Bank się z nimi dogadał już dawno. Pożyczył im określoną kwotę a oni mieli spłacać miesięczną ratę. To oni nie wywiązywali się ze swojej części umowy i nie spłacali rat. Negocjować owszem można ale trzeba spłacać swoje zobowiązania. w "artykule" z SE stoi ze kłopoty finansowe ci państwo mają od 5 lat. I dopiero po 5 latach wpadli na pomysł "negocjacji". Nie ma natomiast nic na temat kwoty jakiej bankowi nie spłacili w terminie. Przez 5 lat pewnie się troszkę tego uzbierało.
Z tyłu na zdjęciu widzę czyjzuska ! czemu do niego nie zadzwonili o boską pomoc ?!:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
On pomaga, ale dopiero po śmierci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wez sie jebnij w leb!! najlepiej z tylu!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie bank ma się dogadać z dłużnikiem, tylko dłużnik z bankiem. Powinien przyjść do banku i podjąć jakieś negocjacje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bank się z nimi dogadał już dawno. Pożyczył im określoną kwotę a oni mieli spłacać miesięczną ratę. To oni nie wywiązywali się ze swojej części umowy i nie spłacali rat. Negocjować owszem można ale trzeba spłacać swoje zobowiązania. w "artykule" z SE stoi ze kłopoty finansowe ci państwo mają od 5 lat. I dopiero po 5 latach wpadli na pomysł "negocjacji". Nie ma natomiast nic na temat kwoty jakiej bankowi nie spłacili w terminie. Przez 5 lat pewnie się troszkę tego uzbierało.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Spoko, Duda Pomoc załatwi...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolejni biedni dłużnicy... i straszny bank... żal !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie chcesz kłopotów, nie bierz kredytu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane