Patrzcie go, oto idzie ulicą
Niewidzialną z tłumem spięty kotwicą
Zamazany punkcik w wielkiej powodzi głów
Nie chce pytać nikogo o drogę
Serce bije mu jak dzwonek na trwogę
Niestrudzony badacz własnych pragnień i snów
Wielki mały człowiek
Zalękniony tak i dumny jak paw
Wielki mały człowiek
Prorok lepszych dni, niepewnych spraw
W opiece swej
Dobry Boże, ty go miej
Ty go w swej opiece miej
Ciężkie chmury kołują nad miastem
Życie nie smakuje tak, jak chleb z masłem
Dużo siły trzeba czasem, by zrobić krok
Ciągle gra się o wszystko i o nic
Mało szczęścia jest i tak dużo dłoni
Tyle trzeba odwagi na jeden skok
Wielki tak, mały tak
Prorok lepszych dni, niepewnych spraw
Patrzcie go, oto idzie ulicą Niewidzialną z tłumem spięty kotwicą Zamazany punkcik w wielkiej powodzi głów Nie chce pytać nikogo o drogę Serce bije mu jak dzwonek na trwogę Niestrudzony badacz własnych pragnień i snów Wielki mały człowiek Zalękniony tak i dumny jak paw Wielki mały człowiek Prorok lepszych dni, niepewnych spraw W opiece swej Dobry Boże, ty go miej Ty go w swej opiece miej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciężkie chmury kołują nad miastem Życie nie smakuje tak, jak chleb z masłem Dużo siły trzeba czasem, by zrobić krok Ciągle gra się o wszystko i o nic Mało szczęścia jest i tak dużo dłoni Tyle trzeba odwagi na jeden skok Wielki tak, mały tak Prorok lepszych dni, niepewnych spraw
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
AUTOR o sobie pisze.....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jaki ty ślepy i na dodatek głupi jesteś. Wyraźnie wstawka jest o małym karakanie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak wierzyć człowiekowi który w szkole nawet z Przysposobienia Obronnego miał dwóję!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widziałeś jego świadectwo? Jak upublicznisz to przyznam ci rację. Teraz wrzuć do netu swoje, zobaczymy ile lat kiblowałeś w oślej ławce tępy łosiu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane