Nie było tez ABS i innych ułatwiaczy... instruktorzy uczyli hamowania pulsacyjnego, kontrowania poślizgu i się jeździło... Teraz zmowa serwisów i nabijanie kabzy producentów opon.
Trafisz na porządna szklankę czy czarny lód to i najlepsze zimówki bez odpowiedniego "skila" nie pomogą...
Bo jakby nie patrzeć za komuny nie było tak szybkich aut...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ale za to były bez żadnych wspomagaczy elektronicznych i zazwyczaj z napędem na tylną oś. Ludzie po prostu umieli jeździć, a nie tak jak dziś, mają pełno wspomagaczy, zimowe opony, a trochę śniegu spadnie, czy nawet deszczu i i tak jeżdżą jak piz..y. A jakbyś taką piz..ę wsadził np do starego Poloneza czy Fiata 125p jakie jeździły za komuny i puścił na śnieg, to by skończył na latarni przy pierwszym zakręcie, nawet jakbyś mu założył zimówki.
Kiedys bylo jedno ogumienie i wszyscy dojechali do domu. Dzisiaj zamiast czterech kolek masz osiem i nie dojedziesz. Chocbys mial te gumy ze zlota , jak nie umiesz jezdzic to ci i takie nie pomoga. Trzeba umiec jezdzic. W niemczech ubezpieczenia nie daja gwarancji na takie czy takie opony. Jakby byli pewni ze zimowe albo letnie nie zawioda to by byly obowiazkowe, ale takiego czegos nie ma. Wniosek- kto durny ma zimowe i letnie opony a cieszy sie producent.
Na lodzie nawet najlepsze opony nie pomoga. Za to moze pomoc zdrowy rozsadek i prawidlowa ocena wlasnych umiejetnosci. Ja osobiscie uzywam opon wielosezonowych koreanskich ale dobrych jakosciowo i uwazam ze jak ktos wiekszosc czasu jezdzi po miescie to spokojnie wystarczaja. W tamtym roku kolega na zimowkach zakopal sie na zimowkach przy wyjezdzie z zasniezonego parkingu, a ja na wielosezonie przejechalem bez niczego. Wiec odpowiednie opony to nie wszystko.
wcześnirej będzie zlot wydymanych w trakcie wyborów, już mi was szkoda bijedacy, buauauauauaua, czuje ze będzie samoutylizacja, buauauauauaua
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pis wam w oko, łazarze, buauauauauauaua
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zbadaj sie buraku trolu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zdjęcie tak stare jak internet.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
za komuny nie bylo zimowych opon i ludzie sobie radzili bez nich
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za komuny to w ogóle niewiele było, a w szczególności nie było tylu samochodów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A za PO jest wszystko, nawet autostrady
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znowu sam ze sobą gadasz patolu?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za komuny nie było też papieru toaletowego, więc pewnie nadal poginasz do kibla z gazetą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie było tez ABS i innych ułatwiaczy... instruktorzy uczyli hamowania pulsacyjnego, kontrowania poślizgu i się jeździło... Teraz zmowa serwisów i nabijanie kabzy producentów opon. Trafisz na porządna szklankę czy czarny lód to i najlepsze zimówki bez odpowiedniego "skila" nie pomogą...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak to dostało się na główną?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niebieski się tarza z radości, jakby pierwszy raz w życiu śnieg zobaczył.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co roku te same absurdy i te same zdjęcia do nich. Dajcie coś oryginalnego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widzę że ta fotka przyjęła się jak "Kevin sam w domu" w Święta.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i kiepsko żeby nie przekląć odśnieżonych dróg ;) choć państwo wydaje na to grubą kasę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo jakby nie patrzeć za komuny nie było tak szybkich aut...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale za to były bez żadnych wspomagaczy elektronicznych i zazwyczaj z napędem na tylną oś. Ludzie po prostu umieli jeździć, a nie tak jak dziś, mają pełno wspomagaczy, zimowe opony, a trochę śniegu spadnie, czy nawet deszczu i i tak jeżdżą jak piz..y. A jakbyś taką piz..ę wsadził np do starego Poloneza czy Fiata 125p jakie jeździły za komuny i puścił na śnieg, to by skończył na latarni przy pierwszym zakręcie, nawet jakbyś mu założył zimówki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedys bylo jedno ogumienie i wszyscy dojechali do domu. Dzisiaj zamiast czterech kolek masz osiem i nie dojedziesz. Chocbys mial te gumy ze zlota , jak nie umiesz jezdzic to ci i takie nie pomoga. Trzeba umiec jezdzic. W niemczech ubezpieczenia nie daja gwarancji na takie czy takie opony. Jakby byli pewni ze zimowe albo letnie nie zawioda to by byly obowiazkowe, ale takiego czegos nie ma. Wniosek- kto durny ma zimowe i letnie opony a cieszy sie producent.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na lodzie nawet najlepsze opony nie pomoga. Za to moze pomoc zdrowy rozsadek i prawidlowa ocena wlasnych umiejetnosci. Ja osobiscie uzywam opon wielosezonowych koreanskich ale dobrych jakosciowo i uwazam ze jak ktos wiekszosc czasu jezdzi po miescie to spokojnie wystarczaja. W tamtym roku kolega na zimowkach zakopal sie na zimowkach przy wyjezdzie z zasniezonego parkingu, a ja na wielosezonie przejechalem bez niczego. Wiec odpowiednie opony to nie wszystko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane