Jak jest zwarcie to jest zwarcie i sie spali-racja ale czasem potrzeba wyciagnac moc i bezpieczniki nie pozwola na przeciazenie instalacji.30 lat temu watwoalo sie bezpieczniki bo wtedy nic nie bylo w sklepach.Nawet papieru toaletowego.Nawet w Rakietach ksiezycowych w chwili startu wszystkie zabezpieczenia byly zamykane na amen nie przez bezpiechniki zeby cos nie siadlo w momencie startu gdy wykorzystane jest ponad 100 % mocy nominalnej.
"Pińcet" amperów. Ale pamiętam UAZ'a. Bezpieczniki miały u góry dowinięty drucik o tym samym parametrze. Po zwarciu lub awarii można było bezpiecznik naprawić w drodze i być bezpiecznym. Wot technika !!!
Szybciej ta "furka" się spali niż bezpiecznik
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kiedyś to było na dziennym porządku,jak "watowane "bezpieczniki w domach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Auto naprawione u polskiego "specjalisty".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Spali się niech tylko coś zrobi zwarcie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak jest zwarcie to jest zwarcie i sie spali-racja ale czasem potrzeba wyciagnac moc i bezpieczniki nie pozwola na przeciazenie instalacji.30 lat temu watwoalo sie bezpieczniki bo wtedy nic nie bylo w sklepach.Nawet papieru toaletowego.Nawet w Rakietach ksiezycowych w chwili startu wszystkie zabezpieczenia byly zamykane na amen nie przez bezpiechniki zeby cos nie siadlo w momencie startu gdy wykorzystane jest ponad 100 % mocy nominalnej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Pińcet" amperów. Ale pamiętam UAZ'a. Bezpieczniki miały u góry dowinięty drucik o tym samym parametrze. Po zwarciu lub awarii można było bezpiecznik naprawić w drodze i być bezpiecznym. Wot technika !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane