Reklama
Reklama

Komentarze

2
G
grzesinek1 Wieśniak

Nie ma tu nic dziwnego. W tym są np.: Koszty utrzymania budynku, koszty wszystkich pracowników od kucharek, sprzątaczek po kierownictwo, pieniądze na ubranka, pieluchy, jedzenie i tysiące innych wydatków. W zwykłej rodzinie koszty są o wiele niższe bo wszystko robi się za darmo. Podobnie jak z więziennictwem, koszty samego jedzenia to ułamek kwoty przeznaczonej na więźnia.

[Usunięty użytkownik]

Za kwotę, którą wydaje się na jedno dziecko, można spokojnie wyżywić cała rodzinę. Zabiera się, rozbija całe rodziny pod pretekstem ubóstwa, a po to jest pracownik MOPS by stwierdził, czy da sie pomóc. Dodatek 200 zł do czynszu, co to za pomoc przy skali w/w złodziejstwa? Przyjmij, że obecnie to wyższy poziom, bo to jedno z pism z 2011 roku. Uważam, że generalizuje się przypadki tylko w celu by cały system tych wydatyków miał się dobrze. Rodzina i pomoc rodzinie to fikcja!!!

Reklama