Poproszę leg*tymację i upoważnienie od odpowiedniego organu. Nie masz? To spie.... ze swoimi "uprawnieniami"... Niedawno taki głupek jak ty próbował mi wcisnąć bilet za parkowanie pod Lidlem w Rumii (a może w Redzie, kto ich tam wie ;P) - podejrzanie szybko uciekał gdy wykręciłem na Policję.
Były wywiady w telewizji z takimi parawaniaczami i kolo bez żenady mówi "Ja to wstaje o 5 rano, ide wbijam parawan, wracam na kwwatere robie sniadanko, budze reszte rodziny, jemy i na plaże, tam sie zdrzemnę pół dnia i na obiadek" :) troche po świecie pojeździłem i takie cyrki tylko u nas wdziałem
Chodzi oto by Janusz miał przestrzeń, później zostawi po sobie górę śm***i, odjedzie z auta zaparkowanego na chodniku ... i w październiku zagłosuje na PO, tak jak jego guru Kuźniar.
trzeba było przyjść parę minut po tym cwaniaczku, zwinąć mu parawany i ustawić przy śmietnikach, a na jego miejscu samemu się rozłożyć. ciekawe, co by zrobił, nie na dokumentu, że wynajął sobie kawałek plaży na własność :)
Ja używam parawanu, żeby ochronić się przed wiatrem. Robię niewielki łuk, a nie odgradzam się. Co więcej, mieszkam w popularnej miejscowości nadmorskiej i na co dzień znoszę polskich turystów. Teraz będzie mi głupio parawan rozłożyć, bo ktoś pomyśli, że ja z tych Januszy plaży...
I bydło robią, zamiast pojechać chociażby do Grecji, czy Albanii, gdzie nie ma takich tłoków i pozwiedzać świat. Co to za przyjemność ? I to jeszcze w takich warunkach "estetycznych" i cenowych(z sufitu).
Byłem raz...mam dość. Od tego czasu jeżdżę do innych krajów na wakacje - i uprzedzając wypowiedzi, które nastąpią - nie, nie jestem bogaczem. Wczasy np. w Grecji mogą wyjść taniej niż u nas, a Albania podobnie, a tłoku nie ma.
Moi drodzy a jaki to jest problem. idziesz na plaze widzisz wolne miejsce, rozkladasz recznik czy koc i sie opalasz. Nikt nie ma prawa ''zarezerwowac'' badz/albo odgrodzic kawal plazy dla siebie ''na potem''. Jakim trzeba byc burakiem aby to zrobic. jak jakis taki but zaczyna sapac ze jego wlasnosc ktos narusza to niech najpierw okaże papierek wykupu czy rezerwacji. jak nie posiada to moze nas w tylek pocalowac, zaczyna sapac- wzywac policje. chamsto zwalczac chamstwem
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wiesz, tylko nie po to ludzie jadą na urlop, żeby się użerać z podpitym Januszem. Ty byś tak zrobił, ja bym tak zrobił, jednak większość woli się nie denerwować i machnąć na to ręką. I tak to cebuactwo się szerzy.
Chodzi o to, że miejsce jest "twoje" kiedy na nim przebywasz. Gdy cię tam nie ma, to jest to miejsce dostępne dla wszystkich.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Słuchaj dibo2 - jakbyś rano wstał i siedział w tym miejscu - nikt nie miałby do ciebie pretensji. Nawet jakbyś rozłożył parawan. Wiochą jest natomiast grodzenie sobie miejsca na publicznej plaży, a następnie pójścia np. na śniadanie lub na dalszy sen. To tak jakbyś wstał o 5 rano i stołkiem zajmował sobie miejsce na parkingu przed urzędem miejskim, bo o 12 będziesz jechał załatwiać sprawę.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
:) Obyczajowości nie zmienisz. W ubiegłym roku byłem w Punta Canie to poloki 'rezerwowali' sobie leżaki w kurorcie. Tj. zostawiali na nich swoje ręczniki, klapki, koszulki żeby jak wstaną o 13 obżarci mieli gdzie d**y położyć. A innych pieprzyć
Byłem, widziałem i ... korzystałem. Przyszedłem na plażę ok. godz, 9:00, patrzę, a przy samej wodzie parawany bez koców i właścicieli. Powyciągałem paliki, odłożyłem na bok żeby właściciel nie szukał i powbijałem swoje. Mina gościa jak przyszedł ok. 10:00 bezcenna. Polecam. Nikt NIE WYKUPIŁ na własność plaży więc jeśli widzisz bezpański parawan po prostu wyciągnij kołki w wbij swoje. Tyle. Pozdrawiam plażowiczów.
przydałaby im sie taka terapia wstrzasowa zeby ktos rano wszystkie te ich oslonki powyjmowal i ulozyl w jednym miejscu niech sobie ich szukaja i wolnego miejsca na plazy rowniez
Widok o godzinie 6, wiele razy byłem i nie zauważyłem, zresztą wystarczy spojrzeć na kilkanaście kamer w internecie ustawionych w plaże w Polsce (przed chwilą sprawdzałem) w najbardziej obleganych miejscach można się jeszcze swobodnie "rozłożyć", a tak jak napisałem idąc kilkaset metrów dalej jest prawie pusto. Pewnie dlatego że większość Polaków wyjechała do Chorwacji czy też na "plaże" tureckie i leży na leżakach przy basenach.
Nie widzę nic złego w tym że ktoś wstanie o 6:00 i idzie na plażę zarezerwować miejscówkę dla rodziny... aczkolwiek, to co przedstawia to zdjęcie to po prostu porzucone poprzedniego dnia parawany... więc trzeba wyciągnąć je, odłożyć przy wejściu na plażę i rozbić się wg własnego uznania.
Dlatego jak mogę unikam Bałtyku w Polskiej wersji. Tylko stres przed plażą, poprzez te całe stragany i na plaży poprzez plażowiczów. Jak się położysz i nie oznaczysz swojego terytorium to wejdą ci na łeb.
Po prostu nie jedź do głównych ośrodków wypoczynkowych. Małych miejscowości nad Bałtykiem jest sporo, trzeba wiedzieć gdzie jest mało turystów. Mieszkam nad morzem od urodzenia, mam swoje stałe miejsca do wypoczynku i jeszcze nigdy nie miałem problemu z brakiem miejsca czy nadmiarem przyjezdnych.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Podziwiam ludzi, którzy jeżdżą nad polskie morze, szczególnie w rejony największego spędu. Nie ma gdzie się rozłożyć, 70% dresów, smród dymu papierosowego, inteligentne rozmowy (szczególnie te przez telefon), a woda brudna i lodowata. Gdzie tu sens, gdzie tu logika? Może źle trafiłem, ale byłem raz i podziękuję. Jak wakacje w Polsce to tylko Mazury lub Bieszczady, cisza spokój, bez nerwowej atmosfery.
Widać że często bywałeś nad polskim morzem, piękne piaszczyste plaże w okolicach Łeby nawet w samej Łebie w okolicach godziny 12 przejdziesz plażą w dowolnym kierunku kilkaset metrów i masz miejsca ile zapragniesz.
Bieszczady - Cisza i spokój ? Chyba nie byłeś w Bieszczadach. Polańczyk - tłoczno, głośno, darcie mo**y i chlańsko bez umiaru do białego rana, 70% koksiarze, tipsiary, plastiki, gimnazjum. 20% starsze osoby z pobliskiego sanatorium, 10% mieszkańcy Polańczyka.
@Wilu999 - to chyba raczej Ty nigdy nie byłeś w Bieszczadach. Skoro dla Ciebie Bieszczady to tylko Zalew Soliński i Polańczyk - to nie dziwię się, że spotkałeś tłumy.
Wróciłam w zeszłą Niedzielę z Bieszczad. A konkretnie ze Smereka. Taka wioska niedaleko Cisnej i Ustrzyk Górnych. Cisza, spokój. Baza wypadowa na wyjścia na Połoniny czy też na Tarnicę, Smerek. Wystarczy po prostu poszukać. Byliśmy w sumie pół dnia nad Soliną. Popływaliśmy na wodnych rowerkach, zjedliśmy fajne lody na cyplu w Polańczyku. Podjechaliśmy nad zaporę. A tam zonk-stragan na straganie, tłumy ludzi. Zwinęliśmy się od ra
@kattebush chamstwo powoli wciska sie wszedzie. Coraz mniej jest miejsc, w ktorych mozna naprawde odpoczac. W Bieszczadach i w Beskidzie Niskim, jescze takie znajdziesz, jesli chodzi o Mazury, to jesli zna sie okolice, to tez mozna wypoczac, bez towarzystwa Januszow i Grazynek. Ale niedlugo nawet najdziksze miejsca zabuduja pensjonatami dla lansiarzy. Coraz mniej ludzi docenia to co piekne w naszym kraju. Z miejsc ktore odwiedzalem 20 lat temu, nie zostalo juz ani jedno. Za to nastawiali pseudo regionalnych osrodkow, gdzie buractwo udaje elite na wakacjach, zostawiajac za soba syf, i smieci.
To rezerwacja? Przepraszam, ciągle myślałem że to porzucone przez Niemców z zeszłego dnia,trzabyło kartkę zostawić a sporo ich przehandlowaliśmy po 10-15pln :D
Ja bym wszystkie powyjmowała i złożyła w jednym miejscu. Trzeba walczyc z cebulactwem, plaga parawanów latem to jakaś masakra, ludzie przychodzą na plażę i od razu zaczynają się odgradzac parawanami, to jest chore, tylko u nas jest coś takiego, mało tego potrafią często komuś przed nosem na plaży taką tandetę rozłozyc byle byc bliżej morza i się odgrodzic. Podobno służy to do osłonięcia się od wiatru, ale w praktyce to tylko sposób na zajęcie sobie jak największego terenu. Niech sobie każdy robi co chce, ale na plaży trzeba zwrócic też uwagę, że są też inni ludzie i jakoś trzeba razem funkcjon
*funkcjować, ale co tam przecież najważniejsze, żeby myśleć o własnej d*upie i wygodzie, co tam inni... Masakrycznie jest takie podejście. Także dla mnie wiocha jak najbardziej.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Tak. Na pewno byś się odważyła zrobić, jako jedyna coś takiego na całą plażę. A nawet jeśli to od razu po tym jakby podszedł do ciebie, pijany w sztok, gruby, bluzgający Janusz z wąsem albo agresywny, łysy Seba z tatuażem "JP na 100%" to spuściłabyś główkę i poczłapała w kąt. Od podejmowania działań z bydłem jest policja i straż miejska, które są przeszkolone jak sobie radzić w takiego typu sytuacjach. Ty jako zwykły obywatel możesz jedynie zwrócić uwagę i wyrazić słowami swoje niezadowolenie.
Tak miałabym odwagę bo była taka sytuacja tego lata, że taki jp na 100% z tatuażem razem z rodziną ledwo co przyszedł to chciał odgradzać się parawanem przed samym nosem zasłaniając cały widok na morze, ale jak na takich szczekaczy przystało są mądrzy tylko w pysku i jak został poproszony o przesunięcie się i zrobienie przejścia do morza to zaczął sapać, że przejście może być dalej i że plaża to nie czyjaś własność, czym sam się tym ośmieszył bo skoro nie jest czyjąś własnością to równie dobrze on nie może sobie zagarniać wielkiego kawałka plaży przed morzem przed czyimś nosem, rozwijając tand
nie, Suuzi, ja bym nie składała parawanów, ja bym je wyniosła i wrzuciła w takie miejsce, gdzie by delikwent nie znalazł. za zgubienie lub zniszczenie wypożyczonych parawanów kara finansowa jest. jak znikną własne, to trzeba kupić nowe, kolejny koszt i nauczka, by nie zostawiać swoich rzeczy ot tak, bez opieki na plaży, bo "lepkie ręce" nie śpią :D wszak parawany nie są podpisane imiennie, kto będzie wiedział, czy zwijam swoje, czy czyjeś?
Ilosc posiadanych pieniedzy nie jest wykladnikiem osobistej kultury i dopasowania spolecznego.(szczegolnie w nowobogackiej Polsce)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Gdzie ty tu niby widzisz pieniędze i nowobogactwość? Bogaci ludzie nigdy w życiu by się nie bawili w ogrodzanie się parawanem by mieć jak najwięcej przestrzeni tylko od razu polecieliby biznes klasą na Dominikanę.
Oni mysla ze pieniadze daja im prawo zaznaczania "rewiru". (na "DOMINIKANE" obecnie lataja nowobogackie biedaki.)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A byłeś na tej Dominikanie, że się wypowiadasz? Idąc twoim tokiem myślenia to wszędzie jeżdżą same "nowobogackie biedaki" nie zależnie od tego ile kosztuje taka wyprawa. Boki zrywać :) i wyjaśnij mi czym niby jest "nowobogacki biedak" bo "nowobogacki" i "biedak" to dwa, bardzo różne pojęcia. Z pieniędzmi to jest tak, że albo się je ma albo nie ma. A tej Dominikany użyłem czysto symbolicznie, więc nie rozumiem po jakiego chvja spinasz dvpę.
@terrorparty - Twoj jezyk stanowi o Twoim poziomie spolecznym a Dominikana jest Twoim marzeniem. Nie jedz tam bo bedziesz zawiedziony.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@Celeanka- mój język stanowi to co myślę. Na swój poziom społeczny nie narzekam i jestem zadowolony z niego, ale jeśli ty wiesz o tym lepiej to okey, nie wnikam. O tej nieszczęsnej Dominikanie nie marzę, a użyłem jej do kurvy nędzy czysto symbolicznie, ale jesteś kolejnym d3bilem, który nie moźe pojąć tak prostych rzeczy. Czy pojadę? Nie wiem. Wolę Seszele i mam inne priorytety na liście miejsc, które muszę w życiu zwiedzić, ale jak wiesz lepiejmto okey. A na swoje życie podróżnicze nie narzekam.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Widziałem wywiad z jednym "parawaniarzem" i powiedział: "co ogrodzone to moje" - dosłownie. Dla mnie to są buraki i tyle. Niedługo zaczną wydzielać miejsce w morzu za pomocą pływających szarf i zabraniać innym kąpać się w "ich sektorze".
oglądałem akurat ten filmik i muszę stwierdzić z przykrością że to prawda tylko nie rozumiem co to ma znaczyć to całe parawiaństwo jak bym chciał uwalić się na plaż w miejscu odgrodzonym to i tak bym się uwalił i bym leżał bo to teren zdaje się publiczny a nie prywatny a jak coś to w gębę dać mogę dać
ja taM BYM WYJEBAL PARAWAN JAK BY NIKOGO nie bylo przez 15 min,a jak by sie sprol to wpi****l jemu i jego kobiecie;DS
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie było mnie na polskiej plaży od jakichś 7 lat bo już wtedy co się tam odwalało było dla mnie i mojej rodziny totalnym wieśniactem i wiedziałem w jakim to idzie kierunku (gorszym). Wolę tych parę tysięcy zaoszczędzić i pojechać, gdzieś na spokojnie by mieć godne warunki zeiedzania i wypoczynku, a nie być (używając żargonu paru trolli na tym portalu) "podczłowiekiem".
Zgadzam się, choć wcale nie trzeba jakoś strasznie oszczędzać. Ceny nad polskim morzem są horrendalne ... podobnie w górach, a do wyciągu stoisz godzinę. W podobnej cenie można spędzić czas w Chorwacji, czy na nartach na Słowacji, czy Austrii ... a wypoczniesz i wyjeździsz się nieporównywalnie.
Swego czasu często jeździłem na Sardynie, wynajmowaliśmy piękny dom morzem, wychodziło 30zł od osoby/dzień, w tym samym czasie za obskurną kwaterę, z meblami z lat 70tych nad naszym morzem płaciło się 50zł.
jak rozstawiają wieśniaki parawaniki to wystarczy przejść i powiedzieć że się jest osobą uprawnioną do pobierania opłaty za takie wytyczanie plaży
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poproszę leg*tymację i upoważnienie od odpowiedniego organu. Nie masz? To spie.... ze swoimi "uprawnieniami"... Niedawno taki głupek jak ty próbował mi wcisnąć bilet za parkowanie pod Lidlem w Rumii (a może w Redzie, kto ich tam wie ;P) - podejrzanie szybko uciekał gdy wykręciłem na Policję.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Były wywiady w telewizji z takimi parawaniaczami i kolo bez żenady mówi "Ja to wstaje o 5 rano, ide wbijam parawan, wracam na kwwatere robie sniadanko, budze reszte rodziny, jemy i na plaże, tam sie zdrzemnę pół dnia i na obiadek" :) troche po świecie pojeździłem i takie cyrki tylko u nas wdziałem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chodzi oto by Janusz miał przestrzeń, później zostawi po sobie górę śm***i, odjedzie z auta zaparkowanego na chodniku ... i w październiku zagłosuje na PO, tak jak jego guru Kuźniar.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Każdy kto wstydzi sie obleśnego cielska i spożywania alkoholu na widoku, to tak robi....ale tylko w Polszy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie troluj sz***o wiejska
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyciągać i składać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
te parawany sluza do ochrony przed wiatrem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a kogo chronią przed wiatrem o 6 rano? skoro nikogo tam nie ma?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
trzeba było przyjść parę minut po tym cwaniaczku, zwinąć mu parawany i ustawić przy śmietnikach, a na jego miejscu samemu się rozłożyć. ciekawe, co by zrobił, nie na dokumentu, że wynajął sobie kawałek plaży na własność :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja używam parawanu, żeby ochronić się przed wiatrem. Robię niewielki łuk, a nie odgradzam się. Co więcej, mieszkam w popularnej miejscowości nadmorskiej i na co dzień znoszę polskich turystów. Teraz będzie mi głupio parawan rozłożyć, bo ktoś pomyśli, że ja z tych Januszy plaży...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I bydło robią, zamiast pojechać chociażby do Grecji, czy Albanii, gdzie nie ma takich tłoków i pozwiedzać świat. Co to za przyjemność ? I to jeszcze w takich warunkach "estetycznych" i cenowych(z sufitu). Byłem raz...mam dość. Od tego czasu jeżdżę do innych krajów na wakacje - i uprzedzając wypowiedzi, które nastąpią - nie, nie jestem bogaczem. Wczasy np. w Grecji mogą wyjść taniej niż u nas, a Albania podobnie, a tłoku nie ma.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I co siadasz przy barze na basenie na caly tydzien i walisz rozcieczona wode i zresz ile wlezzie bo za to zapłaciles ? to jest dopiero buractwo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
80 % polakow nawet nie widzi morza jak jada na wakacj al :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a to tak trudno przejsc sie 5 min dalej i miec wyje***e i wolne
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jaki problem, skladasz i tyle. Skąd mozesz widziec ze ktos o tym nie zapomnial i zostawil. Smieci, plaza powinna byc czysta :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moi drodzy a jaki to jest problem. idziesz na plaze widzisz wolne miejsce, rozkladasz recznik czy koc i sie opalasz. Nikt nie ma prawa ''zarezerwowac'' badz/albo odgrodzic kawal plazy dla siebie ''na potem''. Jakim trzeba byc burakiem aby to zrobic. jak jakis taki but zaczyna sapac ze jego wlasnosc ktos narusza to niech najpierw okaże papierek wykupu czy rezerwacji. jak nie posiada to moze nas w tylek pocalowac, zaczyna sapac- wzywac policje. chamsto zwalczac chamstwem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiesz, tylko nie po to ludzie jadą na urlop, żeby się użerać z podpitym Januszem. Ty byś tak zrobił, ja bym tak zrobił, jednak większość woli się nie denerwować i machnąć na to ręką. I tak to cebuactwo się szerzy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zamiast to wyrzucić do kosza to de**l zrobił zdjęcie lol
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Się nie czepiaj Kto Rano Wstaje Ten Nie Musi szukać wolnego miejsca Buraku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chodzi o to, że miejsce jest "twoje" kiedy na nim przebywasz. Gdy cię tam nie ma, to jest to miejsce dostępne dla wszystkich.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Słuchaj dibo2 - jakbyś rano wstał i siedział w tym miejscu - nikt nie miałby do ciebie pretensji. Nawet jakbyś rozłożył parawan. Wiochą jest natomiast grodzenie sobie miejsca na publicznej plaży, a następnie pójścia np. na śniadanie lub na dalszy sen. To tak jakbyś wstał o 5 rano i stołkiem zajmował sobie miejsce na parkingu przed urzędem miejskim, bo o 12 będziesz jechał załatwiać sprawę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
:) Obyczajowości nie zmienisz. W ubiegłym roku byłem w Punta Canie to poloki 'rezerwowali' sobie leżaki w kurorcie. Tj. zostawiali na nich swoje ręczniki, klapki, koszulki żeby jak wstaną o 13 obżarci mieli gdzie d**y położyć. A innych pieprzyć
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Byłem, widziałem i ... korzystałem. Przyszedłem na plażę ok. godz, 9:00, patrzę, a przy samej wodzie parawany bez koców i właścicieli. Powyciągałem paliki, odłożyłem na bok żeby właściciel nie szukał i powbijałem swoje. Mina gościa jak przyszedł ok. 10:00 bezcenna. Polecam. Nikt NIE WYKUPIŁ na własność plaży więc jeśli widzisz bezpański parawan po prostu wyciągnij kołki w wbij swoje. Tyle. Pozdrawiam plażowiczów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przydałaby im sie taka terapia wstrzasowa zeby ktos rano wszystkie te ich oslonki powyjmowal i ulozyl w jednym miejscu niech sobie ich szukaja i wolnego miejsca na plazy rowniez
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czego tak piszesz, idź i tak zrób.. ja bym tak zrobił.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widok o godzinie 6, wiele razy byłem i nie zauważyłem, zresztą wystarczy spojrzeć na kilkanaście kamer w internecie ustawionych w plaże w Polsce (przed chwilą sprawdzałem) w najbardziej obleganych miejscach można się jeszcze swobodnie "rozłożyć", a tak jak napisałem idąc kilkaset metrów dalej jest prawie pusto. Pewnie dlatego że większość Polaków wyjechała do Chorwacji czy też na "plaże" tureckie i leży na leżakach przy basenach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie widzę nic złego w tym że ktoś wstanie o 6:00 i idzie na plażę zarezerwować miejscówkę dla rodziny... aczkolwiek, to co przedstawia to zdjęcie to po prostu porzucone poprzedniego dnia parawany... więc trzeba wyciągnąć je, odłożyć przy wejściu na plażę i rozbić się wg własnego uznania.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie, najlepiej zająć na wakacjach dzień wcześniej leżąki ręcznikami, a plażę parawanem na 20m kw
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A skąd wiadomo że wokół nie ma rozłożonych min.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i tu wlasnie przydalaby sie straz miejska . mandat za zajecie plazy powyzej 10m2
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w czym wy k@rwa widzicie problem ? że ktoś parawany zostawił ? wypi@rdolić do moża i ch@j.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jaki problem? bierzesz go i zanosisz pod glowne wejscie na plaze... albo kladziesz sie za parawanem i dziekujesz cebulakom za zajecie miejsca xd
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i tak oto rodzi się nowa świecka tradycja :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlatego jak mogę unikam Bałtyku w Polskiej wersji. Tylko stres przed plażą, poprzez te całe stragany i na plaży poprzez plażowiczów. Jak się położysz i nie oznaczysz swojego terytorium to wejdą ci na łeb.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po prostu nie jedź do głównych ośrodków wypoczynkowych. Małych miejscowości nad Bałtykiem jest sporo, trzeba wiedzieć gdzie jest mało turystów. Mieszkam nad morzem od urodzenia, mam swoje stałe miejsca do wypoczynku i jeszcze nigdy nie miałem problemu z brakiem miejsca czy nadmiarem przyjezdnych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podziwiam ludzi, którzy jeżdżą nad polskie morze, szczególnie w rejony największego spędu. Nie ma gdzie się rozłożyć, 70% dresów, smród dymu papierosowego, inteligentne rozmowy (szczególnie te przez telefon), a woda brudna i lodowata. Gdzie tu sens, gdzie tu logika? Może źle trafiłem, ale byłem raz i podziękuję. Jak wakacje w Polsce to tylko Mazury lub Bieszczady, cisza spokój, bez nerwowej atmosfery.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widać że często bywałeś nad polskim morzem, piękne piaszczyste plaże w okolicach Łeby nawet w samej Łebie w okolicach godziny 12 przejdziesz plażą w dowolnym kierunku kilkaset metrów i masz miejsca ile zapragniesz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bieszczady - Cisza i spokój ? Chyba nie byłeś w Bieszczadach. Polańczyk - tłoczno, głośno, darcie mo**y i chlańsko bez umiaru do białego rana, 70% koksiarze, tipsiary, plastiki, gimnazjum. 20% starsze osoby z pobliskiego sanatorium, 10% mieszkańcy Polańczyka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Wilu999 - to chyba raczej Ty nigdy nie byłeś w Bieszczadach. Skoro dla Ciebie Bieszczady to tylko Zalew Soliński i Polańczyk - to nie dziwię się, że spotkałeś tłumy. Wróciłam w zeszłą Niedzielę z Bieszczad. A konkretnie ze Smereka. Taka wioska niedaleko Cisnej i Ustrzyk Górnych. Cisza, spokój. Baza wypadowa na wyjścia na Połoniny czy też na Tarnicę, Smerek. Wystarczy po prostu poszukać. Byliśmy w sumie pół dnia nad Soliną. Popływaliśmy na wodnych rowerkach, zjedliśmy fajne lody na cyplu w Polańczyku. Podjechaliśmy nad zaporę. A tam zonk-stragan na straganie, tłumy ludzi. Zwinęliśmy się od ra
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@kattebush chamstwo powoli wciska sie wszedzie. Coraz mniej jest miejsc, w ktorych mozna naprawde odpoczac. W Bieszczadach i w Beskidzie Niskim, jescze takie znajdziesz, jesli chodzi o Mazury, to jesli zna sie okolice, to tez mozna wypoczac, bez towarzystwa Januszow i Grazynek. Ale niedlugo nawet najdziksze miejsca zabuduja pensjonatami dla lansiarzy. Coraz mniej ludzi docenia to co piekne w naszym kraju. Z miejsc ktore odwiedzalem 20 lat temu, nie zostalo juz ani jedno. Za to nastawiali pseudo regionalnych osrodkow, gdzie buractwo udaje elite na wakacjach, zostawiajac za soba syf, i smieci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To rezerwacja? Przepraszam, ciągle myślałem że to porzucone przez Niemców z zeszłego dnia,trzabyło kartkę zostawić a sporo ich przehandlowaliśmy po 10-15pln :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
albo kur... spanie albo plaża ha ha
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja bym wszystkie powyjmowała i złożyła w jednym miejscu. Trzeba walczyc z cebulactwem, plaga parawanów latem to jakaś masakra, ludzie przychodzą na plażę i od razu zaczynają się odgradzac parawanami, to jest chore, tylko u nas jest coś takiego, mało tego potrafią często komuś przed nosem na plaży taką tandetę rozłozyc byle byc bliżej morza i się odgrodzic. Podobno służy to do osłonięcia się od wiatru, ale w praktyce to tylko sposób na zajęcie sobie jak największego terenu. Niech sobie każdy robi co chce, ale na plaży trzeba zwrócic też uwagę, że są też inni ludzie i jakoś trzeba razem funkcjon
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
*funkcjować, ale co tam przecież najważniejsze, żeby myśleć o własnej d*upie i wygodzie, co tam inni... Masakrycznie jest takie podejście. Także dla mnie wiocha jak najbardziej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak. Na pewno byś się odważyła zrobić, jako jedyna coś takiego na całą plażę. A nawet jeśli to od razu po tym jakby podszedł do ciebie, pijany w sztok, gruby, bluzgający Janusz z wąsem albo agresywny, łysy Seba z tatuażem "JP na 100%" to spuściłabyś główkę i poczłapała w kąt. Od podejmowania działań z bydłem jest policja i straż miejska, które są przeszkolone jak sobie radzić w takiego typu sytuacjach. Ty jako zwykły obywatel możesz jedynie zwrócić uwagę i wyrazić słowami swoje niezadowolenie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak miałabym odwagę bo była taka sytuacja tego lata, że taki jp na 100% z tatuażem razem z rodziną ledwo co przyszedł to chciał odgradzać się parawanem przed samym nosem zasłaniając cały widok na morze, ale jak na takich szczekaczy przystało są mądrzy tylko w pysku i jak został poproszony o przesunięcie się i zrobienie przejścia do morza to zaczął sapać, że przejście może być dalej i że plaża to nie czyjaś własność, czym sam się tym ośmieszył bo skoro nie jest czyjąś własnością to równie dobrze on nie może sobie zagarniać wielkiego kawałka plaży przed morzem przed czyimś nosem, rozwijając tand
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
*tandetę, no i się przesunął gdzie indziej i każdy był zadowolony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie, Suuzi, ja bym nie składała parawanów, ja bym je wyniosła i wrzuciła w takie miejsce, gdzie by delikwent nie znalazł. za zgubienie lub zniszczenie wypożyczonych parawanów kara finansowa jest. jak znikną własne, to trzeba kupić nowe, kolejny koszt i nauczka, by nie zostawiać swoich rzeczy ot tak, bez opieki na plaży, bo "lepkie ręce" nie śpią :D wszak parawany nie są podpisane imiennie, kto będzie wiedział, czy zwijam swoje, czy czyjeś?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ilosc posiadanych pieniedzy nie jest wykladnikiem osobistej kultury i dopasowania spolecznego.(szczegolnie w nowobogackiej Polsce)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdzie ty tu niby widzisz pieniędze i nowobogactwość? Bogaci ludzie nigdy w życiu by się nie bawili w ogrodzanie się parawanem by mieć jak najwięcej przestrzeni tylko od razu polecieliby biznes klasą na Dominikanę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oni mysla ze pieniadze daja im prawo zaznaczania "rewiru". (na "DOMINIKANE" obecnie lataja nowobogackie biedaki.)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A byłeś na tej Dominikanie, że się wypowiadasz? Idąc twoim tokiem myślenia to wszędzie jeżdżą same "nowobogackie biedaki" nie zależnie od tego ile kosztuje taka wyprawa. Boki zrywać :) i wyjaśnij mi czym niby jest "nowobogacki biedak" bo "nowobogacki" i "biedak" to dwa, bardzo różne pojęcia. Z pieniędzmi to jest tak, że albo się je ma albo nie ma. A tej Dominikany użyłem czysto symbolicznie, więc nie rozumiem po jakiego chvja spinasz dvpę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@terrorparty - Twoj jezyk stanowi o Twoim poziomie spolecznym a Dominikana jest Twoim marzeniem. Nie jedz tam bo bedziesz zawiedziony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Celeanka- mój język stanowi to co myślę. Na swój poziom społeczny nie narzekam i jestem zadowolony z niego, ale jeśli ty wiesz o tym lepiej to okey, nie wnikam. O tej nieszczęsnej Dominikanie nie marzę, a użyłem jej do kurvy nędzy czysto symbolicznie, ale jesteś kolejnym d3bilem, który nie moźe pojąć tak prostych rzeczy. Czy pojadę? Nie wiem. Wolę Seszele i mam inne priorytety na liście miejsc, które muszę w życiu zwiedzić, ale jak wiesz lepiejmto okey. A na swoje życie podróżnicze nie narzekam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widziałem wywiad z jednym "parawaniarzem" i powiedział: "co ogrodzone to moje" - dosłownie. Dla mnie to są buraki i tyle. Niedługo zaczną wydzielać miejsce w morzu za pomocą pływających szarf i zabraniać innym kąpać się w "ich sektorze".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oglądałem akurat ten filmik i muszę stwierdzić z przykrością że to prawda tylko nie rozumiem co to ma znaczyć to całe parawiaństwo jak bym chciał uwalić się na plaż w miejscu odgrodzonym to i tak bym się uwalił i bym leżał bo to teren zdaje się publiczny a nie prywatny a jak coś to w gębę dać mogę dać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja taM BYM WYJEBAL PARAWAN JAK BY NIKOGO nie bylo przez 15 min,a jak by sie sprol to wpi****l jemu i jego kobiecie;DS
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie było mnie na polskiej plaży od jakichś 7 lat bo już wtedy co się tam odwalało było dla mnie i mojej rodziny totalnym wieśniactem i wiedziałem w jakim to idzie kierunku (gorszym). Wolę tych parę tysięcy zaoszczędzić i pojechać, gdzieś na spokojnie by mieć godne warunki zeiedzania i wypoczynku, a nie być (używając żargonu paru trolli na tym portalu) "podczłowiekiem".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgadzam się, choć wcale nie trzeba jakoś strasznie oszczędzać. Ceny nad polskim morzem są horrendalne ... podobnie w górach, a do wyciągu stoisz godzinę. W podobnej cenie można spędzić czas w Chorwacji, czy na nartach na Słowacji, czy Austrii ... a wypoczniesz i wyjeździsz się nieporównywalnie. Swego czasu często jeździłem na Sardynie, wynajmowaliśmy piękny dom morzem, wychodziło 30zł od osoby/dzień, w tym samym czasie za obskurną kwaterę, z meblami z lat 70tych nad naszym morzem płaciło się 50zł.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wstań o 5 rano i zrób to samo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane