To bardzo dziwne panie Macierewicz, bo stenogramy ze skrzynek rosyjskich, pokrywały się idealnie z nagraniami na polskiej czarnej skrzynce, którą otworzono w Warszawie. Nie wszyscy wiedzą, ze tupolew oprócz dwóch skrzynek rosyjskich posiadał również polski rejestrator, który nie mógł być odczytany przez Rosjan, więc został wydany polskiej stronie i odczytany w Warszawie. Informacje te pochodzą z National Geografic z programu seryjnego "Katastrofa w przestworzach" gdzie wypowiadali się fachowcy z dziedziny lotnictwa z całego świata.
no ale widzisz doody choćby nie wiem jak by bylo najprawdziwsze nagranie odtworzenie z czarnych skrzynek to i tak ma to być zamach.innego wyjasnienia nie będzie i tyle...
Umiesz pochwa czytać ze zrozumieniem??? Rosjanie przysłali nam stenogramy nagrań, które idealnie pokrywają się z nagraniami z polskiego rejestratora otworzonego w Warszawie.... Nie ma mowy więc o fałszerstwie ze strony Rosjan..
"Rosjanie przysłali nam stenogramy nagrań" - znasz historię Doody ? Wierzysz Rosjanom bo ja nie. Nie wiem czy te stenogramy są prawdziwe czy nie, nie mnie jest je oceniać. Myślę, że nie byłoby TAKIEGO problemu gdyby od razu po wypadku sprawą zajęła się Polska a nie Rosjanie, rozumiesz ?
a czy coś to zmienia jak nie powinni byli w ogóle lecieć?nie było odpowiedniej pogody do lądowania na tym lotnisku!masz przykład jakie stosuje standardy olewactwa bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie.Opona)pół roku i pierwszy sygnał co to będzie dalej!?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Znowu kłamstwa. Płacą Ci za nie?/ Po prawie 6 latach wciąż nic nie wiemy o „zaginionym” rejestratorze lotu K3-63. Jest to istotne ze względu na to, że zapisu tego rejestratora nie da się sfałszować. "Nie znaleziono" nawet żadnej drobinki – najmniejszego śladu.
Z uwagi na to, że "katastrofa" w Smoleńsku wydarzyła się na ziemi, czyli nie w kosmosie, a ponadto teren "rozbicia Tupolewa" nie był bagnem, wulkanem, głębokim akwenem wodnym (oceanem), brak jakichkolwiek pozostałości nasuwa uzasadnione podejrzenia o jego celowym zniszczeniu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Rezygnacja z normalnego profesjonalnego śledztwa oraz lekceważenie państwa polskiego, na jakie pozwolił Rosjanom tzw. rząd Tuska zaowocowały tym, że rosyjskim służbom nawet nie chciało się dokonać mistyfikacji podrzucenia zniszczonych części rejestratora. Przy okazji warto przypomnieć, że według informacji zdobytych przez Witolda Gadowskiego w "katastrofie Smoleńskiej" były również zaangażowane służby "inne niż rosyjskie"... Komisja rządowa Tuska stwierdziła, że urządzenie „nie zostało znalezione”, a propagandziści posunęli się do stwierdzenia, że rejest
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Komisja rządowa Tuska stwierdziła, że urządzenie „nie zostało znalezione”, a propagandziści posunęli się do stwierdzenia, że rejestrator "został na pewno zniszczony". Śmiała teza ze względu na brak przeprowadzonej autopsji miejsca zdarzenia – przeszukania i zabezpieczenia miejsca rozbicia Tupolewa. Specjaliści od "wprowadzania w głąb" polskiej opinii publicznej Kopacz et consortes bredzili swego czasu o przekopywaniu ziemi na metr w głąb i o rzekomych sekcjach ciał polskich ofiar.
maxi - ty już je piszesz - bełkotliwe, śmierdzące, kłamliwe i nienawistne. Oto twoje "dzieła" Ty i tobie podobni zamienili wiochę w s**cz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To bardzo dziwne panie Macierewicz, bo stenogramy ze skrzynek rosyjskich, pokrywały się idealnie z nagraniami na polskiej czarnej skrzynce, którą otworzono w Warszawie. Nie wszyscy wiedzą, ze tupolew oprócz dwóch skrzynek rosyjskich posiadał również polski rejestrator, który nie mógł być odczytany przez Rosjan, więc został wydany polskiej stronie i odczytany w Warszawie. Informacje te pochodzą z National Geografic z programu seryjnego "Katastrofa w przestworzach" gdzie wypowiadali się fachowcy z dziedziny lotnictwa z całego świata.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no ale widzisz doody choćby nie wiem jak by bylo najprawdziwsze nagranie odtworzenie z czarnych skrzynek to i tak ma to być zamach.innego wyjasnienia nie będzie i tyle...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ty skąd wiesz jak niema czarnych skrzynek ? wierzysz ślepo to co ci Rosjanie powiedzą i TVN
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Umiesz pochwa czytać ze zrozumieniem??? Rosjanie przysłali nam stenogramy nagrań, które idealnie pokrywają się z nagraniami z polskiego rejestratora otworzonego w Warszawie.... Nie ma mowy więc o fałszerstwie ze strony Rosjan..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Rosjanie przysłali nam stenogramy nagrań" - znasz historię Doody ? Wierzysz Rosjanom bo ja nie. Nie wiem czy te stenogramy są prawdziwe czy nie, nie mnie jest je oceniać. Myślę, że nie byłoby TAKIEGO problemu gdyby od razu po wypadku sprawą zajęła się Polska a nie Rosjanie, rozumiesz ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a czy coś to zmienia jak nie powinni byli w ogóle lecieć?nie było odpowiedniej pogody do lądowania na tym lotnisku!masz przykład jakie stosuje standardy olewactwa bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie.Opona)pół roku i pierwszy sygnał co to będzie dalej!?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znowu kłamstwa. Płacą Ci za nie?/ Po prawie 6 latach wciąż nic nie wiemy o „zaginionym” rejestratorze lotu K3-63. Jest to istotne ze względu na to, że zapisu tego rejestratora nie da się sfałszować. "Nie znaleziono" nawet żadnej drobinki – najmniejszego śladu. Z uwagi na to, że "katastrofa" w Smoleńsku wydarzyła się na ziemi, czyli nie w kosmosie, a ponadto teren "rozbicia Tupolewa" nie był bagnem, wulkanem, głębokim akwenem wodnym (oceanem), brak jakichkolwiek pozostałości nasuwa uzasadnione podejrzenia o jego celowym zniszczeniu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rezygnacja z normalnego profesjonalnego śledztwa oraz lekceważenie państwa polskiego, na jakie pozwolił Rosjanom tzw. rząd Tuska zaowocowały tym, że rosyjskim służbom nawet nie chciało się dokonać mistyfikacji podrzucenia zniszczonych części rejestratora. Przy okazji warto przypomnieć, że według informacji zdobytych przez Witolda Gadowskiego w "katastrofie Smoleńskiej" były również zaangażowane służby "inne niż rosyjskie"... Komisja rządowa Tuska stwierdziła, że urządzenie „nie zostało znalezione”, a propagandziści posunęli się do stwierdzenia, że rejest
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Komisja rządowa Tuska stwierdziła, że urządzenie „nie zostało znalezione”, a propagandziści posunęli się do stwierdzenia, że rejestrator "został na pewno zniszczony". Śmiała teza ze względu na brak przeprowadzonej autopsji miejsca zdarzenia – przeszukania i zabezpieczenia miejsca rozbicia Tupolewa. Specjaliści od "wprowadzania w głąb" polskiej opinii publicznej Kopacz et consortes bredzili swego czasu o przekopywaniu ziemi na metr w głąb i o rzekomych sekcjach ciał polskich ofiar.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Antoni-zjedz parówkę,bo bez niej gwiazdorzysz :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wg informacji MON strona Rosyjska przekazała stronie Polskiej kopię nagrania Swiaszcziennej Wojny
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane