Jak dla mnie to na pewno droga jest nowa. Najpierw był słup. Drogowcy mieli niby zrobić drogę dookoła słupa czy słup nadaje się do usunięcia (przestawienia) przez inne służby? Winna jest na pewno polska biurokracja a nie drogowcy.
Jest dokładnie tak jak piszesz. Prawdopodobnie zarząd dróg nie może dogadać się z dostawcą energii, kto ma ten słup usunąć. A drogowcy mają swoje terminy i nie będą swojej głowy podstawiać i usuwać na własną rękę bez zezwoleń.
O ile jeszcze jestem w stanie zrozumieć fakt, że przesunięcie słupa to czasochłonna papierologia, to nie wiem można jak pomylić słupek G-1a z tablicą kierującą U-21? Przecież ktoś to oznakowanie musiał zaprojektować, ktoś wykonać i na końcu ktoś to musiał odebrać. I nikt błędu nie zauważył?
Sprawa słupa w drodze wygląda zwykle tak samo. Zarząd dróg nie może dogadać się z właścicielem słupa, gdyż biurokracja trwa za długo, a wszystkich terminy gonią. Dlatego taniej wychodzi po prostu założyć na słupie znak niż go przenieść.
zastanówcie się że to nie jest wina drogowców tylko jakiegoś urzędasa który nie pozwolił sciąć tego słupa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak dla mnie to na pewno droga jest nowa. Najpierw był słup. Drogowcy mieli niby zrobić drogę dookoła słupa czy słup nadaje się do usunięcia (przestawienia) przez inne służby? Winna jest na pewno polska biurokracja a nie drogowcy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jest dokładnie tak jak piszesz. Prawdopodobnie zarząd dróg nie może dogadać się z dostawcą energii, kto ma ten słup usunąć. A drogowcy mają swoje terminy i nie będą swojej głowy podstawiać i usuwać na własną rękę bez zezwoleń.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Warszawa ul.Baletowa. Poszerzyli jezdnie a słup sobie czeka bo to inny urząd powinien go przenieść
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Drogowcy robili jezdnię a przestawienie słupa należało do służb energetycznych. Zawinił kierownik budowy który nie potrafił tego zorganizować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie kierownik a Wielki Pan Projektant. Kierownik nie ma prawa zmienić projektu bez gody projektanta.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja to nazywam na naszych robotach jak nie możemy dogadać się z projektantem - "PIEPRZYMY ZGODNIE Z PROJEKTEM"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja bym przestawił ten słup na środek, żeby go szło z dwóch stron ominąć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O ile jeszcze jestem w stanie zrozumieć fakt, że przesunięcie słupa to czasochłonna papierologia, to nie wiem można jak pomylić słupek G-1a z tablicą kierującą U-21? Przecież ktoś to oznakowanie musiał zaprojektować, ktoś wykonać i na końcu ktoś to musiał odebrać. I nikt błędu nie zauważył?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sprawa słupa w drodze wygląda zwykle tak samo. Zarząd dróg nie może dogadać się z właścicielem słupa, gdyż biurokracja trwa za długo, a wszystkich terminy gonią. Dlatego taniej wychodzi po prostu założyć na słupie znak niż go przenieść.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ul. Baletowa. Mieszkam na niej. Aktualnie jest na niej remont, są wyznaczone objazdy. Wiocha dla wstawiającego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane