Pytałem , mama stwierdziła ze musiało byc dwoje id**tow dorosłych wypili taniego wina, wzieli narkotyki i w narkomanskim szale spłodzili dzieciaka, to przenosi sie genetycznie , do tego jeszcze czarnobyl dobil geny .i taki id***a gotowy.
No to juz wiesz o pochodzeniu id**ty ktory to wstawił , mojej mamie mozna wierzyc , jest lekarka, leczy uzależnionych i ich dzieci , wiec dokładnie jaki wpływ na układ nerwowy i geny ma takie połączenie.
Zapobiega chorobom ducha? Pierwsze słyszę. Uściślij może, to się odniosę jakoś do Twojej tezy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
proszę bardzo: psychologia, nb. ciesząca się małym moim poważaniem, jam ścisły, bada przyczyny ludzkich zachowań, skutki bodźców itp. pewne wnioski z tych badań pomagają chorym psychicznie i nerwowo na życie znacznie lepszej jakości niz zamykanie ich w średniowiecznych "wieżach glupców". wiedza ta pozwala wcześnie diagnozować i leczyć zaburzenia, nie dopuszczać do ich rozwoju. to nie wina religii, ani zasługa nauki, że ludzie wybrali ta drugą. ta działa.
Duchowość to niefizyczna część człowieka. Dusza i psychika to nie jest to samo. Dusza i osobowość też nie. Skoro dla Ciebie nie ma różnicy to pewnie jesteś jednym z tych postępackich ateuszów, i owszem, masz do tego prawo, tylko wtedy rozmawiasz ze mną jak ślepy o kolorach. Gdybyś wierzył w jakąkolwiek formę świadomości po śmierci, nie zadawałbyś mi takich pytań z nadzieją na wyszydzanie. Widać, że jesteś chory z nienawiści do religii, do tego stopnia, że nie wyobrażasz sobie, by jakikolwiek naukowiec był osobą wierzącą. A takich było i jest wielu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
skoro nie jest, to proszę, czym się różni psychika od duchowości?
Psychika pozwala Ci wierzyć, że jesteś w stanie zrobić wszystko co tylko zechcesz, stawia Cię na pierwszym planie i daje złudzenie wystarczalności. Duchowość zakłada, że stworzył Cię Bóg, i że to On jest na pierwszym miejscu. Kwestia zahaczająca o filozofię, i nie mam zamiaru się spierać o poglądy. Uważam, że Bóg stworzył niebo i ziemię, i z Jego woli powstało życie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie dostrzegam różnicy, prócz tej, że Ty lokujesz źródła swego postępowania poza sobą. psychologia opisuje takie stany, zawiera w sobie wiedzę o "duchowości" jakby, neurobiologia, nieco mi bliższa jakby bardziej nawet. uważaj sobie niedowodliwie co chcesz, byleś nie okradał przy tym innych i ich nie zmuszał do niczego. i w tym problem
Ależ ja nie zmuszam Cię do niczego, i trzeci raz chyba piszę, że masz prawo do własnych poglądów i nie doznasz z tego powodu przykrości ode mnie:) O ewolucji nie chce mi się pisać, bo już mnie to męczy :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
pal 6 ewolucję, ale dlaczego moje dziecko w instytucji powołanej do czego innego ma siedzie ć na świetlicy zamiast wysłuchiwać bajęd, jak inni na koszt państwa? to jakby szpital zajmował się handlem pomarańczami. nie ta branża.jak religia wróci tam gdzie jej miejsce w moim kraju, to przestanę się jej czepiać. bo i po co?
Tak jak wychowanie musisz wpajać od małego, bo potem się nie nauczy, tak system wartości, wśród których jest i religia. Inaczej większość byłaby jak zwierzęta, lub gorzej - jak imigranci z Afryki i Bliskiego Wschodu. Bez wiary, bez człowieczeństwa, bez kanonów. Skoro od małego uczysz przestrzegania prawa (przejście na zielonym itp.) to dzieciak tym bardziej powinien znać prawo Boskie:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ciekawe, że ci emigranci to najbardziej religijni w całej Europie są... ową funkcję układu limbicznego przypisuje się niesłusznie religii, która jest tylko wtórną, acz fałszywą racjonalizacją zjawisk powszechnych u zwierzą t stadnych. inaczej nie można mówić o stadzie. etyka stadna nie jest niczym niezwykłym ani boskim. natomiast religia świetnie ją wypacza: albo każe tłuc niewiernych, albo kochać wszystkich, od ściany do ściany. tymczasem prawda, jak zwykle, leży gdzieś po środku:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ano nie może. rozum nie chadza pod rękę z bezrozumnością. trzeba się szanować. a próby podlizywania się religiantów nauce przypominają sytuację oprycha, co bił małego póki ten nie wyrósł, i teraz skamle "przecież wychowywaliśmy się na tym samym podwórku, co?" bo spodziewa się rewanżu. tymczasem nauka zna gorszą karę: ignorowanie.... a że sama działa, to oprychowi grozi wyburzenie slumsów.
Głupie porównanie.
Kościół od dawna wspiera naukę.
Są oczywiście religie które tego nie robią a wręcz zakazują.
Nie mówię tu o niektórych księżach.
Niestety w większości wypadków wygląda to jak na zdjęciu po prawej stronie, gdyż niewiele osób stać na taką protezę.
I jakoś nauka jej nie ufunduje.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nauka umożliwia jej zbudowanie w ogóle. ufunduj se sam. a ze wspieraniem nauki przez kościół, to jak z podlizywaniem się oprycha co prał małego, a jak mały wyrósł to skamle.
Zadziwiające, jak niektórych razi religijność innych osób. Kiedy odkryte fakty historyczne świadczą na korzyść prawdziwości Biblii, to nic dziwnego, bo mogło tak być. Kiedy jakieś naukowe badania pokrywają się z biblijnymi podaniami, to jest OK, mogło tak kiedyś być. Kiedy czegoś nie można wytłumaczyć dziś, dostępnymi metodami, to na pewno świadczy o tym, że Biblia to chory wymysł pastuchów sprzed kilku tysięcy lat. 150 lat temu nikt nie miał pojęcia o DNA, co nie znaczy, że go nie było. Ateusze są tacy śmieszni ze swoim bólem du.py.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a jak się fakty nie zgadzają z biblią, to co? a, to alegoria, prawda... a razi koszt religijności przerzucany na wszystkich. sojusz ołtarza z tronem zawsze odbywał sie kosztem ludzi, takich zwykłych.
gdzie są 4 krańce Ziemi? kolejność stwarzania kuriozalna. ludzie żyjący po 898 lat. chcesz jeszcze? burzenie murów Jerycha, gdy Jerycho jeszcze murów nie miało, gadające węże, rodzące dziewice... mało? skoro 7 dni stworzenia to alegoria, to czemu mam traktować inne zapisy inaczej? zmienią się czasy, zmieni się interpretacja
Kolego, co do Jerycha to był program, który w sposób naukowy badał Biblię. Mury były, i badania każą przypuszczać, że istotnie zostały skruszone jakąś siłą, która działała od środka, jak w opisie. Co do długości życia, to nie żyłeś wtedy, więc nie wiesz, kto ile mógł żyć, przy DNA nie skażonym mutacjami, w dziewiczo czystym środowisku, w warunkach podwyższonego ciśnienia atmosferycznego. Po wizytach w komorach hiperbarycznych człowiek czuje się jak nowo narodzony, więc skąd wiesz, jak długo żyłby, gdyby miał tak na co dzień od urodzenia? Rośliny też rosną zdrowo, i dają dużo większe owoce w
w takich warunkach. Jezus został poczęty w łonie Marii za sprawą Ducha Świętego, i to, że nie zdarza się to dzisiaj świadczy jedynie o tym, że to Jezus był Synem Bożym, a nie jakiś Kazik czy Zośka spod czwórki. Gadające węże? Cóż, pewnie może się zdarzyć, jeśli będzie to sprawką bytu o wiele od nas potężniejszego. To tak samo, jak przy opętaniu gadanie nieznanymi językami, niby niemożliwe, bo skąd ktoś miałby znać, a się zdarza. Szukaj wiary, a nie sposobu na jej podważenie.
Aha, mamy 4 główne kierunki świata. Być może kiedyś ziemia stanowiła jeden kontynent, który uległ rozpadowi na skutek wielkiego kataklizmu. Wierzę, że mógł być to potop. Nie żyłem wtedy, więc nie wiem, jak to było. To moja wiara. Ty też wtedy nie żyłeś, ale wiesz z całą pewnością, że to nigdy nie miało miejsca. To jest Twoja wiara.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ale nie w czasach Jozuego. nie istnieje coś takiego, jak dna nie skażone mutacjami. to jakbyś temperaturę mierzył bez zera w skali. rośliny pod wpływem muzyki poważnej i metalu rosną, to co, ludzi zmuszać? zakazać hophipu? szkielety ludzi żyjących ówcześnie wskazują, ile dożyli, można sobie wyobrazić samochód jadący 1212121km/h, jak się ma 5 lat, ale dorosłemu nie przystoi...
My obaj już wiemy, więc niepotrzebnie piszemy o tym:) Życzę dobrego wieczoru. Jak chrześcijanin:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
wszystkiego najlepszego, jak człowiek czlowiekowi, lubię kulturalnie się z kimś nie zgadzać:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
owszem, był jeden kontynent kiedyś, nazywany Gondwaną, ale ludzi wtedy nie było. to wiem z 99% pewnością. podważanie jest podstawą nauki. dlatego działa. kierunków w zasadzie jest 6, bo i góra i dól, a napisano krańce, nie kierunki. po wuj mi wiara w coś, prócz siebie? żródła mojej etyki lokuję w sobie, nie na zewnątrz.
Ale jeśli byłby jeden kontynent, to miałby najdalej wysunięty zakątek na północ, południe, wschód i zachód, bo na wodzie ludzie raczej nie mieszkali, i kulistość ziemi nie miałaby nic do tego:) Ja akurat wierzę, że ludzkość istniała od 6-go dnia po stworzeniu ziemi. Dla Boga, który może wszystko, to żaden specjalny wyczyn. Dla człowieka zagadka. Gdyby człowiek wiedział, jak Bóg to zrobił, to chyba by Go nie potrzebował... Chociaż, niektórzy i tak nie potrzebują, choć nikt nie wie na pewno, kiedy i jak dokładnie powstał świat:) Miłego.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
to było za dinozaurów! jakie wstrzymywanie słońca, kulistość też niedobra... 6 dni dosłownie: skamieniałości to fałszywki, ciekawe implikacje moralne nt takiego bóstwa...6 dni w przenośni: poczekajmy, inne akapity też przyjdzie między bajki włożyć, tamtych broniono palem i stosem, tych już się nie da dzisiaj. ja to widzę tak: zamiast uczciwie przyznać się "nie wiem", to się wymyśla wytrych umysłowy: taki worek, do którego wrzuca się dowolne niedorzeczności i nazywa to bogiem. neurobiologia, psychiatria opisuje takie stany. wolnoć Tomku, byle na własny koszt:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
kawalarafala: osobiście uważam, że nauka JEST sprzeczna z religią, dowolną, przez samą metodologię. i wrzask religii"nie bij mnie" nie pomoże. bo nauka działa, a religia nie. nauka zakłada własną omylność i stąd zdolna jest do autokorekty, a religia tego nie potrafi, choc nieudolnie próbuje na nowo interpretując swe "prawdy" wiary. a najlepsze, że nauka nie żąda niczego w zamian, i niczego nie obiecuje.
Skad sie biora tacy idioci jak max, Jurek, bossnr i im podobni?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapytaj mamusi dziecko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pytałem , mama stwierdziła ze musiało byc dwoje id**tow dorosłych wypili taniego wina, wzieli narkotyki i w narkomanskim szale spłodzili dzieciaka, to przenosi sie genetycznie , do tego jeszcze czarnobyl dobil geny .i taki id***a gotowy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Świetna historia rodzinna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to juz wiesz o pochodzeniu id**ty ktory to wstawił , mojej mamie mozna wierzyc , jest lekarka, leczy uzależnionych i ich dzieci , wiec dokładnie jaki wpływ na układ nerwowy i geny ma takie połączenie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to pewnie recepty z lekami od uzależnienia przepisuje co?może prozac też?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gajcy Jak Ty to robisz, że masz tyle lat ,a zachowujesz się jak trzylatek?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jako trzylatek to on był wiesz gdzie i wiesz w co :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gajcy> oni biorą się z oszczędności tatusia - zbyt któtko suszył prezerwatywę przed kolejnym nałożeniem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
fekaliator: przetrwali naljepsi, a nie tata byle gdzie ładunek zwalał...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik> to który z nich jest najlepszym?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To tak jak InVitro - ministerstwo da kasę na sprawdzanie, czy chodzić w ciasnych gatkach, a nie w boxerkach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gajcy/bodan do ataku!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gajcy już jest a bodan na plebani z kapelanem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A TO NIE JEDNOść?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nikomu nic nie odrosło od żarliwych modlitw? Nigdy nie nastąpił taki Cud? Bóg nie potrafi? Tylko katar leczy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja jakoś nigdy w życiu nie usłyszałam od religijnego człowieka, że od modlitwy odrastają kończyny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wy Konie się mało znata. Dżdżownice się dużo modlą i jakie mają efekty ??? Zatkało kakao ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Udowodnij, że dżdżownice się modlą :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pogadaj z dżdżownicą - mam przekazy ustne, a z nich screenów nie zrobię :-p
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ma screenów, nie ma dowodów :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja tam nie raz widziałem rozmodlonego robaka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
o, mój kanarek często się modli pod drzwiami klatki, żeby tylko go wypuścić, polata, podziubie z cukiernicy, ponasrywa... aż kuca na patyczku:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja jakoś nigdy w życiu nie usłyszałam od religijnego człowieka, że od modlitwy odrastają kończymy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dobry absurd bez skropolow dalam ci minusa :*
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co nie znaczy że religia z nauką nie może iść w parze, a nawet powinna
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ano nie może. rozum nie chadza pod rękę z bezrozumnością.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nauka nie uzdrowi ducha, natomiast religia tak. I czasami też ciało, ale niezbadane są wyroki Boskie. Jednym słowem absurd z (i do) duuupy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nauka zapobiega chorobom ducha. to znacznie więcej.-
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapobiega chorobom ducha? Pierwsze słyszę. Uściślij może, to się odniosę jakoś do Twojej tezy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
proszę bardzo: psychologia, nb. ciesząca się małym moim poważaniem, jam ścisły, bada przyczyny ludzkich zachowań, skutki bodźców itp. pewne wnioski z tych badań pomagają chorym psychicznie i nerwowo na życie znacznie lepszej jakości niz zamykanie ich w średniowiecznych "wieżach glupców". wiedza ta pozwala wcześnie diagnozować i leczyć zaburzenia, nie dopuszczać do ich rozwoju. to nie wina religii, ani zasługa nauki, że ludzie wybrali ta drugą. ta działa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sfera psychiczna to niedokładnie to samo co sfera duchowa, "naukofcu".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zdefiniuj "sferę duchową", proszę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jak się ma nauka a religia do ilości serotoniny w naszym organizmie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Duchowość to niefizyczna część człowieka. Dusza i psychika to nie jest to samo. Dusza i osobowość też nie. Skoro dla Ciebie nie ma różnicy to pewnie jesteś jednym z tych postępackich ateuszów, i owszem, masz do tego prawo, tylko wtedy rozmawiasz ze mną jak ślepy o kolorach. Gdybyś wierzył w jakąkolwiek formę świadomości po śmierci, nie zadawałbyś mi takich pytań z nadzieją na wyszydzanie. Widać, że jesteś chory z nienawiści do religii, do tego stopnia, że nie wyobrażasz sobie, by jakikolwiek naukowiec był osobą wierzącą. A takich było i jest wielu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
skoro nie jest, to proszę, czym się różni psychika od duchowości?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Psychika pozwala Ci wierzyć, że jesteś w stanie zrobić wszystko co tylko zechcesz, stawia Cię na pierwszym planie i daje złudzenie wystarczalności. Duchowość zakłada, że stworzył Cię Bóg, i że to On jest na pierwszym miejscu. Kwestia zahaczająca o filozofię, i nie mam zamiaru się spierać o poglądy. Uważam, że Bóg stworzył niebo i ziemię, i z Jego woli powstało życie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie dostrzegam różnicy, prócz tej, że Ty lokujesz źródła swego postępowania poza sobą. psychologia opisuje takie stany, zawiera w sobie wiedzę o "duchowości" jakby, neurobiologia, nieco mi bliższa jakby bardziej nawet. uważaj sobie niedowodliwie co chcesz, byleś nie okradał przy tym innych i ich nie zmuszał do niczego. i w tym problem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ależ ja nie zmuszam Cię do niczego, i trzeci raz chyba piszę, że masz prawo do własnych poglądów i nie doznasz z tego powodu przykrości ode mnie:) O ewolucji nie chce mi się pisać, bo już mnie to męczy :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pal 6 ewolucję, ale dlaczego moje dziecko w instytucji powołanej do czego innego ma siedzie ć na świetlicy zamiast wysłuchiwać bajęd, jak inni na koszt państwa? to jakby szpital zajmował się handlem pomarańczami. nie ta branża.jak religia wróci tam gdzie jej miejsce w moim kraju, to przestanę się jej czepiać. bo i po co?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak jak wychowanie musisz wpajać od małego, bo potem się nie nauczy, tak system wartości, wśród których jest i religia. Inaczej większość byłaby jak zwierzęta, lub gorzej - jak imigranci z Afryki i Bliskiego Wschodu. Bez wiary, bez człowieczeństwa, bez kanonów. Skoro od małego uczysz przestrzegania prawa (przejście na zielonym itp.) to dzieciak tym bardziej powinien znać prawo Boskie:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ciekawe, że ci emigranci to najbardziej religijni w całej Europie są... ową funkcję układu limbicznego przypisuje się niesłusznie religii, która jest tylko wtórną, acz fałszywą racjonalizacją zjawisk powszechnych u zwierzą t stadnych. inaczej nie można mówić o stadzie. etyka stadna nie jest niczym niezwykłym ani boskim. natomiast religia świetnie ją wypacza: albo każe tłuc niewiernych, albo kochać wszystkich, od ściany do ściany. tymczasem prawda, jak zwykle, leży gdzieś po środku:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ano nie może. rozum nie chadza pod rękę z bezrozumnością. trzeba się szanować. a próby podlizywania się religiantów nauce przypominają sytuację oprycha, co bił małego póki ten nie wyrósł, i teraz skamle "przecież wychowywaliśmy się na tym samym podwórku, co?" bo spodziewa się rewanżu. tymczasem nauka zna gorszą karę: ignorowanie.... a że sama działa, to oprychowi grozi wyburzenie slumsów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Głupie porównanie. Kościół od dawna wspiera naukę. Są oczywiście religie które tego nie robią a wręcz zakazują. Nie mówię tu o niektórych księżach. Niestety w większości wypadków wygląda to jak na zdjęciu po prawej stronie, gdyż niewiele osób stać na taką protezę. I jakoś nauka jej nie ufunduje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nauka umożliwia jej zbudowanie w ogóle. ufunduj se sam. a ze wspieraniem nauki przez kościół, to jak z podlizywaniem się oprycha co prał małego, a jak mały wyrósł to skamle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zadziwiające, jak niektórych razi religijność innych osób. Kiedy odkryte fakty historyczne świadczą na korzyść prawdziwości Biblii, to nic dziwnego, bo mogło tak być. Kiedy jakieś naukowe badania pokrywają się z biblijnymi podaniami, to jest OK, mogło tak kiedyś być. Kiedy czegoś nie można wytłumaczyć dziś, dostępnymi metodami, to na pewno świadczy o tym, że Biblia to chory wymysł pastuchów sprzed kilku tysięcy lat. 150 lat temu nikt nie miał pojęcia o DNA, co nie znaczy, że go nie było. Ateusze są tacy śmieszni ze swoim bólem du.py.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a jak się fakty nie zgadzają z biblią, to co? a, to alegoria, prawda... a razi koszt religijności przerzucany na wszystkich. sojusz ołtarza z tronem zawsze odbywał sie kosztem ludzi, takich zwykłych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jaki fakt nie zgadza się Ci się z Biblią?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gdzie są 4 krańce Ziemi? kolejność stwarzania kuriozalna. ludzie żyjący po 898 lat. chcesz jeszcze? burzenie murów Jerycha, gdy Jerycho jeszcze murów nie miało, gadające węże, rodzące dziewice... mało? skoro 7 dni stworzenia to alegoria, to czemu mam traktować inne zapisy inaczej? zmienią się czasy, zmieni się interpretacja
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolego, co do Jerycha to był program, który w sposób naukowy badał Biblię. Mury były, i badania każą przypuszczać, że istotnie zostały skruszone jakąś siłą, która działała od środka, jak w opisie. Co do długości życia, to nie żyłeś wtedy, więc nie wiesz, kto ile mógł żyć, przy DNA nie skażonym mutacjami, w dziewiczo czystym środowisku, w warunkach podwyższonego ciśnienia atmosferycznego. Po wizytach w komorach hiperbarycznych człowiek czuje się jak nowo narodzony, więc skąd wiesz, jak długo żyłby, gdyby miał tak na co dzień od urodzenia? Rośliny też rosną zdrowo, i dają dużo większe owoce w
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w takich warunkach. Jezus został poczęty w łonie Marii za sprawą Ducha Świętego, i to, że nie zdarza się to dzisiaj świadczy jedynie o tym, że to Jezus był Synem Bożym, a nie jakiś Kazik czy Zośka spod czwórki. Gadające węże? Cóż, pewnie może się zdarzyć, jeśli będzie to sprawką bytu o wiele od nas potężniejszego. To tak samo, jak przy opętaniu gadanie nieznanymi językami, niby niemożliwe, bo skąd ktoś miałby znać, a się zdarza. Szukaj wiary, a nie sposobu na jej podważenie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aha, mamy 4 główne kierunki świata. Być może kiedyś ziemia stanowiła jeden kontynent, który uległ rozpadowi na skutek wielkiego kataklizmu. Wierzę, że mógł być to potop. Nie żyłem wtedy, więc nie wiem, jak to było. To moja wiara. Ty też wtedy nie żyłeś, ale wiesz z całą pewnością, że to nigdy nie miało miejsca. To jest Twoja wiara.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale nie w czasach Jozuego. nie istnieje coś takiego, jak dna nie skażone mutacjami. to jakbyś temperaturę mierzył bez zera w skali. rośliny pod wpływem muzyki poważnej i metalu rosną, to co, ludzi zmuszać? zakazać hophipu? szkielety ludzi żyjących ówcześnie wskazują, ile dożyli, można sobie wyobrazić samochód jadący 1212121km/h, jak się ma 5 lat, ale dorosłemu nie przystoi...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
My obaj już wiemy, więc niepotrzebnie piszemy o tym:) Życzę dobrego wieczoru. Jak chrześcijanin:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wszystkiego najlepszego, jak człowiek czlowiekowi, lubię kulturalnie się z kimś nie zgadzać:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
owszem, był jeden kontynent kiedyś, nazywany Gondwaną, ale ludzi wtedy nie było. to wiem z 99% pewnością. podważanie jest podstawą nauki. dlatego działa. kierunków w zasadzie jest 6, bo i góra i dól, a napisano krańce, nie kierunki. po wuj mi wiara w coś, prócz siebie? żródła mojej etyki lokuję w sobie, nie na zewnątrz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale jeśli byłby jeden kontynent, to miałby najdalej wysunięty zakątek na północ, południe, wschód i zachód, bo na wodzie ludzie raczej nie mieszkali, i kulistość ziemi nie miałaby nic do tego:) Ja akurat wierzę, że ludzkość istniała od 6-go dnia po stworzeniu ziemi. Dla Boga, który może wszystko, to żaden specjalny wyczyn. Dla człowieka zagadka. Gdyby człowiek wiedział, jak Bóg to zrobił, to chyba by Go nie potrzebował... Chociaż, niektórzy i tak nie potrzebują, choć nikt nie wie na pewno, kiedy i jak dokładnie powstał świat:) Miłego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to było za dinozaurów! jakie wstrzymywanie słońca, kulistość też niedobra... 6 dni dosłownie: skamieniałości to fałszywki, ciekawe implikacje moralne nt takiego bóstwa...6 dni w przenośni: poczekajmy, inne akapity też przyjdzie między bajki włożyć, tamtych broniono palem i stosem, tych już się nie da dzisiaj. ja to widzę tak: zamiast uczciwie przyznać się "nie wiem", to się wymyśla wytrych umysłowy: taki worek, do którego wrzuca się dowolne niedorzeczności i nazywa to bogiem. neurobiologia, psychiatria opisuje takie stany. wolnoć Tomku, byle na własny koszt:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kawalarafala: osobiście uważam, że nauka JEST sprzeczna z religią, dowolną, przez samą metodologię. i wrzask religii"nie bij mnie" nie pomoże. bo nauka działa, a religia nie. nauka zakłada własną omylność i stąd zdolna jest do autokorekty, a religia tego nie potrafi, choc nieudolnie próbuje na nowo interpretując swe "prawdy" wiary. a najlepsze, że nauka nie żąda niczego w zamian, i niczego nie obiecuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane