Nie ma tu nic dziwnego. W tym są np.: Koszty utrzymania budynku, koszty wszystkich pracowników od kucharek, sprzątaczek po kierownictwo, pieniądze na ubranka, pieluchy, jedzenie i tysiące innych wydatków. W zwykłej rodzinie koszty są o wiele niższe bo wszystko robi się za darmo. Podobnie jak z więziennictwem, koszty samego jedzenia to ułamek kwoty przeznaczonej na więźnia.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Za kwotę, którą wydaje się na jedno dziecko, można spokojnie wyżywić cała rodzinę. Zabiera się, rozbija całe rodziny pod pretekstem ubóstwa, a po to jest pracownik MOPS by stwierdził, czy da sie pomóc. Dodatek 200 zł do czynszu, co to za pomoc przy skali w/w złodziejstwa? Przyjmij, że obecnie to wyższy poziom, bo to jedno z pism z 2011 roku. Uważam, że generalizuje się przypadki tylko w celu by cały system tych wydatyków miał się dobrze. Rodzina i pomoc rodzinie to fikcja!!!
Nie ma tu nic dziwnego. W tym są np.: Koszty utrzymania budynku, koszty wszystkich pracowników od kucharek, sprzątaczek po kierownictwo, pieniądze na ubranka, pieluchy, jedzenie i tysiące innych wydatków. W zwykłej rodzinie koszty są o wiele niższe bo wszystko robi się za darmo. Podobnie jak z więziennictwem, koszty samego jedzenia to ułamek kwoty przeznaczonej na więźnia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za kwotę, którą wydaje się na jedno dziecko, można spokojnie wyżywić cała rodzinę. Zabiera się, rozbija całe rodziny pod pretekstem ubóstwa, a po to jest pracownik MOPS by stwierdził, czy da sie pomóc. Dodatek 200 zł do czynszu, co to za pomoc przy skali w/w złodziejstwa? Przyjmij, że obecnie to wyższy poziom, bo to jedno z pism z 2011 roku. Uważam, że generalizuje się przypadki tylko w celu by cały system tych wydatyków miał się dobrze. Rodzina i pomoc rodzinie to fikcja!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane