to po kiego penisa "Janusze" wjechali na skrzyżowanie, wiedząc ze nie będą mogli go opuścić przed zmiana sygnalizacji (jeśli taka tam jest) a to ze gość szeryfuje to jego kłopot
faktem jest że zwężki w tym kraju opracowują idioci i nie da się normalnie na nich jechać. Doskonale rozumiem frustrację szeryfów ale może zamiast blokować sam by pojechał lewym pasem?
Sygnalizacja mogła nie działać albo otoczenie mogło nie pozwalać na podpatrzenie co dzieje się za skrzyżowaniem. Jeśli jednak tak nie jest to są "Januszami" :D Ale koleś tak czy siak raczej mógłby sobie darować, nie uważasz? ;)
przypuszczam ze to do mnie :) dla "januszy" którzy wjadą i nie mogą opuścić skrzyżowania nie ma wytłumaczenia (i nie szukaj go w tym ze światełka nie działają czy ze nie widza ze cos sie z przodu dzieje)
z innej strony patrząc na to... pytanie - kto jeździ takimi wozami...? odp. sami najgorsi kierowcy, często alkoholicy, z rutyną nabytą na budowach PRL, lub młodsi z małym poczuciem własnej wartości, co nie dostali pracy na porządnych TIRach ze względu na brak wiedzy i umiejętności... po prostu omijać, współczuć i patrzeć z politowaniem... bo na edukacje za późno...
i jeszcze do autora - zadzwoniłeś do "SKIP" i opisałeś sytuację z podaniem numeru rejestracyjnego z prośbą o to aby przełożony przeprowadził z "kierowcą" rozmowę korygującą?
nie byłoby przejezdne bo za skrzyżowaniem z Hlonda też jest jeden pas aż do Gdyńskiej, od czasu remontu cała ta okolica to armagedon komunikacyjny i jeden burak za kierownica niczego tam nie zmieni.
to po kiego penisa "Janusze" wjechali na skrzyżowanie, wiedząc ze nie będą mogli go opuścić przed zmiana sygnalizacji (jeśli taka tam jest) a to ze gość szeryfuje to jego kłopot
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
faktem jest że zwężki w tym kraju opracowują idioci i nie da się normalnie na nich jechać. Doskonale rozumiem frustrację szeryfów ale może zamiast blokować sam by pojechał lewym pasem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sygnalizacja mogła nie działać albo otoczenie mogło nie pozwalać na podpatrzenie co dzieje się za skrzyżowaniem. Jeśli jednak tak nie jest to są "Januszami" :D Ale koleś tak czy siak raczej mógłby sobie darować, nie uważasz? ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przypuszczam ze to do mnie :) dla "januszy" którzy wjadą i nie mogą opuścić skrzyżowania nie ma wytłumaczenia (i nie szukaj go w tym ze światełka nie działają czy ze nie widza ze cos sie z przodu dzieje)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Już pomijając Januszy, którzy wjechali na skrzyżowanie - moim zdaniem facet chyba mógł sobie darować ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
z innej strony patrząc na to... pytanie - kto jeździ takimi wozami...? odp. sami najgorsi kierowcy, często alkoholicy, z rutyną nabytą na budowach PRL, lub młodsi z małym poczuciem własnej wartości, co nie dostali pracy na porządnych TIRach ze względu na brak wiedzy i umiejętności... po prostu omijać, współczuć i patrzeć z politowaniem... bo na edukacje za późno...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i jeszcze do autora - zadzwoniłeś do "SKIP" i opisałeś sytuację z podaniem numeru rejestracyjnego z prośbą o to aby przełożony przeprowadził z "kierowcą" rozmowę korygującą?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak to jest jak dwoch de**li jest na drodze to tworza sie kroki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie byłoby przejezdne bo za skrzyżowaniem z Hlonda też jest jeden pas aż do Gdyńskiej, od czasu remontu cała ta okolica to armagedon komunikacyjny i jeden burak za kierownica niczego tam nie zmieni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdyby jeden burak i kr***n zarazem nie w..dalał się na hama - nie byłoby tematu! Koniec i kropka
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po co drążycie temat Januszów na skrzyżowaniu? Facet w tej śm***iarce nie powinien tak zrobić i tyle! Typowe zachowanie polaczka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane