzie to się tyczyło nauk ścisłych, a humanistów będzie brakować, bo teraz taki nacisk na nich.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ktoś musi pracować w fast foodach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Polsce na studiach to się tylko ruchają,a nie uczą ,więc czego mogą oczekiwać??/Niech się cieszą,że w burdelu nie pracują jak wszystkie polki we Francji po studiach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aja to sódjowałem rzeby mnie do wojska nie wzieni gupia pipo,a teras na zmywku robie i mam kasy fc**j
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dawej Pryszczó-tószczó do mje na simijecijare do jukej tam troha byś wzion i shót adres na priv
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pozamykac te wszystkie prywatne pseudo-uczelnie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za przeproszeniem, a czego się spodziewają, naprodukowało ich się tylu, a w Polsce niż demograficzny od lat kilkunastu, gdzie mają znaleźć zatrudnienie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jak maja ludzie rozwiazac problem nizu demograficznego skoro pracy nie maja?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane