To były czasy. W lecie pod blokami rozłożone namioty- frajda spania poza domem, szaber w nocy na działeczki po gruszki,jabłka. W dzień wypad nad jezioro albo na basen. Gra w puchę albo podchody. W ziemie cały dzień na górkach na sankach albo ślizgaczach za 2 zł albo na przyczepianych łyżwach na rzece. Ech te czasy.
W ciągu dnia wszyscy ganiali po dworzu alba gra w nogę albo podchody albo kapsle przerwa na obiad wieczorem tylko matki krzyczała przez okno która już godzina i ze trzeba iść do domu. Obowiązkowo miejscem spotkań był trzepak. A odnośnie komputera to mało kto miał wtedy ale i tak w sześciu ośmiu przychodziło się do tego co miał i się grało po kolei. I to głównie wtedy jak była brzydka pogoda. Te czasy faktycznie nie wrócą.wtedy każdy miał pomysł i fsntazje
Jestem rocznik 1972, z tego co pamiętam to tak około 1981 r lub 1982 r, było już sporo saloników z atari i pegazusami. I za około 5 zł, można było parę godzin pograć. A to co ktoś napisał - w lato nikt nie był w stanie nas zmusić do siedzenie przy grach. Piłka, rowery, podchody po blokowisku, sztuczki na trzepaku, giwery zrobione z patyków, łuki bitwy na grudy ziemi. I jazda od rana do wieczora. Zbiórka na obiad, opatrzenie odartych kolan i dalej jazda. Inne myślenie, inne realia. Nigdy już nie wrócą, i młodzi tego nie zrozumieją - to jest różnica pokoleń i rozwój cywilizacji.
Jesteś 72 ?. Za 5 zł. Coś ty masz słabą pamięć. Denominacja złotego była w 1995 roku. Salony gier to było w tamtych czasach marznie. Tylko kasy nie było. Ja nie znałem nikogo z moich kolegów który w tamtych czasach wolał robić sztuczki na trzepaku niż iść na salon gier. Co do River Ride to się działo :-). Atari 800 i jazda ..
u mnie jeden przy ktorym bylo w bajtku itp gazetach zawsze dopisane "wytrzymuje min 2 lata"rok przezyl,zalatwila go gra bruce lee na c64
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
pamiętam jak za komuny ( oczywiście jako dzieciaki :) napi.er.da.lalaismy kamieniami w psy ,koty, dmuchaliśmy żaby...ech..aż mi łezka w oku się zakręciła. Te czasy juz nie wrócą...dzisiejsze gimby nigdy tego nie zaznają :)
d**a ja? ta gra to juz 90 lata albo dalej i by?y ju? tanie pegazusy nie kasa rodzice pracowali i w lodowce by?o papu i za to szacunek a jako? odpiekany chleb te? smakowa? bo by?o i tak ;-) bogaci mieli lepszy rower?
auto?
radio na baterie?
a i tak l?dowalismy na drzewach piach i skoki wszystko za co dzi? mo?emy trafi? do wiezienia gdyby to nasze dzieci zrobily
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Autor tego obrazka powinien dopisac, ze to wedlug tych, co wtedy zyli i byli przy kasie ;)
Niestety, albo moze i stety - ci, ktorzy pieniedzy nie mieli, pamietaja to co widzimy na obrazku pierwszym.
I przypuszczam, ze naleza do zdecydowanej wiekszosci.
autor nic nie musi dopisywac mialo sie kolegow i gralo sie na zmiane w 3 czasem 5 osob albo i wiecej ,brak save 'ow i czekanie godzine na swoja kolej z nadzieja na 1,5 h czekania bo moze przejdzie i zobaczymy co jest dalej,pieniedzy nie trzeba bylo miec wystarczylo miec kolegow!
Sr***e w banie. Owszem zimowymi wieczorami tłukło się w różne gierki czy to na pedasusie czy amidze, jednak latem nic nie było w stanie zmusić mnie i moich ziomeczków do siedzenia w domu. Piłka, rower, plastikowe i drewniane pistolety i jazda po osiedlu.
autor mema ma trochę racji:)biję się w pierś:). Jednak, u nas nie było internetu i czas spędzaliśmy tylko przy grze, a ta po jakimś czasie sie nudziła. Młodzież teraz całkowicie przeniosła się w wirtual, kosztem normalnych kontaktów. To jest problem.
Hmmm, mam jedną uwagę. W latach '80 RiverRide dostępny był niestety tylko dla "wybranych". Ci mniej zamożni mogli w tę grę pograć np. na ATARI dopiero w latach '90. Nie pamiętam czy dostępna była na automatach. Chyba nie. Ja z lat 80-ych pamiętam głównie elektronicznego Ping-Ponga czyli polską konsolę TVG-10. Pamiętacie?
River ride, i niekoniecznie na komputer. Można było na konsolę :-D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
River Raid :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ile czasu na tym schodziło! Memories back.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moja ulubiona gra z tego czsu :))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To były czasy. W lecie pod blokami rozłożone namioty- frajda spania poza domem, szaber w nocy na działeczki po gruszki,jabłka. W dzień wypad nad jezioro albo na basen. Gra w puchę albo podchody. W ziemie cały dzień na górkach na sankach albo ślizgaczach za 2 zł albo na przyczepianych łyżwach na rzece. Ech te czasy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na Atari wgrywała się ponad 15 minut a czasami i tak nie wgrała, ale radaść była
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W ciągu dnia wszyscy ganiali po dworzu alba gra w nogę albo podchody albo kapsle przerwa na obiad wieczorem tylko matki krzyczała przez okno która już godzina i ze trzeba iść do domu. Obowiązkowo miejscem spotkań był trzepak. A odnośnie komputera to mało kto miał wtedy ale i tak w sześciu ośmiu przychodziło się do tego co miał i się grało po kolei. I to głównie wtedy jak była brzydka pogoda. Te czasy faktycznie nie wrócą.wtedy każdy miał pomysł i fsntazje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jestem rocznik 1972, z tego co pamiętam to tak około 1981 r lub 1982 r, było już sporo saloników z atari i pegazusami. I za około 5 zł, można było parę godzin pograć. A to co ktoś napisał - w lato nikt nie był w stanie nas zmusić do siedzenie przy grach. Piłka, rowery, podchody po blokowisku, sztuczki na trzepaku, giwery zrobione z patyków, łuki bitwy na grudy ziemi. I jazda od rana do wieczora. Zbiórka na obiad, opatrzenie odartych kolan i dalej jazda. Inne myślenie, inne realia. Nigdy już nie wrócą, i młodzi tego nie zrozumieją - to jest różnica pokoleń i rozwój cywilizacji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pegasus to rok 1993, zresztą to była konsola przenośna, więc nikt "saloniku" z nią nie robił.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesteś 72 ?. Za 5 zł. Coś ty masz słabą pamięć. Denominacja złotego była w 1995 roku. Salony gier to było w tamtych czasach marznie. Tylko kasy nie było. Ja nie znałem nikogo z moich kolegów który w tamtych czasach wolał robić sztuczki na trzepaku niż iść na salon gier. Co do River Ride to się działo :-). Atari 800 i jazda ..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ile dżojstików poszło się j*bać przez tego typu gry :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
u mnie jeden przy ktorym bylo w bajtku itp gazetach zawsze dopisane "wytrzymuje min 2 lata"rok przezyl,zalatwila go gra bruce lee na c64
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pamiętam jak za komuny ( oczywiście jako dzieciaki :) napi.er.da.lalaismy kamieniami w psy ,koty, dmuchaliśmy żaby...ech..aż mi łezka w oku się zakręciła. Te czasy juz nie wrócą...dzisiejsze gimby nigdy tego nie zaznają :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rivier ride zaraz sciagam bedize jak znalazl do flipera ktory buduje:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
d**a ja? ta gra to juz 90 lata albo dalej i by?y ju? tanie pegazusy nie kasa rodzice pracowali i w lodowce by?o papu i za to szacunek a jako? odpiekany chleb te? smakowa? bo by?o i tak ;-) bogaci mieli lepszy rower? auto? radio na baterie? a i tak l?dowalismy na drzewach piach i skoki wszystko za co dzi? mo?emy trafi? do wiezienia gdyby to nasze dzieci zrobily
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Autor tego obrazka powinien dopisac, ze to wedlug tych, co wtedy zyli i byli przy kasie ;) Niestety, albo moze i stety - ci, ktorzy pieniedzy nie mieli, pamietaja to co widzimy na obrazku pierwszym. I przypuszczam, ze naleza do zdecydowanej wiekszosci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
autor nic nie musi dopisywac mialo sie kolegow i gralo sie na zmiane w 3 czasem 5 osob albo i wiecej ,brak save 'ow i czekanie godzine na swoja kolej z nadzieja na 1,5 h czekania bo moze przejdzie i zobaczymy co jest dalej,pieniedzy nie trzeba bylo miec wystarczylo miec kolegow!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sr***e w banie. Owszem zimowymi wieczorami tłukło się w różne gierki czy to na pedasusie czy amidze, jednak latem nic nie było w stanie zmusić mnie i moich ziomeczków do siedzenia w domu. Piłka, rower, plastikowe i drewniane pistolety i jazda po osiedlu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
autor mema ma trochę racji:)biję się w pierś:). Jednak, u nas nie było internetu i czas spędzaliśmy tylko przy grze, a ta po jakimś czasie sie nudziła. Młodzież teraz całkowicie przeniosła się w wirtual, kosztem normalnych kontaktów. To jest problem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aż miałem odciskiski na palcach od joysticka :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hmmm, mam jedną uwagę. W latach '80 RiverRide dostępny był niestety tylko dla "wybranych". Ci mniej zamożni mogli w tę grę pograć np. na ATARI dopiero w latach '90. Nie pamiętam czy dostępna była na automatach. Chyba nie. Ja z lat 80-ych pamiętam głównie elektronicznego Ping-Ponga czyli polską konsolę TVG-10. Pamiętacie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Timex 2048 :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Konsola Rambo :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Konsola Rambo i te wspaniałe blaszki w dzoju które lutowałem z milion razy.....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hehe river raid i te zwalnianie po paliwo przed mostami xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
RR absolutnie kultowa gierca, gimby nie wiedzo...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane