Ślimaki zostały rybami, bo francuscy producenci wywalczyli dotacje. W podobny sposób marchewka została owocem, bo gdzieś tam robią z niej dżem. Prawdziwy problem tkwi w tym, że nasza administrqcja nie potrafi wykorzystać tych mechanizmów dla nas. No, ale tu trzeba mieć trochę praktyki w wykorzystaniu mechanizmów unijnych.
Ja bardzo przepraszam, a co unia ma do papierówek? Tyle chyba, że ma kilka programów wspierających regionalne odmiany, jabłek, wędlin i innych produktów. To, że producentom nie chce się, z różnych przyczyn, ich uprawiać/produkować to zupełnie inna sprawa/przyczyna.
Jabła,golonki, kiełbasy wędzone dymem, cukrownie... i wiele wiele innych
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U mnie jeszcze rosną papierówki , na dziko !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
też mam jedno drzewko :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A i ślimaki były sobą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ślimaki zostały rybami, bo francuscy producenci wywalczyli dotacje. W podobny sposób marchewka została owocem, bo gdzieś tam robią z niej dżem. Prawdziwy problem tkwi w tym, że nasza administrqcja nie potrafi wykorzystać tych mechanizmów dla nas. No, ale tu trzeba mieć trochę praktyki w wykorzystaniu mechanizmów unijnych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja bardzo przepraszam, a co unia ma do papierówek? Tyle chyba, że ma kilka programów wspierających regionalne odmiany, jabłek, wędlin i innych produktów. To, że producentom nie chce się, z różnych przyczyn, ich uprawiać/produkować to zupełnie inna sprawa/przyczyna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To znaczy że co,drzewa nam wytną?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane