Gołąbki lub bigos. Czyli Polacy średnio zarabiają w przybliżeniu jakieś 2950zł netto ponieważ Gów*niane Usługi Sprzedam zawsze podaje zarobki BRUTTO. Podawanie pensji brutto jest jak mierzenie penisa z kręgosłupem... Według tych wyliczeń, wychodzi, że moje wypracowane pieniążki zawyżają czyjeś wynagrodzenie, ale i tak robię za kwotę z której naśmiewała się sługuska za cudze Bieńkowska. Nie zlinczujcie mnie bo nie ja wyliczam tak de**lne statystyki :/
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Problemem większości Polaczków jest błędny tok myślenia. Polaczki mówią "chcę zarabiać więcej" zamiast "co zrobić, by więcej zarabiać. Czego muszę się nauczyć, dowiedzieć?". Nie można wznieść się na wyżyny mając ch*jowo zdefiniowane fundamentalne pytania.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Problemem większości Polaczków jest błędny tok myślenia. Polaczki mówią "chcę zarabiać więcej" zamiast "co zrobić, by więcej zarabiać. Czego muszę się nauczyć, dowiedzieć?". To jest fundamentalny błąd i dlatego klepiecie biedę.
Bru_Net zależy dla kogo i na jakie kaprysy. Jednemu wystarczy japończyk w garażu 120m-etrowego (120m2) domu i wyjazd 2 razy w roku - wakacje zabagranicą i ferie w górach, a inny musi mieć minimum dwie wille i domek w górach oraz na plaży w Miami. Do tego co miesiąc wyskakiwać na tydzień w świat (Dubaj, Nowa Zelandie, Filipiny, Seszele itd.), a w garażu z 10 samochodów premium robionych na zamówienie i śmigłowiec za domem (takich też znam). 6 tysi netto to jest wystarczająca kwota dla czteroosobowej rodzinki na godne warunki życia.
Nawet nie chce mi się wrzucać ile razy była ta anegdota na wiosce. Chyba zacznę robić coś podobnego, wrzucę nadal aktualny absurd sprzed roku i będę miał sławę i lajki. Nice.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Musze was zmartwic nieudacznicy. Srednia tak naprawde jest duzo wyzsza. Gdyby do tego dorzucic szara strefe to przekroczylaby 5-tke. NETTO
To normalne ze wszyscy w Polsce chca zarabiac... "KASA" to najpopularniejsze slowo w kraju. Wszyscy chca byc bogaci, natychmiast...na zasadzie "mam wiec jestem". Bez wzgledu na wyksztalcenie i wlasny wklad pracy. Jednak realia ekonomiczne mowia prawde.
Jedynym sposobem jest drukowanie pieniedzy, wtedy wszyscy beda bogaci... Jednak inflacja szybko ich nauczy rozsadku. PiS ma prawdopodonmie takie plany, nie dajcie sie oszukac.
Dziwi mnie dlaczego tak ludzie się spinają jak widzą średnią krajową. Są ludzie co zarabiają więcej i ci co mniej. Jakby teraz wszystkim tym co mają poniżej średniej krajowej podnieść do tej kwoty to średnia krajowa wyszła by większa i zaś by płakali, że nie mają średniej krajowej...
"Mimo tego, że sytuacja gospodarcza w Polsce znacznie się poprawiła, nadal nie doganiamy większości krajów należących do Unii Europejskiej. Tak jak przewidzieliśmy ponad dziesięć lat temu, nasze płace nie dorównują wynagrodzeniom w UE zarówno w ujęciu nominalnym, jak i realnym. Niemniej jednak nasze wynagrodzenia wzrosły. W 2014 roku zarabialiśmy o 65 proc. więcej niż w 2004 roku. Nie stało się to jednak samoistnie. Wzrost naszych pensji dokonał się między innymi za sprawą wzrostu PKB oraz spadku bezrobocia."
"Jeśli chodzi o wydajność pracy w naszym kraju to jesteśmy na szarym końcu w porównaniu do pracowników całej unii europejskiej. Polska jest w czołówce, jeżeli chodzi o czas spędzany przez pracownika w pracy. Przez to też nasza wydajność pracy spada. Pracownik niewypoczęty i zmęczony jest mało wydajnym pracownikiem. W naszym kraju pracownicy bardzo dużo wyrabiają godzin nadliczbowych. Niby czas jest pracy jest długi, ale podczas godzin dodatkowych wykonywanych po swoim czasie pracy, pracownicy są już znacznie mniej wydajni."
"Według przeprowadzonych badań nasza wydajność pracy jest aż trzykrotnie niższa niż wydajność pracy średniej europejskiej.Prawdziwym kluczem do zwiększenia wydajności pracy jest przede wszystkim większe zaangażowanie. Nie chodzi tutaj tylko o swoje obowiązki, ale również o życie firmy. Pracownik utożsamiający się z swoją firmom zna jej cele i czuje się jej częścią. Bardzo istotna jest tutaj jednak rola pracodawcy, który taki system wprowadza.Podsumowując wszelkie badania prowadzone nad wydajnością pracy Polaków najgorzej wypada sektor gastronomii i hotelarstwa."
Kuty, skoro nie znasz i nie rozumiesz elementarnych pojęć ze statystyki matematycznej, to radzę Ci, żebyś się w tej tematyce nie wypowiadał - oszczędzisz sobie kompromitacji.
A co tutaj jest do rozumienia? GUS nie podaje rzetelnych statystyk bo te są liczone dla zakładów pracy w których pracuje minimum 10 osób czyli w polskich warunkach tylko molochy typu markety i montownie (oraz wszystkie instytucje i urzędy państwowe) w których kadra zarządzająca zarabia nawet 100 razy więcej niż pracownik szeregowy. Stąd właśnie takie średnie z (.).
Dlaczego GUS nie poda wyliczeń na podstawie składek do ZUS wszystkich pracujących?
@cavefalcon - Spójrz jeszcze raz na wstawkę powyżej i zadaj sobie pytanie - czy ten absurd dotyczy zbioru danych, z którego liczona jest średnia, czy samego pojęcia "średnia"?
To samo z bezrobociem: wyliczenia Urzędów Pracy czyli liczba zarejestrowanych bezrobotnych. Bezrobotny niezarejestrowany w PUP nie jest bezrobotnym co jest bzdurą. Faktyczna liczba bezrobotnych to wszyscy obywatele w wieku produkcyjnym czyli pomiędzy 18 a 67 rokiem życia. Z tego wykreślamy co najwyżej studentów studiów dziennych i młodych byczków np. na policyjnych emeryturach. Z rencistami czy inwalidami też jest problem czy liczyć czy nie bo jednak są to osoby które mogą zostać zatrudnione np. w zakładach pracy chronionej.
@cavefalcon - A czy ty potrafisz zrozumieć, że nie o tym jest ten absurd? Nawet, jeśli wyliczysz średnią tak, jak piszesz, to i tak będzie ona wyższa niż moda (dominanta), więc rozumowania kutego to nie zmieni.
"Statystyczny Polak zamiast działać, woli się modlić, ale jeszcze chętniej kłócić się z kimś o to, kto miał dane działanie wykonać. Narzekanie jest istotną częścią w życiu Polaków. Gdy ów Polak budzi się, od razu zaczyna narzekanie się, że już nie śpi. Gdy wstanie, narzeka, że nie siedzi. I tak się zaczyna jego dzień, a kończy noc. "
Kapusta i mieso.....powiadasz. Dla mnie to wyglada tak. Ty ukonczyles zawodowke (pewnie tak skoro nie rozumiesz pojecia "srednio") a twoj szef uniwersytet wiec obaj macie wyksztalcenie srednie!!!!
Dla mnie to wygląda tak, Kopaczowa mówiła o rzekomej poprawie bezrobocia bodajże w czerwcu a wtedy jak wiadomo ludzie zatrudniają się sezonowo na wakacje, szukają pracy, więc siłą rzeczy średnia stopa bezrobocia się poprawia ale kiedy kończą się wakacje tej stałej pracy ni ma! Pani Kopacz przypisała sobie to zdarzenie jako jej sukces. Więc widzisz nawet "najwięksi" politycy bardzo uśredniają nie wdając się w szczegóły...
W Polsce można dobrze zarabiać tylko trzeba chcieć a nie tylko narzekać,ja zarobiłem już na porządną emeryturę i jestem już ustawiony.Nieudaczniki będą stali w kolejce po zasiłek.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
I to nas odróżnia od cywilizowanego świata, gdzie każdy może dobrze zarobić, nawet sprzątaczka. Oczywiście wiadomo, że nie zarobi tyle co ktoś po jakichś dobrych studiach, na wysokim stanowisku, ale na życie na podstawowym poziomie, bez martwienia się żeby było co do garnka włożyć i za co opłaty zrobić jest wystarczy, a nawet jeszcze odłoży żeby sobie chociaż na tydzień wyjechać raz w roku do ciepłych krajów.
To wg ciebie tumanie twój szef ma ci oddawać to co zarabia żebyście mieli po równo? Ty kase puścisz na maszynach a on dalej będzie inwestował żeby oddawać tobie. Nik nikomu nie zabrania dużo zarabiać
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Aleś ty głupi. Aż mi cię szkoda.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
... Nuie według ZUSU, tylko statystycznie jecie gołąbki.
Tak... i niektórzy patrząc na takie GUSowskie dane, myślą: "hej, przecież wszystko jest ok, o co wam chodzi ludzie?", no bo jak ktoś zarabia dużo to nie widzi tych co zarabiają mniej, najważniejszy jest czubek swojego nosa
Wiadomo w Polsce trzeba równać do poziomu gó**a, a nie jak w każdym cywilizowanym kraju do góry.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najpierw trzeba zostac "cywilizowanym krajem" i spoleczenstwem...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co za oszustwo mam o 21,50 mniej niż podają :/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gołąbki lub bigos. Czyli Polacy średnio zarabiają w przybliżeniu jakieś 2950zł netto ponieważ Gów*niane Usługi Sprzedam zawsze podaje zarobki BRUTTO. Podawanie pensji brutto jest jak mierzenie penisa z kręgosłupem... Według tych wyliczeń, wychodzi, że moje wypracowane pieniążki zawyżają czyjeś wynagrodzenie, ale i tak robię za kwotę z której naśmiewała się sługuska za cudze Bieńkowska. Nie zlinczujcie mnie bo nie ja wyliczam tak de**lne statystyki :/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Problemem większości Polaczków jest błędny tok myślenia. Polaczki mówią "chcę zarabiać więcej" zamiast "co zrobić, by więcej zarabiać. Czego muszę się nauczyć, dowiedzieć?". Nie można wznieść się na wyżyny mając ch*jowo zdefiniowane fundamentalne pytania.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Problemem większości Polaczków jest błędny tok myślenia. Polaczki mówią "chcę zarabiać więcej" zamiast "co zrobić, by więcej zarabiać. Czego muszę się nauczyć, dowiedzieć?". To jest fundamentalny błąd i dlatego klepiecie biedę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
według pani Bieńkowskiej to i 6 tyś. to mało, a gdzie my tu ze średnią 4 tyś wyskakujemy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A 6 tys. to duzo?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Był też poseł, który twierdził, że za 7,200 to on z rodzina wegetuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe ile zarabia Prezes Jaroslaw?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bru_Net zależy dla kogo i na jakie kaprysy. Jednemu wystarczy japończyk w garażu 120m-etrowego (120m2) domu i wyjazd 2 razy w roku - wakacje zabagranicą i ferie w górach, a inny musi mieć minimum dwie wille i domek w górach oraz na plaży w Miami. Do tego co miesiąc wyskakiwać na tydzień w świat (Dubaj, Nowa Zelandie, Filipiny, Seszele itd.), a w garażu z 10 samochodów premium robionych na zamówienie i śmigłowiec za domem (takich też znam). 6 tysi netto to jest wystarczająca kwota dla czteroosobowej rodzinki na godne warunki życia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wszystko zależy od potrzeb. dla kogoś kto zarabia 1200netto to i 6000 brutto będzie dużo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nawet nie chce mi się wrzucać ile razy była ta anegdota na wiosce. Chyba zacznę robić coś podobnego, wrzucę nadal aktualny absurd sprzed roku i będę miał sławę i lajki. Nice.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Musze was zmartwic nieudacznicy. Srednia tak naprawde jest duzo wyzsza. Gdyby do tego dorzucic szara strefe to przekroczylaby 5-tke. NETTO
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polacy od zawsze wydawali wiecej niz zarabiali...Taka prawda.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Urzędnicy pewnie sporo by też tą średnią zawyżyli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To normalne ze wszyscy w Polsce chca zarabiac... "KASA" to najpopularniejsze slowo w kraju. Wszyscy chca byc bogaci, natychmiast...na zasadzie "mam wiec jestem". Bez wzgledu na wyksztalcenie i wlasny wklad pracy. Jednak realia ekonomiczne mowia prawde.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedynym sposobem jest drukowanie pieniedzy, wtedy wszyscy beda bogaci... Jednak inflacja szybko ich nauczy rozsadku. PiS ma prawdopodonmie takie plany, nie dajcie sie oszukac.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Z próżnego i Salomon nie naleje"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
PIS ma chody w kręgach zbliżonych do kościelnych ,to kto wie, może liczą na mannę z nieba.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@marcinek - w kosciele, tylko w jedna strone, do koszyczka...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziwi mnie dlaczego tak ludzie się spinają jak widzą średnią krajową. Są ludzie co zarabiają więcej i ci co mniej. Jakby teraz wszystkim tym co mają poniżej średniej krajowej podnieść do tej kwoty to średnia krajowa wyszła by większa i zaś by płakali, że nie mają średniej krajowej...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam tyle na emeryturze na rękę :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zasadniczo nie zazdroszczę bo jeśliś już na emeryturze to stary z ciebie dziad i nie poruchasz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no chyba że mundurowy wcześniak emerytalny, ale ten też nie porucha bo kobita mu nie da :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko, że żaden z GUSowych ankieterów nie wyściubił nosa poza Stolicę... (chociaż na Pragę pewnie też się nie zapuszczali...)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba bigos :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bigos to u GESSLER, bo GOŁĄBKI u SOWY ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie bigos, bo ryż wpierd..a ZUS.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawda, ryż leci do ZUS, bigos!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Mimo tego, że sytuacja gospodarcza w Polsce znacznie się poprawiła, nadal nie doganiamy większości krajów należących do Unii Europejskiej. Tak jak przewidzieliśmy ponad dziesięć lat temu, nasze płace nie dorównują wynagrodzeniom w UE zarówno w ujęciu nominalnym, jak i realnym. Niemniej jednak nasze wynagrodzenia wzrosły. W 2014 roku zarabialiśmy o 65 proc. więcej niż w 2004 roku. Nie stało się to jednak samoistnie. Wzrost naszych pensji dokonał się między innymi za sprawą wzrostu PKB oraz spadku bezrobocia."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Admin... do gołąbków to ryż jeszcze potrzebny! Mięcho i kapucha to bigos! Ale cóż, po adminach na tej stronie niczego więcej się nie spodziewam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Jeśli chodzi o wydajność pracy w naszym kraju to jesteśmy na szarym końcu w porównaniu do pracowników całej unii europejskiej. Polska jest w czołówce, jeżeli chodzi o czas spędzany przez pracownika w pracy. Przez to też nasza wydajność pracy spada. Pracownik niewypoczęty i zmęczony jest mało wydajnym pracownikiem. W naszym kraju pracownicy bardzo dużo wyrabiają godzin nadliczbowych. Niby czas jest pracy jest długi, ale podczas godzin dodatkowych wykonywanych po swoim czasie pracy, pracownicy są już znacznie mniej wydajni."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Według przeprowadzonych badań nasza wydajność pracy jest aż trzykrotnie niższa niż wydajność pracy średniej europejskiej.Prawdziwym kluczem do zwiększenia wydajności pracy jest przede wszystkim większe zaangażowanie. Nie chodzi tutaj tylko o swoje obowiązki, ale również o życie firmy. Pracownik utożsamiający się z swoją firmom zna jej cele i czuje się jej częścią. Bardzo istotna jest tutaj jednak rola pracodawcy, który taki system wprowadza.Podsumowując wszelkie badania prowadzone nad wydajnością pracy Polaków najgorzej wypada sektor gastronomii i hotelarstwa."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kuty, skoro nie znasz i nie rozumiesz elementarnych pojęć ze statystyki matematycznej, to radzę Ci, żebyś się w tej tematyce nie wypowiadał - oszczędzisz sobie kompromitacji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co tutaj jest do rozumienia? GUS nie podaje rzetelnych statystyk bo te są liczone dla zakładów pracy w których pracuje minimum 10 osób czyli w polskich warunkach tylko molochy typu markety i montownie (oraz wszystkie instytucje i urzędy państwowe) w których kadra zarządzająca zarabia nawet 100 razy więcej niż pracownik szeregowy. Stąd właśnie takie średnie z (.). Dlaczego GUS nie poda wyliczeń na podstawie składek do ZUS wszystkich pracujących?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@cavefalcon - Spójrz jeszcze raz na wstawkę powyżej i zadaj sobie pytanie - czy ten absurd dotyczy zbioru danych, z którego liczona jest średnia, czy samego pojęcia "średnia"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To samo z bezrobociem: wyliczenia Urzędów Pracy czyli liczba zarejestrowanych bezrobotnych. Bezrobotny niezarejestrowany w PUP nie jest bezrobotnym co jest bzdurą. Faktyczna liczba bezrobotnych to wszyscy obywatele w wieku produkcyjnym czyli pomiędzy 18 a 67 rokiem życia. Z tego wykreślamy co najwyżej studentów studiów dziennych i młodych byczków np. na policyjnych emeryturach. Z rencistami czy inwalidami też jest problem czy liczyć czy nie bo jednak są to osoby które mogą zostać zatrudnione np. w zakładach pracy chronionej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy ty potrafisz zrozumieć co napisałem? TO NIE JEST ŚREDNIA WYCIĄGNIĘTA Z ZAROBKÓW WSZYSTKICH POLAKÓW.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@cavefalcon - A czy ty potrafisz zrozumieć, że nie o tym jest ten absurd? Nawet, jeśli wyliczysz średnią tak, jak piszesz, to i tak będzie ona wyższa niż moda (dominanta), więc rozumowania kutego to nie zmieni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Statystyczny Polak zamiast działać, woli się modlić, ale jeszcze chętniej kłócić się z kimś o to, kto miał dane działanie wykonać. Narzekanie jest istotną częścią w życiu Polaków. Gdy ów Polak budzi się, od razu zaczyna narzekanie się, że już nie śpi. Gdy wstanie, narzeka, że nie siedzi. I tak się zaczyna jego dzień, a kończy noc. "
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kapusta i mieso.....powiadasz. Dla mnie to wyglada tak. Ty ukonczyles zawodowke (pewnie tak skoro nie rozumiesz pojecia "srednio") a twoj szef uniwersytet wiec obaj macie wyksztalcenie srednie!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla mnie to wygląda tak, Kopaczowa mówiła o rzekomej poprawie bezrobocia bodajże w czerwcu a wtedy jak wiadomo ludzie zatrudniają się sezonowo na wakacje, szukają pracy, więc siłą rzeczy średnia stopa bezrobocia się poprawia ale kiedy kończą się wakacje tej stałej pracy ni ma! Pani Kopacz przypisała sobie to zdarzenie jako jej sukces. Więc widzisz nawet "najwięksi" politycy bardzo uśredniają nie wdając się w szczegóły...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Polsce można dobrze zarabiać tylko trzeba chcieć a nie tylko narzekać,ja zarobiłem już na porządną emeryturę i jestem już ustawiony.Nieudaczniki będą stali w kolejce po zasiłek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I to nas odróżnia od cywilizowanego świata, gdzie każdy może dobrze zarobić, nawet sprzątaczka. Oczywiście wiadomo, że nie zarobi tyle co ktoś po jakichś dobrych studiach, na wysokim stanowisku, ale na życie na podstawowym poziomie, bez martwienia się żeby było co do garnka włożyć i za co opłaty zrobić jest wystarczy, a nawet jeszcze odłoży żeby sobie chociaż na tydzień wyjechać raz w roku do ciepłych krajów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po co dyskutujesz z tą kanalią przecież to chory troll janusz wiochy vel vitas.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To wg ciebie tumanie twój szef ma ci oddawać to co zarabia żebyście mieli po równo? Ty kase puścisz na maszynach a on dalej będzie inwestował żeby oddawać tobie. Nik nikomu nie zabrania dużo zarabiać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aleś ty głupi. Aż mi cię szkoda.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
... Nuie według ZUSU, tylko statystycznie jecie gołąbki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jolka ma dwóch kochanków, Kaśka - jednego, ty nie masz żadnego kochanka ale średnio to i ty ku..wa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak... i niektórzy patrząc na takie GUSowskie dane, myślą: "hej, przecież wszystko jest ok, o co wam chodzi ludzie?", no bo jak ktoś zarabia dużo to nie widzi tych co zarabiają mniej, najważniejszy jest czubek swojego nosa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane