Komunizm już przerabialiśmy. Korporacji faktycznie nie było. Nie było też papieru toaletowego, pralek, a po kawałek kurczaka na obiad matka stała przez 4.5 godziny.
To w końcu takie logiczne - korporacje, które chcą jak najwięcej sprzedać swoim konsumentom, chcą by byli oni biedni, by nie było ich stać na kupno rzeczy, które chcą im sprzedać... taaak.
Polska dla korporacji jest rynkiem taniej siły roboczej i jeszcze długo tak będzie.Gdy pensje znacząco wzrosną to całe to korporacyjne towarzystwo wyniesie się do tańszych krajów.
Niech mnie ręka boska broni przed zatrudnieniem się jeszcze kiedyś w firmie rodzinnej. W firmie rodzinnej jak nazwa wskazuje zarabia tylko rodzina, białe murzyny spoza rodziny zaś zapierdzielają za najniższą krajową.
Tylko że prawo pisane jest pod korporacje. Kolega pracuje w sklepie wielobranżowym, takim rodzinnym. Gdy przychodzi do nich inspekcja skarbowa, to do rutynowych testów zabierają towary małych polskich importerów, towaru znanych firm międzynarodowych - NIE RUSZĄ. Popytajcie sklepikarzy co jest do sprawdzenia poprawności instrukcji brane, co jest sprawdzane pod względem CE itd.
Ale niestety Informatyk26 ma rację. W rodzinnej firmie nie awansujesz jeśli chodzi o zarobki, tylko ci obowiązków najwyżej dorzucą.. wolę jednak i tak to. Przynajmniej kasa w kraju zostaje niż jest pompowana na zachód.
pierd..nie kogos kto nie popracował sobie w takiej "rodzinnej" firmie w której cala rodzinka walscicieli dy.a pracowników ile wlezie na śm***iówkach albo na minimalnej krajowej z mnóstwem niepłatnych nadgodzin i z bardzo czestą robotą w weekend. w korpo przynajmniej wszystko jest jasne i płatne nadgodziny jasno określone w kontrakcie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
ty się za myślenie nie bierz bo to że nadałeś sobie taki nick to jeszcze myślącym cie nie czyni :)
Polska od zawsze byla krajem taniej sily roboczej w UE. Mimo to obecnie produkty z polski sa drozsze, niz odpowiedniki europejskie, mimo ze ich jakosc nie jest lepsza. Czesto na produktach polskich jest napisane " wykonane w UE", jak gdyby producenci sie wstydzili kraju pochodzenia. Jezeli place beda wyzsze to i produkty beda jeszcze drozsze. Pewnie Jaroslaw z PiSu to wytlumaczy niebawem...
Lament kolesia od mazideł do kiełbasy, czy jajek :D To, że nie radzisz sobie na rynku z Hellmansem, czy tam innym Heinzem, to trudno. Akurat taki Procter & Gamble, Nestlé, czy Unilever i tak wyjdzie na swoje :)
Swoją drogą znam masę ludzi z korporacji i dawno Europa, Azja, czy Afryka znudziła im się na wyjazdy wakacyjne, więc wątpię, że mało zarabiają.
Nie znam wielu produktow polskich na szweckim rynku. To co znam to wedliny i prodykty rolne. Wszystko drozsze niz szwedzkie i niemieckie, mimo ze nie lepsze. Pewnie jak podniesie PiS pensje to ceny spadna.... Czy jak sadzicie?
Aleś koleś pojechał. Tak się składa że Roleski radzi sobie całkiem dobrze.Hellmans sprzedaje się słabiutko w naszym kraju.Heinz podobnie.Z prostej przyczyny, są za drogie dla przeciętnego Polaka.Musztardy Roleskiego są bezkonkurencyjne w porównaniu do innych marek.
Gość jest w porządku, tylko kierownika ma nawiedzonego. Na magazynie wysokiego składowania kazał z oszczędności powykręcać żarówki.krok do nieszczęścia.
Gdyby "małe interesy rodzinne" były elastyczne to by nie przegrywały tak bardzo z korporacjami. Takie pieprzenie o podatkach jest dobre dla ciemnogrodu, który słucha pisu. Podatki płaci się od zysku,korporacje przeznaczają masę przychodów na inwestycje tworząc w ten sposób koszty.Tak też stają się dużymi korporacjami. Małe firmy i rodzinne przedsiębiorstwa "przeżerają" w nadmiarze swoje przychody, tnąc koszty (np zatrudnienia) tym samym płacą dużo podatków.Gdyby taka "rodzinka" brała tyle ile jej potrzeba a resztę inwestowała w rozwój, wzrost zatrudnienia, zarobki
Gdyby korporacje uczciwie płaciły podatki w krajach w których mają swoje zakłady, to by nie miały tyle kasy na inwestycje.Wg raportu UE,zachodnie korporacje wywiozły z Polski 46 mld zł.Pieprzysz koleś jak potłuczony.
Na pytanie w opisie odpowiadam: - Jest taka, to znaczy była (mam nadzieje), nazywała się KPRP, później KPP.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Komunizm już przerabialiśmy. Korporacji faktycznie nie było. Nie było też papieru toaletowego, pralek, a po kawałek kurczaka na obiad matka stała przez 4.5 godziny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak to nie było korporacji ? była jedna najbardziej nie udolna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To w końcu takie logiczne - korporacje, które chcą jak najwięcej sprzedać swoim konsumentom, chcą by byli oni biedni, by nie było ich stać na kupno rzeczy, które chcą im sprzedać... taaak.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polska dla korporacji jest rynkiem taniej siły roboczej i jeszcze długo tak będzie.Gdy pensje znacząco wzrosną to całe to korporacyjne towarzystwo wyniesie się do tańszych krajów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niech mnie ręka boska broni przed zatrudnieniem się jeszcze kiedyś w firmie rodzinnej. W firmie rodzinnej jak nazwa wskazuje zarabia tylko rodzina, białe murzyny spoza rodziny zaś zapierdzielają za najniższą krajową.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pe**łów sie wczoraj pozbyliśmy z sejmu. Teraz czas wywalić żydów i wziąć sie do roboty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko że prawo pisane jest pod korporacje. Kolega pracuje w sklepie wielobranżowym, takim rodzinnym. Gdy przychodzi do nich inspekcja skarbowa, to do rutynowych testów zabierają towary małych polskich importerów, towaru znanych firm międzynarodowych - NIE RUSZĄ. Popytajcie sklepikarzy co jest do sprawdzenia poprawności instrukcji brane, co jest sprawdzane pod względem CE itd. Ale niestety Informatyk26 ma rację. W rodzinnej firmie nie awansujesz jeśli chodzi o zarobki, tylko ci obowiązków najwyżej dorzucą.. wolę jednak i tak to. Przynajmniej kasa w kraju zostaje niż jest pompowana na zachód.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tjaaa. Podatek obrotowy zabije branże np. sklepów komputerowych, które jadą na dużym obrocie i niskiej marży.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pierd..nie kogos kto nie popracował sobie w takiej "rodzinnej" firmie w której cala rodzinka walscicieli dy.a pracowników ile wlezie na śm***iówkach albo na minimalnej krajowej z mnóstwem niepłatnych nadgodzin i z bardzo czestą robotą w weekend. w korpo przynajmniej wszystko jest jasne i płatne nadgodziny jasno określone w kontrakcie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ty się za myślenie nie bierz bo to że nadałeś sobie taki nick to jeszcze myślącym cie nie czyni :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polska od zawsze byla krajem taniej sily roboczej w UE. Mimo to obecnie produkty z polski sa drozsze, niz odpowiedniki europejskie, mimo ze ich jakosc nie jest lepsza. Czesto na produktach polskich jest napisane " wykonane w UE", jak gdyby producenci sie wstydzili kraju pochodzenia. Jezeli place beda wyzsze to i produkty beda jeszcze drozsze. Pewnie Jaroslaw z PiSu to wytlumaczy niebawem...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lament kolesia od mazideł do kiełbasy, czy jajek :D To, że nie radzisz sobie na rynku z Hellmansem, czy tam innym Heinzem, to trudno. Akurat taki Procter & Gamble, Nestlé, czy Unilever i tak wyjdzie na swoje :) Swoją drogą znam masę ludzi z korporacji i dawno Europa, Azja, czy Afryka znudziła im się na wyjazdy wakacyjne, więc wątpię, że mało zarabiają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie znam wielu produktow polskich na szweckim rynku. To co znam to wedliny i prodykty rolne. Wszystko drozsze niz szwedzkie i niemieckie, mimo ze nie lepsze. Pewnie jak podniesie PiS pensje to ceny spadna.... Czy jak sadzicie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aleś koleś pojechał. Tak się składa że Roleski radzi sobie całkiem dobrze.Hellmans sprzedaje się słabiutko w naszym kraju.Heinz podobnie.Z prostej przyczyny, są za drogie dla przeciętnego Polaka.Musztardy Roleskiego są bezkonkurencyjne w porównaniu do innych marek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gość jest w porządku, tylko kierownika ma nawiedzonego. Na magazynie wysokiego składowania kazał z oszczędności powykręcać żarówki.krok do nieszczęścia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ciekawe ile szanowny pan mareczek placi w swojej firmie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdyby "małe interesy rodzinne" były elastyczne to by nie przegrywały tak bardzo z korporacjami. Takie pieprzenie o podatkach jest dobre dla ciemnogrodu, który słucha pisu. Podatki płaci się od zysku,korporacje przeznaczają masę przychodów na inwestycje tworząc w ten sposób koszty.Tak też stają się dużymi korporacjami. Małe firmy i rodzinne przedsiębiorstwa "przeżerają" w nadmiarze swoje przychody, tnąc koszty (np zatrudnienia) tym samym płacą dużo podatków.Gdyby taka "rodzinka" brała tyle ile jej potrzeba a resztę inwestowała w rozwój, wzrost zatrudnienia, zarobki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdyby korporacje uczciwie płaciły podatki w krajach w których mają swoje zakłady, to by nie miały tyle kasy na inwestycje.Wg raportu UE,zachodnie korporacje wywiozły z Polski 46 mld zł.Pieprzysz koleś jak potłuczony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane