To Osiedle zamknięte. Czemu lokatorzy mają wpuszczać obce osoby płacące czynsz innej spółdzielni ? Poza tym tak jak kocyk powiedział, obok bloków są inne place nie umieli poszanować publicznych to trochę szkoda ale ta sytuacja jest taka jak by ktoś oby wbił się na Twoje podwórko.
Ok dla cb to wiocha... Ale gdy ja nie mam gdzie zaparkować, bo całe miasto z dziećmi na plac zabaw przyjechali I PARKUJĄ NA TERENIE TYLKO DLA MIESZKAŃCÓW ??
U mnie na podwórku byla taka sytuajca,ze "stare konie" wpadaly na bardziej pomyslowe zabawy typu bieganie po zjezdzali a nie zjezdzanie,drugi przyszedl i ubrania brudne.
Wieczorem starsi przyszli sobie na piwko na plac zabaw,efekt dewastacja.
największa wiocha że niektórzy uważają że taki znak jest ok, jak twoja ziemi to postaw ogrodzenie i tyle. Jak dziecku wytłumaczyć, że nie idziemy na plac zabaw?
Normalnie- nie idziemy na ten plac zabaw, pójdziemy na inny. Jak dziecko będzie chciało coś komuś zabrać, to też zapytasz jak dziecku wytłumaczyć, że nie zabieramy?
Rozumiem, że autor tego absurdu nie będzie miał nic przeciwko jak matka z dzieckiem wejdą sobie do niego do domu, zjedzą co ma w lodówce i rozwalą się przed telewizorem.
Logiczne ! Ktoś zainwestował w plac zabaw, ktoś o niego dba, ktoś odpowiada za urządzenia na placu i za szkody wynikłe, ktos robi coroczne przeglądy za swoją kasę - to dla czego inni mają tu przyłazić i korzystać i psuć...
Mam wrażenie, że nikt z wypowiadających jeszcze nie jest właścicielem żadnej nieruchomości tj. mieszkanie na osiedlu i nie wie, że na osiedlach mogą być tzw. wspólnoty osiedlowe. Teren na takim osiedlu należy do wspólnoty, a tą wspólnotę stanowią mieszkańcy. Po nabyciu nieruchomości jest się również właścicielem terenu w stosunku np: 1/5643 bo akurat tyle jest mieszkań w wspólnocie. Teren prawnie mówiąc w skrócie jest Twój. Nie musi być ogrodzony. Skoro jest Twój możesz wpuszczać kogo chcesz, a nie wszystkich jak leci. Wiocha to wstawienie takiego komentarza do takiego zdjęcia.
To bardzo proste -Dobry pomysł administracji- Plac zabaw "ogólnodostępny" wg obowiązujących przepisów musi mieć wszystkie dostępne certyfikaty, plan zagospodarowania itd, to jest bardzo kosztowne , plac zabaw dla "lokalnej społeczności " nie. Bawić może się tam każde dziecko, a ta tablica i ogrodzenie - to sprytne obeajście chorych, unijnych przepisów. pozdrawiam
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Rakasz to zawut wymjerajoncy mószom dzieś coś łowić rzeby na rzycie zarobić
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
dzieci biedakuw piwinni kijem wyganiać albo łapać w pentle jak bespańskie psy
@kocyk8000bmw
Pytanie czy to NAPRAWDĘ jest teren prywatny. Gdyby był pewnie byłby ogrodzony jak nowoczesne osiedla które sie teraz buduje.
Ja stawiam że to polaki-cebulaki nastawiały sprzętów na terenie zielonym miedzy blokami który należy do miasta i tak naprawdę jest terenem miejskim.
Jeśli to teren miejski a oni uzyskali po prostu od urzędu miasta pozwolenie na ustawienie placu zabaw to mogą sobie dzwonić na straż miejska a ta nie będzie mogła interweniować jeśli dzieci lub inne osoby nie łamią na przykład Kodeksu Wykroczeń.
Pytanie czy jest napisane zgodnie z prawdą bo patrzac na zdjecie wyglada to raczej na zieleń miejska pomiedzy blokami niz prywatny teren.
Gdyby znac aders mozna by cwaniaczków sprawdzic na geoportalu a potem na podstwie numeru dzialki zobaczyc w rejestrze ksiag wieczystych kogo to teren.
Zrób u siebie na podwórku i zaproś okolicznych mieszkańców, nie będzie problemu
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Mnie jedna sprawa dołuje, rozrost patologicznego myślenia. W komunie patologiczne myślenie polegało na tym, że nikt nie szanował to co państwowe bo przecież to nie jest jego. Teraz natomiast idziemy w kierunku usa, gdzie ludzie będą się zabijać za wejście na teren prywatny. Jednak polaczki to naród potrzebujący skrajności, bo bez nich nie mogliby spokojnie egzystować.
jak kogos tak to bardzo oburza to moze dajcie poużywać swoje samochody. przeciez to nie fair ze ktos co nie ma auta bo go nie kupil nie moze pojezdzic Twoim.
... skoro kogos stac na wybudowanie domu za 400tys pln to wydanie kolejnych 200tys na basen, prywatnego kamerdynera, ogrodnika, ochroniarza i koniobijke tez nie powinno byc dla niego problemem :D ...świetny tok rozumowania
Fakt, że może was to oburzać, ale zastanów się.. kupujesz mieszkanie w "zamkniętym" osiedlu,bo cenisz spokój i bezpieczeństwo... płacisz za nie kasę i wliczone w cenę jest cały teren w tym z znajdującym się placem zabaw. A tu ci z okolicy schodzą się okoliczne mamusie z dziećmi na twój prywatny teren. Pewnie że szkoda że nie ma takich placy na osiedlach, ale nie uprawnia to obce osoby do korzystania z czyjejś prywatnej własności.
Chyba chore komunistyczne myślenie osoby, która to wrzuciła (od łac. communis – wspólny, powszechny – utopijna ideologia społeczno-polityczna, zakładająca całkowite zniesienie własności prywatnej,...). To mi się właśnie podoba w USA, że własność prywatna jest tam jedną z najważniejszych wartości chronionych prawem. W Polsce natomiast nie szanuje się ani własności prywatnej (cudzej) ani tym bardziej wspólnej. Wracając do obrazka, mieszkańcy osiedla zapłacili za urządzenie placu zabaw i płacą za teren podatki. Czemu miałby korzystać ktoś obcy?
Właśnie, że nie chore czasy tylko dzisiaj tak trzeba postępować, z racji tego, że ludzie nie szanują czyjejś własności i włożonej pracy. Ławkę trzeba zaraz połamać, huśtawkę zerwać, wylać jakieś ś**ństwo na zjeżdżalnię, czego ostatnio mieliśmy przykład.
Wątpię, żeby ktoś dzwonił na straż, jak na ławeczce przysiądzie jakaś mama a maluch wejdzie do "nieswojej" piaskownicy. Ale pewnie sprawa będzie wyglądać inaczej, jak wpadnie tam banda gimbusów łamać i niszczyć
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
bądź amatorów tanich trunków ubarwiających okolicę fekaliami i uryną.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Polska to kraj, w którym z urzędu nienawidzi się dzieci.
Cholera co się dzieje z tym krajem?Dzieci te,inne i Straż Miejska cyrk
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To Osiedle zamknięte. Czemu lokatorzy mają wpuszczać obce osoby płacące czynsz innej spółdzielni ? Poza tym tak jak kocyk powiedział, obok bloków są inne place nie umieli poszanować publicznych to trochę szkoda ale ta sytuacja jest taka jak by ktoś oby wbił się na Twoje podwórko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ok dla cb to wiocha... Ale gdy ja nie mam gdzie zaparkować, bo całe miasto z dziećmi na plac zabaw przyjechali I PARKUJĄ NA TERENIE TYLKO DLA MIESZKAŃCÓW ??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a to jak ja w swoim samochodzie mam fotelik dla dziecka to każda matka z dzieckiem może wsiąść i kazać się wozić?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak by co to TORUŃ !!! Pozdro z Bydzi :((
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U mnie na podwórku byla taka sytuajca,ze "stare konie" wpadaly na bardziej pomyslowe zabawy typu bieganie po zjezdzali a nie zjezdzanie,drugi przyszedl i ubrania brudne. Wieczorem starsi przyszli sobie na piwko na plac zabaw,efekt dewastacja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
największa wiocha że niektórzy uważają że taki znak jest ok, jak twoja ziemi to postaw ogrodzenie i tyle. Jak dziecku wytłumaczyć, że nie idziemy na plac zabaw?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Normalnie- nie idziemy na ten plac zabaw, pójdziemy na inny. Jak dziecko będzie chciało coś komuś zabrać, to też zapytasz jak dziecku wytłumaczyć, że nie zabieramy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozumiem, że autor tego absurdu nie będzie miał nic przeciwko jak matka z dzieckiem wejdą sobie do niego do domu, zjedzą co ma w lodówce i rozwalą się przed telewizorem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Logiczne ! Ktoś zainwestował w plac zabaw, ktoś o niego dba, ktoś odpowiada za urządzenia na placu i za szkody wynikłe, ktos robi coroczne przeglądy za swoją kasę - to dla czego inni mają tu przyłazić i korzystać i psuć...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam wrażenie, że nikt z wypowiadających jeszcze nie jest właścicielem żadnej nieruchomości tj. mieszkanie na osiedlu i nie wie, że na osiedlach mogą być tzw. wspólnoty osiedlowe. Teren na takim osiedlu należy do wspólnoty, a tą wspólnotę stanowią mieszkańcy. Po nabyciu nieruchomości jest się również właścicielem terenu w stosunku np: 1/5643 bo akurat tyle jest mieszkań w wspólnocie. Teren prawnie mówiąc w skrócie jest Twój. Nie musi być ogrodzony. Skoro jest Twój możesz wpuszczać kogo chcesz, a nie wszystkich jak leci. Wiocha to wstawienie takiego komentarza do takiego zdjęcia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To bardzo proste -Dobry pomysł administracji- Plac zabaw "ogólnodostępny" wg obowiązujących przepisów musi mieć wszystkie dostępne certyfikaty, plan zagospodarowania itd, to jest bardzo kosztowne , plac zabaw dla "lokalnej społeczności " nie. Bawić może się tam każde dziecko, a ta tablica i ogrodzenie - to sprytne obeajście chorych, unijnych przepisów. pozdrawiam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rakasz to zawut wymjerajoncy mószom dzieś coś łowić rzeby na rzycie zarobić
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dzieci biedakuw piwinni kijem wyganiać albo łapać w pentle jak bespańskie psy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
de**lzm pewny plot postawic i oplate za uzywanie placu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@kocyk8000bmw Pytanie czy to NAPRAWDĘ jest teren prywatny. Gdyby był pewnie byłby ogrodzony jak nowoczesne osiedla które sie teraz buduje. Ja stawiam że to polaki-cebulaki nastawiały sprzętów na terenie zielonym miedzy blokami który należy do miasta i tak naprawdę jest terenem miejskim. Jeśli to teren miejski a oni uzyskali po prostu od urzędu miasta pozwolenie na ustawienie placu zabaw to mogą sobie dzwonić na straż miejska a ta nie będzie mogła interweniować jeśli dzieci lub inne osoby nie łamią na przykład Kodeksu Wykroczeń.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nikt nie wywali matki z dzieckiem... chodzi przede wszystkim o to, aby nie przychodzili tam menele i nie chlali....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czemu się dziwisz , pisze wyraznie - teren prywatny.Jak na twój ogrodek weszli by obcy ludzie to przywitałbyś ich kawą i ciastkiem , czy pogonił ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w moim prywatnym? Kasowałbym 10 za godz:D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w moim prywatnym? Kasowałbym 10 za godz. kawa 2zł a ciastko gratis :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pytanie czy jest napisane zgodnie z prawdą bo patrzac na zdjecie wyglada to raczej na zieleń miejska pomiedzy blokami niz prywatny teren. Gdyby znac aders mozna by cwaniaczków sprawdzic na geoportalu a potem na podstwie numeru dzialki zobaczyc w rejestrze ksiag wieczystych kogo to teren.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zrób u siebie na podwórku i zaproś okolicznych mieszkańców, nie będzie problemu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mnie jedna sprawa dołuje, rozrost patologicznego myślenia. W komunie patologiczne myślenie polegało na tym, że nikt nie szanował to co państwowe bo przecież to nie jest jego. Teraz natomiast idziemy w kierunku usa, gdzie ludzie będą się zabijać za wejście na teren prywatny. Jednak polaczki to naród potrzebujący skrajności, bo bez nich nie mogliby spokojnie egzystować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak kogos tak to bardzo oburza to moze dajcie poużywać swoje samochody. przeciez to nie fair ze ktos co nie ma auta bo go nie kupil nie moze pojezdzic Twoim.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skoro było ich stać na budowe własnego placu zabaw to wykup terenu i odgrodzenie go nie powinno stanowić problemu:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
... skoro kogos stac na wybudowanie domu za 400tys pln to wydanie kolejnych 200tys na basen, prywatnego kamerdynera, ogrodnika, ochroniarza i koniobijke tez nie powinno byc dla niego problemem :D ...świetny tok rozumowania
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Fakt, że może was to oburzać, ale zastanów się.. kupujesz mieszkanie w "zamkniętym" osiedlu,bo cenisz spokój i bezpieczeństwo... płacisz za nie kasę i wliczone w cenę jest cały teren w tym z znajdującym się placem zabaw. A tu ci z okolicy schodzą się okoliczne mamusie z dziećmi na twój prywatny teren. Pewnie że szkoda że nie ma takich placy na osiedlach, ale nie uprawnia to obce osoby do korzystania z czyjejś prywatnej własności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba chore komunistyczne myślenie osoby, która to wrzuciła (od łac. communis – wspólny, powszechny – utopijna ideologia społeczno-polityczna, zakładająca całkowite zniesienie własności prywatnej,...). To mi się właśnie podoba w USA, że własność prywatna jest tam jedną z najważniejszych wartości chronionych prawem. W Polsce natomiast nie szanuje się ani własności prywatnej (cudzej) ani tym bardziej wspólnej. Wracając do obrazka, mieszkańcy osiedla zapłacili za urządzenie placu zabaw i płacą za teren podatki. Czemu miałby korzystać ktoś obcy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Od kiedy straż miejska działa na terenach prywatnych?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na wezwanie właściciela/zarządcy/mieszkańców...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakie chore czasy. Mogę przyjść do Ciebie grila zrobić?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mieszkancy pewnie sie zlozyli na plac zabaw i nie chca zeby przychodzily tu dzieciaki z okolicy zeby wszystko dewastowac
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak to prywatny, niech sobie ogrodzi drutem kolczastym i zaminuje. Współczuję teraz dzieciom, które nie mają żadnego dzieciństwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właśnie, że nie chore czasy tylko dzisiaj tak trzeba postępować, z racji tego, że ludzie nie szanują czyjejś własności i włożonej pracy. Ławkę trzeba zaraz połamać, huśtawkę zerwać, wylać jakieś ś**ństwo na zjeżdżalnię, czego ostatnio mieliśmy przykład.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wątpię, żeby ktoś dzwonił na straż, jak na ławeczce przysiądzie jakaś mama a maluch wejdzie do "nieswojej" piaskownicy. Ale pewnie sprawa będzie wyglądać inaczej, jak wpadnie tam banda gimbusów łamać i niszczyć
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bądź amatorów tanich trunków ubarwiających okolicę fekaliami i uryną.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polska to kraj, w którym z urzędu nienawidzi się dzieci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
teren prywatny niech sobie będzie ale po co te nr telefonów ? mają odstraszać ? niech napisze nr tel do Tuska
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane