"Niemcy z wioski położonej przy granicy z Polską ścierpieli kradzież wiertarki, kosiarki, miedzianego dachu, a nawet cielaków. Ale kiedy zniknął traktor, usypali na granicy kamienny mur. Dzisiaj jej ofiarami nie są - jak przed laty - właściciele drogich aut, sklepikarze czy jubilerzy. Na niemieckim pograniczu giną narzędzia rolnicze, rowery, wózki dziecięce, kosiarki do trawy, a nawet zwierzęta hodowlane."
" To efekt kryzysu - mówi polski policjant z komisariatu w położonym kilka kilometrów od granicy Mierzynie. - Nasi drobni złodziejaszkowie przenieśli się za Odrę, bo tam ludzie nie są przyzwyczajeni do zamykania garaży czy szop na klucz. Poza tym rzadko zdarza się, aby nasz złodziej, nawet złapany na gorącym uczynku, został w Niemczech aresztowany. Puszczają ich. Jeśli do tego dodamy, że na granicy nie ma żadnej kontroli..."
W 39-tym Hitler doprowadzil ich do katastrofy a teraz Merkel ich wykonczy. Niech nadal siedza w domach cicho jak mysz pod miotla. Obudza sie to juz bedzie daleko za pozno. Bez szkoly ludzie wiedza ze USA i Rosja chca zalac i zniszczyc uchodzcami Europe a unijni mafiosi w tym pomagaja.
Ten z lewej to emigrant z Polski?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I co minusujecie? Może jest k*rwa z Erytrei barany?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Raczej z prawej...polaczka zawsze poznasz po bejsbolówce
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie obaj, jednak duma narodowa zabrania nazywac polaczkow zlodziejami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty nissin nie jesteś Polakiem.Bo niemożliwe żeby taka szuja nim była.Jesteś tylko psem pochodzącym z Polski.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Niemcy z wioski położonej przy granicy z Polską ścierpieli kradzież wiertarki, kosiarki, miedzianego dachu, a nawet cielaków. Ale kiedy zniknął traktor, usypali na granicy kamienny mur. Dzisiaj jej ofiarami nie są - jak przed laty - właściciele drogich aut, sklepikarze czy jubilerzy. Na niemieckim pograniczu giną narzędzia rolnicze, rowery, wózki dziecięce, kosiarki do trawy, a nawet zwierzęta hodowlane."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
" To efekt kryzysu - mówi polski policjant z komisariatu w położonym kilka kilometrów od granicy Mierzynie. - Nasi drobni złodziejaszkowie przenieśli się za Odrę, bo tam ludzie nie są przyzwyczajeni do zamykania garaży czy szop na klucz. Poza tym rzadko zdarza się, aby nasz złodziej, nawet złapany na gorącym uczynku, został w Niemczech aresztowany. Puszczają ich. Jeśli do tego dodamy, że na granicy nie ma żadnej kontroli..."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gdy małolaci kradli drobne fanty bogatemu niemcowi 20 lat temu, było ok, dzisiaj są inni emigranci, trzeba zrobic szum.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i dobrze roboia, niemcy socjal mają dzięki grabierzy podczas wojen, muszą zapłacić odszkodowania za wojny i kolonizacje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W 39-tym Hitler doprowadzil ich do katastrofy a teraz Merkel ich wykonczy. Niech nadal siedza w domach cicho jak mysz pod miotla. Obudza sie to juz bedzie daleko za pozno. Bez szkoly ludzie wiedza ze USA i Rosja chca zalac i zniszczyc uchodzcami Europe a unijni mafiosi w tym pomagaja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe kto się dał skroić takim lamusom.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane