Reklama
Reklama

Komentarze

17
Z
zucker64 Szyderca

Ja ma pewny patent: mam starego klamota: podjeżdżam do takiego przodem do tylnego błotnika i skręcam konkretnie w jego stronę, ok 15 na 1 ustępuje gdy wie że dojdzie do stłuczki, a ten jeden który kiedyś nie ustąpił wywijał witkami dokąd bejzbola nie zobaczył w moich rękach. Przyjechał policja, spisała protokół (nie orzekli kto winien) poszło do sądu gdzie podzielili winą na 50%. Ja przytuliłem ok 800 zeta za szkody, akurat tyle ile poszło na zwyżkę składki OC. Auta nie remontuję(podklepany tylko) czeka na kolejnego szeryfa:)

J
Jarewa Szyderca

Per... jak potuczony jeżeli wina jest na 50% nie ma odszkodowania.

Z
zucker64 Szyderca

mylisz się, każdy dostaje swoje 50% odszkodowania

I
imiele Szyderca

Jak będzie zgodnie z zasadą jazdy na suwak mijała sznur samochodów by na końcu wbić się między nich (co byłoby jak najbardziej prawidłowe) to z większości mijanych samochodów słyszała by "co za cwana su.ka nie chce jej się stać w korku" więc woli wjechać na początku i mieć spokój,a że chwilowo nie ma miejsca to blokuje. Ona jest szeryfem za skromności i dla świętego spokoju,a ogólnie to w Polsce jeszcze za wcześnie na takie "manewry" jak jazda na suwak.

P
pdonn Szyderca

No właśnie, nauczcie się jeździć na suwak! A potem możecie szczekać! Suwak składa się z 2 rzędów samochodów a nie z 3, 5 czy 10! Myślisz że te wszystkie auta które stoją uczciwie w korku jechali tylko prawym pasem? Na 100% nie! Zjechali się z dwóch pasów w jeden, więc suwak się zamkną! Skoro dojeżdżasz do takiego koreczka to wiedz buraczku że Ci wszyscy którzy już tam są jechali przed Tobą i ustawili się w rzędzie by płynnie i szybko przejechać przez zwężkę, a nie musieć zwalniać przed zwężką bo jakiś burak uważa się za lepszego i nie będzie stał w korku!

I
imiele Szyderca

Nie widzę tej zwężki,a zgodnie z zasadą jazdy na suwak jedzie się do końca kończącego się pasa czyli to samej zwężki jak to określiłeś,więc pastuchu doinformuj się konkretnie nim znowu się ośmieszysz.

P
pdonn Szyderca

A jeśli pastuchu bez wyobraźni dwoma pasami jechało 100 pojazdów. 50 prawym i 50 lewym pasem. Dojeżdżając do zwężki zjechali się na suwak. Zrobili to trochę wcześniej by na samym końcu nie musieć zwalniać by bezpiecznie się zjechać, co skutkuje wydłużeniem korka. A to właśnie jest koniec tego już zamkniętego suwaka! Więc nie masz gdzie się wsunąć. Jazda na suwak ma zastosowanie gdy dwoma pasami równocześnie jadą pojazdy i równocześnie dojeżdżają do pasa zanikającego. W tym przypadku suwak obowiązuje od końca pojazdów ustawionych na pasie otwartym.

P
pdonn Szyderca

Zrozumcie tępaki że te samochody stojące w rzędzie to samochody które jechały zarówno prawym jak i lewym pasem. Zgodnie z zasadą jazdy na suwak zjechali się 1 na 1. Jeden samochód z prawego pasa, jeden z lewego, jeden z prawego, jeden z lewego... Skoro tak głośno szczekacie "jazda na suwak, jazda na suwak!" czyli jeden na jeden, to ta zasada została zachowana! Więc gdzie chcecie się pchać lewym pasem prostaczki? Żeby się wcisnąć na końcu? Ale to już nie będzie jeden na jeden, to będzie jeden samochód z prawego pasa i 2,3, lub 4 z lewego. A to już kłóci się z tym o czym szczekacie!

Reklama