To mocna wada jakościowa a przy obecnym szpiku produkt taki psuje się niemal natychmiast, nawet konserwanty mogą nie pomóc. Szukając inspirancji w naturze przypomnij sobie, czy zwierzęta mięsożerne jedzą tylko mięśnie(mięso) czy może wszystko co się da zjeść(podroby i tk. łączną) i czy przez to chorują? Jedyną wadą żywieniową tego produktu to tłuszcz wieprzowy nasycony.
I powiedz mi która z tych rzeczy jest szkodliwa? Czy to że coś ma chemiczną nazwę to znaczy że jest złe? Ludzie - do nauki a wtedy pojmiecie że w przypadku paczkowanych wędlin większość tych rzeczy jest konieczna. Jasne że można kupić wędlinę bez tych składników. Tyle że będzie ona musiała być świeża więc nie poleży nawet tygodnia w lodówie i nie będzie kosztować 20 zł za kilogram tylko 80 :D Stać Was? To nie kupujcie parówek :P
Czy to że coś ma chemiczną nazwę to znaczy że jest złe? - na pewno nie jest naturalne a już to obniża wartości odżywcze. Druga sprawa, to wygoda - po co kupować coś zdrowszego jeśli szybko można się zapchać parówką i o zgrozo nie tylko siebie ale i dziecko.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Pszeciesz to jes rzarcie dla biedakuw to MUSI tam być trótka
Jakie wykształcenie ma autor? na jego miejscu drżałbym na widok roztworu monotlenku diprotu z izotopem O 32/16 i oczywiście podwójny rodnik ekliptycznie obecnego tlenu singletowego. Wszystkie sole oprócz azotanu III (jak postudiujesz kilka książek to dowiesz się czemu tam go dają z izoaskorbinianem) występują naturalnie w mitochondriach i plazmolemmie. Ogrom rozporządzeń WE np. 182 i Pakiet Higieniczny a ponadto długie lata szczegółowych badań toksykologicznych określają co i ile można dodawać przez A.D.I. - nie znam się, to się wypowiem?
Nie podoba się to nie kupujcie.Macie skład z tyłu więc nich was nie oszukuje.I co z tego że pisze że dla dziecka?Jak by parówa miała ponad 90% mięsa a by pisała że dla psa to i tak bym kupił.
Jakiś czas temu z braku laku kolega kupił sobie Bobaski jako przekąskę bo miał małego głoda. Już po 3-4 sztukach mu gębę wykrzywiało, potem przeczytał skład i resztę tych niby paróweczek rzucił bezdomnemu psu (po od foliowaniu). Pies wąchał je chyba ze dwie minuty i nawet ich nie polizał.
oka,uszy,nosy,ogony,odbyty,narzády plciowe,skora,racice....nic sie nie zmarnuje,oj nic sie nie zmarnuje...zycze smacznych parowek,nawet te drozsze... bez roznicy,swoja droga kielbasa i kaszanka tez nie jest lepsza.chociaz na te ostatnie czasami smaka mam.
Jedynie glutaminian s*du (w nadmiarze) i azotyn s*du to niezbyt zdrowe składniki. Dekstroza to po prostu glukoza, aniony octanowe, mleczanowe i cytrynianowe też występują naturalnie w organizmie ludzkim. Inna sprawa to jakość i ilość mięsa, dodatki soi i skrobi. Śmiem twierdzić że autor nie uważał trochę na lekcjach chemii i biologii.
ja tam bardziej przejął bym się tym że jest tylko 54% mięsa a reszta to jakieś chrząstki, skóra tłuszcz i pewnie jakieś zmielone kości.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To mocna wada jakościowa a przy obecnym szpiku produkt taki psuje się niemal natychmiast, nawet konserwanty mogą nie pomóc. Szukając inspirancji w naturze przypomnij sobie, czy zwierzęta mięsożerne jedzą tylko mięśnie(mięso) czy może wszystko co się da zjeść(podroby i tk. łączną) i czy przez to chorują? Jedyną wadą żywieniową tego produktu to tłuszcz wieprzowy nasycony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I powiedz mi która z tych rzeczy jest szkodliwa? Czy to że coś ma chemiczną nazwę to znaczy że jest złe? Ludzie - do nauki a wtedy pojmiecie że w przypadku paczkowanych wędlin większość tych rzeczy jest konieczna. Jasne że można kupić wędlinę bez tych składników. Tyle że będzie ona musiała być świeża więc nie poleży nawet tygodnia w lodówie i nie będzie kosztować 20 zł za kilogram tylko 80 :D Stać Was? To nie kupujcie parówek :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy to że coś ma chemiczną nazwę to znaczy że jest złe? - na pewno nie jest naturalne a już to obniża wartości odżywcze. Druga sprawa, to wygoda - po co kupować coś zdrowszego jeśli szybko można się zapchać parówką i o zgrozo nie tylko siebie ale i dziecko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pszeciesz to jes rzarcie dla biedakuw to MUSI tam być trótka
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja kupuje mojemu dziecku tylko piratki z Lidla Polecam nie ma porównania z resztą. Bez zbędnych Ulepszaczy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czekaj teraz jak mu wypadniie oko i órośnie drewniana noga
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
KSIONC WESOŁOSKI DAWAŁ DZIECIĄ INNE PARUWECZKI
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trauma Ikonowicza z dzieciństwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakie wykształcenie ma autor? na jego miejscu drżałbym na widok roztworu monotlenku diprotu z izotopem O 32/16 i oczywiście podwójny rodnik ekliptycznie obecnego tlenu singletowego. Wszystkie sole oprócz azotanu III (jak postudiujesz kilka książek to dowiesz się czemu tam go dają z izoaskorbinianem) występują naturalnie w mitochondriach i plazmolemmie. Ogrom rozporządzeń WE np. 182 i Pakiet Higieniczny a ponadto długie lata szczegółowych badań toksykologicznych określają co i ile można dodawać przez A.D.I. - nie znam się, to się wypowiem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Brawo! Wygrałaś talon :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pomidor
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co za de**l karmi dziecko parowkami?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja bym dał producentowi żeby jego dzieci to jadły !!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie podoba się to nie kupujcie.Macie skład z tyłu więc nich was nie oszukuje.I co z tego że pisze że dla dziecka?Jak by parówa miała ponad 90% mięsa a by pisała że dla psa to i tak bym kupił.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakiś czas temu z braku laku kolega kupił sobie Bobaski jako przekąskę bo miał małego głoda. Już po 3-4 sztukach mu gębę wykrzywiało, potem przeczytał skład i resztę tych niby paróweczek rzucił bezdomnemu psu (po od foliowaniu). Pies wąchał je chyba ze dwie minuty i nawet ich nie polizał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oka,uszy,nosy,ogony,odbyty,narzády plciowe,skora,racice....nic sie nie zmarnuje,oj nic sie nie zmarnuje...zycze smacznych parowek,nawet te drozsze... bez roznicy,swoja droga kielbasa i kaszanka tez nie jest lepsza.chociaz na te ostatnie czasami smaka mam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dekstroza nie jest niczym złym Panie Kolego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedynie glutaminian s*du (w nadmiarze) i azotyn s*du to niezbyt zdrowe składniki. Dekstroza to po prostu glukoza, aniony octanowe, mleczanowe i cytrynianowe też występują naturalnie w organizmie ludzkim. Inna sprawa to jakość i ilość mięsa, dodatki soi i skrobi. Śmiem twierdzić że autor nie uważał trochę na lekcjach chemii i biologii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane