Byłem w Paryżu niedługo po zamachu na teatr gdzieś koło Moulin Rouge, widać było gdzie nie gdzie żołnierza. W żadnym razie nie odczuwało się jakiejś atmosfery strachu, nikt nie malował kredkami :) teraz coś się mogło pozmieniać, ale Paryż polecam każdemu. A ch.j to Cie może o w domu strzelić ;)
Oczywiscie ...el. Dla tego turystyka w Paryżu siadła , bo jest tak fajnie...bo sa strefy szariatu...... Oczywiscie w europie zachodniej nic sie nie zmieniło ...jest tak jak bylo albo ifajniej ...a w telewizji pokazują filmy i jakas propagandę ...
Francuski polityk Franck Guiot donosi, że w części Évry (miasteczka na południowych przedmieściach Paryża) są strefy, do których policja nie wchodzi z obawy przed atakiem, ponieważ politycy dążący do utrzymania spokoju społecznego zakazali policjantom używania broni, nawet w samoobronie. Gilles Demailly, socjalistyczny prezydent miasta Amiens, twierdzi, że „zakazaną strefą” jest dzielnica Fafet-Brossolette, gdzie nie można już zamówić pizzy lub domowej wizyty lekarza.
Nie mówię o przedmieściach Paryża, tylko o centrum oczywiście. Wiedziałem przed wyjazdem, że na peryferiach lepiej samochodu nie zostawiać, ale na c.uj turysta ma się tam zapuszczać?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Nigdy nie zapomnę, jak pod Wieżą uzbrojeni w FN-FAL żołnierze przeganiali grupki rodzinne ciapatych Alladynów w burkach. Paryż polecam, chyba najpiękniejsze miasto w Europie poza Barceloną, Dubrovnikiem i Edynburgiem.
Francuski polityk Franck Guiot donosi, że w części Évry (miasteczka na południowych przedmieściach Paryża) są strefy, do których policja nie wchodzi z obawy przed atakiem, ponieważ politycy dążący do utrzymania spokoju społecznego zakazali policjantom używania broni, nawet w samoobronie. Gilles Demailly, socjalistyczny prezydent miasta Amiens, twierdzi, że „zakazaną strefą” jest dzielnica Fafet-Brossolette, gdzie nie można już zamówić pizzy lub domowej wizyty lekarza.... Dzieki ci lewico za multikulti.. Za to ze we wlasnym kraju obywatel jest najniższa forma egzystencji...d
Żałuj, bo Paryż jest zayebisty
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Raczej bombowy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wystrzałowy!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Byłem w Paryżu niedługo po zamachu na teatr gdzieś koło Moulin Rouge, widać było gdzie nie gdzie żołnierza. W żadnym razie nie odczuwało się jakiejś atmosfery strachu, nikt nie malował kredkami :) teraz coś się mogło pozmieniać, ale Paryż polecam każdemu. A ch.j to Cie może o w domu strzelić ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiscie ...el.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiscie ...el. Dla tego turystyka w Paryżu siadła , bo jest tak fajnie...bo sa strefy szariatu...... Oczywiscie w europie zachodniej nic sie nie zmieniło ...jest tak jak bylo albo ifajniej ...a w telewizji pokazują filmy i jakas propagandę ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Francuski polityk Franck Guiot donosi, że w części Évry (miasteczka na południowych przedmieściach Paryża) są strefy, do których policja nie wchodzi z obawy przed atakiem, ponieważ politycy dążący do utrzymania spokoju społecznego zakazali policjantom używania broni, nawet w samoobronie. Gilles Demailly, socjalistyczny prezydent miasta Amiens, twierdzi, że „zakazaną strefą” jest dzielnica Fafet-Brossolette, gdzie nie można już zamówić pizzy lub domowej wizyty lekarza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie mówię o przedmieściach Paryża, tylko o centrum oczywiście. Wiedziałem przed wyjazdem, że na peryferiach lepiej samochodu nie zostawiać, ale na c.uj turysta ma się tam zapuszczać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nigdy nie zapomnę, jak pod Wieżą uzbrojeni w FN-FAL żołnierze przeganiali grupki rodzinne ciapatych Alladynów w burkach. Paryż polecam, chyba najpiękniejsze miasto w Europie poza Barceloną, Dubrovnikiem i Edynburgiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest ta świecka i doskonała Francja ktora sie tak podnieca marks:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Świecka mocno. Wow wow!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Francuski polityk Franck Guiot donosi, że w części Évry (miasteczka na południowych przedmieściach Paryża) są strefy, do których policja nie wchodzi z obawy przed atakiem, ponieważ politycy dążący do utrzymania spokoju społecznego zakazali policjantom używania broni, nawet w samoobronie. Gilles Demailly, socjalistyczny prezydent miasta Amiens, twierdzi, że „zakazaną strefą” jest dzielnica Fafet-Brossolette, gdzie nie można już zamówić pizzy lub domowej wizyty lekarza.... Dzieki ci lewico za multikulti.. Za to ze we wlasnym kraju obywatel jest najniższa forma egzystencji...d
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Spokojnie można jechać do krajów arabskich ! Większość terrorystów zamachowców jest już w Europie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane