jasne... ja kiedyś rozmawiałam z grupą znajomych, wszystko o czym rozmawialiśmy, miało pozostać tylko w tym małym kręgu, a potem się okazało, że jedyną osobą, która od razu poleciała z plotkami, był właśnie... facet!
Suzzi zawsze pracowałam z facetami, co też oni nie pletą jak się zjeżą...i tu masz rację, czasami mi "pióra" stawały, na zasadzie " tą miałem ,tamtą miałem a okazywało się że jest kryptogejem " i snuje intrygi hmmm raz się uda komuś dopi**kolić, innym razem nie,samo życie :(
Suzzi86 "prawdziwy facet" to wyjątkowo abstrakcyjne pojęcie. Ładowanie wszystkich do jednego wora ma zero sensu. Dla dresiarza prawdziwa kobieta to jakaś odpicowana lalunia, której wygląd śmiało kojarzy się z burdelem (albo ze sklepowymi półkami w klasycznym budowlańcu zważając na top ile i co zwykle ma na gębie taka). Pasuje ci taki obraz "prawdziwej kobiety" czy nadal będziesz obstawiać wariant wrzucania wszystkich do jednego wora?
ojć, ktoś się obraził( na pewno PRAWDZIWY facet, który peplanie lasek traktuje z dystansem :) BRAWO dla minusujących jesteście Maczo!!!) ...a ja i tak swoje wiem.
Gauadrian,może i masz rację, ale wyścig szczurów odbiera niektórym osobnikom rozum, byle na górę po trupach,,,kobiety w tych rozgrywkach są słabsze psychicznie i można je szybko załatwić, podważając ich wiarygodność i psując opinię. A jeżeli jest jedyną kobietą w grupie(która ma troszeczkę rozumu i urody) to ma już przeje**ne, musi walczyć jak lew...i tyle w temacie.
Dyskrecja facetów wynika głównie z ich zapominalstwa. Wiadomości zasłyszane przelatują przez ich głowę szybko jak strzała i wylatują.... nie napotykając żadnego oporu.
Jestem babą, ale jak mi ktoś coś powie lub zobaczę to "mo**a w kubeł" te dwie osoby powiedzmy, które rozpowszechniły info odpadają z moich znajomych i od tego momentu się kontroluję, 0 dyskusji.
Nie do konca jest tak, jak na rysunku. Slowa w stylu "tylko nikomu nie mow", wywoluja efekt przeciwny i jeszcze bardziej popychaja nas do "przekazania" tajemnicy. Tak dziala nasz umysl i w wiekszosci przypadkow niewiele mozemy z tym zrobic. Oczywiscie nie zawsze tak jest. Bardzo duzo zalezy od wagi tajemnicy. Rzadziej zdradzamy sekrety, ktore moga, lub dotycza bezporednio nas. Taka niestety jest ludzka natura.
jasne... ja kiedyś rozmawiałam z grupą znajomych, wszystko o czym rozmawialiśmy, miało pozostać tylko w tym małym kręgu, a potem się okazało, że jedyną osobą, która od razu poleciała z plotkami, był właśnie... facet!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Suzzi zawsze pracowałam z facetami, co też oni nie pletą jak się zjeżą...i tu masz rację, czasami mi "pióra" stawały, na zasadzie " tą miałem ,tamtą miałem a okazywało się że jest kryptogejem " i snuje intrygi hmmm raz się uda komuś dopi**kolić, innym razem nie,samo życie :(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pogadajcie sobie dziewczyny..., tylko nikomu nie mówcie :-))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie powiemy, Doody, zostawimy tę robotę tobie. jeżeli jeszcze nie wiesz, jakimi paplami są faceci... to chyba nie jesteś prawdziwym facetem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Suzzi86 "prawdziwy facet" to wyjątkowo abstrakcyjne pojęcie. Ładowanie wszystkich do jednego wora ma zero sensu. Dla dresiarza prawdziwa kobieta to jakaś odpicowana lalunia, której wygląd śmiało kojarzy się z burdelem (albo ze sklepowymi półkami w klasycznym budowlańcu zważając na top ile i co zwykle ma na gębie taka). Pasuje ci taki obraz "prawdziwej kobiety" czy nadal będziesz obstawiać wariant wrzucania wszystkich do jednego wora?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kamil?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ojć, ktoś się obraził( na pewno PRAWDZIWY facet, który peplanie lasek traktuje z dystansem :) BRAWO dla minusujących jesteście Maczo!!!) ...a ja i tak swoje wiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gauadrian,może i masz rację, ale wyścig szczurów odbiera niektórym osobnikom rozum, byle na górę po trupach,,,kobiety w tych rozgrywkach są słabsze psychicznie i można je szybko załatwić, podważając ich wiarygodność i psując opinię. A jeżeli jest jedyną kobietą w grupie(która ma troszeczkę rozumu i urody) to ma już przeje**ne, musi walczyć jak lew...i tyle w temacie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dyskrecja facetów wynika głównie z ich zapominalstwa. Wiadomości zasłyszane przelatują przez ich głowę szybko jak strzała i wylatują.... nie napotykając żadnego oporu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jaaasne... Może faceci są trochę bardziej dyskretni, ale nie oszukujmy się. Jak coś wiedzą trzy osoby, to już wszyscy to wiedzą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jestem babą, ale jak mi ktoś coś powie lub zobaczę to "mo**a w kubeł" te dwie osoby powiedzmy, które rozpowszechniły info odpadają z moich znajomych i od tego momentu się kontroluję, 0 dyskusji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie do konca jest tak, jak na rysunku. Slowa w stylu "tylko nikomu nie mow", wywoluja efekt przeciwny i jeszcze bardziej popychaja nas do "przekazania" tajemnicy. Tak dziala nasz umysl i w wiekszosci przypadkow niewiele mozemy z tym zrobic. Oczywiscie nie zawsze tak jest. Bardzo duzo zalezy od wagi tajemnicy. Rzadziej zdradzamy sekrety, ktore moga, lub dotycza bezporednio nas. Taka niestety jest ludzka natura.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dolna część schematu jest zdecydowanie za mało rozgałęziona.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane