Wczoraj widziałem panów budowlańców, robiących zakupy na śniadanko w pewnym markecie, obok którego powstaje nowy budynek. Jeden brał coś do jedzenia, trzech po 0,7 i po kilka piw. Zapytałem, czy ładnie to tak w pracy wódę łoić. Jeden odburknął tylko: "kim ty jesteś, że pytasz". Kierownikiem tej budowy, odpowiedziałem i kiwnąłem głową na widoczny z okien sklepu żuraw. Panowie zostawili swoje zakupy na taśmie i uciekli.
Wiosenek mam trzydzieści i parę, w dodatku pracuję w budownictwie, choć kierownikiem może jeszcze nie jestem, ale kiedyś, jak się dokształcę, zrobię uprawnienia odbioru. Większość większych budów obsługują podwykonawcy, oni mają swoich brygadzistów, ci są zależni od majstrów nad którymi stoi kierownik robót, tych może być nawet kilku. Główny kierownik, szef wszystkich szefów robolami się nie zajmuje, niektórzy z nich nawet nie chodzą po obiektach, szeregowi pracownicy ich nie kojarzą. No i nikt nie klaskał, kasjerka tylko się wk**w..., że zakupy na taśmie zostały. Amen!
Wczoraj widziałem panów budowlańców, robiących zakupy na śniadanko w pewnym markecie, obok którego powstaje nowy budynek. Jeden brał coś do jedzenia, trzech po 0,7 i po kilka piw. Zapytałem, czy ładnie to tak w pracy wódę łoić. Jeden odburknął tylko: "kim ty jesteś, że pytasz". Kierownikiem tej budowy, odpowiedziałem i kiwnąłem głową na widoczny z okien sklepu żuraw. Panowie zostawili swoje zakupy na taśmie i uciekli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem ile masz lat, ale błagam nie zmyślaj jak nie potrafisz :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A na końcu operator dźwigu klaskał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiosenek mam trzydzieści i parę, w dodatku pracuję w budownictwie, choć kierownikiem może jeszcze nie jestem, ale kiedyś, jak się dokształcę, zrobię uprawnienia odbioru. Większość większych budów obsługują podwykonawcy, oni mają swoich brygadzistów, ci są zależni od majstrów nad którymi stoi kierownik robót, tych może być nawet kilku. Główny kierownik, szef wszystkich szefów robolami się nie zajmuje, niektórzy z nich nawet nie chodzą po obiektach, szeregowi pracownicy ich nie kojarzą. No i nikt nie klaskał, kasjerka tylko się wk**w..., że zakupy na taśmie zostały. Amen!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co ty bierzesz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bylo w misiu , probuj dalej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"-Dwie? Nie, jedna, wozem jestem."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Typowy polski budowlaniec codziennie rano przed robotą...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiscie, to oszczerstwo, Polacy to abstynenci wszyscy na swiecie to wiedza... Wspanialy trzezwy polski narod PiSu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lodówka z tureckim piwem, w polskim sklepie? Niemożliwe! :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ma w Polsce zakładu żeby gazu nie waliły;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane