Chwilę temu Jureczku pisałeś że na 12 godzin procesja zablokowała ruch PKP. Za 5 minut napiszesz że przez pielgrzymów na Jasną Górę polscy naukowcy nie mogli wystrzelić rakiety w przestrzeń kosmiczną
Istnieje coś takiego jak przestrzeń publiczna. Z przestrzeni publicznej korzystać mogą wszyscy. Górale, księża, piwosze, ludzie chcący zjeść śniadanie czy restauratorzy. (piwosze akurat najmniej bo picie piwa w miejscach publicznych jest silnie ograniczone) Musimy się tą przestrzenią publiczną dzielić, nie może być tak ze jakaś grupa czy grupy zawłaszcza tą przestrzeń i nie pozwala innym z niej korzystać. Powinno być miejsce i na "procesje" i na "śniadanie" albo "porannego browara".
A czy napisalam cos o przymusowym uczestniczeniu w tej komedii? Moj komentarz odnosi sie do zachowania restauratorow,ktore popieram.Kontroler,w twoim wieku wypadałoby opanować sztuke czytania ze zrozumieniem,bo po tym co napisalas stwierdzam,ze masz z tym ogromny problem. Jurek.no nie wiem,na moje towarzystwo trzeba zasłużyć :P
Napisałaś, że "wolałabys posiedzieć w restauracji niz brać udział w jakiejś śmiesznej paradzie" tak jak by Cię ktoś zmuszał do tego drugiego.
Wolałabym siedzieć w restauracji będąc na Krupówkach,odnioslam sie do absurdu,gdybym byla na krupowkach napisalabym "wolałam" ,myslalam,ze to zrozumiale :) Nie,nikt mnie do niczego nie zmusza,oczywiście trafiają się nawiedzone oszolomy,próbujące narzucać innym swoje zwyczaje,tak jak pani Maria z absurdu,ale nie robi to na mnie wiekszego wrażenia.
A kto sprzedał Krupówki "warszawce"? Praktycznie wszystko co tam się znajduje jest w ich rękach. Są to ludzie młodzi, wykształceni i z dużego miasta (a przynajmniej do niego przyjechali), otwarci światopoglądowo. A tak na prawdę bez żadnych zasad moralnych i wiary w cokolwiek (no może poza pieniądzem). Zawsze powtarzam, że dziś należy głosować i wyrażać swoje zadowolenie lub jego brak portfelem. Jeśli kogoś uraziło zachowanie właścicieli tych lokali po prostu nie powinien korzystać z ich usług i w miarę możliwości zniechęcać innych.
"Ci ludzie nie mają żadnego szacunku, jestem zła na właścicieli restauracji , że w ogóle zdecydowali się je otworzyć" No dobrze, a dlaczego całe miasto ma się dostosować do świętujących osób wierzących skoro to podobno świecki kraj? Dlaczego nie mogę iść sobie do restauracji tylko dlatego że katolicy mają święto? Jestem osobą niewierzącą i uważam że jeśli święta kościelne wypadają w tygodniu kiedy ludzie pracują to nie powinno być czerwonej kartki tylko jeśli ktoś chce to przychodzi do pracy, a jeśli nie to nie przychodzi. Dobrze że otworzyli te restauracje
przynajmniej ludzie nie stracili dniówki tak jak ja i wiele innych osób. My mamy szanować ich swięta a nas kto będzie szanował? Dlaczego Wszystko i wszyscy mają się dostosowywać do kościoła? Jesteś wierzący chcesz obchodzić święto, rób to i nikt nie będzie Ci przeszkadzał ani narzucał swojego a ja będą sobie siedzieć w tym czasie w restauracji czy robić inne rzeczy na które mam ochotę i nie chce by ktoś cokolwiek mi narzucał.
im się nie mieści w tych zakutych katolskich łbach, że ktoś może mieć inny światopogląd niż to stado baranów ..nie rozumiem skąd w katolikach to przeświadczenie o swojej wyższości nad resztą społeczeństwa ..mentalnie niczym nie różnią się od islamskich radykałów
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Coż najlepiej toby było jakby nie było ustawowo ŻADNYCH dni wolnych od pracy, o tym decydowałby pracodawca. Jesli pracodawca byłby katolikiem i miał takie widzi mi się żeby jego restauracja w dniu święta kościelnego była zamknięta to nie miałabyś dniówki niezależnie czy wierzysz czy nie.Podobnie z "światami" typu pierwszy maja itd.
maxiu ty się lepiej nie zastanawiaj. Nie nadajesz się do tego. To za trudne dla ciebie :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chwilę temu Jureczku pisałeś że na 12 godzin procesja zablokowała ruch PKP. Za 5 minut napiszesz że przez pielgrzymów na Jasną Górę polscy naukowcy nie mogli wystrzelić rakiety w przestrzeń kosmiczną
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ender jesteś Jureczkiem :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Istnieje coś takiego jak przestrzeń publiczna. Z przestrzeni publicznej korzystać mogą wszyscy. Górale, księża, piwosze, ludzie chcący zjeść śniadanie czy restauratorzy. (piwosze akurat najmniej bo picie piwa w miejscach publicznych jest silnie ograniczone) Musimy się tą przestrzenią publiczną dzielić, nie może być tak ze jakaś grupa czy grupy zawłaszcza tą przestrzeń i nie pozwala innym z niej korzystać. Powinno być miejsce i na "procesje" i na "śniadanie" albo "porannego browara".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tez wolałabym posiedzieć w restauracji niz brać udział w jakiejś śmiesznej paradzie. Brawa dla restauratorów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
np. ze mną :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ktoś Cię zmusza? Mieszkasz jeszcze z rodzicami i Ci każą?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czy napisalam cos o przymusowym uczestniczeniu w tej komedii? Moj komentarz odnosi sie do zachowania restauratorow,ktore popieram.Kontroler,w twoim wieku wypadałoby opanować sztuke czytania ze zrozumieniem,bo po tym co napisalas stwierdzam,ze masz z tym ogromny problem. Jurek.no nie wiem,na moje towarzystwo trzeba zasłużyć :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Napisałaś, że "wolałabys posiedzieć w restauracji niz brać udział w jakiejś śmiesznej paradzie" tak jak by Cię ktoś zmuszał do tego drugiego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wolałabym siedzieć w restauracji będąc na Krupówkach,odnioslam sie do absurdu,gdybym byla na krupowkach napisalabym "wolałam" ,myslalam,ze to zrozumiale :) Nie,nikt mnie do niczego nie zmusza,oczywiście trafiają się nawiedzone oszolomy,próbujące narzucać innym swoje zwyczaje,tak jak pani Maria z absurdu,ale nie robi to na mnie wiekszego wrażenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kontrolerko, przyssalbym sie do twoich piersi...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Byłaś rzut beretem i nie napisałaś? Lajdaczko! :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No nastepna!:P Nie bylam nigdzie, ale jak bede nastepnym razem to na pewno dam znac :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hahah.. źle przeczytałam, a raczej przeczytałam to co chciałam;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A kto sprzedał Krupówki "warszawce"? Praktycznie wszystko co tam się znajduje jest w ich rękach. Są to ludzie młodzi, wykształceni i z dużego miasta (a przynajmniej do niego przyjechali), otwarci światopoglądowo. A tak na prawdę bez żadnych zasad moralnych i wiary w cokolwiek (no może poza pieniądzem). Zawsze powtarzam, że dziś należy głosować i wyrażać swoje zadowolenie lub jego brak portfelem. Jeśli kogoś uraziło zachowanie właścicieli tych lokali po prostu nie powinien korzystać z ich usług i w miarę możliwości zniechęcać innych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Ci ludzie nie mają żadnego szacunku, jestem zła na właścicieli restauracji , że w ogóle zdecydowali się je otworzyć" No dobrze, a dlaczego całe miasto ma się dostosować do świętujących osób wierzących skoro to podobno świecki kraj? Dlaczego nie mogę iść sobie do restauracji tylko dlatego że katolicy mają święto? Jestem osobą niewierzącą i uważam że jeśli święta kościelne wypadają w tygodniu kiedy ludzie pracują to nie powinno być czerwonej kartki tylko jeśli ktoś chce to przychodzi do pracy, a jeśli nie to nie przychodzi. Dobrze że otworzyli te restauracje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przynajmniej ludzie nie stracili dniówki tak jak ja i wiele innych osób. My mamy szanować ich swięta a nas kto będzie szanował? Dlaczego Wszystko i wszyscy mają się dostosowywać do kościoła? Jesteś wierzący chcesz obchodzić święto, rób to i nikt nie będzie Ci przeszkadzał ani narzucał swojego a ja będą sobie siedzieć w tym czasie w restauracji czy robić inne rzeczy na które mam ochotę i nie chce by ktoś cokolwiek mi narzucał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
im się nie mieści w tych zakutych katolskich łbach, że ktoś może mieć inny światopogląd niż to stado baranów ..nie rozumiem skąd w katolikach to przeświadczenie o swojej wyższości nad resztą społeczeństwa ..mentalnie niczym nie różnią się od islamskich radykałów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Coż najlepiej toby było jakby nie było ustawowo ŻADNYCH dni wolnych od pracy, o tym decydowałby pracodawca. Jesli pracodawca byłby katolikiem i miał takie widzi mi się żeby jego restauracja w dniu święta kościelnego była zamknięta to nie miałabyś dniówki niezależnie czy wierzysz czy nie.Podobnie z "światami" typu pierwszy maja itd.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo każdy chce zarobić bo każdemu brakuje ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To sarkazm?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane