Bez żartów. Zezwolenie na handel, oraz opłata za miejsce, to nie są jakieś kosmiczne pieniądze. A jak polaczek-cebulaczek chciał przysępić parę zł, to wyszło jak wyszło. Najlepiej rozwalić się z kramem na środku chodnika, zostawić po sobie syf, a miast niech płaci za sprzątanie. Proste. Zresztą do "sprzedaży bezpośredniej" przewidziane są bazary i targowiska, nie centra miast. Nad kim tu się użalać?
25 lat wolnej Polski itd .... wolnej - ale od wolności gospodarczej, niskich podatków oraz prostego prawa dla zwykłych ludzi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bez żartów. Zezwolenie na handel, oraz opłata za miejsce, to nie są jakieś kosmiczne pieniądze. A jak polaczek-cebulaczek chciał przysępić parę zł, to wyszło jak wyszło. Najlepiej rozwalić się z kramem na środku chodnika, zostawić po sobie syf, a miast niech płaci za sprzątanie. Proste. Zresztą do "sprzedaży bezpośredniej" przewidziane są bazary i targowiska, nie centra miast. Nad kim tu się użalać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taaa tyle że nie sprzedasz bez zezwoleń, sanepidòw własnoręcznie zrobionego soku bo cię skarbówka dojedzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wolność wcale nie znaczy wolność !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane