W mediach społecznościowych króluje coś takiego jak body acceptance movement(ale znany raczej jako fat acceptance movement). Jest to grupa kaszalotów, która ubzdurała sobie, żeby z kalectwa zrobić coś w rodzaju dyskryminowanej mniejszości. Grubasy czują się dyskryminowani, bo ktoś zwyczajnie zaleca im aby schudnąć. Paranoja.
U nas w Hameryce grubaski nie mają tego problemu. Im kobieta jest grubsza i im bardziej sterczy jej brzuch, tym bardziej atrakcyjna jest w oczach faceta. Na chude imigrantki z Polski, to nawet żaden chłop nie chce spojrzeć...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Na koniec i tak wpierd*li pizze familijną popijając dwulitrową colą...
W mediach społecznościowych króluje coś takiego jak body acceptance movement(ale znany raczej jako fat acceptance movement). Jest to grupa kaszalotów, która ubzdurała sobie, żeby z kalectwa zrobić coś w rodzaju dyskryminowanej mniejszości. Grubasy czują się dyskryminowani, bo ktoś zwyczajnie zaleca im aby schudnąć. Paranoja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takim ludziom należy powiedzieć - schudnij to nie będziesz dyskryminowany.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo niech się więcej żali. Żal d**ę ściska :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U nas w Hameryce grubaski nie mają tego problemu. Im kobieta jest grubsza i im bardziej sterczy jej brzuch, tym bardziej atrakcyjna jest w oczach faceta. Na chude imigrantki z Polski, to nawet żaden chłop nie chce spojrzeć...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na koniec i tak wpierd*li pizze familijną popijając dwulitrową colą...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"To wina genów" a nie żarcia jak św***a
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane