wstawka wrecza de**lna... up nie jest tylko od znajdowania pracy i zasilkow ale takze od szkolen, stazy, refundacji miejsc pracy, dofinansowan na start itp... dodatkowo jak ci urwie reke albo noge to masz ubezbieczenie i mozesz bezplatnie isc do szpitala... autor chyba zbyt wygorowane oczekiwania mial wobec up... moze chcial prace za 5tys miesiecznie...
Dokładnie. Łatwo mozna sobie sprawdzić jakie zadania spełniają Urzędy Pracy. Zadań tych jest dość dużo a 'szukanie pracy ludziom' nie jest jednym z nich. Sam sobie prace musisz znależć, urząd co najwyrzej pomoże.
Ładnie to tak siedzieć na wiosce zamiast obsługiwać bezrobotnych interesantów? Kawka wypita? Plotki zebrane? TO DO ROBOTY, PSIA WASZA URZĘDNICZA MAĆ a nie na internetach siedzieć.
A gdzie tu kwejk? Zatrudnianie pociotków nierobów w "Urzędach Bezrobocia" za nasze pieniądze to kwejk? Nie. To jest właśnie wiocha, to typowy obraz wiochy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
za jakie wasze pieniadze?bezrobotny zarejestrowany ma zapewnione ubezpieczenie i szpital ale za pieniadze wlasnie osob pracujacych w tym ktore tam siedza.
Chodzi mu ze za pieniadze podatnika. Poza tym jest jeszcze cos takiego jak zasilek wiesz? Ja tam sie rejestrowalem tylko po to zeby miec ubezpieczenie.
@magicznamagda: Nie tylko za ich pieniądze, ale również za twoje, chyba że mieszkasz w raju podatkowym. Przypominam również, że urzędnicy otrzymują pensje z podatków czyli części twojej pensji, wszak instytucje państwowe podlegają finansowaniu z budżetu. A to, że grupa zwana potocznie bezrobotnymi korzysta z przywileju ubezpieczenia, również za twoje pieniądze, to już inna para kaloszy. Zasada "jeśli dają ci bez umowy to bierz" wygrywa. Tutaj idealnie pasuje nieco zmieniony cytat Bieńkowskiej: "Sorry, taki mamy system".
pomijając wszelkie za i przeciw, to skoro pracownicy bezrobocia "znaleźli" sobie ciepłą posadkę, to jednak muszą być w tym dobrzy. JAkby tak nie było, to każdy z idących po posadkę mógł sobie załatwić taką posadkę.
Największym paradoksem bezrobotnych w Polsce ...to jest niska płatność,nowobogackich kapitalistów,bo za granicą żyją ponad stan i nich nie potrafi ich zawrócić.....
Jeśli czyjś żywot ogranicza się do żłopania wódy od 5-tej rano do północy pod GS-em to nie dziwię się, że potem ten ktoś ma ból d**y o bezrobocie i kapitalistów.
Jak ja mam isc do urzedu cos zalatwic, to sie godzine poce, bo mam stracha ze nic nie zalatwie, ze strace caly dzien urlopu, ze trafie na durniejszego odemnie urzednika a oni zawsze maja racje. A juz mi sie kilka razy tak przytrafilo za rzadow PO
mam chyba wielkie szczęście .... mimo mojego wieku.... lat 33 ...nie miałem zaszczytu ani razu gościć w progach takiego urzędu :) jak po szkole zostałem serwisantem kserokopiarek.... tak do tej pory fach trzymam :P
Żeby "znaleźć" pracę w jakimkolwiek urzędzie w Polsce, trzeba mieć plecy i wejścia. Jeśli w UP zostanie zatrudniony jakiś bezrobotny, to tylko dla statystyk. Próbowałam latami, mimo dobrego wykształcenia i niezłego CV wbić się gdziekolwiek "na urząd" i zostałam poinformowana w tajemnicy, że szans nie mam, jeśli wejść nie mam...
Umarov masz świętą rację. Każdy urzędnik państwowy nie wnosi nic do budżetu. Jest to swoiste przejadanie publicznych pieniędzy. Co z tego, że część ich składek trafia do ZUS-u, skoro pensje są opłacane z budżetu państwa? Składają się na nie płatnicy składek, a nie wnikając w szczegóły - najniżej uczciwie zarabiający. Koszty administracyjne w Polsce są rekordowe w zestawieniu państw unijnych. A urzędników w Polsce przybywa z każdym panowaniem nowych rządzących.
Byłem w urzędzie pracy dwa razy: pierwszy i ostatni raz. Jak widziałem skacowanego pracownika, którego wzrok sugerował, że modlił się żebym już sobie poszedł to stwierdziłem, że urząd pracy ma jakieś wyższe cele, a nie pomoc ludziom, którzy rzeczywiście chcą znaleźć pracę.
a to praca w urzędzie jest nienormalna?? praca jak praca. wstawka kompletnie nie udana
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wstawka wrecza de**lna... up nie jest tylko od znajdowania pracy i zasilkow ale takze od szkolen, stazy, refundacji miejsc pracy, dofinansowan na start itp... dodatkowo jak ci urwie reke albo noge to masz ubezbieczenie i mozesz bezplatnie isc do szpitala... autor chyba zbyt wygorowane oczekiwania mial wobec up... moze chcial prace za 5tys miesiecznie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie. Łatwo mozna sobie sprawdzić jakie zadania spełniają Urzędy Pracy. Zadań tych jest dość dużo a 'szukanie pracy ludziom' nie jest jednym z nich. Sam sobie prace musisz znależć, urząd co najwyrzej pomoże.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ładnie to tak siedzieć na wiosce zamiast obsługiwać bezrobotnych interesantów? Kawka wypita? Plotki zebrane? TO DO ROBOTY, PSIA WASZA URZĘDNICZA MAĆ a nie na internetach siedzieć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo to sa synekurki , moze i niezbyt dobrze oplacane ale jak za fotomontaz to i tak zbyt wiele
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie rób z wiochy kwejka baramie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gdzie tu kwejk? Zatrudnianie pociotków nierobów w "Urzędach Bezrobocia" za nasze pieniądze to kwejk? Nie. To jest właśnie wiocha, to typowy obraz wiochy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
za jakie wasze pieniadze?bezrobotny zarejestrowany ma zapewnione ubezpieczenie i szpital ale za pieniadze wlasnie osob pracujacych w tym ktore tam siedza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chodzi mu ze za pieniadze podatnika. Poza tym jest jeszcze cos takiego jak zasilek wiesz? Ja tam sie rejestrowalem tylko po to zeby miec ubezpieczenie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@magicznamagda: Nie tylko za ich pieniądze, ale również za twoje, chyba że mieszkasz w raju podatkowym. Przypominam również, że urzędnicy otrzymują pensje z podatków czyli części twojej pensji, wszak instytucje państwowe podlegają finansowaniu z budżetu. A to, że grupa zwana potocznie bezrobotnymi korzysta z przywileju ubezpieczenia, również za twoje pieniądze, to już inna para kaloszy. Zasada "jeśli dają ci bez umowy to bierz" wygrywa. Tutaj idealnie pasuje nieco zmieniony cytat Bieńkowskiej: "Sorry, taki mamy system".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w tym urzędzie nikt nikomu pracy nie szuka
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Praca w urzędzie pracy JEST normalną pracą
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pomijając wszelkie za i przeciw, to skoro pracownicy bezrobocia "znaleźli" sobie ciepłą posadkę, to jednak muszą być w tym dobrzy. JAkby tak nie było, to każdy z idących po posadkę mógł sobie załatwić taką posadkę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ty tak na serio?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Największym paradoksem bezrobotnych w Polsce ...to jest niska płatność,nowobogackich kapitalistów,bo za granicą żyją ponad stan i nich nie potrafi ich zawrócić.....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli czyjś żywot ogranicza się do żłopania wódy od 5-tej rano do północy pod GS-em to nie dziwię się, że potem ten ktoś ma ból d**y o bezrobocie i kapitalistów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przejedźcie się do placówki MOPSu i zobaczcie ile tam pracuje osób (sry mała poprawka, kobiet) i nie pracują za marne 1850zł brutto.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak ja mam isc do urzedu cos zalatwic, to sie godzine poce, bo mam stracha ze nic nie zalatwie, ze strace caly dzien urlopu, ze trafie na durniejszego odemnie urzednika a oni zawsze maja racje. A juz mi sie kilka razy tak przytrafilo za rzadow PO
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieszkam w mieście od lat rządzonym przez PiS. Nie pocieszę Cię, bo tutaj było podobnie, więc to nie kwestia kto rządzi ale głupiego społeczeństwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mam chyba wielkie szczęście .... mimo mojego wieku.... lat 33 ...nie miałem zaszczytu ani razu gościć w progach takiego urzędu :) jak po szkole zostałem serwisantem kserokopiarek.... tak do tej pory fach trzymam :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Żeby "znaleźć" pracę w jakimkolwiek urzędzie w Polsce, trzeba mieć plecy i wejścia. Jeśli w UP zostanie zatrudniony jakiś bezrobotny, to tylko dla statystyk. Próbowałam latami, mimo dobrego wykształcenia i niezłego CV wbić się gdziekolwiek "na urząd" i zostałam poinformowana w tajemnicy, że szans nie mam, jeśli wejść nie mam...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Umarov masz świętą rację. Każdy urzędnik państwowy nie wnosi nic do budżetu. Jest to swoiste przejadanie publicznych pieniędzy. Co z tego, że część ich składek trafia do ZUS-u, skoro pensje są opłacane z budżetu państwa? Składają się na nie płatnicy składek, a nie wnikając w szczegóły - najniżej uczciwie zarabiający. Koszty administracyjne w Polsce są rekordowe w zestawieniu państw unijnych. A urzędników w Polsce przybywa z każdym panowaniem nowych rządzących.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Byłem w urzędzie pracy dwa razy: pierwszy i ostatni raz. Jak widziałem skacowanego pracownika, którego wzrok sugerował, że modlił się żebym już sobie poszedł to stwierdziłem, że urząd pracy ma jakieś wyższe cele, a nie pomoc ludziom, którzy rzeczywiście chcą znaleźć pracę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane