Wiesz co, Romów nie lubię - ale absurd jest id**tyczny. Na co ja mam uważać? Podejdą i co? Po prostu nie kupię. A jak mi ktoś usiłuje wmówić, że sprzedaje mi coś 5 razy taniej niż inni, i jeszcze na tym zarabia, cóż... Nie jestem aż tak naiwna.
W Bydgoszczy taki "perfum" został mi wrzucony do auta przez otwarte okno. Wielkie problemy były jak powiedziałem, że mają to zabrać. Podchodzą od strony pasażera i pytają się o drogę do innego miasta. W momencie gdy uchylisz okno "perfum" masz w środku.
W Bytomiu na Dworcowej to samo, jedna Cyganka próbowała mi kiedyś opchnąć jakieś marne podróby, jakimś cudem udało mi się z tego wykaraskać :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cygan i perfumy? Połączenie jak cygan i mydło czy Tusk i uczciwość.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
de**l ten kto w ogole kupuje cokolwiek od kogokolwiek na ulicy... sa to podróby albo rzeczy kradzione...na ulicy nie ma okazji
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedyna okazja to puknąć 18 na ulicy:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiesz co, Romów nie lubię - ale absurd jest id**tyczny. Na co ja mam uważać? Podejdą i co? Po prostu nie kupię. A jak mi ktoś usiłuje wmówić, że sprzedaje mi coś 5 razy taniej niż inni, i jeszcze na tym zarabia, cóż... Nie jestem aż tak naiwna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Bydgoszczy taki "perfum" został mi wrzucony do auta przez otwarte okno. Wielkie problemy były jak powiedziałem, że mają to zabrać. Podchodzą od strony pasażera i pytają się o drogę do innego miasta. W momencie gdy uchylisz okno "perfum" masz w środku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane