Ludzie sa winni ze sie zniewalaja, powinni nie przyjmowac takich prac, niech sam robi.
Jakby nikt nie chcial w tym obozie pracowac to by musial dac wiecej, a wiec nie brac niech sam robi.
Od razu widać, że nie pracujesz i nie zdajesz sobie sprawy, że niektórzy nie mają wyjścia i muszą podejmować się nawet najgorszej pracy. Problem polega na tym, że nikt z urzędu nie ściga takich pracodawców, bo tego typu oferty naruszają kodeks pracy. Ale żyjemy w Polsce i taki mamy klimat.
patrząc na polski rynek pracy, ta posada jest dobra jak dla niewykwalifikowanego pracownika. Poza tym w jakiej firmie dostaje się obiad za 1 zł? Regularne wypłaty pieniędzy o czasie to też dla wielu pracowników luksus.
Jak by ktoś śmiał zauważyć to stawka godzinowa 10zł/h czyli robiąc 10h dziennie masz wypłate w wysokości 3tys. zł , mało wam?? , nie licząc tej złotówki więcej na godzinę w weekend plus podwyżkę gwarantowana po zakończeniu szkolenia jak to pisze w ogłoszeniu. Co niektórzy ledwo 1500 na reke zarabiają.
Wydaje mi się kolego, że te 10z/h to kwota brutto, zresztą ten dodatek 1zl/h pewnie też.
Stawka wyniesie nam 11zl/h brutto. Dniówka to już 88zl brutto. Za miesiąc (168 godz pracy)
Dostaniemy 1848zl brutto co daje nam po odliczeniu kosztów 1354.12 NETTO CZYLI NA RĘKĘ.
Kolego, a przepisy mówią, że w miesiącu masz np. 168 godzin do przepracowania. Czyli wychodzi 1680 zł (i to pewnie brutto). Za nadgodziny i pracę w dni wolne jest inna stawka - o tym mówią przepisy kodeksu pracy. Nie znam takiej pracy, gdzie mógłbyś pracować 10 godzin dziennie przez 30 dni w miesiącu. Stuknij ty się w głowę. Jeśli znasz taką pracę, to idź do niej, a ja życzę powodzenia.
Kodeks pracy reguluje też ilość nadgodzin. Możesz więc przeciętnie mieć 8 nadgodzin tygodniowo, a w ciągu roku 150 godzin. Przepis ten nie ma zastosowania do osób, które nadzorują zakład pracy z ramienia właściciela (czyli np. prezes, dyrektor) - ci mają nielimitowany czas pracy.
sprawa nadgodzin inaczej wyglada w przypadku podpisania umowy zlecenia, bo ta nie podchodzi juz pod kodeks pracy, w ogloszeniu jest tez mowa o podwyzce po okresie szkoleniowym, elastycznym grafiku itp, calkiem kuszaca oferta
Oferta dotyczy i umowy zlecenie, i umowy o pracę (Jest na zdjęciu jak byk). Poza tym ja nie mam obiekcji do wysokości wynagrodzenia - najniższa krajowa brutto. Problem dotyczy dodatku. A na marginesie - jeśli praca dotyczy konkretnego miejsca i określonego czasu, to mamy do czynienia z umową o pracę. Umowa-zlecenie może być wykonana przez osobę trzecią w dowolnym czasie, a w KFC pracownik kuchni czy obsługi klienta musi być w pracy o określonych godzinach.
W takich "zakładach" typu kfc, mcdonald i inne "G" jest tzw. system 4 brygadowy lub inny w którym pracuje się przez 4 lub 5 dni i potem 2 wolnego i nie ważne czy pracuje się w sobotę i niedzielę. Stawka jest taka sama. Kodeks pracy na to pozwala i dlatego firmy to wykorzystują bo nie muszą płacić ekstra stawek za niedziele.
Ludzie nie są winni. Winę ponosi rząd, że mamy tak małą kwotę minimalną. Do tego umowy śm***iowe które do niczego nie doprowadzają.
Poza tym chyba nawet lepiej popracować jakiś czas nawet za tak marne pieniądze niż siedzieć całymi dniami w domu
Sprawa jest jasna - za nadgodziny pracodawca powinien wypłacić 50% dodatkowo normalnej stawki, a za niedzielę i święta 100%; czyli jeśli stawka jest 10 zł/h, to za niedzielę będzie 20 zł/h. Częściej jednak pracodawcy stosują zasadę, że oddają za przepracowaną niedzielę (weekend lub święto) tyle samo dni wolnych w tygodniu, bo wtedy jest dzień za dzień. Sytuacja ukazana na zdjęciu narusza kodeks pracy i można to zaskarżyć do sądu pracy.
W czym problem? Normalna stawka to 10 zł na godzinę, w weekendy 11. Standard na naszym rynku pracy, należałoby pokazać oferty za 3-4 złote, takie też się zdarzają niestety.
stugrap co ty gościu gadasz głupoty jakie przepisy, w pewnej przetwórni w sezonie miałem 295 godzin w ciągu miesiąca wiec nie gadaj głup, o jakiś kol wiek przepisach porostu umowa zlecenie, sobota i niedziela(często zdarzały się święta również pracujące) były normalnym dniem pracy i płacone normalnie, a jeżeli w niedziele nie przyszedłeś to opie*dol z góry na dół od kierownika. wiec taki jest nasz kodeks pracy co ma wszystko gdzieś.
Ludzie sa winni ze sie zniewalaja, powinni nie przyjmowac takich prac, niech sam robi. Jakby nikt nie chcial w tym obozie pracowac to by musial dac wiecej, a wiec nie brac niech sam robi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Od razu widać, że nie pracujesz i nie zdajesz sobie sprawy, że niektórzy nie mają wyjścia i muszą podejmować się nawet najgorszej pracy. Problem polega na tym, że nikt z urzędu nie ściga takich pracodawców, bo tego typu oferty naruszają kodeks pracy. Ale żyjemy w Polsce i taki mamy klimat.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tak bo najlepiej pracować 2 dni w tygodniu po 2 godziny i zarabiać 200 000 miesięcznie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
patrząc na polski rynek pracy, ta posada jest dobra jak dla niewykwalifikowanego pracownika. Poza tym w jakiej firmie dostaje się obiad za 1 zł? Regularne wypłaty pieniędzy o czasie to też dla wielu pracowników luksus.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak by ktoś śmiał zauważyć to stawka godzinowa 10zł/h czyli robiąc 10h dziennie masz wypłate w wysokości 3tys. zł , mało wam?? , nie licząc tej złotówki więcej na godzinę w weekend plus podwyżkę gwarantowana po zakończeniu szkolenia jak to pisze w ogłoszeniu. Co niektórzy ledwo 1500 na reke zarabiają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wydaje mi się kolego, że te 10z/h to kwota brutto, zresztą ten dodatek 1zl/h pewnie też. Stawka wyniesie nam 11zl/h brutto. Dniówka to już 88zl brutto. Za miesiąc (168 godz pracy) Dostaniemy 1848zl brutto co daje nam po odliczeniu kosztów 1354.12 NETTO CZYLI NA RĘKĘ.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolego, a przepisy mówią, że w miesiącu masz np. 168 godzin do przepracowania. Czyli wychodzi 1680 zł (i to pewnie brutto). Za nadgodziny i pracę w dni wolne jest inna stawka - o tym mówią przepisy kodeksu pracy. Nie znam takiej pracy, gdzie mógłbyś pracować 10 godzin dziennie przez 30 dni w miesiącu. Stuknij ty się w głowę. Jeśli znasz taką pracę, to idź do niej, a ja życzę powodzenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kodeks pracy reguluje też ilość nadgodzin. Możesz więc przeciętnie mieć 8 nadgodzin tygodniowo, a w ciągu roku 150 godzin. Przepis ten nie ma zastosowania do osób, które nadzorują zakład pracy z ramienia właściciela (czyli np. prezes, dyrektor) - ci mają nielimitowany czas pracy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
sprawa nadgodzin inaczej wyglada w przypadku podpisania umowy zlecenia, bo ta nie podchodzi juz pod kodeks pracy, w ogloszeniu jest tez mowa o podwyzce po okresie szkoleniowym, elastycznym grafiku itp, calkiem kuszaca oferta
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oferta dotyczy i umowy zlecenie, i umowy o pracę (Jest na zdjęciu jak byk). Poza tym ja nie mam obiekcji do wysokości wynagrodzenia - najniższa krajowa brutto. Problem dotyczy dodatku. A na marginesie - jeśli praca dotyczy konkretnego miejsca i określonego czasu, to mamy do czynienia z umową o pracę. Umowa-zlecenie może być wykonana przez osobę trzecią w dowolnym czasie, a w KFC pracownik kuchni czy obsługi klienta musi być w pracy o określonych godzinach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W takich "zakładach" typu kfc, mcdonald i inne "G" jest tzw. system 4 brygadowy lub inny w którym pracuje się przez 4 lub 5 dni i potem 2 wolnego i nie ważne czy pracuje się w sobotę i niedzielę. Stawka jest taka sama. Kodeks pracy na to pozwala i dlatego firmy to wykorzystują bo nie muszą płacić ekstra stawek za niedziele.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ludzie nie są winni. Winę ponosi rząd, że mamy tak małą kwotę minimalną. Do tego umowy śm***iowe które do niczego nie doprowadzają. Poza tym chyba nawet lepiej popracować jakiś czas nawet za tak marne pieniądze niż siedzieć całymi dniami w domu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za 1 zł możesz kupić 1 pocisk 9x19mm PARA :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sprawa jest jasna - za nadgodziny pracodawca powinien wypłacić 50% dodatkowo normalnej stawki, a za niedzielę i święta 100%; czyli jeśli stawka jest 10 zł/h, to za niedzielę będzie 20 zł/h. Częściej jednak pracodawcy stosują zasadę, że oddają za przepracowaną niedzielę (weekend lub święto) tyle samo dni wolnych w tygodniu, bo wtedy jest dzień za dzień. Sytuacja ukazana na zdjęciu narusza kodeks pracy i można to zaskarżyć do sądu pracy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gdzie tam jest napisane, że nie wypłacają za nadgodziny? Po prostu dostajesz dodatek za pracę w weekendy i święta tyle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jaki sąd pracy? Z umową zlecenia?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przepędźmy to dziadostwo z naszego kraju!gó**o do jedzenia dają i gó**o płacą
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bułka z żółtym serem i kawa z mlekiem bije na głowę te ich kubełki. co dziurę w żołądku wypalają C8C6W4
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A Prezes KFC mieszka w pałacu w Wrocławiu na ul. Grobli i jeździ Ferrari ,... no tak utrzymanie pałacu i Ferrari kosztuje ,,, kosztem pracowników
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W czym problem? Normalna stawka to 10 zł na godzinę, w weekendy 11. Standard na naszym rynku pracy, należałoby pokazać oferty za 3-4 złote, takie też się zdarzają niestety.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
stugrap co ty gościu gadasz głupoty jakie przepisy, w pewnej przetwórni w sezonie miałem 295 godzin w ciągu miesiąca wiec nie gadaj głup, o jakiś kol wiek przepisach porostu umowa zlecenie, sobota i niedziela(często zdarzały się święta również pracujące) były normalnym dniem pracy i płacone normalnie, a jeżeli w niedziele nie przyszedłeś to opie*dol z góry na dół od kierownika. wiec taki jest nasz kodeks pracy co ma wszystko gdzieś.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane