Reklama
Reklama

Komentarze

67
E
Eric_Cartman Snajper

Hmm.. lepiej mały netbook dla dzieci by dali zamiast książek! Podręczniki(ilustracje)w netbooku i ch#j... ! Cena też pewnie by była lepsza :P Netbook 400zł / Książki nawet 800zł hmm..

D
dejveet Szyderca

Aleś Ty mądry, widać że piracisz. Książka nie ważne czy w wersji elektronicznej czy papierowej pozostaje czyjąś własnością - autora. Żeby z niej korzystać należy zapłacić, albo napisać sobie swoją.

K
kirer2 Łowca

a pozniej coraz wiecej skrzywien plecow,skolioza itd

A
artur140686 Wieśniak

chyba od kompa

S
szatano999 Czysta Moc

Dla większej dramaturgii można im było jakąś 65- litrowego turystyka przynajmniej założyć

B
barbarella123

Po co te dzieciaki tyle książek dźwigają w Polsce ?Przecież wiadomo ,że i tak w przyszłości będą jagody we Szwecji,albo ogórki w Niemczech zbierać

S
saderwa Wieśniak

mówisz to z własnego doświadczenia tępa qrwo?

[Usunięty użytkownik]

Jaki wygląd , taki tok myślenia

S
szeregowyPryszcz Wieśniak

Ożczendny rodzic w Polszy zafsze kópóje na wyrost

K
kosmita134 Wieśniak

prosze ja was... w podstawówce dzieci zazwyczaj mają lekcje w 1 sali a do szkoły z domu przywożone są przez rodziców

M
malgolina Wyjadacz

W jednej sali to mają dzieci z klas I-III, od IV klasy zaczyna się wędrówka z sali do sali, z piętra na piętro. Moje dziecko na każdy z 8 przedmiotów ma po dwie książki, czyli 16 podręczników. Musi zanosić do domu, bo albo się z nich uczy, albo robi zadanie domowe. Do szkoły i z powrotem idzie z kolegą pieszo. Zważyłam kiedyś jego plecak, ok. 7 kg.

B
barbarella123

Gosiu dałam Ci plusa,bo też mam dzieci....co prawda te bę***ty nie są moje,ale ja je urodziłam....:D

C
cyc1982 Szyderca

to jaki mamy system edukacji w Polsce zależy od rodziców którzy zgadzają się na wszystko co im karzą nadzwyczaj mądre głowy,dawniej z roku na rok odkupowało się książki a dzisiaj bo ktoś na tym zarabia rąbią tego masowo i co rok nowe z mnóstwem błędów a w dodatku zamiast jednego mądrego ćwiczenia czy książki potrzeba ich co najmniej pięć na przedmiot,chore ale prawdziwe.

A
Arixx Wieśniak

Uczęszczałem do szkoły w uk i nie miałem tego problemu... Książki były w klasie i nauczyciel je rozdawał podczas lekcji...

[Usunięty użytkownik]

A ch*j mnie interesują wasze pierdy typu "za moich czasów było tak samo blablabla...". Ludzie dążą do ułatwiania sobie życia, no chyba, że mieszka się w Polandii, gdzie głównie myślą jak utrudnić. A jak kiedyś mieszkali w jaskini i nie mieli elektryczności i nie mogli pisać poje*anych rzeczy na fejsiku to dopiero mieli 'prawdziwe życie'.

[Usunięty użytkownik]

zgadzam się w stu procentach

H
herbataizelki Wieśniak

Dokładnie. Zwłaszcza, że przy dzisiejszym rozwoju jesteśmy w ciemnej du**e. Noszenie tylu książek nigdy nie było dobre, przysparzały problemów z kręgosłupem... w sumie, dalej przysparzają, ale dziś wielcy znawcy z góry wolą twierdzić, że cała wina jest po stroniekomputerów, a jednocześnie każą siedzieć po kilka godzin dziennie na niewygodnym krześle i nosić ciężki plecak.

Z
zmyslowy.edek Wieśniak

to jest zdjęcie z Polski?

K
kopyto12 Szyderca

Ta mają w plecakach. Jak rodzice sami upychają zabaweczki, kredeczki i inne niepotrzebne pierdółeczki ponad stan to tak jest. To i tak szok, że dzieci same niosą plecaki, bo przecież mamusia czy tatuś musi podwieźć pod samą szkołe i jeszcze plecak zanieść. Po co się ruszać....

P
pibi80 Padawan

widać, że dzieci nie masz...

J
jacektw Wieśniak

Zobaczcie to nie do wiary ile w takim plecaku może się zmieścić http...

[Usunięty użytkownik]

prawda, plecaki są ciężkie ale to rodzice je noszą prowadząc maluchy do szkoły

L
Liberte Szyderca

15kg...bzdura jakich mało. Jest przepis mówiący, że plecak nie może przekraczać 10% masy ciała a wyegzekwować to powinna rada szkoły lub rada rodziców. Dziwne, że ilekroć są wybory do tychże nie ma chętnych. Malkontentów jednak nie brakuje... narzekać łatwo i pleść bzdury jeszcze łatwiej. Wszystkie książki mojego dziecka wraz z zeszytami i przyborami ważą 5,8 kg, a i takwiększość podręczników trzyma w szkole. Można... można, trzeba tylko chcieć zamiast bezproduktywnie pierniczyć farmazony.

[Usunięty użytkownik]

Ktoś tutaj nie wie ile to jest 15kg.

K
kawalrafala Szyderca

15 kilo? Chyba z cegłami.

Y
yeromine Szyderca

wielu pisze, że kiedyś nosiło więcej książek ale zapominacie o jednym tamte książki były z innego papieru, nawet okładki miały cieńsze, a zatem były lżejsze, teraz skrzywienia i choroby kręgosłupów to epidemia, a to dopiero początek ciężkiej drogi

D
dejveet Szyderca

i to polskie imię na plecaku środkowego dziecka...

D
dupa-mariana Wieśniak

To jest plecak z second handu.

D
dupa-mariana Wieśniak

To nie jest zdjęcie z Polski. Widział ktoś u nas takie klamki i fotel bujany przed wejściem? Te dzieci jakieś takie strasznie małe... Może to jest w UK - tam obowiązek szkolny zaczyna się w wieku pięciu lat.

A
abrahadabra Wieśniak

W naszej szkole dzieci zabierają tylko te książki/ćwiczenia w które są potrzebne do odrobienia "pracy domowej",a reszta zostaje w klasowym segregatorze i nikt nie musi tylu kilogramów dźwigać...myślenie nie boli.

S
sebololo Wieśniak

W tym ćwiczenia oraz podręcznik do religii. I tak 2 razy w tygodniu żeby kultywować średniowieczny folklor.

M
marvel32 Wieśniak

zwą to "tradycją"...

M
manamanam Łowca

Niegdyś odprowadzałem do szkoły niepełnosprawnego gimnazjalistę. Kiedy wziąłem do rąk jego plecak, to aż mnie zatkało. Z dobre 7 kg na pewno. Chłopiec zapytany, co tam włożył odpowiedział, że tylko najpotrzebniejsze książki.

B
baltazar20 Wieśniak

bo to kolejny etap programu "żebyście nie byli grubaskami"

K
Kor222 Wieśniak

15kg to dokładnie tyle ile w twoich gaciach jak się zesrasz na widok Kaczyńskiego.

B
bigszu99 Snajper

powiedział co wiedział

K
ketrab_eu Wieśniak

Pierwszoklasista nosi jedynie książkę, zeszyty i piórnik. No i śniadanie.

[Usunięty użytkownik]

Pod warunkiem, że w szkole są szafki. W jednych są - a w innych nie ma i niestety trzeba nosić wszystko.

A
aniucha071191 Wieśniak

A o kupnie szafki szkolnej nie słyszeli? 30 zł na rok, a do domu nosi się tylko te książki które są potrzebne na drugi dzień.

N
nicramus997 Wieśniak

Po pierwsze: dobrze się zainteresować co dzieciak w tym plecaku ma, a co mieć musi, często się okazuje, że połowa rzeczy jest niepotrzebna. Po drugie: nawet szkoła na takim zadupiu, gdzie sam mieszkam, ma szafki i półki dla dzieci - do domu bierze się tylko to, co potrzebne. Po trzecie: 'za moich czasów' też się zdarzało nosić w ch... ciężkie torby i jakoś przeżyliśmy ;)

R
RuterFull Snajper

a za moich czasów nie było tylu kretyńskich edukacyjnych reformatorów, elementarz był wieloletni z brata na siostrę i dalsze rodzeństwo... zwolnienie z wf było jak kara a trzy kilometrowy powrót przez zaspy był jak przygoda na końcu świata...

S
szatano999 Czysta Moc

Za moich czasów nie było ćwiczeń do każdego przedmiotu, nam wystarczał zeszyt a nie pierdoły do kolorowania i wyklejanek, byliśmy dużo bardziej kreatywni i nie opieraliśmy się tylko na bodźcach wzrokowych i obrazkach ale uruchamialiśmy swoją wyobraźnię, dlatego zamiast ślęczeć przed telewizorem, komputerem czy telefonem trzeba złapać za książkę i dać robotę mózgowi

M
mirga Jedi

Co z tego że są szafki, skoro dzieciaki muszą nosić książki, ćwiczenia i zeszyty do domu bo prace domowe zadane. I cały misterny plan szafek w piz*u.

P
pokeroman Wieśniak

Propaganda pełną gębą co?

P
paullla17 Szyderca

te bezsensowne ćwiczenia to nabijanie kasy, parę zadanek i płacenie za puste pola na rozwiązanie. Lepsze były by zwykłe zbiory zadań i rozwiązywanie ich w zeszycie

[Usunięty użytkownik]

Reforma ma tu niewielkie znacznie. Za moich czasów też miałam książki z ćwiczeniami. Tyle że wydawnictwa nie były w twardych okładkach z papierem kredowym, nie było pudełek na śniadanie, bidonów i pewnie jeszcze paru innych pierdół. Nawet piórniki były lżejsze bo bez bajerów i całego wyposażenia. O wszelkich gadżetach elektronicznych to nawet nie wspominam.

M
Malachius Wieśniak

a Wy do szkoly nie nosiliscie ksiazek i zeszytow? po co s**cie zarem, ze teraz dzieciaki sa taaaakie obciazone plecakami skoro sami tez to przezylismy i jakos nic nam nie jest. 15 kg w dzieciecym plecaku? no chyba, ze wysylas je do szkoly z wojskowym helmem, butami, przytroczonym kocem i zapasem jedzenia na tydzien

U
uPodobaMiSieTu Wieśniak

Sam sie zdziwi?em jak zobaczy?em ile ksi??ek targa ze sob? moja siostra ucz?szczaj?ca do pi?tej klasy podstawowej.

A
ANTYallah Wieśniak

Dla Abdula niewierne żony!oprócz tego chłopczyka.

B
bluecont Łowca

maxi a czemu nie zatytułowałeś tego że przez lekcję religii tak są obłożone te plecaki ?

S
szatano999 Czysta Moc

I klasa- elementarz+ 2x ćwiczenia +książka religia+ książka i ćwiczenia do ang. +książka i ćwiczenia do ang. na lekcje dodatkowe= 8szt!!!..+ piórnik, do tego strój na wf, pudełko z kanapkami, butelka 0,5 litra wody i wam się nazbiera......a jeszcze niektóre dzieci mają plecaki ze stelażem i kółkami.

S
szatano999 Czysta Moc

A dzieci są z innego kraju a pro po....po drzwiach widać i co to za imię BO?

M
mirga Jedi

Miał być Bogdan... te plecaki z promocji...

[Usunięty użytkownik]

To są kurierki z gangu przemytników słodkich bułek

Anonim

A potem wielkie zdziwienie że dziecko ma krzywy kręgosłup, sam złapałem plecak szóstoklasisty i myślałem że mam worek kartofli

P
Pieekny98 Wieśniak

Przecież jeden tablet na każdego dzieciaka spokojnie wystarczy :D

D
Dulka77 Wieśniak

Nie wiem o co ten szum... Chodziłam do szkoły bardzo, bardzo dawno temu, kiedy jeszcze szafek w szkołach nie było. Bywało, że mieliśmy po 8-9 lekcji w ciągu dnia i jakoś nosiliśmy te książki i zeszyty do wszystkich przedmiotów. No przecież nie jest nic nowego.

C
Cipkozaur Wieśniak

A jeszcze wcześniej dzieciaki zamiast do szkoły to pracowały w polu od 5 rano o skibce chleba i też było dobrze, co nie?

D
d_j_siwy Wyjadacz

Dulka tyle że ja do szkoły szedłem w wieku 7 lat a miałem tylko 2 książki - elementarz i matematyka - bo w nauczaniu początkowym nie było rozbicia na inne przedmioty i nie było jakichś śmiesznych zeszytów ćwiczeń do wypełniania- od tego były zeszyty - a teraz wyłudzanie kasy i dodatkowe Kg dla dzieciaków

M
milla778 Wieśniak

Łooooo Jezu i o co ten płacz... ja w podstawówce miałam po 6-7 lekcji dziennie, każda godzina inny przedmiot co daje : książka+ćwiczenia+zeszyt = 3 ! razy 6 przedmiotów .... A i za moich czasów + strój na wf i obowiązkowo do łapki worek z butami zmiennymi ! I co, wszyscy żyjemy Heeeeloooołłł ! Każdego to czeka, nikogo nie ominie ! BASTA

H
Humulus Wieśniak

Za moich czasów ... jeżeli ja zacznę tak mówić to będzie mój koniec, a tak na marginesie mam córkę w piątej klasie wychodzi na godzinę 8 kończy często przed 16, szafek jak na razie nie ma i wf tez trzeba nosić wiec to nie tylko "za twoich czasów"

D
dejveet Szyderca

milla778 - nie było w szkole szatni - co dzień nosiłeś buty do domu, czy chciałeś dodać dramaturgii??

R
reddsiki Wieśniak

a ja akurat mam teraz dzieckow pierwszej klasie ... do domu nosi tylko książki w których jest zadana praca domowa ... 1-2 niewielkie ćwiczeniówki , jeden zeszyt wychowawczy i piórnik.... ktoś utaj nie odrobil lekcji jak teraz wygląda szkoła.

Reklama