Reklama
Reklama

Komentarze

8
I
irek285 Łowca

Będą cisnąć nasze dzieci do szkoły żeby szybciej skończyły i do pracy poszły.Bo za kilka lat nie będzie miał ich kto utrzymywać hahahahaha.

V
vacarius Master

Ja to w ogóle uważam za id**tyzm posyłaniem dzieci do szkoły gdzie uczą jakieś historii chemii fizyki. Gdy chodziłem do szkoły mnie takie rzeczy w ogóle nie interesowały! Tym dopiero zainteresowałem się po ukończeniu 20-25 roku życia a nie 12 roku życia. Szkoły państwowe powinny uczyć tylko czytać pisać i liczyć nic więcej nie trzeba. Trzy lata podstawówki wystarczy w ramach powszechnej edukacji a reszta prywatnie jak ktoś chce.

K
krowal Szyderca

No i potem mamy "wykształconych" frankowiczów, ludzi bez świadomości historycznej o własnym kraju. Ale ciemnocie łatwiej wcisnąć kit porównując samolot do parówki lub puszki od piwa. Bo żreć i chlać umie, więc jak wygląda parówka i puszka wie. Łatwiej takimi bezmózgami manipulować.

K
krowal Szyderca

Tylko proszę zwrócić uwagę, od kiedy obowiązek obejmuje wszystkich sześciolatków. Jakiś gamoń robi wrzutę nie mając pojęcia o faktycznych przepisach i regulacjach. A prawda jest taka, że dziecko może się nie nadawać. No ale na tym portalu mamy moherowe zagłębie.

S
siecino1 Snajper

Właśnie o tym jest ten absurd gamoniu. Dzieci mogą się nie nadawać i się w większości nie nadają, a z automatu mają iść od 6 roku życia. Zaświadczenie od psychologa może przesunąć rozpoczęcie nauki o rok. Tylko, że kolejki są, jak to u nas, wielomiesięczne.

K
krowal Szyderca

Odpowiedz mi siecino1 z iloma sześciolatkami miałeś ostatnio do czynienia. Mój syn kilka lat temu kończył przedszkole i z jego grupy większość otrzymała pozytywną opinię psychologa. Już nie rób z dzieci niedorozwojów. Chyba, że tam gdzie mieszkasz dominuje kr***nizm dziedziczny.

[Usunięty użytkownik]

mój wnuczek skończy 6 lat w grudniu a teraz idzie do 1-szej klasy to trochę niepoważne

J
ja1ja Łowca

Ligia Krajewska w wyborach parlamentarnych w 2011r. otrzymała 3590 głosów w okręgu warszawskim w którym jest 1,5 mln uprawnionych do głosowania, czyli nie zdobyła nawet 1% (jeden procen) głosów.

Reklama