Typowa polskie małżeństwo z 30letnim stażem. Baba napasiona od ciągłego siedzenia w chacie, nie pracująca od 20 lat, ciągle narzekająca, że musi codziennie robić obiad, pozmywać, czasem ogarnąć chatę i zrobić pranie (3 godz. lekkiej pracy dziennie). Chłop - najczęściej budowlaniec, wychudzony z przepracowania. 10 godzin dziennie tyrania na budowie, żeby zapewnić pieniądze na żarcie, opłaty i zachcianki baby. Jedyne, o czym marzy to żeby się dobrze wyspać po ciężkim dniu harówy. Ale narzekania oczywiście jak wszędzie, że mąż jej za mało poświęca czasu, itp, itd...
powinno być Aniu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Typowa polskie małżeństwo z 30letnim stażem. Baba napasiona od ciągłego siedzenia w chacie, nie pracująca od 20 lat, ciągle narzekająca, że musi codziennie robić obiad, pozmywać, czasem ogarnąć chatę i zrobić pranie (3 godz. lekkiej pracy dziennie). Chłop - najczęściej budowlaniec, wychudzony z przepracowania. 10 godzin dziennie tyrania na budowie, żeby zapewnić pieniądze na żarcie, opłaty i zachcianki baby. Jedyne, o czym marzy to żeby się dobrze wyspać po ciężkim dniu harówy. Ale narzekania oczywiście jak wszędzie, że mąż jej za mało poświęca czasu, itp, itd...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak kończą ludzie bez ambicji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane