Tak tak urzednik I polityk wie wszystko czego wam w zyciu potrzeba. Oni nalorza wam zezwolenia koncesje nakazy rozkazy, a na koniec nazwa to wolna demokracja. Buahahahaha...
Nie no ludzie, jak przeczytalem ze zabroniono sprzedazy kawy, to mi opadly rece. To go*****ze w podstawowce moga pic kawe? I to jeszcze ze sklepiku szkolnego? No to chyba juz przesada. Juz za niedlugo dopalacze beda dostepne.
od tej pory bende przy podstawufce dilerem czipsuf koli słodyczy drorzdufek i innych smakołykuf ale i tak bjedakuf na to nie bendzie stac hahahahahahahhahahahhhhhhahahahahahahahahahhahahahahahahahhahahahahahahahahahahhahahaha
a ten DE**L co wporowadzil takie zasady widac albo nie chodzil do szkoly..albo byl za biedny na paczka i teraz PSYCHOL sie msci.Coraz wiecej de**li chcacych sie wykazac bo wiedza ze sa zbedni a nawet szkodliwi.
Skoro tylko pełnoletni kupi drożdżówkę to już widzę tę dilerkę: "ee, ty, pssst...chcesz trochę towaru?" i otwiera plecak, a tam pączki XD Oto rządy POj.ebów.
Zakazcie aspartamu w jedzeniu I syropu glukozowo fruktowego, to sa rzeczy ktore truja dzieci najbardziej, ale Tam sie boicie zakazywac bo koncerny czyli wasi pracodwacy nie pozwola prawda... ?
A właściciel sklepiku zbankrutuje... Nie rozumiem też co ta ustawa zmienia, jak ktoś sobie będzie chciał kupił chipsy i batona to sobie kupi przed lekcjami, po lekcjach. Chyba, że "rząd" wpadnie na genialny pomysł by sprzedaż słodyczy była od 18 lat, ale jeżeli wpadnie na taki pomysł to już będzie materiał nie do komentowania tylko bardziej dla psychiatrów.
To tak jak dorosłemu zakazać kupna alkoholu i papierosów ci co stworzyli te przepisy chyba nie mieli słodkiego dzieciństwa nie jest problemem jedzenie tylko brak ruchu na powietrzu kiedyś od rana do wieczora siedziało się na dworze a nie przed komputerem De**le z MEN-u
Jak jadę z młodą ze szkoły to przejeżdżam koło delikatesów dzieci stoją z wszystkim co jest zakkkaaazzzannnneeeee .
Po co te głupie ustawy ,jak chcą to będą jeść i tyle ?!!!!
W ten sposób rząd PO doprowadził w kilka tygodni do upadku wielu sklepików szkolnych. Bo teraz uczniowie kupują to co mają kupić w portugalskiej Biedronce lub niemieckim Lidlu i bogacą się kraje Unii a polski przedsiębiorca zostaje bez dorobku. Oto jak działa ten "rząd".
Już niedługo będziesz mógł nażreć się tych rzeczy do woli jeśli oczywiście nastanie rzONt Kaczora-straSzydło. W końcu twój ideał to półtorametrowy opasły karzeł z zepsutymi zębami i straszydło z uszami o rozmiarze dwukrotnie większymi od przeciętnej i szczękościskiem.
@marcik8: To jego sprawa co je i jak wygląda. Wy lewacy strasznie lubicie dyktować kto i jak ma postępować, wyglądać, chcielibyście, żeby każdy był głupi tak jak wy, z ogromną chęcią odwrócilibyście ruch planet, byleby wszystko było jedynie po waszej myśli.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@marcik8, a potrafisz doje*ać się do czegoś innego, niż wygląd?
Marcik8, w przeciwieństwie do ciebie nie chodzę do gimnazjum, więc nie będę miał okazji nic w szkolnym sklepiku kupić. Poza tym strasznie się gotujesz, może warto porozmawiać o tym ze specjalistą?
w przedszkolu zakaz słodzenia herbaty, robienia kompotu z cukrem itd. Można słodzić miodem ( silny alergen ). Zakaz solenia - przyprawianie tylko ziołami. I w sumie fajnie. Tylko koszt posiłków wzrasta, a w domu i tak będzie cukier i sól. Edukacja żywieniowa to proces kilkuletni. W Polsce jak zawsze na skróty.
Kretyńska ustawa, wymyślona przez jeszcze większego kr***na. Dzieciaki i tak będą korzystały ze sklepów poza szkołą, bo są cwańsze od gamoni w sejmie. Największy jednak problem tkwi w tym, że teraz młodzi ludzie w czasie przerw łażą samopas po ulicach w poszukiwaniu sklepu i za parę miesięcy będzie jazgot, że wzrosła liczba wypadków na przejściach z ich udziałem. Bezsensowne robienie pod górkę i dzieciom i szkole.
Jak rodzice nauczyli jeść byle co to teraz się będą zachowywały jak ćpuny na odwyku... Dzieciaki do szkoły powinny nosić owoce i pełnowartościowe kolorowe kanapki na drugie śniadanie... Dzieci coraz grubsze i coraz więcej alergików,a skąd to niby, bo rodzice karmią swoje pociechy byle czym! Ja prawie zawsze dostawałam do szkoły domowe kanapki i owoce, nie jestem na nic uczulona i nie choruję zbyt często ot co!
Trzeba zakazać sprzedaży syfiastego pożywienia we wszystkich sklepach i będzie po problemie. Ciekawe tylko co się stanie gdy szynka zamiast 15 zł/kg będzie kosztowała 50?
Pomysł bardzo dobry, wykonanie - już nie tak bardzo. Przejście z jednej skrajności w drugą to nie jest rozwiązanie. Nic by się złego nie stało, gdyby dziecko mogło kupić posłodzoną łyżeczką cukru herbatę albo kakao, albo kanapkę z jasnym pieczywem. Za mojego dzieciństwa to było na porządku dziennym a grubasów jakoś nie było (poza nielicznymi wyjątkami).
Nie! Ponieważ leczenie skutków otyłości, renty itp. opłacane jest z budżetu państwa. Jeśli rodzice są zbyt głupi, to państwo musi zadbać o interes ich dzieci.
A skąd się biorą pieniądze w budżecie? Od obywateli! Zresztą słusznie, niech państwo nie "opłaca leczenia skutków otyłości z budżetu", tylko odda ludziom pieniądze na ten cel zabrane.
Ale czy to wiocha, że się dzieciom nie ułatwia roztycia się już w podstawówce? Czy naprawdę kanapki z pełnego ziarna tak dzieciakom uprzykrzą dzieciństwo? Może zmuszanie do lekcji wychowania fizycznego to też wiocha? Tylko z tymi gazowanymi nie rozumiem. Dwutlenek węgla nie jest szkodliwy, tylko cukier. Soczek "Kubuś" jest tak samo niewskazany jak coca-cola.
Wiocha że ta ustawa nie tyczy się tylko szkół podstawowych.Jest liceum, technikum, zespoły tych szkół połączone jeszcze z gimnazjum tam też ten syf respektują. Lepiej by zrobili jak by chemiczne fast-foody typu KFC, MC-Donalds były od 18 lat.
Zaldbag - niektórzy są uczuleni na takie rzeczy, inni ich nie lubią (ja np. nie znoszę ciemnego pieczywa), a jeszcze innych zwyczajnie nie będzie stać na kanapkę, która zamiast 3zł będzie kosztować 6zł.
Tak tak urzednik I polityk wie wszystko czego wam w zyciu potrzeba. Oni nalorza wam zezwolenia koncesje nakazy rozkazy, a na koniec nazwa to wolna demokracja. Buahahahaha...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie no ludzie, jak przeczytalem ze zabroniono sprzedazy kawy, to mi opadly rece. To go*****ze w podstawowce moga pic kawe? I to jeszcze ze sklepiku szkolnego? No to chyba juz przesada. Juz za niedlugo dopalacze beda dostepne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
grubasy hejtują
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
od tej pory bende przy podstawufce dilerem czipsuf koli słodyczy drorzdufek i innych smakołykuf ale i tak bjedakuf na to nie bendzie stac hahahahahahahhahahahhhhhhahahahahahahahahahhahahahahahahahhahahahahahahahahahahhahahaha
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
burak zbuk podejżewam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dlatego sklepy typu Lidl Biedronka znajdujace się w pobliżu szkół przeżywają rozkwit
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oho tylko czekac az w podstawówkach pojawią sie dilerzy czipsów słodyczy czy innych koka koli
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ten DE**L co wporowadzil takie zasady widac albo nie chodzil do szkoly..albo byl za biedny na paczka i teraz PSYCHOL sie msci.Coraz wiecej de**li chcacych sie wykazac bo wiedza ze sa zbedni a nawet szkodliwi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież w sklepiku szkolnym tylko te produkty sprzedają. Pozostaje im tylko czysta woda :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też wolę czystą.Po kolorowej i się cofa...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skoro tylko pełnoletni kupi drożdżówkę to już widzę tę dilerkę: "ee, ty, pssst...chcesz trochę towaru?" i otwiera plecak, a tam pączki XD Oto rządy POj.ebów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zakazcie aspartamu w jedzeniu I syropu glukozowo fruktowego, to sa rzeczy ktore truja dzieci najbardziej, ale Tam sie boicie zakazywac bo koncerny czyli wasi pracodwacy nie pozwola prawda... ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sklepik Szkolny Liceum Ogólnokształcące Skierniewice . Zakupić może każdy ale tak dla bezpieczeństwa sprzedającej przed instytucjami
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na bank się ucieszy, że o tym wspomniałeś w komentarzu na popularnym portalu. Jak będzie mieć kontrolę i prowokację to wie komu podziękować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na bank to całe miasto o tym wie .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A uczniowie powinni dopisać: Żaden problem, w sklepie obok szkoły kupimy to wszystko bez przeszkód :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A właściciel sklepiku zbankrutuje... Nie rozumiem też co ta ustawa zmienia, jak ktoś sobie będzie chciał kupił chipsy i batona to sobie kupi przed lekcjami, po lekcjach. Chyba, że "rząd" wpadnie na genialny pomysł by sprzedaż słodyczy była od 18 lat, ale jeżeli wpadnie na taki pomysł to już będzie materiał nie do komentowania tylko bardziej dla psychiatrów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To tak jak dorosłemu zakazać kupna alkoholu i papierosów ci co stworzyli te przepisy chyba nie mieli słodkiego dzieciństwa nie jest problemem jedzenie tylko brak ruchu na powietrzu kiedyś od rana do wieczora siedziało się na dworze a nie przed komputerem De**le z MEN-u
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak jadę z młodą ze szkoły to przejeżdżam koło delikatesów dzieci stoją z wszystkim co jest zakkkaaazzzannnneeeee . Po co te głupie ustawy ,jak chcą to będą jeść i tyle ?!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale napisu "nietrzeźwym i młodzieży do lat 18 alkoholi nie sprzedajemy" brak :) Za moich czasów takich sklepików szkolnych nie było :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Politycy przeszli samych siebie :|
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W ten sposób rząd PO doprowadził w kilka tygodni do upadku wielu sklepików szkolnych. Bo teraz uczniowie kupują to co mają kupić w portugalskiej Biedronce lub niemieckim Lidlu i bogacą się kraje Unii a polski przedsiębiorca zostaje bez dorobku. Oto jak działa ten "rząd".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Już niedługo będziesz mógł nażreć się tych rzeczy do woli jeśli oczywiście nastanie rzONt Kaczora-straSzydło. W końcu twój ideał to półtorametrowy opasły karzeł z zepsutymi zębami i straszydło z uszami o rozmiarze dwukrotnie większymi od przeciętnej i szczękościskiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@marcik8: To jego sprawa co je i jak wygląda. Wy lewacy strasznie lubicie dyktować kto i jak ma postępować, wyglądać, chcielibyście, żeby każdy był głupi tak jak wy, z ogromną chęcią odwrócilibyście ruch planet, byleby wszystko było jedynie po waszej myśli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@marcik8, a potrafisz doje*ać się do czegoś innego, niż wygląd?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Marcik8, w przeciwieństwie do ciebie nie chodzę do gimnazjum, więc nie będę miał okazji nic w szkolnym sklepiku kupić. Poza tym strasznie się gotujesz, może warto porozmawiać o tym ze specjalistą?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w przedszkolu zakaz słodzenia herbaty, robienia kompotu z cukrem itd. Można słodzić miodem ( silny alergen ). Zakaz solenia - przyprawianie tylko ziołami. I w sumie fajnie. Tylko koszt posiłków wzrasta, a w domu i tak będzie cukier i sól. Edukacja żywieniowa to proces kilkuletni. W Polsce jak zawsze na skróty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kretyńska ustawa, wymyślona przez jeszcze większego kr***na. Dzieciaki i tak będą korzystały ze sklepów poza szkołą, bo są cwańsze od gamoni w sejmie. Największy jednak problem tkwi w tym, że teraz młodzi ludzie w czasie przerw łażą samopas po ulicach w poszukiwaniu sklepu i za parę miesięcy będzie jazgot, że wzrosła liczba wypadków na przejściach z ich udziałem. Bezsensowne robienie pod górkę i dzieciom i szkole.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zgadzam się w 100 %.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dilerzy słodkości już się zaczynają pokazywac w szkołach .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak rodzice nauczyli jeść byle co to teraz się będą zachowywały jak ćpuny na odwyku... Dzieciaki do szkoły powinny nosić owoce i pełnowartościowe kolorowe kanapki na drugie śniadanie... Dzieci coraz grubsze i coraz więcej alergików,a skąd to niby, bo rodzice karmią swoje pociechy byle czym! Ja prawie zawsze dostawałam do szkoły domowe kanapki i owoce, nie jestem na nic uczulona i nie choruję zbyt często ot co!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trzeba zakazać sprzedaży syfiastego pożywienia we wszystkich sklepach i będzie po problemie. Ciekawe tylko co się stanie gdy szynka zamiast 15 zł/kg będzie kosztowała 50?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdzie ty widziałeś szynkę po 15 zł? Najtańsze zjadliwe podchodzą pod 3 dychy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pomysł bardzo dobry, wykonanie - już nie tak bardzo. Przejście z jednej skrajności w drugą to nie jest rozwiązanie. Nic by się złego nie stało, gdyby dziecko mogło kupić posłodzoną łyżeczką cukru herbatę albo kakao, albo kanapkę z jasnym pieczywem. Za mojego dzieciństwa to było na porządku dziennym a grubasów jakoś nie było (poza nielicznymi wyjątkami).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pomysł jest z gruntu zły. Grube tyłki obywateli to nie sprawa państwa tylko obywateli. A grube tyłki dzieci to sprawa ich rodziców.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie! Ponieważ leczenie skutków otyłości, renty itp. opłacane jest z budżetu państwa. Jeśli rodzice są zbyt głupi, to państwo musi zadbać o interes ich dzieci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A skąd się biorą pieniądze w budżecie? Od obywateli! Zresztą słusznie, niech państwo nie "opłaca leczenia skutków otyłości z budżetu", tylko odda ludziom pieniądze na ten cel zabrane.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dobrze,że na liscie nie ma papierosów i alkoholu :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wiocha.pl/1274774,Dowod-prosze
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ssij trollu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pani sprzedajaca wyglada mi na taka co nie kryje niezadowolenia i bezradnosci
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"(...)Ajri, ajri in a different stylee" Rządzący są nieźle poje*ani jeśli myślą, że zakazy coś dają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo dodałbym, że zakazy jednak coś dają - rośnie pomysłowość ludzi objętych zakazem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i tak kopaczowa przyczynila sie do wzrostu bezrobocia po raz kolejny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poproszę Pepsi.... a dowodzik jest ?!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Będzie powrót do PRL-u i sprzedaż "z pod lady" oraz spekulanci .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale czy to wiocha, że się dzieciom nie ułatwia roztycia się już w podstawówce? Czy naprawdę kanapki z pełnego ziarna tak dzieciakom uprzykrzą dzieciństwo? Może zmuszanie do lekcji wychowania fizycznego to też wiocha? Tylko z tymi gazowanymi nie rozumiem. Dwutlenek węgla nie jest szkodliwy, tylko cukier. Soczek "Kubuś" jest tak samo niewskazany jak coca-cola.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiocha że ta ustawa nie tyczy się tylko szkół podstawowych.Jest liceum, technikum, zespoły tych szkół połączone jeszcze z gimnazjum tam też ten syf respektują. Lepiej by zrobili jak by chemiczne fast-foody typu KFC, MC-Donalds były od 18 lat.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zaldbag - niektórzy są uczuleni na takie rzeczy, inni ich nie lubią (ja np. nie znoszę ciemnego pieczywa), a jeszcze innych zwyczajnie nie będzie stać na kanapkę, która zamiast 3zł będzie kosztować 6zł.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane