Znam kilka przypadków, gdy kobieta wiąże się z kolesiem tylko dlatego, bo ten jest bogaty (zawód syn tatusia).W zasadzie to jedyny jego plus, bo gdyby nie miał kasy, to mógłby tylko wyrywać blachary na wioskach co lecą na Kingwaya z odblokowanym licznikiem.No ale to nie kobiety są, to zwykłe pazerne qrwy.
Głupio tak generalizować. Jestem kobietą, nie lecę na kasę, sama ją robię (mam firmę). Jak byłam nastolatką i jej nie robiłam, to tez nie leciałam na kasę. Mogę zrozumieć imperatyw lotu na kasę, ale od zawsze uważałam że taką postawę mają tylko jednostki nieogarnięte, które nic nie umieją, niczym się nie interesują, krótko mówiąc mają zawód: de**lka. Dużo facetów (jestem ładna) chce na mnie zrobić wrażenie pitoląc o swoich wysokich zarobkach, we mnie takie zachowania od razu budzą odrazę i niechęć do gościa. Bo co mnie to obchodzi, ile on zarabia? Nic. Mnie interesuje, ile ja zarabiam :-)
taa. jasne.., każda leci na kase. Mam swoją teorie odnośnie "ile" dana kobieta oczekuje minimum wkładu finansowego patrzać po sobie, znajomuch i innych grupach, ale wole ją zostawić dla siebie. o ile piszesz prawdę to już widzę jakbyś sobie miała w takim razie wziąć takiego ferdka kiepskiego..
Prawdziwy mężczyzna, dżentelmen, nie rozmawia przy kobiecie o zarobkach i pieniądzach po prostu je ma. Ale jakoś nie wierzę że jakaś ładna, zaradna, ambitna i wymagająca od życia kobieta będzie z przeciętnym tzw. normalnym chłopakiem. Zawsze będzie chciała kogoś "wyjątkowego" na jakiś (swój) sposób... a jak wiadomo dla kobiety wygląd nie jest najważniejszy, a już na pewno w jakimś wieku.
Ehh te wasze stare.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie chrzan Marian, mówimy o twoje matce
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jest jeszcze dwie wersje, "...jestem czarny" i ".... jestem arabem"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znam kilka przypadków, gdy kobieta wiąże się z kolesiem tylko dlatego, bo ten jest bogaty (zawód syn tatusia).W zasadzie to jedyny jego plus, bo gdyby nie miał kasy, to mógłby tylko wyrywać blachary na wioskach co lecą na Kingwaya z odblokowanym licznikiem.No ale to nie kobiety są, to zwykłe pazerne qrwy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ona jest ładna. Paszczaka on by pewnie nie brał. Kobiety mają inne priorytety niż mężczyźni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Głupio tak generalizować. Jestem kobietą, nie lecę na kasę, sama ją robię (mam firmę). Jak byłam nastolatką i jej nie robiłam, to tez nie leciałam na kasę. Mogę zrozumieć imperatyw lotu na kasę, ale od zawsze uważałam że taką postawę mają tylko jednostki nieogarnięte, które nic nie umieją, niczym się nie interesują, krótko mówiąc mają zawód: de**lka. Dużo facetów (jestem ładna) chce na mnie zrobić wrażenie pitoląc o swoich wysokich zarobkach, we mnie takie zachowania od razu budzą odrazę i niechęć do gościa. Bo co mnie to obchodzi, ile on zarabia? Nic. Mnie interesuje, ile ja zarabiam :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
taa. jasne.., każda leci na kase. Mam swoją teorie odnośnie "ile" dana kobieta oczekuje minimum wkładu finansowego patrzać po sobie, znajomuch i innych grupach, ale wole ją zostawić dla siebie. o ile piszesz prawdę to już widzę jakbyś sobie miała w takim razie wziąć takiego ferdka kiepskiego..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawdziwy mężczyzna, dżentelmen, nie rozmawia przy kobiecie o zarobkach i pieniądzach po prostu je ma. Ale jakoś nie wierzę że jakaś ładna, zaradna, ambitna i wymagająca od życia kobieta będzie z przeciętnym tzw. normalnym chłopakiem. Zawsze będzie chciała kogoś "wyjątkowego" na jakiś (swój) sposób... a jak wiadomo dla kobiety wygląd nie jest najważniejszy, a już na pewno w jakimś wieku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Największy ból d**y mają głupi biedacy. Ale to nie bajka, takie jest życie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szulim i Starak
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane