To ktoś sobie wydzierga na skórze to jego prywatna sprawa. Może w niektórych branżach nie przeszkadza, na przykład konsultant telefoniczny może być ubrany w piżamę i tydzień się nie myć, bo go nie widzę. Jednak kiedy idę do lekarza, prawnika, czy innej osoby którą jednak trzeba obdarzyć zaufaniem, to nie chciałbym, żeby przyjął mnie ktoś nie wiem nawet jak mądry, ale z tunelami, tatuażami w białkach oczu i rozciętym jęzorem. Więc wszystko z umiarem.
"Edycja" jest, można usunąć albo przerobić u jakiegoś wirtuoza tatuażu... Trzeba tylko zadać sobie pytanie, co mi to da? Czy dzięki temu będę innym człowiekiem? Nie. Czy inni będą mnie inaczej postrzegać? A kogo to obchodzi? Czy będę się z tym lepiej czuł? Dobrze czuję się bez, nie wiem co by było gdybym miał. Jeśli pewnego dnia stwierdziłbym, że jednak niepotrzebnie zrobiłem, to okazałoby się, że nie warto. W moim przypadku tak właśnie wyszło, że się zastanawiałem, i w końcu stwierdziłem, że nie warto. A teraz to już nie jest wiek na robienie głupich rzeczy:)
Dobra znowu moja wina bo "edycja" była do "odwaze" :) mamy tu trochę sajgon ale wiemy o co chodzi :) a więc ja myślę iż każdy robi sobie co chce (oczywiście mi tunele wielkości koła od wozu itp) tez się nie podobają ale mały skromny tatuaż czemu nie :)
Aż daje po oczach to "odwarze":) Najgorzej, jak Ci się znudzi. Gdybym ja miał robić sobie tatuaż, to tylko coś, co na 100% mnie kręci i wiem, że mi nigdy nie przejdzie. Ale zawsze jest ryzyko, że i tak mi się znudzi i pewnego dnia stwierdzę - a, mogłem nie robić... I dlatego nie zrobiłem:)
Zło i dobro? Teściowa na skrzynce piwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ten komentarz dostał najwięcej lajków ;) tyle że na wiocha się nie nadaje :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To ktoś sobie wydzierga na skórze to jego prywatna sprawa. Może w niektórych branżach nie przeszkadza, na przykład konsultant telefoniczny może być ubrany w piżamę i tydzień się nie myć, bo go nie widzę. Jednak kiedy idę do lekarza, prawnika, czy innej osoby którą jednak trzeba obdarzyć zaufaniem, to nie chciałbym, żeby przyjął mnie ktoś nie wiem nawet jak mądry, ale z tunelami, tatuażami w białkach oczu i rozciętym jęzorem. Więc wszystko z umiarem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powinna być "edycja" tak jak na fb niestety nie ma :( Hm to Ty nie stały jesteś tak we wszystkich kategoriach życiowych?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Edycja" jest, można usunąć albo przerobić u jakiegoś wirtuoza tatuażu... Trzeba tylko zadać sobie pytanie, co mi to da? Czy dzięki temu będę innym człowiekiem? Nie. Czy inni będą mnie inaczej postrzegać? A kogo to obchodzi? Czy będę się z tym lepiej czuł? Dobrze czuję się bez, nie wiem co by było gdybym miał. Jeśli pewnego dnia stwierdziłbym, że jednak niepotrzebnie zrobiłem, to okazałoby się, że nie warto. W moim przypadku tak właśnie wyszło, że się zastanawiałem, i w końcu stwierdziłem, że nie warto. A teraz to już nie jest wiek na robienie głupich rzeczy:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobra znowu moja wina bo "edycja" była do "odwaze" :) mamy tu trochę sajgon ale wiemy o co chodzi :) a więc ja myślę iż każdy robi sobie co chce (oczywiście mi tunele wielkości koła od wozu itp) tez się nie podobają ale mały skromny tatuaż czemu nie :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też mi nie przeszkadzają małe i naprawdę fajne (subiektywnie). Tyle że u siebie bym nie chciał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To już sprawa każdego z osobna :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobra-aniol, zła-diabel :) może kiedyś sama się odwarze :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aż daje po oczach to "odwarze":) Najgorzej, jak Ci się znudzi. Gdybym ja miał robić sobie tatuaż, to tylko coś, co na 100% mnie kręci i wiem, że mi nigdy nie przejdzie. Ale zawsze jest ryzyko, że i tak mi się znudzi i pewnego dnia stwierdzę - a, mogłem nie robić... I dlatego nie zrobiłem:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobra-aniol, zła-diabel :) może kiedyś sama się odwaze :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja bym dał - teściową na skrzynce piwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane