Jak słusznie zauważył użytkownik johno ważna jest strefa zgniotu. Ch*j mnie to boli, że auto się rozpie*doli jak przejmie większość siły uderzenia i mi pozwoli żyć. Co mi po ładnym samochodzie jak zostałbym kaleką lub nie przeżył wypadku.
Ha ha :) Miałem podobną sytuację gdy kobitka wjechała mi w Skodą Felicją w kufer Mesia W123. Tylko u mnie było odwrotnie. Wszystkie plastiki i lewą lampę miała do wymiany, a jako bonus hak w chłodnicy. W Mietku lekko wygięło się mocowanie zderzaka (taka wątła blaszka w kształcie litery V) i lekko wgniotła blacha pod zderzakiem - wgniecenie wielkości łyżeczki.
Ale wiecie, że auta nie są robione tak, by były niezniszczalne, tylko tak, by niszczyły się w kontrolowany sposób, by zapewnić użytkownikowi jak największe szanse przeżycia wypadku? Jak wjedziecie sztywnym twardym klocem w drzewo to zabiją was przeciążenia, które strefa zgniotu by zminimalizowała.
Jak nie umiesz jeździć to wjedziesz w drzewo...ale za zwyczaj z normalną jazdą nikt po drzewach się nie obija.to jest Rosja także nie ważna jest "strefa zgniotu"dla nich ważne są jak najmniejsze uszkodzenia.Ruski i tak przeżyje scięte drzewo (DUŻYM FIATEM) a nie ładom...Fani motoryzacji...
Uderzył pod taki kątem, że musiało odpaść. Poza tym w tej ładzie jak widać zderzak jest z zewnątrz a we wszystkich współczesnych autach stalowa belka jest za plastikowym zderzakiem.
A ja w Ładzie. Mój ojciec w młodości wziął dziadkowi model 2107 i dachował. 1. nic mu się nie stało. 2. Postawili auto na koła, wstawili nowe szyby i "pojechali" dalej.
Jak słusznie zauważył użytkownik johno ważna jest strefa zgniotu. Ch*j mnie to boli, że auto się rozpie*doli jak przejmie większość siły uderzenia i mi pozwoli żyć. Co mi po ładnym samochodzie jak zostałbym kaleką lub nie przeżył wypadku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takich samochodów już nie robią co kiedyś! a to dlaczego ?? Bo się nie psuja
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
stary porządny samochód vs nowe gó**o ;] fakt bajerów nie miał i buta pod butem ale za to jakie blachy mhmmm :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kiedyś auta były z blachy, teraz są z plastiku i papieru
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ha ha :) Miałem podobną sytuację gdy kobitka wjechała mi w Skodą Felicją w kufer Mesia W123. Tylko u mnie było odwrotnie. Wszystkie plastiki i lewą lampę miała do wymiany, a jako bonus hak w chłodnicy. W Mietku lekko wygięło się mocowanie zderzaka (taka wątła blaszka w kształcie litery V) i lekko wgniotła blacha pod zderzakiem - wgniecenie wielkości łyżeczki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
było sam dodawałem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mimo wszystko każdy bardziej lub mniej rozgarnięty wie że lepiej przy czołówce siedzieć w mietku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale wiecie, że auta nie są robione tak, by były niezniszczalne, tylko tak, by niszczyły się w kontrolowany sposób, by zapewnić użytkownikowi jak największe szanse przeżycia wypadku? Jak wjedziecie sztywnym twardym klocem w drzewo to zabiją was przeciążenia, które strefa zgniotu by zminimalizowała.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak nie umiesz jeździć to wjedziesz w drzewo...ale za zwyczaj z normalną jazdą nikt po drzewach się nie obija.to jest Rosja także nie ważna jest "strefa zgniotu"dla nich ważne są jak najmniejsze uszkodzenia.Ruski i tak przeżyje scięte drzewo (DUŻYM FIATEM) a nie ładom...Fani motoryzacji...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale są ludzie którzy nie jeżdżą normalnie, a na tych normalnych zawsze czekają przypadki losowe. Nie tyczy się to tylko ruskich.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
TO SOM AUTA DLA BJEDAKUW
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kwestia odpowiedniego uderzenia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W starych mercach też jest kawał blachy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
http...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uderzył pod taki kątem, że musiało odpaść. Poza tym w tej ładzie jak widać zderzak jest z zewnątrz a we wszystkich współczesnych autach stalowa belka jest za plastikowym zderzakiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W razie wypadku wolał bym jednak siedzieć w Mercedesie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja w Ładzie. Mój ojciec w młodości wziął dziadkowi model 2107 i dachował. 1. nic mu się nie stało. 2. Postawili auto na koła, wstawili nowe szyby i "pojechali" dalej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapasowe szyby woził? :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To obejrzyj sobie testy zderzeniowe tego modelu Łady. Czołówkę przeżyjesz pod warunkiem, że jedziesz w przyczepie za Ładą...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ruska stal
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gniotsia nie lamiotsia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo w Ładzie strefa zgniotu... Jaka k..wa strefa zgniotu? Co ja pierniczę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane