Jako krwiodawca próbowałem raz wejść poza kolejnością (pilna sprawa, nie było starców, niemowląt ani ludzi po wypadku). Jeśli to będzie tak samo działać w przypadku Syryjczyków, jak w przypadku krwiodawców, to nie ma się czym przejmować. Ludność jest w stanie zamordować pacjenta, który korzysta z takich uprawnień.
Jako krwiodawca próbowałem raz wejść poza kolejnością (pilna sprawa, nie było starców, niemowląt ani ludzi po wypadku). Jeśli to będzie tak samo działać w przypadku Syryjczyków, jak w przypadku krwiodawców, to nie ma się czym przejmować. Ludność jest w stanie zamordować pacjenta, który korzysta z takich uprawnień.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane