To był całkiem fajny samochód. Prosty, tani w utrzymaniu, banalny w naprawach (o ile się coś zepsuło). Pałowałem takiego 10 lat i do 300kkm. Przez ten okres zepsuł się raz (!), i to z mojej winy - padła pompa paliwa jak leciałem na rezerwie (a właściwie na oparach).
Bardziej rzuca się w oczy "PO", wzbudza to we mnie znacznie większe kontrowersje...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lać paliwo i jeżdzic ... nie myślec o kole dwumasowym ( 6 tys.) czy hamulcach (1,2 k)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale teraz to "siepa". lepiej się zapożyczyć i kupić coś "kozackiego".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To był całkiem fajny samochód. Prosty, tani w utrzymaniu, banalny w naprawach (o ile się coś zepsuło). Pałowałem takiego 10 lat i do 300kkm. Przez ten okres zepsuł się raz (!), i to z mojej winy - padła pompa paliwa jak leciałem na rezerwie (a właściwie na oparach).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja daje plusa czyli łapka w dół bo kreatywność właściciela jest bezcenna
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane