Jak biegł do domu to całą drogę płakał ze szczęścia, że się pozbył, bo musiałby za utylizacje zapłacić. A koorweki przy lesie biły brawo jak do Polski wjeżdżał!
pi****lo ne peda ly
czym wy sie tepe chu je podniecacie
sprawdz sobie pod blokiem czym jezdzisz
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Co do tej Mazdy, to tragedia, ale badziew te Japońce robią. Znajomemu w 1997 zalało w powodzi ośmioletniego Poloneza, jak woda zeszła, to go odremontował (głownie tylko czyszczenie, wymiana elektryki i tapicerki), jeździł nim jeszcze potem przez kolejne kilka lat i tak zgnity jak ta Mazda nie był.
Cała ta branża to patologia, stado partaczy i tyle w temacie. "Mni nisz sześset panie za element nie bedzie". Partacze ale cenią się, bo człowiek przychodzi, bo nie ma wyjścia, przecież plakatówkami sobie nie zrobi. Ludzie, żeby to chociaż zgodnie ze sztuką było zrobione to dam te 600 ale nie za partacką robotę.
Gdzie Ty masz takie szalone ceny? W Radomiu robią od 150 z elementu jak ma być "na handel" po 300 za element gdy jest ideal lepszy niż z fabryki...
Z zachodu trafiają do nas tylko 2 rodzaje aut: albo z dużym przebiegiem albo z blacharka do roboty
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba za granica nigdy nie byles.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moja mazda 6 z 2005 rok miala jeszcze gorsza blacharke lewarek do srodka wpadal :D NIGDY NIE KUPUJCIE MAZDY!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niemiec gonił jak sprzedał polaczkowi... Z powrotem do domu, żeby więcej trupa na oczy nie widzieć. Buahahahah...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak biegł do domu to całą drogę płakał ze szczęścia, że się pozbył, bo musiałby za utylizacje zapłacić. A koorweki przy lesie biły brawo jak do Polski wjeżdżał!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pi****lo ne peda ly czym wy sie tepe chu je podniecacie sprawdz sobie pod blokiem czym jezdzisz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co do tej Mazdy, to tragedia, ale badziew te Japońce robią. Znajomemu w 1997 zalało w powodzi ośmioletniego Poloneza, jak woda zeszła, to go odremontował (głownie tylko czyszczenie, wymiana elektryki i tapicerki), jeździł nim jeszcze potem przez kolejne kilka lat i tak zgnity jak ta Mazda nie był.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cała ta branża to patologia, stado partaczy i tyle w temacie. "Mni nisz sześset panie za element nie bedzie". Partacze ale cenią się, bo człowiek przychodzi, bo nie ma wyjścia, przecież plakatówkami sobie nie zrobi. Ludzie, żeby to chociaż zgodnie ze sztuką było zrobione to dam te 600 ale nie za partacką robotę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdzie Ty masz takie szalone ceny? W Radomiu robią od 150 z elementu jak ma być "na handel" po 300 za element gdy jest ideal lepszy niż z fabryki...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kupić w Niemczech auto od Turka to gorzej niż w Polsce od Cygana
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane