Nie wycierajcie sobie łaskawie gęby Lemem, w swoich ideologicznych, tanich, wioskowych wojenkach. To był wspaniały człowiek, uczestnik ruchu oporu i jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy, a jego przekonania to jego prywatna sprawa. To nie był "wojujący ateista". Zapytany w jednym z wywiadów, po prostu powiedział co myśli. A dzisiaj wielu z tych pseudo-wierzących moralnie mu do kolan nie sięga.
smutny czlowiek,mial widocznie nieciekawe dziecinstwo.Generalnie swiat jest piekny-obojetnie czy dla wierzacego czy dla ateisty :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Świat może i jest piekny, ale ludzie pozostawiają sporo do życzenia. Spójrz co robimy z naszą planetą, jak ją niszczymy, eksplorujemy na wszelkie sposoby. Zabijamy się dla pieniędzy, władzy, w imię bogów a co niektórzy dla przyjemności. To ma być piękne?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To jest właśnie najpiękniejsze bo wielkie rzeczy rodzą się w bólach. Nic mnie tak nie rozbawia jak tandetny jarmarczno-odpustowy mesjanizm inteligentnych inaczej.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No rzeczywiście samounicestwienie to piękna rzecz... Brawo za krótkowzroczność.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Masz z tym jakiś problem?, będziesz żyć wiecznie?.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Całe szczęście nie będę. Szkoda jednak, że nie widzisz nic poza czubkiem swojego nosa.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie jestem zbawicielem ani mesjaszem więc interesuje mnie tylko i wyłącznie mój szeroko rozumiany partykularny interes.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Pawellt ma rację...nie mieszajcie Lema do swoich chorych ideologi wioskowi pseudo ateiści.
To słabe miał odczucie tego świata :) Jak można wierzyć, że człowiek składający się z 7 000 000 000 000 000 000 000 000 000 atomów powstał z przypadkowego ich połączenia? :) niedorzeczne ;) Nasz mózg posiada 100 miliardów połączeń bijąc tym najlepsze komputery ;) można długo wymieniać :)
przez korki spóźniłam się na wczorajsze Fryderyki. kiedy weszłam impreza trwała już jakieś pol godziny. przy jeszcze nieczynnym barze stał Maleńczuk domagający się alkoholu. barman mówił, że będzie dopiero po imprezie, ale Maleńczuk nalegał. barman nalał mu wódkę, sięgał po sok, ale piosenkarz krzyknął: "czysta, bez tego gó**a."
później powędrowałam na balkon, miałam fatalne miejsce(widziałam 1/4 sceny), wszystkie fajne były już zajęte i dwadzieścia minut przed końcem gali zeszłam na dól, żeby obejrzeć na plazmach finał.
znów natknęłam się na Maleńczuka. zaczął do mnie zagadywać ja
jak się bawię? stwierdziłam, że jak na razie średnio, ale wszystko przede mną.
"czy ty miałaś filmik w necie jak ssiesz pałkę?"- wypalił. przytkało mnie, ale nie chciałam dać się zbić z stropu więc odpowiedziałam:"a ty nie uprawiasz seksu?"
"uprawiam. dlatego pytam. może dałabyś mi swój numer?"
"jedyne to co mogę ci dać to w mordę." odeszłam, czując totalne obrzydzenie.
a ja uważam, że świat został stworzony pięknie, niestety ludzie go z**bali...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pytanie: dlaczego wojujący ateiści walczą z religią? Czyżby bali się być osamotnienie w swojej opinii i muszę jeszcze przekonywać innych?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wycierajcie sobie łaskawie gęby Lemem, w swoich ideologicznych, tanich, wioskowych wojenkach. To był wspaniały człowiek, uczestnik ruchu oporu i jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy, a jego przekonania to jego prywatna sprawa. To nie był "wojujący ateista". Zapytany w jednym z wywiadów, po prostu powiedział co myśli. A dzisiaj wielu z tych pseudo-wierzących moralnie mu do kolan nie sięga.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Eeee tam, całe życie Lem twierdził, że jest agnostykiem. Wziąłeś jurku jakiś cytat wyrwany z zadka lub z konstekstu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zniżam się do poziomu wioskowych głupków by nawiązać krótki kontakt: łapy preczo Lema. Wynocha na dwór paść krowy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale świat w jakim rozumieniu? Świat jako planeta Ziemia czy świat jako zasiedlenie jej gatunkiem ludzkim?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zwariowany świat Jurka :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
smutny czlowiek,mial widocznie nieciekawe dziecinstwo.Generalnie swiat jest piekny-obojetnie czy dla wierzacego czy dla ateisty :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Świat może i jest piekny, ale ludzie pozostawiają sporo do życzenia. Spójrz co robimy z naszą planetą, jak ją niszczymy, eksplorujemy na wszelkie sposoby. Zabijamy się dla pieniędzy, władzy, w imię bogów a co niektórzy dla przyjemności. To ma być piękne?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest właśnie najpiękniejsze bo wielkie rzeczy rodzą się w bólach. Nic mnie tak nie rozbawia jak tandetny jarmarczno-odpustowy mesjanizm inteligentnych inaczej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No rzeczywiście samounicestwienie to piękna rzecz... Brawo za krótkowzroczność.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz z tym jakiś problem?, będziesz żyć wiecznie?.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Całe szczęście nie będę. Szkoda jednak, że nie widzisz nic poza czubkiem swojego nosa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie jestem zbawicielem ani mesjaszem więc interesuje mnie tylko i wyłącznie mój szeroko rozumiany partykularny interes.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pawellt ma rację...nie mieszajcie Lema do swoich chorych ideologi wioskowi pseudo ateiści.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
podobno mamy wolność słowa i wyznania
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To słabe miał odczucie tego świata :) Jak można wierzyć, że człowiek składający się z 7 000 000 000 000 000 000 000 000 000 atomów powstał z przypadkowego ich połączenia? :) niedorzeczne ;) Nasz mózg posiada 100 miliardów połączeń bijąc tym najlepsze komputery ;) można długo wymieniać :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przez korki spóźniłam się na wczorajsze Fryderyki. kiedy weszłam impreza trwała już jakieś pol godziny. przy jeszcze nieczynnym barze stał Maleńczuk domagający się alkoholu. barman mówił, że będzie dopiero po imprezie, ale Maleńczuk nalegał. barman nalał mu wódkę, sięgał po sok, ale piosenkarz krzyknął: "czysta, bez tego gó**a." później powędrowałam na balkon, miałam fatalne miejsce(widziałam 1/4 sceny), wszystkie fajne były już zajęte i dwadzieścia minut przed końcem gali zeszłam na dól, żeby obejrzeć na plazmach finał. znów natknęłam się na Maleńczuka. zaczął do mnie zagadywać ja
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak się bawię? stwierdziłam, że jak na razie średnio, ale wszystko przede mną. "czy ty miałaś filmik w necie jak ssiesz pałkę?"- wypalił. przytkało mnie, ale nie chciałam dać się zbić z stropu więc odpowiedziałam:"a ty nie uprawiasz seksu?" "uprawiam. dlatego pytam. może dałabyś mi swój numer?" "jedyne to co mogę ci dać to w mordę." odeszłam, czując totalne obrzydzenie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie dość, że wstawiają ją jako absurd, to jeszcze przylazła komentować... :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane