Reklama
Reklama

Komentarze

5
T
Tymotek Wieśniak

Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi: - Panie, mam taki numer, że ludzie oszaleją! Będzie pan milionerem! Dyrektor na to: - Spadaj mi pan! Mam dobry program i nie potrzebuję żadnych nowych numerów. Facet: - Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam. Dyrektor: - No dobrze, mów pan, ale szybko. Facet: - Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku obwieszony balonami. Balonami z gównem. A na arenę wjeżdżają konie. Na każdym koniu amazonka. Z łukiem. I amazonki zaczynają galopować w koło. Unoszą łuki. Zaczynają strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe g

T
Tymotek Wieśniak

ówno spada na dół. Przebijają wszystkie. Na dole wszystko jest nim pokryte. Widzowie w gównie, arena w gównie, orkiestra w gównie, konie w gównie, amazonki w gównie... I wtedy wchodzę ja... Cały na biało.

P
Pablo93csw Łowca

nie ma to jak wrzucić zdjęcie z lat 90tych...

M
mirolek Wieśniak

Gó**o w błyszczącym dresie...

E
Eliach

Dokładnie. Ciekawe, co większość tu piszących w tamtych latach robiło?....

Reklama