Niecodzienna sytuacja, fajne wspomnienia, dokumentacja na filmiku na pamiątkę, ani jemu, ani zwierzęciu nie stała się krzywda... A jak Wy spędzacie wakacje, nerdy?
Selekcja naturalna. Jeśli się utopił ze zmęczenia, to skąd wiesz, czy bez człowieka na swoim grzbiecie niesionego przez pół minuty też by się nie utopił?
A stres? Zwierzęta też się stresują niespotykanymi dotąd sytuacjami. Człowiek wskoczył na łosia, człowiek zadowolony, łosiowi nic się nie stało, ale kiedy łoś goni człowieka i skończy się źle, to człowiek już nie będzie zadowolony. No cóż, selekcja naturalna.
No tak, to też selekcja. Nie twierdzę, że nie. Skoro łoś, żyjący dziko, nie jest odporny na stres w postaci zaskoczenia wynikającego ze spotkania z innym zwierzęciem lub człowiekiem, to kiepsko mu wróżę. A ten łoś widział tych ludzi dobre 5 minut, zanim ten źrub go dosiadł, więc nie mówmy tu o nagłym stresie.
A Ty Rafał jak byś zareagował, gdybyś płynął sobie spokojnie żeby dopłynąć do brzegu, a za Tobą przez 5 minut ktoś by płynął, ewidentnie zmierzając w Twoim kierunku, a kiedy by dogonił, wskoczyłby Tobie na barki? :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@malgo, daj spokój mamy tu ewidentnie do czynienia z samcem alfa. Co by nie zrobił to nadawałoby się na kolejny odcinek z bearem gryllsem lub film z rambo.
Idź ulicą Rafale, niech jakiś obcy tłusty i pijany typ wskoczy Ci na plecy i Cię ujeżdza śmiejąc się w głos, a jego kolecy niech to nagrywają na pamiątkę. Ciekawe czy się nie zestresujesz.. Piszesz jak totalny de**l i widać że nie masz pojęcia o świecie przyrody.
Zestresuję się, ale co bym nie zrobił, to od tego wygłupu raczej nie kitnę na zawał. Co Wam dziewczyny, nie bądźcie takie sztywniary. Nigdy się nie wygłupiałyście?
To jest zwierze, nie myśli tak jak ludzie, dla niego to zagrożenie. Żadne zwierzę dzikie nie jest odporne na stres i stres jest częstą przyczyną zgonu u zwierząt. Masz zbyt ograniczone myślenie żeby to zrozumieć. Wygłupy? Wygłupy to jest dzwonienie domofonami w blokach i uciekanie a nie męczenie i stresowanie dzikiego zwierzęcia. Może dla zabawy podpalałeś małe kotki, albo wyrywałeś motylom skrzydła?
Rozumiem, gdyby gość rzucił się na łosia z maczetą i odciął mu ogon, lub gdyby wylał na niego wiadro cementu czy smoły, albo uderzył go batem. Wy ateiści wierzycie w ewolucję, więc pomyśl sobie, że to doświadczenie z człowiekiem sprawi, że dzieci wnuków tego łosia szybciej wyewoluują w człowieka. Czy wk.wianie domofonem emeryta, albo kogoś, kto tyrał na nocce, jest bardziej humanitarne, niż krótka przejażdżka na grzbiecie zwierzęcia? Czyż nie w taki sposób udomowiono dzikiego konia, poprzez jeżdżenia na nim, aż się go nie złamało? W swojej otwartości i mądrości nie pomyślałaś o tym
o czym ja pomyślałem, będąc tak ograniczonym. W takim razie cieszę się, że Twoje myślenie nie jest ograniczone, bo byłoby to niebezpieczne dla otoczenia.
Nie wierzymy w pajaca siedzącego na chmurce, strugającego ludzi z gliny i żeber. Co ma do tego wiara? Dla Ciebie wszystko kreci się w okół religii? Nawet zwierzęta nie meczą innych od tak dla zabawy. Tak konie łapano i ujeżdżano aż się je złamie, co było tak samo żałosne i de**lne jak to skakanie na łosia. Tylko że robiono to w konkretnym celu, by mieć z nich pożytek, by pracowały i pomagały ludziom, a nie dla WYGŁUPU. Widzisz różnicę? Czy nie bardzo. Zabić kurę żeby nakarmić nią dzieci, a zabić kurę by mieć filmik i wspomnienia z zabawy?
Zrozum zatem kobieto, że on nie zabił tego łosia. Poza tym, konie udomowili nomadzi, a w czasach wojsk konnych na roli pracowały prędzej woły, więc to nie było tak, że jakiś facet pomyślał - a co tam będę ten pług ciągnął, ujeżdżę se konika. Ktoś zadał mi pytanie, skąd wiem, że ten łoś nie padł ze zmęczenia po tej przygodzie. Nie wiem, ale w takim razie ja zapytam, skąd wiesz, kto i dlaczego pierwszy ujeździł konia? Może to był jakiś młokos, który dziś jeździłby na deskorolce po barierkach albo skakał rowerem z dachu, a ujeździł konia dla adrenaliny? Takie ograniczone dywagacje.
PS - koty męczą mniejsze zwierzęta dla zabawy, nawet jeśli nie zamierzają ich zjeść. Jeśli tak nakazuje im instynkt, a człowiek "wyewoluował" ze zwierząt, to może nasz instynkt też nakazuje nam w ten sposób się bawić?
Młode koty bawią się ofiarą w celach naukowych. Uczą się co robić z ofiarą i jak. Ludzie nie ewoluowali ze zwierząt wszystkich tylko z człekokształtnych szympansów. Kończę to durną rozmowę. Mam nadzieję że ktoś dla zabawy poskacze po Twoim dzieciaku pijąc browara i smiejąc się w głos, a potem sobie na youtubie pooglądasz te wygłypy.
Każdy z nas robi głupie rzeczy, w celach równie "naukowych", bo jak się nie poparzysz, to się nie nauczysz. Nie pochwalam tego, jedynie wskazuję, że na filmiku nie widać niczyjej krzywdy, ani człowieka, ani zwierzęcia. Ja nie życzę twojej rodzinie, by ktoś po niej poskakał, ale jak widać tak wygląda ateistyczna życzliwość. Ja, po katolicku, życzę Ci udanego weekendu, byś w poniedziałek, wypoczęta i pełna sił mogła rozpocząć kolejny udany tydzień swojego życia:)
Pewnie ta niezgodność to kwestia różnicy w poziomie empatii.
Ja podzielam zdanie że ten amerykański byczek mógł uszkodzić kręgosłup zwierzęciu,zatopić go itp. Na pewno go mocno zestresował,a chyba nikt nie lubi jak ktoś nas stresuje.
Dragons, uwierz, że zwierzęta czworonożne, których kręgosłup znajduje się w pozycji horyzontalnej mają spore zdolności udźwigu. Poza tym widać, że po zrzuceniu człowieka idzie swobodnie, więc raczej na pewno nie ma uszkodzonego kręgosłupa. Co do stawów kończyn, to owszem, ten cielok skoczył mu na grzbiet, ale woda odciąża stawy, więc tego najmniej bym się obawiał. A zwierzę, które żyje w warunkach naturalnych, jest nawykłe do stresu. Owszem, stres zabija, ale dotyczy to raczej chorobotwórczego stresu przewlekłego i działania kortyzolu, a nie jednorazowego wyrzutu adrenaliny. Dodajmy, że zwierz
ę widziało nadpływającego człowieka, więc zawału bym się nie spodziewał. Znamienne, że te same osoby, które bronią zwierząt (oraz własnych dzieci niczym kwoki, trzymając je często pod kloszem) potrafią być bezmyślne względem drugiego człowieka, porównując deptanie czyichś dzieci do przejażdżki na grzbiecie zwierzęcia. Swojego rodaka można utopić w łyżce wody, ale zwierzęta są najważniejsze. Ale pasztet jest pyszny, prawda?:) To nie jest różnica w poziomie empatii, a przepaść światopoglądowa. Zgadzam się w sporej ilości aspektów z Lucyną, ale wkurza mnie nadwrażliwość w jedną stronę, połączona
ze ślepotą w innym kierunku. Nie lubię pretensjonalnej, w sposób bezcelowy roszczeniowej postawy u ludzi. Tacy ludzie mają zawsze mnóstwo problemów, i chętnie obdzielają nimi innych, ale nie zastanawiają się, że to oni stwarzają te problemy sobie i swojemu otoczeniu, które musi się borykać z ich pretensjonalnością. Nie wiem, czy Lucyna jest taka. Pewnie nie, więc to nie o niej. Ale nadwrażliwość na poziomie emo mnie wkurza.
i puściły ci nerwy... a tu nie ma o czym dywagować, wygląda ze głupki długotrwale za nim płynęli łodzią motorową. Oczywiscie znasz tak przyrodę i bedziesz udowadniał że zwierze nie powinno żyć bo było słabe.
A ja mam w du**e sztuczną katolicką życzliwość, i smieszy mnie twoje nawiązywanie każdego tematu do religii. Poza tym ja nie zyczę Ci niczego złego, przecież to tylko wygłupy. A czasem trzeba czegoś doświadczyć by zrozumieć. ŻADNE zwierze nie jest odporne na stres, czy Ty tego nie rozumiesz? Skąd masz informacje, że zwierze żyjące w warunkach naturalnych jest nawykłe do stresu? Pokaż mi źródło tej wiedzy. Kontakt z człowiekiem dla każdego zwierzaka dzikiego jest bardzo stresujący i ma na niego zły wpływ, którego nie zobaczysz na filmiku.
I owszem każdy robi głupie rzeczy, ale nie każdy męczy zwierze żeby wiedzieć iż jest to złe. Dobrzy i inteligentni ludzie bez tego będa wiedzieć, że takich rzeczy się nie robi.
Luśka, Ty wierzysz w ewolucję, więc wiesz najlepiej, że skoro dzikie zwierzęta żyją, to muszą spotykać się z ludźmi. I nie dostają zawału, podobnie jak przy spotkaniu z drapieżnikiem. Uciekają, a nie chwytają się kopytami za serce i mówią: "już po mnie, człowiek się zbliża". Umówmy się, ten łoś by zdechł gdybyś na niego usiadła, a z tym gościem na grzbiecie mógłby zrobić test Coopera brodząc w bagnie z niezłym wynikiem. Skąd masz informacje o poziomie stresu zwierząt i jego wpływie na nie? Wyobrażam sobie, że jako ateistka czujesz się związana ze zwierzętami jak mało kto, bo one były
byłyby Tobą, gdyby nie przypadkowe dziesiątki milionów lat, które mają to umożliwić, ale to szczegół. Wszystko jest związane ze wszystkim, więc z religią również. Ty nie wiążesz z nią rzeczywistości, bo jesteś niewierząca, analogicznie ja odnoszę się do niej jako człowiek wierzący w osobowego i wszechmogącego Boga. I skąd wiesz, że moja życzliwość jest sztuczna? Naprawdę jestem bezkonfliktowy i szczerze życzę dobrze każdemu, kogo szczęście nie krzywdzi innych.
szkoda że się ciul nie utopił. jednego de**la mniej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak łoś spotkał zwierzaka ale podoba mnie się :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ha ha - ale się uśmiałem. Dobre.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co za de**l z tego buraka
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jednak ludzie to najbardziej prymitywne zwierzęta...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i co w tym zlego wy chuye biedaki yebane
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
takiego h--a to pod wode żeby ku---a wiedziała że tak się nie robi mordę topić i patrzeć jak ------- robi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Id***a, ktory skoczyl i idioci ktorzy glupio ryja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ten tłusty knur powinien się utopić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
g**j pieprzony
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo łosie to takie chamy no co zrobisz...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dlatego cieszę sie każdego dnia kiedy słysze ile ludzi ginie w zamachach wypadkach itp. im nas mniej tym lepiej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szkoda ze ten los nie pogryzl tego de**la ktory mial wiecej szczescia bo rozumu tyle co nic,a najlepiej byloby zeby sie utopil.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam nadzieje ze sie utopił.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ludzie - jesteśmy zwierzętami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gdy on wpadł do wody to łoś powinien się cofnąć i mu wskoczyć na plecy tak dal odmiany poczuł by ten sam strach co ten zwierzak czuł
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co za gruby palant!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To tylko gupie zwierze,a miensorzerni obrońcy zwierzont jusz sie oburzajom
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo ludzie to kur,,,wy są i tyle !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Człowiek, to brzmi dumnie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Człowiek to najokrutniejsze zwierzę!" - Fryderyk Nietzsche
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Człowiek, to bestia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wziąć tą kur*e grubą i go przytopić żeby mu się odechciało takich numerów !!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szkoda, że się nie utopił ten typ :-(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niecodzienna sytuacja, fajne wspomnienia, dokumentacja na filmiku na pamiątkę, ani jemu, ani zwierzęciu nie stała się krzywda... A jak Wy spędzacie wakacje, nerdy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skąd ta pewność, że łoś dopłynął do brzegu? Może się utopił ze zmęczenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Selekcja naturalna. Jeśli się utopił ze zmęczenia, to skąd wiesz, czy bez człowieka na swoim grzbiecie niesionego przez pół minuty też by się nie utopił?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A stres? Zwierzęta też się stresują niespotykanymi dotąd sytuacjami. Człowiek wskoczył na łosia, człowiek zadowolony, łosiowi nic się nie stało, ale kiedy łoś goni człowieka i skończy się źle, to człowiek już nie będzie zadowolony. No cóż, selekcja naturalna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tak, to też selekcja. Nie twierdzę, że nie. Skoro łoś, żyjący dziko, nie jest odporny na stres w postaci zaskoczenia wynikającego ze spotkania z innym zwierzęciem lub człowiekiem, to kiepsko mu wróżę. A ten łoś widział tych ludzi dobre 5 minut, zanim ten źrub go dosiadł, więc nie mówmy tu o nagłym stresie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A Ty Rafał jak byś zareagował, gdybyś płynął sobie spokojnie żeby dopłynąć do brzegu, a za Tobą przez 5 minut ktoś by płynął, ewidentnie zmierzając w Twoim kierunku, a kiedy by dogonił, wskoczyłby Tobie na barki? :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@malgo, daj spokój mamy tu ewidentnie do czynienia z samcem alfa. Co by nie zrobił to nadawałoby się na kolejny odcinek z bearem gryllsem lub film z rambo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Idź ulicą Rafale, niech jakiś obcy tłusty i pijany typ wskoczy Ci na plecy i Cię ujeżdza śmiejąc się w głos, a jego kolecy niech to nagrywają na pamiątkę. Ciekawe czy się nie zestresujesz.. Piszesz jak totalny de**l i widać że nie masz pojęcia o świecie przyrody.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zestresuję się, ale co bym nie zrobił, to od tego wygłupu raczej nie kitnę na zawał. Co Wam dziewczyny, nie bądźcie takie sztywniary. Nigdy się nie wygłupiałyście?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko ostatnia kur*wa nazywa meczenie zwierząt wygłupami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wygłupiałyśmy się, ale nie kosztem innym, w każdym razie ja tak miałam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rafał, wygłupiałyśmy się, ale nie kosztem innych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest zwierze, nie myśli tak jak ludzie, dla niego to zagrożenie. Żadne zwierzę dzikie nie jest odporne na stres i stres jest częstą przyczyną zgonu u zwierząt. Masz zbyt ograniczone myślenie żeby to zrozumieć. Wygłupy? Wygłupy to jest dzwonienie domofonami w blokach i uciekanie a nie męczenie i stresowanie dzikiego zwierzęcia. Może dla zabawy podpalałeś małe kotki, albo wyrywałeś motylom skrzydła?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rafalala, taa, męczenie zwierząt no faktycznie zajebiste wspomnienia, na pewno jest być z czego dumnym. Weź się yebnij i to porządne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozumiem, gdyby gość rzucił się na łosia z maczetą i odciął mu ogon, lub gdyby wylał na niego wiadro cementu czy smoły, albo uderzył go batem. Wy ateiści wierzycie w ewolucję, więc pomyśl sobie, że to doświadczenie z człowiekiem sprawi, że dzieci wnuków tego łosia szybciej wyewoluują w człowieka. Czy wk.wianie domofonem emeryta, albo kogoś, kto tyrał na nocce, jest bardziej humanitarne, niż krótka przejażdżka na grzbiecie zwierzęcia? Czyż nie w taki sposób udomowiono dzikiego konia, poprzez jeżdżenia na nim, aż się go nie złamało? W swojej otwartości i mądrości nie pomyślałaś o tym
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
o czym ja pomyślałem, będąc tak ograniczonym. W takim razie cieszę się, że Twoje myślenie nie jest ograniczone, bo byłoby to niebezpieczne dla otoczenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wierzymy w pajaca siedzącego na chmurce, strugającego ludzi z gliny i żeber. Co ma do tego wiara? Dla Ciebie wszystko kreci się w okół religii? Nawet zwierzęta nie meczą innych od tak dla zabawy. Tak konie łapano i ujeżdżano aż się je złamie, co było tak samo żałosne i de**lne jak to skakanie na łosia. Tylko że robiono to w konkretnym celu, by mieć z nich pożytek, by pracowały i pomagały ludziom, a nie dla WYGŁUPU. Widzisz różnicę? Czy nie bardzo. Zabić kurę żeby nakarmić nią dzieci, a zabić kurę by mieć filmik i wspomnienia z zabawy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zrozum zatem kobieto, że on nie zabił tego łosia. Poza tym, konie udomowili nomadzi, a w czasach wojsk konnych na roli pracowały prędzej woły, więc to nie było tak, że jakiś facet pomyślał - a co tam będę ten pług ciągnął, ujeżdżę se konika. Ktoś zadał mi pytanie, skąd wiem, że ten łoś nie padł ze zmęczenia po tej przygodzie. Nie wiem, ale w takim razie ja zapytam, skąd wiesz, kto i dlaczego pierwszy ujeździł konia? Może to był jakiś młokos, który dziś jeździłby na deskorolce po barierkach albo skakał rowerem z dachu, a ujeździł konia dla adrenaliny? Takie ograniczone dywagacje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
PS - koty męczą mniejsze zwierzęta dla zabawy, nawet jeśli nie zamierzają ich zjeść. Jeśli tak nakazuje im instynkt, a człowiek "wyewoluował" ze zwierząt, to może nasz instynkt też nakazuje nam w ten sposób się bawić?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Młode koty bawią się ofiarą w celach naukowych. Uczą się co robić z ofiarą i jak. Ludzie nie ewoluowali ze zwierząt wszystkich tylko z człekokształtnych szympansów. Kończę to durną rozmowę. Mam nadzieję że ktoś dla zabawy poskacze po Twoim dzieciaku pijąc browara i smiejąc się w głos, a potem sobie na youtubie pooglądasz te wygłypy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Każdy z nas robi głupie rzeczy, w celach równie "naukowych", bo jak się nie poparzysz, to się nie nauczysz. Nie pochwalam tego, jedynie wskazuję, że na filmiku nie widać niczyjej krzywdy, ani człowieka, ani zwierzęcia. Ja nie życzę twojej rodzinie, by ktoś po niej poskakał, ale jak widać tak wygląda ateistyczna życzliwość. Ja, po katolicku, życzę Ci udanego weekendu, byś w poniedziałek, wypoczęta i pełna sił mogła rozpocząć kolejny udany tydzień swojego życia:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
PS - rodzice tego łosia prawie na pewno nie widzieli tego filmiku na YT:) No chyba, że internet też im "wyewoluował".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie ta niezgodność to kwestia różnicy w poziomie empatii. Ja podzielam zdanie że ten amerykański byczek mógł uszkodzić kręgosłup zwierzęciu,zatopić go itp. Na pewno go mocno zestresował,a chyba nikt nie lubi jak ktoś nas stresuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dragons, uwierz, że zwierzęta czworonożne, których kręgosłup znajduje się w pozycji horyzontalnej mają spore zdolności udźwigu. Poza tym widać, że po zrzuceniu człowieka idzie swobodnie, więc raczej na pewno nie ma uszkodzonego kręgosłupa. Co do stawów kończyn, to owszem, ten cielok skoczył mu na grzbiet, ale woda odciąża stawy, więc tego najmniej bym się obawiał. A zwierzę, które żyje w warunkach naturalnych, jest nawykłe do stresu. Owszem, stres zabija, ale dotyczy to raczej chorobotwórczego stresu przewlekłego i działania kortyzolu, a nie jednorazowego wyrzutu adrenaliny. Dodajmy, że zwierz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ę widziało nadpływającego człowieka, więc zawału bym się nie spodziewał. Znamienne, że te same osoby, które bronią zwierząt (oraz własnych dzieci niczym kwoki, trzymając je często pod kloszem) potrafią być bezmyślne względem drugiego człowieka, porównując deptanie czyichś dzieci do przejażdżki na grzbiecie zwierzęcia. Swojego rodaka można utopić w łyżce wody, ale zwierzęta są najważniejsze. Ale pasztet jest pyszny, prawda?:) To nie jest różnica w poziomie empatii, a przepaść światopoglądowa. Zgadzam się w sporej ilości aspektów z Lucyną, ale wkurza mnie nadwrażliwość w jedną stronę, połączona
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ze ślepotą w innym kierunku. Nie lubię pretensjonalnej, w sposób bezcelowy roszczeniowej postawy u ludzi. Tacy ludzie mają zawsze mnóstwo problemów, i chętnie obdzielają nimi innych, ale nie zastanawiają się, że to oni stwarzają te problemy sobie i swojemu otoczeniu, które musi się borykać z ich pretensjonalnością. Nie wiem, czy Lucyna jest taka. Pewnie nie, więc to nie o niej. Ale nadwrażliwość na poziomie emo mnie wkurza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i puściły ci nerwy... a tu nie ma o czym dywagować, wygląda ze głupki długotrwale za nim płynęli łodzią motorową. Oczywiscie znasz tak przyrodę i bedziesz udowadniał że zwierze nie powinno żyć bo było słabe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja mam w du**e sztuczną katolicką życzliwość, i smieszy mnie twoje nawiązywanie każdego tematu do religii. Poza tym ja nie zyczę Ci niczego złego, przecież to tylko wygłupy. A czasem trzeba czegoś doświadczyć by zrozumieć. ŻADNE zwierze nie jest odporne na stres, czy Ty tego nie rozumiesz? Skąd masz informacje, że zwierze żyjące w warunkach naturalnych jest nawykłe do stresu? Pokaż mi źródło tej wiedzy. Kontakt z człowiekiem dla każdego zwierzaka dzikiego jest bardzo stresujący i ma na niego zły wpływ, którego nie zobaczysz na filmiku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I owszem każdy robi głupie rzeczy, ale nie każdy męczy zwierze żeby wiedzieć iż jest to złe. Dobrzy i inteligentni ludzie bez tego będa wiedzieć, że takich rzeczy się nie robi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Luśka, Ty wierzysz w ewolucję, więc wiesz najlepiej, że skoro dzikie zwierzęta żyją, to muszą spotykać się z ludźmi. I nie dostają zawału, podobnie jak przy spotkaniu z drapieżnikiem. Uciekają, a nie chwytają się kopytami za serce i mówią: "już po mnie, człowiek się zbliża". Umówmy się, ten łoś by zdechł gdybyś na niego usiadła, a z tym gościem na grzbiecie mógłby zrobić test Coopera brodząc w bagnie z niezłym wynikiem. Skąd masz informacje o poziomie stresu zwierząt i jego wpływie na nie? Wyobrażam sobie, że jako ateistka czujesz się związana ze zwierzętami jak mało kto, bo one były
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
byłyby Tobą, gdyby nie przypadkowe dziesiątki milionów lat, które mają to umożliwić, ale to szczegół. Wszystko jest związane ze wszystkim, więc z religią również. Ty nie wiążesz z nią rzeczywistości, bo jesteś niewierząca, analogicznie ja odnoszę się do niej jako człowiek wierzący w osobowego i wszechmogącego Boga. I skąd wiesz, że moja życzliwość jest sztuczna? Naprawdę jestem bezkonfliktowy i szczerze życzę dobrze każdemu, kogo szczęście nie krzywdzi innych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czy łosiowi oprócz stresu i hańby jeszcze coś się złego stało?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane