Owszem, że się należy. Ale zakładając, że to była przerwa obiadowa to korzystanie do tego z samochodu służbowego to jest okradanie pracodawcy, czyli nas. Jak lubisz jak cię okradają to twoja sprawa, ja niekoniecznie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To się robi kanapki w domu, a nie jeździ "na kogutach" służbową limuzyną za moje pieniądze. Poza tym przerwa w Polsce to 15 minut. Nieco mało żeby jechać, zamówić, upiec i zjeść. Wniosek: Takie same chooje jak poprzednicy.
sami tego nie piekli. a jak wieźli dla kilku os to mogli zamówić wcześniej. zresztą BORu raczej nikt z zegarkiem w ręku nie sprawdza. ochraniają rząd. to ochrona więc nie mają raczej konkretnych zadań do wykonania w ciągu dnia po za tą ochroną. a długość przerwy jest zależna od czasu pracy i często umowna. 15 min to nie wiem gdzie dają pracowałam w dwóch miejscach (na studiach sklep z ciuchami, obecnie biuro) i w obu przy 6h mam 30 min przerwy.
dobra, zmiana!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
k@#$a i co takiego się stało,ja też jeździłem wózkiem melexem po wódkę z zakładu pracy....czepcie się Petru lepiej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co się stało? Nie szanujecie zasad i procedur a potem wam samolot z prezydentem się rozbija!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No kurwå złóż zawiadomienie do prokuratury. Jak Radkowi wozili to mialeś dupĕ cicho lamusie!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pokrętła logika, skoro oni robili źle to my mamy moralne prawo robić to samo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
typowa dla ś**ń które ponownie dorwały się do koryta, używając modnej teraz terminologii:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zLewus zgodnie z terminologią św***e zostały oderwane od koryta :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesli pracują przez 12 godz. To chyba coś zjeść muszą, panie kacprzak vel c**l. Co pan sądzi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Owszem, że się należy. Ale zakładając, że to była przerwa obiadowa to korzystanie do tego z samochodu służbowego to jest okradanie pracodawcy, czyli nas. Jak lubisz jak cię okradają to twoja sprawa, ja niekoniecznie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To się robi kanapki w domu, a nie jeździ "na kogutach" służbową limuzyną za moje pieniądze. Poza tym przerwa w Polsce to 15 minut. Nieco mało żeby jechać, zamówić, upiec i zjeść. Wniosek: Takie same chooje jak poprzednicy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
sami tego nie piekli. a jak wieźli dla kilku os to mogli zamówić wcześniej. zresztą BORu raczej nikt z zegarkiem w ręku nie sprawdza. ochraniają rząd. to ochrona więc nie mają raczej konkretnych zadań do wykonania w ciągu dnia po za tą ochroną. a długość przerwy jest zależna od czasu pracy i często umowna. 15 min to nie wiem gdzie dają pracowałam w dwóch miejscach (na studiach sklep z ciuchami, obecnie biuro) i w obu przy 6h mam 30 min przerwy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@mo08: wow, pracowałaś w dwóch miejscach, w tym w szmateksie? Ależ mam życiowe doświadczenie. Pokłony!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
BOR - Biuro Obsługi Restauracyjnej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co wolno wojewodzie...,panie Kacprzaku.I weź pan spyerdalay.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Teraz kurna my i my już możemy. Hipokryzja czy obłuda.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy wówczas za PO mimo medialnej nagonki zostali ukarani?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A Dorna ktos ukarał, że borowików zdegradował do roli opiekunów swojego psa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dorn sam się ukarał, nie ma go mimo, że wstąpił w szeregi tych najlepszych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli nie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pociągnij mojego sera Ócki ćwoku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie dla Pawlowicz wiezli
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
lepiej że wieźli pizze z lokalnej knajpki niż ośmiorniczki z drogiej restauracji...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ps. swoją drogą na zdjęciu widać tylko kawałek pudełka. nie ma żadnej knajpki ani nic.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Minęli mnie na sygnale za chwilę, gdy stałem w korku" - Że co? Polska język jak widać, to trudna język.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To, że jechali chuy, to że żarli chuy. Ale, że po pice, czyli toksyczne żarcie plepsu? Wstyt.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale to zdjęcie jest stare!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane