"Selin Gören to 24-letnia rzecznik organizacji Solid, młodzieżówki partii Lewica (Die Linke). Kobieta w styczniu tego roku wracając w nocy do swojego mieszkania w Mannheim (Badenia-Wirtembergia) zatrzymała się na placu zabaw dla dzieci, gdzie usiadła na huśtawce. Wkrótce podeszło do niej trzech tzw. uchodźców." - dla odmiany info z innego źródła... szkoda czasu na komentowanie lewackiej ułomności... :o
może to była jedyna okazja dla niej, aby ktoś ją bzyknął
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Poniosła konsekwencje swoich czynów. W epoce jaskiniowców taką mądrą kobietę pewnie coś by zeżarło, a teraz nie ma dzikich zwierząt, za to znajdują się dzicy ludzie. :)
sama jest imigrantką przecież to nie rodowita Niemka dlatego nie chciała kablować na swoich
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widać że imigranci są faktycznie zdesperowani...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Selin Gören to 24-letnia rzecznik organizacji Solid, młodzieżówki partii Lewica (Die Linke). Kobieta w styczniu tego roku wracając w nocy do swojego mieszkania w Mannheim (Badenia-Wirtembergia) zatrzymała się na placu zabaw dla dzieci, gdzie usiadła na huśtawce. Wkrótce podeszło do niej trzech tzw. uchodźców." - dla odmiany info z innego źródła... szkoda czasu na komentowanie lewackiej ułomności... :o
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
może to była jedyna okazja dla niej, aby ktoś ją bzyknął
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poniosła konsekwencje swoich czynów. W epoce jaskiniowców taką mądrą kobietę pewnie coś by zeżarło, a teraz nie ma dzikich zwierząt, za to znajdują się dzicy ludzie. :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane