Angielskie słowo "spotlight" można przetłumaczyć jako "reflektor" lub "nakierowywanie na coś uwagi otoczenia". Tym właśnie zajmują się reporterzy tytułowego działu w gazecie "The Boston Globe" – biorą na warsztat mało popularne, a zarazem palące dla lokalnej społeczności tematy. Następnie po wnikliwym, trwającym nierzadko wiele miesięcy dochodzeniu przedstawiają jego wyniki opinii publicznej. Na życzenie nowego redaktora naczelnego Marty'ego Barona bohaterowie mają przyjrzeć się sprawom przestępstw seksualnych dokonywanych przez miejscowych du
W telewizji narodowej nie przejdzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ta telewizja jedyne co ma wspólnego z nradem to tylko to , że naród za to płacić
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Angielskie słowo "spotlight" można przetłumaczyć jako "reflektor" lub "nakierowywanie na coś uwagi otoczenia". Tym właśnie zajmują się reporterzy tytułowego działu w gazecie "The Boston Globe" – biorą na warsztat mało popularne, a zarazem palące dla lokalnej społeczności tematy. Następnie po wnikliwym, trwającym nierzadko wiele miesięcy dochodzeniu przedstawiają jego wyniki opinii publicznej. Na życzenie nowego redaktora naczelnego Marty'ego Barona bohaterowie mają przyjrzeć się sprawom przestępstw seksualnych dokonywanych przez miejscowych du
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
duchownych. Szybko okazuje się, że skala zjawiska jest zatrważająca, a co gorsza, gwałciciele pozostają bezkarni. Do czasu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane