Jeżeli ma downa, to ma problemy z hormonami, w większości przypadków do 30 roku życia tacy ludzie mają nadwagę, a po 30 roku wraz z zaburzeniami hormonów bardzo chudną, więc komentarz opopo...jest jak najbardziej buraczany, bo się nie zna, a gra eksperta.
Nie wiem czy to w Polsce czy za granicą. Moje dzieci dostają słodycze ale w ograniczonych ilościach. Piją zwykłą wodę a nie jakieś słodzone niby soki które w składzie nie mają owoców. W rodzinie to już prawie każdy na mnie krzywo patrzy bo to babcia, ciocia wujek itd jakieś cukiereczki przyniosą albo jakieś soczki w super kolorowych butelkach. Jak słyszę " dlaczego zabraniasz? to są jeszcze dzieci przecież muszą jeść żeby rosnąć" to mi się nóż w kieszeni otwiera. Nie wiem dlaczego wszystkim się wydaje że dziecko im bardziej najedzone tym szczęśliwsze. Dzieci rosną zdrowe wagę mają id
idealną i nie muszę się obawiać że córka gdy będzie miała naście lat bedzie wstydziła się wychodzić do szkoły bo jest spasiona. Zamiast uszczęśliwiać dziecko na siłę słodyczami może warto z nim spędzać więcej czasu ? Gwarantuje że będzie bardziej szcześliwe.
Sorry ale gruby MINUS.
Dziecko ewidentnie ma Zespół Downa, a w tym zespole otyłość jest jedną z cech charakterystycznych. Tzn. można z nią walczyć praktycznie głodząc dzieciaka.
WIOCHA dla dodającego zdjęcie.
Oczywiście wina genów, gmo i po/pisu w zależności od opcji politycznej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ona nie ma przypadkiem downa?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nawet jak ma to nie znaczy, że trzeba to dziecko paść jak świnię...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeżeli ma downa, to ma problemy z hormonami, w większości przypadków do 30 roku życia tacy ludzie mają nadwagę, a po 30 roku wraz z zaburzeniami hormonów bardzo chudną, więc komentarz opopo...jest jak najbardziej buraczany, bo się nie zna, a gra eksperta.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jest taka zasada " Nie przypierdalać się do dzieci " No chyba że wasze matki pukał arab.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziecku żałujecie? ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ona ma to w genach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziecko mc donalda
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem czy to w Polsce czy za granicą. Moje dzieci dostają słodycze ale w ograniczonych ilościach. Piją zwykłą wodę a nie jakieś słodzone niby soki które w składzie nie mają owoców. W rodzinie to już prawie każdy na mnie krzywo patrzy bo to babcia, ciocia wujek itd jakieś cukiereczki przyniosą albo jakieś soczki w super kolorowych butelkach. Jak słyszę " dlaczego zabraniasz? to są jeszcze dzieci przecież muszą jeść żeby rosnąć" to mi się nóż w kieszeni otwiera. Nie wiem dlaczego wszystkim się wydaje że dziecko im bardziej najedzone tym szczęśliwsze. Dzieci rosną zdrowe wagę mają id
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
idealną i nie muszę się obawiać że córka gdy będzie miała naście lat bedzie wstydziła się wychodzić do szkoły bo jest spasiona. Zamiast uszczęśliwiać dziecko na siłę słodyczami może warto z nim spędzać więcej czasu ? Gwarantuje że będzie bardziej szcześliwe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sorry ale gruby MINUS. Dziecko ewidentnie ma Zespół Downa, a w tym zespole otyłość jest jedną z cech charakterystycznych. Tzn. można z nią walczyć praktycznie głodząc dzieciaka. WIOCHA dla dodającego zdjęcie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapewne to wina tylko i wyłącznie genów a nie rodziców którzy pozwalają takie ś**ństwa wcinasz w dużych ilościach ale tak to geny :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Temu dziecku oprócz żarcia zostanie tylko skok z mostu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Błysnąłeś buraku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane