Ja mu wierze ze nie był żadnym agentem. Przecież wałęsa jest za głupi na agenta władz PRLu. Agenci PRL mają inteligencje na poziome Urbana i Jarosława. Komuniści id****w nie werbowali.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Vacar nie dobrze z Toba bo gadasz juz sam ze sobą.
Nie bój się PIS już napisał nową teczkę Walesy, wystarczy ze podrzucą do IPNu. Bo przecież trza zniszczyć wszystkich, którzy są większymi bohaterami w obalaniu komuny od Jarka.
Nie bój się PIS już napisał nową teczkę Walesy, wystarczy ze podrzucą do IPNu. Bo przecież trza zniszczyć wszystkich, którzy są większymi bohaterami w obalaniu komuny od Jarka. Bo to Jarek ma być tym który obalił komunę a nie jakiś Lech Wałęsa!
Nie bój się PIS już napisał nową teczkę Walesy, wystarczy ze podrzucą do IPNu. Bo przecież trza zniszczyć wszystkich, którzy są większymi bohaterami w obalaniu komuny od Jarka. Bo to Jarek ma być tym który obalił komunę a nie jakiś Lech Wałęsa!
Uważam że jest to duży gest. Mógłby przecież nic nie robić. Jednym z warunków debaty jest obecność Grzegorza Brauna, który swoją karierę polityczną opiera m.in. na fragmencie teczki TW Bolka. Mam nadzieję, że to spotkanie nie pozostanie tylko z nazwy debatą.
Jak ciekawostkę dodam, że Lech Kaczyński po 1981r. pracował w biurze Wałęsy i do końca uważał, że Lech Wałęsa prowadził grę z SB. Znaczy to, że faktycznie w latach 70-tych był on agentem i pobierał wynagrodzenie za donosy, jednak po sierpniu '80 sytuacja była bardziej skomplikowana. Wałęsa miał kontakty z SB i traktował ich jako element ówczesnej rzeczywistości. Nie był jednak zawsze tak wylewny jak w latach 70-tych. Miał on u swojego boku oficera łącznikowego nazwiskiem Wachowski. Był to z początku przyjaciel rodziny, następnie jego kierowca a na samym końcu minister w kancelarii prezydenta.
Wachowski nie odstępował Wałęsy na krok. Był jego cieniem nawet w prywatnym domu. Jak na mało zaszczytną funkcję kierowcy, był on bardzo despotyczny względem Wałęsy. Rządził nim. Prof. Cenckiewicz dotarł do informacji o nieślubnym synu Wałęsy. Najprawdopodobniej był to element szantażu SB. Lech Kaczyński przegrał proces o zniesławienie Wachowicza. Nazwał go wielokrotnym przestępcą i gdyby nie zginał w Smoleńsku musiałby go przeprosić. Z relacji Lecha Kaczyńskiego wynika, że był jednak dłuższy epizod w życiu Wałęsy, który pozwala mu chodzić z podniesioną głową.
Bodajże w 1983, jak już dzięki SB Wałęsa miał zapewnione kierownictwo w Solidarności, sprzeciwił się swoim mocodawcom. Pewnego dnia w biurze Lecha Wałęsy zabrakło Wachowicza. Na pytanie co się z nim stało Wałęsa odpowiedział: donosił to wywaliłem. Wtenczas SB rozpoczęła akcję mającą na celu skompromitowanie Wałęsy. Pojawiły się liczne pogłoski o jego współpracy, a w gazetach opublikowano jego niechlubną rozmowę z bratem. Niedługo po tym Wałęsa dostał Nobla i nie był już zwykłym pionkiem, którego dało się zmieść pod dywan. Mógł wtedy wiele, a przez swoją popularność był praktycznie nietykalny.
Podsumowując najprawdopodobniej dzięki Wałęsie strajk na Wybrzeżu nie został krwawo spacyfikowany. Władza traktowała tamte wydarzenia jako element wewnętrznej rozgrywki. Być może Wałęsa swoim "postawieniem się" coś ugrał. Może nam o tym niebawem opowie. Jednak mimo to, jest to osoba, która w głównej mierze odpowiada za uwłaszczenie się nomenklatury partyjnej i politykę żelaznej kurtyny. To on był tym pionkiem, który pozwolił na płynną "zmianę" systemu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja podpisałem bo każdy podpisywał!!! Ty kapucho nie każdy bo mój ojciec nie kapował!!! Kapusiu!!!
A kolega Bolka , Lolek go wsypie a agetka tola potwierdzi :-) :-) :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja mu wierze ze nie był żadnym agentem. Przecież wałęsa jest za głupi na agenta władz PRLu. Agenci PRL mają inteligencje na poziome Urbana i Jarosława. Komuniści id****w nie werbowali.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Vacar nie dobrze z Toba bo gadasz juz sam ze sobą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak trzeba zniszczyć! Za zniszczenie Lecha Wałęsy będzie odpowiedzialny Lech Włęsa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Akta już dawno zniszczone?!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie bój się PIS już napisał nową teczkę Walesy, wystarczy ze podrzucą do IPNu. Bo przecież trza zniszczyć wszystkich, którzy są większymi bohaterami w obalaniu komuny od Jarka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie bój się PIS już napisał nową teczkę Walesy, wystarczy ze podrzucą do IPNu. Bo przecież trza zniszczyć wszystkich, którzy są większymi bohaterami w obalaniu komuny od Jarka. Bo to Jarek ma być tym który obalił komunę a nie jakiś Lech Wałęsa!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie bój się PIS już napisał nową teczkę Walesy, wystarczy ze podrzucą do IPNu. Bo przecież trza zniszczyć wszystkich, którzy są większymi bohaterami w obalaniu komuny od Jarka. Bo to Jarek ma być tym który obalił komunę a nie jakiś Lech Wałęsa!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kto chce?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Publiczną debatę można rozpocząć od projekcji filmu "Nocna zmiana", pozamiatane...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jestem za ale najpierw niech odda zawartość teczki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak strach za d.. to debaty chce ale za PO miał w d.. co mówi lud.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jestem za, a nawet przeciw. Bolek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to jest powiedzenie Wachowicza-kierowcy Wałęsy. On je tylko powtarzał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe czy kiedykolwiek Kaczyński TW BALBINA się odważy na taki krok??:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zapomniał że jest kopia teczki którą zniszczył
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przeciez sam sie juz pare razy przyznal gadajac pi****ly na swoj temat ,pelno tego w necie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uważam że jest to duży gest. Mógłby przecież nic nie robić. Jednym z warunków debaty jest obecność Grzegorza Brauna, który swoją karierę polityczną opiera m.in. na fragmencie teczki TW Bolka. Mam nadzieję, że to spotkanie nie pozostanie tylko z nazwy debatą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak ciekawostkę dodam, że Lech Kaczyński po 1981r. pracował w biurze Wałęsy i do końca uważał, że Lech Wałęsa prowadził grę z SB. Znaczy to, że faktycznie w latach 70-tych był on agentem i pobierał wynagrodzenie za donosy, jednak po sierpniu '80 sytuacja była bardziej skomplikowana. Wałęsa miał kontakty z SB i traktował ich jako element ówczesnej rzeczywistości. Nie był jednak zawsze tak wylewny jak w latach 70-tych. Miał on u swojego boku oficera łącznikowego nazwiskiem Wachowski. Był to z początku przyjaciel rodziny, następnie jego kierowca a na samym końcu minister w kancelarii prezydenta.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wachowski nie odstępował Wałęsy na krok. Był jego cieniem nawet w prywatnym domu. Jak na mało zaszczytną funkcję kierowcy, był on bardzo despotyczny względem Wałęsy. Rządził nim. Prof. Cenckiewicz dotarł do informacji o nieślubnym synu Wałęsy. Najprawdopodobniej był to element szantażu SB. Lech Kaczyński przegrał proces o zniesławienie Wachowicza. Nazwał go wielokrotnym przestępcą i gdyby nie zginał w Smoleńsku musiałby go przeprosić. Z relacji Lecha Kaczyńskiego wynika, że był jednak dłuższy epizod w życiu Wałęsy, który pozwala mu chodzić z podniesioną głową.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bodajże w 1983, jak już dzięki SB Wałęsa miał zapewnione kierownictwo w Solidarności, sprzeciwił się swoim mocodawcom. Pewnego dnia w biurze Lecha Wałęsy zabrakło Wachowicza. Na pytanie co się z nim stało Wałęsa odpowiedział: donosił to wywaliłem. Wtenczas SB rozpoczęła akcję mającą na celu skompromitowanie Wałęsy. Pojawiły się liczne pogłoski o jego współpracy, a w gazetach opublikowano jego niechlubną rozmowę z bratem. Niedługo po tym Wałęsa dostał Nobla i nie był już zwykłym pionkiem, którego dało się zmieść pod dywan. Mógł wtedy wiele, a przez swoją popularność był praktycznie nietykalny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wtedy właśni do życia Wałęsy powrócił Wachowski i wszystko wróciło do normy. Dalszy ciąg historii już znamy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podsumowując najprawdopodobniej dzięki Wałęsie strajk na Wybrzeżu nie został krwawo spacyfikowany. Władza traktowała tamte wydarzenia jako element wewnętrznej rozgrywki. Być może Wałęsa swoim "postawieniem się" coś ugrał. Może nam o tym niebawem opowie. Jednak mimo to, jest to osoba, która w głównej mierze odpowiada za uwłaszczenie się nomenklatury partyjnej i politykę żelaznej kurtyny. To on był tym pionkiem, który pozwolił na płynną "zmianę" systemu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja podpisałem bo każdy podpisywał!!! Ty kapucho nie każdy bo mój ojciec nie kapował!!! Kapusiu!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane