Dzieciak zapamiętał. Że jak się idzie nad jezioro to się bierze sanki, bo tam można pozjeżdżać z górki albo go ktoś pociągnie na tych sankach po lodzie. I na nic zdadzą się przekonywania że teraz jest lato i nie ma tam śniegu. Nie ma to tamto. To się nazywa pamięć wzrokowa. Mówisz jezioro - myślisz sanki.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Pewnie matke nie stać było na koło dmuchane, dlatego wziął sanki dla bezpieczeństwa.
ja bym mu pokazał sanki jakbym zapiął go od tyłu w kuligu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty perwersie!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to jest tak jak było z żoną:kochanie w czym mam wyjść na plażę żeby ludzie na mnie zwracali uwagę?a mąż na to załóż łyżwy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dzieciak zapamiętał. Że jak się idzie nad jezioro to się bierze sanki, bo tam można pozjeżdżać z górki albo go ktoś pociągnie na tych sankach po lodzie. I na nic zdadzą się przekonywania że teraz jest lato i nie ma tam śniegu. Nie ma to tamto. To się nazywa pamięć wzrokowa. Mówisz jezioro - myślisz sanki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie matke nie stać było na koło dmuchane, dlatego wziął sanki dla bezpieczeństwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Młody daleko zajdzie :D :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Narty wodne nikogo nie dziwią, ale sanki to już wielkie halo??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane